02.09.08, 11:27
Już się martwiłam, że p.Brezly nowy rower testował ekstremalnie, bo go od
czasu słomianego wdowieństwa w Hali nie widziałam. Nie widziałam też wiele
innych osób, ale jak to w dobrym kryminale, porucznik Colombo zaczyna
interesować się tym, co zakłóciło codzienny rytuał.
Pan Olo np, bywa tu sporadycznie i o porach nieprzewidywalnych,
Koralik jak meteor, pojawił się i zniknął, p.Mysza i p.Fioli rano wpadają i na
cały dzień potem znikają.
Ale p.Brezly? to nie wiadomo co Musię stało. Bo na swym blogu

polishizna.blox.pl/html
przecież daje znaki życia.

Co by to nie było, nie jest to najlepsze dla Hali.

Hal! moje nowe pozdrowienie, teraz wpadło mi do głowy.
Obserwuj wątek
    • azmb Re: Ojej 02.09.08, 12:05
      Hal, hal :) może nawet haldziew?
      • brezly Re: Ojej 02.09.08, 19:49
        Haldziew!

        Miotalo mna rodzinno-instalacyjnie, jako poddrecznym ekspertem od laczenia
        elemntow drewnianych. Tam TV.pl a zapomniec sie balem. Juzem jest, niekorzysc
        DziewMaszu za wlasna bym uznal, wszak.
        • kocia_noga Re: Ojej 02.09.08, 19:57
          dziewmasz jakoś tak obleśnie.
          • greta.garbon Re: Ojej 02.09.08, 20:18
            No to po grafomańsku, uspokoiło się moje rozdygotane serce.
            W części się uspokoiło, bo muszę postąpić tak albo siak. Na rozdrożu, jestem. Tę
            noc licząc, jeszcze trzy bezsenne będę miała. Nie wiem też, czy dużo mam do
            stracenia, bo to w niebliskiej przyszłości okaże się.
            Boję się nawet zagrać w orła i resztę, zawsze jednak jakoś to będzie.
            • jan.kran Re: Ojej 06.09.08, 14:08
              Ojej , a ja wcale nie wiedzialam ze Pan Brezly ma bloga ...
              Milo:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka