Dodaj do ulubionych

Tytuly znaczace

10.11.08, 19:27
www.profident.pl/pulpfiction.html
PS. Dzieki, Is., cieple ajlowju cie ja.
Obserwuj wątek
    • ostatni_koralik Tytuly znaczace ? 10.11.08, 20:20
      czy pan, panie Brez jest zainteresowany endodontycznym zagadnieniem
      że takie tytuły są dla Pana znaczące?
      bo ja przyznam szczerze,
      że dentystów nie kocham i za nimi nie tęsknię

      czy może, sama w sobie, nazwa/tytuł Pana intryguje i na wątkowy wpis
      zasługuje
      • brezly Re: Tytuly znaczace ? 10.11.08, 20:26
        Koraliku, wytlumaczenie jest proste. Dochodze daremnie zwiazku miedzy endodoncja
        (czymkolwiek by byla, stomatologiczna owa) a tytulem "Pulp Fiction". Ze co,
        mianowicie? Ze bez endodoncji to jakas "fikcja pulpy" w otworze gebowym czy co
        mianowicie? :-)
        • ostatni_koralik Re: Tytuly znaczace ? 10.11.08, 20:44

          pan chyba nigdy jeszcze nie stracił zęba, panie Brez
          • ostatni_koralik Re: Tytuly znaczace ? 10.11.08, 20:48

            aha - "pulpa" w znaczeniu "półprzetwór" i fikcyjny bo zastępujący
            miękką część zęba
            • brezly Re: Tytuly znaczace ? 11.11.08, 09:00
              Stracil:-((
              Ale moze to inne skojarzenie. W tym "Pulp Fiction" byla psotac takiego co sie
              przedstawial jako "rozwiazywacz problemow", jak pomne. Moze to w te strone?
              • ostatni_koralik Re: Tytuly znaczace ? 11.11.08, 13:11

                może w te a może w inną:)
                a "rozwiązywacz problemów" cytował biblie w najmniej oczekiwanych
                momentach,
                zrobiłam teścik sprawdzający czy znaczenie jakieś i skojarzenia
                wywołuje, ten tytuł Twój znaczący,
                jedna znajoma duszyczka powiedziała,
                że owszem tą papkę - filmik oglądała,
                a druga duszyczka, pamięta jakiś zespół śpiewający pod tym tytułem
                znaczącym
                co do filmu, to Tarantino, chyba na początku też wyjaśnia co pulpa
                znaczy,
                ścieżki skojarzeń różne są, tak
                i nie zawsze te same tytuły bywają dla wszystkich znaczące,
                czasem mogą być zupełnie milczące
                - czyli nie znaczyć nic


                a zęby, patrząc z każdej strony, się stworzycielowi nie udały, O!
                • brezly Re: Tytuly znaczace ? 11.11.08, 13:17
                  ostatni_koralik napisał:

                  > a zęby, patrząc z każdej strony, się stworzycielowi nie udały, O!

                  Żebysz to tylko zęby....
                  Cześć, Koraliku
                  • ostatni_koralik Re: Tytuly znaczace ? 11.11.08, 14:12

                    Cześć panie Brez:)

                    skrzydeł nam też nie dał
                    a jednak chcemy go oszukać i latać wysoko?


                    pl.youtube.com/watch?v=9aD4LPdlL44
                • koza.podkuta Ech, Koraliku 11.11.08, 13:53
                  w tym filmiku...
                  jest np.taka scenka.
                  Travolta jedzie nocą po dziewczynę.
                  Jedzie po zgrzaniu pierwej, towaru prima sort.
                  I to, w jakim on jedzie stanie ekstazy
                  maluje się na jego twarzy.

                  Otóż na taki stan, bodaj raz w miesiącu.
                  to byłabym w stanie:
                  nie jeść
                  nie spać
                  tyrać jak wół,
                  traktowana być jak do roboty muł,
                  byle chociaż raz w miesiącu, jak Travolta, zbliżać się ku słońcu.

                  • brezly Re: Ech, Koraliku 11.11.08, 13:57
                    koza.podkuta napisała:


                    > Jedzie po zgrzaniu pierwej, towaru prima sort.

                    W sensie że po narkotykach czy po seksie, bo sceny nie pomnę, Kozo? :-)
                    • koza.podkuta Re: Ech, Koraliku 11.11.08, 14:00
                      po narkotykach.
                      Ale nie to ma znaczenie.
                      Sięgnąć po narkotyk przecież łatwo
                      i nie jest to dla mnie marzeniem.
                      • brezly Re: Ech, Koraliku 11.11.08, 14:04
                        Ja sprawdzam swoja komunikacje we wspolczesnej polszczyznie. Dzieki.

                        Meritum postu koziego do mnie dociera, o odmienne stany swiadomosci idzie.
                        • koza.podkuta Re: Ech, Koraliku 11.11.08, 14:13
                          O to idzie.
                          A na Brezlową prowokację już reagować nie będę.
                          Kolega.
                          Dwa fakultety.
                          Opowiada:
                          <zatrzymałem się swym Mercem i podchodzi do mnie dziewczyna mówiąc
                          - przewieziesz mnie?
                          - takiego towaru to nawet do bagażnika bym nie wziął.>
                          • brezly Re: Ech, Koraliku 11.11.08, 14:14
                            Jakom prowokacjem, jakom prowokacjem. Naprawde nie wiedzialem, no! :-DD
                            • ostatni_koralik Witam i Kozę Miłą:) 11.11.08, 14:25

                              zostawiłam stronę w punkcie przed obiadowym:)
                              po kapuście czerwonej, wróciłam
                              jej, znaczy strony, nie odświeżyłam,
                              no i nie zauważyłam,
                              że rozmowa na Travolty tory poszła:)
                              znaczy na emocje malowane na twarzy

                              • koza.podkuta Re: Witam i Kozę Miłą:) 11.11.08, 15:10
                                nenenenene malowane.
                                Przeżywane.

                                Witaj Koraliku:)
                                • ostatni_koralik Re: Witam i Kozę Miłą:) 11.11.08, 15:47

                                  właśnie, bez przeżywania i poznania uczuć czy emocji towarzyszących
                                  ich powstaniu
                                  trudno odczytać nam prawidłowo znaczenie/symbolikę obrazu czy tytułu
                                  muszę odszukać płytę z tym filmem i obejrzeć go raz jeszcze, żeby
                                  przypomnieć sobie wyraz twarzy symbolizującej moment sięgania
                                  słońca…
                                  Travolta bardziej podobał mnie się jako Anioł w jednym filmie, nie
                                  pamiętam już tytułu tego filmu, ale grał tam Anioła, który palił
                                  cygara:)
        • koza.podkuta Re: Tytuly znaczace ? 10.11.08, 20:46
          Tytuł znaczący na tę chwile?

          "Quantum of Solace"

          bije wszystkie inne na łeb na szyję...;)

          Zszedł już na ziemię, gadżety są, ale za pięć lat np. już po ulicach pałętać się
          mogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka