Dodaj do ulubionych

Pantalon przenosze

07.01.08, 10:36
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42178&w=73877430&a=73877430
W warunkach smsowo-kolejowych kiedys nam z Immcia cos takiego wyszlo:

Płynałem na swego przetwór do Peanu
Róż wkurza tę zielonosć i jak udka słodzi
Ród dali mąk umiejący, śrut kwiaty uwodzi
Pomijam kolorowe ostrogi butanu

Jeżozwierz wypada, idzie, rogi, nie tu Panu
Patrzę, bo niewiast szukam przodowniczek z Łodzi
Wydala, odwłok pyszczy, by w czółenkach chodził
Ot, wyszedł swetr, odeszła palma Amsterdamu

Bójmy, kaj licho…

Ciągu dalszego brak. Prosiemy dorobic.




Obserwuj wątek
    • zielonamysz Re: Pantalon przenosze 07.01.08, 13:15
      No tu bym sie musiala skupic a na razie to niewy konalne. Moze jutro?
      Konajac napisze.
    • hizsna Re: Pantalon przenosze 08.01.08, 00:15
      Bójmy, kaj licho, dorobić trza i pół rękawa,
      z nici, co spruły się wczera z ogona pawia.
      A nie dzisiaj, niech mnie nikt nie namawia,
      przestwory wychynęły z oczka lewego do prawa.
    • hizsna Re: Pantalon przenosze 08.01.08, 01:00
      W Naprawie, gdzie grypa ostro sobie poczynała,
      Amsterdama nie uwidisz i nie dotkniesz tamoj ty.
      Jeżozwierza mysz zielona namówiła, przekonała.
      No i kto pomidora z żabą zje? Powiesz, może my?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka