vaud 14.06.07, 17:58 Niewinny bystender, czajnik moj ukochany oddal zycie za DziewMasz: Niziutki i obły czerwony i gładki niejednejś ty sprawcą przepysznej herbatki. cdn jak sie autorka wypłacze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: Epitafium dla czajnika 14.06.07, 18:20 Zadeklamujmy mu to na kublem czy workiem do recyklingu: www.wiersze.net.pl/Bialoszewski_Miron/3/Szare_eminencje_zachwytu/ Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela łączem się z Tobom w bólu, Fiori 14.06.07, 20:09 EPITAFIUM DLA POLEGŁEGO CZAJNIKA Czajniku! Herbat dałżeś mi bez liku Czerwony, uroczy Za tobą swe oczy Wypłaczę La kukaraczę Ci rzewnie zanucę I w swoje onuce Cię czule Otulę Bystender Taki twój jest end. Er- Ka nierychło I tak ci się zdychło I żal Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: łączem się z Tobom w bólu, Fiori 14.06.07, 20:28 niech spoczywa w pokoju :( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: łączem się z Tobom w bólu, pani Vaudko! 14.06.07, 21:50 czerwony czajnik wyjatkowo tym razem nie ja spalilam, tylko pani Vaudka. Zanosze wiec piesni zalobnej cd: O! Buliero czarowna! O! Buliero ty ksztaltna! Smutnym losem Fortuny Dziś spaliła Cię Vaudka! Lecz nie prózne Twych cierpien Na palniku zawrzenie! Pamiec o Twych zaletach W myslach naszych wspomnieniem... Chwil radosnych bez liku Dostarczylas z herabta! O Ty, Wielki Czajniku, Miej w opiece ją za to! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: łączem się z Tobom w bólu, pani Vaudko! 14.06.07, 21:52 Niech Cie cieplym Tea-Cosy Wielki Czajnik okryje... A wspomnienie o Tobie W naszych myslach wciąż żyje! Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki haiku 14.06.07, 21:55 zdradzony czajnik- może to tylko sowa przyczajona we mgle Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił się 15.06.07, 14:13 Fiorci, a nie Vaudce, to nie wiem :-/ Laczego, laczego? Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 15.06.07, 14:27 na sądzie ostatecznym uzyskasz wyczerpującą odpowiedź ;) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 15.06.07, 15:04 Bo juz nie raz rozne rzeczy udalo mi sie spalic, w tym i niejeden czajnik. W kazdym razie dziekuje za obzałowanie czajnika PaniVaudkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 15.06.07, 20:20 Czai sie w mroku czainik jak czarowny niezwyczainik. Czarna smuga dymu czyha i staje sie zgubą vodczynego czajnika. Cze. Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 15.06.07, 23:16 polzwolcie oddac czesc Honorowemu Dawcy Wrzatku! czuj para! Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 16.06.07, 05:02 wszystkim przybylym zalobnikom serdeczne dzieki. Tu chinskim zwyczajem ( czajnik w koncu chinska rzecz)rozdajeu pograzonym w nieutulonym zalu: po chusteczce na otarcie lez i po cukierku na oslode smutku. Vaudka z nadziejo szorujaca pogorzelca wieczorami.... Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 17.06.07, 08:45 ale co z dusza,Duszenko ? Czy uniosla sie w ostatniem mgnieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 18.06.07, 10:07 czajnik ni ma duszy, w przeciwieństwie do żelazka, Kanuku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 19.06.07, 16:05 Etam. EpiDaphnium, Renaultwacja ! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 19.06.07, 20:00 Oczywiscie, za ma bo przeciez zawsze mozna duszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 19.06.07, 20:09 ale duszkiem tak z gwinta? Znaczy z dzióbka? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 19.06.07, 21:32 a jak inaczej duszkiem jak nie z gwinta? Mozna jeszcze polac i bedzie dusz. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: ale laczego przeczytałam, że czajnik spalił s 20.06.07, 22:34 Dusz tylko w Duszanbe. Czajnik - martwe dusze. Z dziubkiem, bo to byl czajnik z kraju zurawia i czapli. Odpowiedz Link Zgłoś