Dodaj do ulubionych

Dla cyklistow

05.09.07, 17:12
Lepiej pozno, niz wcale, ale informuje, ze od 15. lipca, po dlugich
przygotowaniach ruszyl drugI we Francji (po Lyonie) system miejskich ulicznych
wypozyczalni rowerow, a do tego przygotowano tez isciezki rowerowe. Same
rowery zas sprowadzono z... Węgier.
www.velib.paris.fr/
pojawily sie tez skargi i zazalenia:
www.travelmail.co.uk/travel/Les-bicyclettes-de-Paris.html?article_id=28925
Delfin zostal zapalonym uzytkownikiem miejskich bicykli, choc twierdzi, ze
czasami system wypozyczania wariuje, to raz, a dwa, ze czasami brak pojazdow i
trudno liczyc na 100% na wypozyczalnie.
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Dla cyklistow 05.09.07, 18:34
      Cyklisci musza uwazac ,aby spodni nie zawalic ;-)
      a w takim np. Montrealu to jest siedemset kilometrow sciezek
      rowerowych.
      • millefiori Re: Dla cyklistow 05.09.07, 19:00
        Kiedy wyjezdzalam z Budy, bylo ponad 100 km. Planuja 500.
        www.budapestsun.com/cikk.php?id=15300
        • jan.kran Re: Dla cyklistow 05.09.07, 21:34
          W Oslo generalniej vak chodzi o infrastrukture to warunki do jazdy
          niezle.
          Tylko ciagle gory i doliny wiec odpadlam ... Przyzwyczajona jestem
          do bawarskiego jezdzenia po plaskim.
          Kran:)
          • olo53 Re: Dla cyklistow 05.09.07, 22:10
            W Krakowie zbudowali troche, natychmiast zostaly zamienione na parkingi dla
            samochodow:(
            • lira_korbowa Re: Dla cyklistow 05.09.07, 22:23
              No właśnie, Olo. Ostatnio zbudowano nową, wzdłuż oddanych w tych
              dniach do użytku torów "szybkiego" tramwaju.
              Ścieżka ma ładnie oznakowany koniec - zaś trafić na nią można, z
              dużą dozą determinacji przedzierając się przez chaszcze...
            • brezly Re: Dla cyklistow 06.09.07, 08:28
              Olo, musisz mnie wkurtego takimi informacjami!
              W Niemczech sobie poradzili. Kazdy samochodzik takiego aroganta byl posypywany
              ziarnem zboza. Ptaszki robily reszte.
              Kwa, pasy bym darl!
              • immanuela Pani Fiorciu 07.09.07, 16:46
                ale Pani to jakoś sobie nie mogę wyobrazić na rowerze. Pani mi pasuje wyłącznie
                do eleganckiego powozu, ze stangretem w białych, koniecznie, rękawiczkach, i w
                meloniku.
                • vaud Re: Pani Fiorciu 10.09.07, 05:19
                  bo pani jej pani Imciu nie widziala za kierownica . Kombinezon z
                  napisami wtedy nosi.
                  • millefiori Re: Pani Fiorciu 10.09.07, 13:31
                    Jeszcze mi pani jazdy z lotniska nie moze zapomniec?
                    • immanuela Re: Pani Fiorciu 10.09.07, 21:01
                      w kombinezonie? O matko jedyna! To co wtedy z sobolowymi ogonkami? Same uciekają?
                    • vaud Re: Pani Fiorciu 10.09.07, 22:53
                      millefiori napisała:

                      > Jeszcze mi pani jazdy z lotniska nie moze zapomniec?

                      -----> yhyhy! Zaimpresjonowala mnie pani na ament w pacierzu. Ogonki
                      wystawaly z bagaznika, pani Imciu.
                      • millefiori Re: Pani Fiorciu 11.09.07, 16:01
                        Eno, nawet nie zblizylysmy sie do rekordu trasy, pani Vaudko (19 minut od
                        wsiascia w auto w garazu do zahamowania pod glownym wejsciem Ferihegy 1).
                        A co do powiewajacych w trakcie sobolowych, pani Immanuelo: wyciagajac sluszne
                        wnioski z doswiadczen szala Isadory, zrzucam do jazdy. Czasami tez sobolowe
                        ogonki wraz z boa piszcza na kanapie w drugim rzedzie, albo zwisaja z oparcia
                        fotela kierowcy.
                        • immanuela Re: Pani Fiorciu 11.09.07, 16:46
                          A! Skoro zrzuca Pani te ogonki na czas jazdy, to ani chybi musi Pani kabrioletem
                          jeździć. To by mi nawet do Pani pasowało!
                          Pani Vaudko, a Pani to też te rejony co Pani Fiorcia?
                          • millefiori Re: Pani Fiorciu 11.09.07, 17:09
                            Ze wzgledow praktycznych, niestety, kabrioletu nie posiadam i nie pomykam. Z
                            paniou Vaudkou zbiegalysmy sie natomiast w roznych miejscach w czasie i przestrzeni.
                            • lira_korbowa Re: Pani Fiorciu 11.09.07, 17:27
                              A propos zbiegania w czasoprzestrzeni - wrzesień już. Podobno
                              przewidywane były jakieś zbiegnięcia, że tak sobie chrumknę.
                              • ewakurz Ze sie f trouce 11.09.07, 22:52
                                Naprawde? Kopiecie jakis worteks wielonogawkowy? Inspirujace...
                                Rozmarzylam sie nagle o wykopaniu Baluma z archiwow i wykopalix..
                                ech...

                                Kurz rozmazany.
                          • vaud Re: Pani Fiorciu 11.09.07, 22:58
                            A! Skoro zrzuca Pani te ogonki na czas jazdy, to ani chybi musi Pani
                            kabrioletem
                            jeździć. To by mi nawet do Pani pasowało!
                            Pani Vaudko, a Pani to też te rejony co Pani Fiorcia?

                            -----> ja bynajmniej za morzem. W okolicach Jurka W Krzakach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka