georg.bilans
02.03.08, 13:58
Wądrując wśród zgiełku "Kultury" natknąłem się na post, gdzie autor poszukuje
obrazów Moskwy "w miarę znanego malarza który malował Moskwę
np. tak jak Canaletto malował Warszawę".
Mili dobrodzieje, Canaletto malował Wenecję, Londyn ale nie malował Warszawy.
Warszawę malował jego siostrzeniec Belotto, który przywłaszczał sobie nazwisko
wuja, by otworzyć wrota sławy.
Canaletto jest zdrobnieniem od nazwiska Canal gdyż sam Canaletto był synem
malarza. Kosekwentnie zatem Belotto możemy najwyżej nazywać Canalettino. Tak,
tak...