Dodaj do ulubionych

Belotto vel Canalettto

02.03.08, 13:58
Wądrując wśród zgiełku "Kultury" natknąłem się na post, gdzie autor poszukuje
obrazów Moskwy "w miarę znanego malarza który malował Moskwę
np. tak jak Canaletto malował Warszawę".
Mili dobrodzieje, Canaletto malował Wenecję, Londyn ale nie malował Warszawy.
Warszawę malował jego siostrzeniec Belotto, który przywłaszczał sobie nazwisko
wuja, by otworzyć wrota sławy.
Canaletto jest zdrobnieniem od nazwiska Canal gdyż sam Canaletto był synem
malarza. Kosekwentnie zatem Belotto możemy najwyżej nazywać Canalettino. Tak,
tak...
Obserwuj wątek
    • melinda_k Re: Belotto vel Canalettto 02.03.08, 15:38
      Bellotto w Polsce jest nazywanym Canaletto, a faktycznego Canaletto określa się
      Canal. Widocznie trudne było do zaakceptowania, że nabrano się na człowieka o
      mętnej szczerości i dopasowano do tego rzeczywistość. Bądź co bądź namalował
      wiele pięknych obrazów.
      • georg.bilans Re: Belotto vel Canalettto 04.03.08, 07:20
        Tak, dobrodziejko, malował znakomicie. Ale się podszywał i to pozostawia lekki
        cień wstydu. Bellotto mu było, tak, tak...
        • melinda_k Re: Belotto vel Canalettto 04.03.08, 08:25
          No, w tym wypadku można stwierdzić, że chlubę wujowi przyniósł, nie wstyd.
          Co powiedzieć zaś o malarzach miernych, groteskowych, podszywających się pod
          tych wybitnieszych. Ci niosą tylko wstyd, niesmak i irytację - niczym pluskwy.
          • georg.bilans Re: Belotto vel Canalettto 04.03.08, 08:56
            Ohoho, dobrodziejko! Mocne słowo "pluskwy" ale jakże prawdziwe. Tak, tak...
            Plamią świętą pamięć. Żerują na tych, którzy dwa metry pod ziemią i nie mają
            okazji już bronić honoru i racji.
            To tchórzostwo, dobrodziejko, plugastwo! Tak, tak... święta racja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka