Dodaj do ulubionych

Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic?

19.11.03, 14:44

Kasza manna ugotowana na gesto, tak, ze nie spadala z talerza, nawet gdy sie
go odworcilo do gory dnem , polana sokiem malinowym z malin z ogrodu... mniam
mniam mniam.
zawsze polaczone to bylo z zabawą "drązenia" obrazkow łyzka w tejze mannie.
Obserwuj wątek
    • awee Re: Ulubione dania z dziecinstwa... 19.11.03, 15:14

      Na pierwszym miejscu pierogi

      / ....i tak mi zostało ;) /
      • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa... 19.11.03, 16:18
        Ale z mięsem czy z owocami, ruskie, czy leniwe?
        • irysek1 Re: Ulubione dania z dziecinstwa... 19.11.03, 16:21
          bo istotą pieroga jest jego wnetrze ( "psyche") a nie sukienka ( "physis"),
          wiec przyslowie: jak cie widza tak cie piszą w przypadku pierogow nie sprawdza
          sie zupelnie:)))))
          • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa... 19.11.03, 16:27
            irysek1 napisała:

            > bo istotą pieroga jest jego wnetrze ( "psyche") a nie sukienka ( "physis"),
            > wiec przyslowie: jak cie widza tak cie piszą w przypadku pierogow nie
            sprawdza
            > sie zupelnie:)))))


            Oczywiście. Weźmy taką rzodkiewkę. Powierzchowność ma czerwoną, ale w głębi
            jest biała...
            • aand Re: Ulubione dania z dziecinstwa... 19.11.03, 17:57
              ralston napisał:


              > Oczywiście. Weźmy taką rzodkiewkę. Powierzchowność ma czerwoną, ale w głębi
              > jest biała...

              Tak, albo weżmy pietruszkę. Jedyne co jej widać w naturalnym środowisku to, za
              przeproszeniem nać...
        • awee pierogi.... 19.11.03, 21:32
          ralston napisał:

          > Ale z mięsem czy z owocami, ruskie, czy leniwe?

          Ha! Są jeszcze pierogi z kapustą i grzybami, z grzybami, z serem pikantne,
          z serem na słodko, z kaszą gryczaną....

          A mówiąc poważnie to pierogi ruskie.
    • freewolf Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 19.11.03, 19:10
      irysek1 napisała:

      > Kasza manna ugotowana na gesto, tak, ze nie spadala z talerza, nawet gdy sie
      > go odworcilo do gory dnem , polana sokiem malinowym z malin z ogrodu...
      > mniam mniam mniam.
      > zawsze polaczone to bylo z zabawą "drązenia" obrazkow łyzka w tejze mannie.

      Czy myśmy nie wychowywali się razem?
      Totalne deja vi.
      Boże, jak ja dawno tego nie jadłem.
      I jak za tym tęsknię.
      Jak dorwę dobre maliny - pójdzie na pierwszy ogień.
    • ormond Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 19.11.03, 21:52
      irysek1 napisała:

      >
      > Kasza manna ugotowana na gesto, tak, ze nie spadala z talerza, nawet gdy sie
      > go odworcilo do gory dnem , polana sokiem malinowym z malin z ogrodu... mniam
      > mniam mniam.
      > zawsze polaczone to bylo z zabawą "drązenia" obrazkow łyzka w tejze mannie.
      >

      A mnie to danie przypomina stolowke szkolna, a takze posilki serwowane na
      koloniach letnich na ktore wyjezdzalem co roku. Musze jednak powiedziec, ze nie
      sa to najmilsze wspomnienia z dziecinstwa.
    • silvanca Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 19.11.03, 22:00
      trudno to nazwac daniem ale.. z opowiadan znam historie jak siedzialam na
      trawniku i zajadalam biedronki.. :-) mruczac przy tym.. bo w ogole jak mi cos
      smakowalo to mruczalam :D
      • aand Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 19.11.03, 22:55
        silvanca napisała:

        > trudno to nazwac daniem ale.. z opowiadan znam historie jak siedzialam na
        > trawniku i zajadalam biedronki.. :-) mruczac przy tym.. bo w ogole jak mi cos
        > smakowalo to mruczalam :D

        A obecnie? :) To znaczy nie pytam się o biedronki tylko o mruczenie... ;)
        • silvanca Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 20.11.03, 22:40
          zdarza mi sie ale juz nie przy jedzeniu.. :D

          aand napisał:

          > A obecnie? :) To znaczy nie pytam się o biedronki tylko o mruczenie... ;)
          >
          >
    • ormond Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 19.11.03, 22:10
      Nie wiem czy to mozna nazwac "daniem", ale pamietam cos takiego,
      co "przyrzadzalem" sam jak tylko potrafie siegnac pamiecia: polewalo sie kromke
      chleba woda i posypywalo cukrem. Z tym daniem w reku wybiegalo sie natychmiast
      na podworko aby kontynuowac zabawe. Mozna tez bylo polac kromke chleba
      smietana, ale wtedy posypywalo sie ja sola.
      • all2 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 19.11.03, 22:59
        Ze śmietaną i cukrem też było. I z masłem i cukrem.
      • oka4 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 20.11.03, 07:08
        Ormond - zarowno mieszane uczucia wzgledem kaszy, jak i przygotowywana na
        szybciora kanapka ze smietana i cukrem - to rowniez obrazki z mojego
        dziecinstwa.
      • ukryta Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 20.11.03, 12:40
        z truskawkami i cukrem, na podkładzie z masla oczywiście. kanapka mocno sezonowa.

        i zawsze frytki wynoszone na podworko w torebce. nasza matka była wyrozumiała... jakże nam tego inne dzieciaki zazdrościły!!

        i naleśniki. na słodko ale inne też. przy czwórce dzieciaków i idei otwartego domu mamcia je robiła na dwie patelnie i szło to w setki. z domowymi dżemikami.... mniam
        • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 20.11.03, 12:45
          To mi przypomniało kanapki robione przez moją Babcię. Na chrupiącym, świeżym
          chlebku z masłem - gruba warstwa truskawkowego dżemu własnej roboty. Nikt nie
          umiał robić takich dżemów jak Ona...
          • aand Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 20.11.03, 16:55
            A ja w dzieciństwie nic nie lubiłem jeść. Teraz nadrabiam z nawiązką... :)
            • saunne Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 20.11.03, 22:49
              Naleśniki mojej babci (na piecu kaflowym) z truskawkami wprost z ogródka. O
              Boże jakie to smaczne i niepowtarzalne!!!
            • habitus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:19
              A gdzie ukrywasz tę nawiązkę!!!!!!! Rozkłada się na całą długość człowieka, czy
              co?
              • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:35
                Na tej długości ma się gdzie rozkładać. Wiem z doświadczenia. Po dziesięciu
                latach małżeństwa jestem starszy o dziesięć kilo. :)))
                • habitus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:40
                  ralston napisał:

                  > Na tej długości ma się gdzie rozkładać. Wiem z doświadczenia. Po dziesięciu
                  > latach małżeństwa jestem starszy o dziesięć kilo. :)))
                  Kilo na rok. Po 30 latach trzeba będzie wzmocnić strop :))))) Jeżeli zachowasz
                  dotychczasowe tempo. Bo jak włączysz turbo...
                  • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:41
                    habitus napisała:

                    > ralston napisał:
                    >
                    > > Na tej długości ma się gdzie rozkładać. Wiem z doświadczenia. Po dziesięci
                    > u
                    > > latach małżeństwa jestem starszy o dziesięć kilo. :)))
                    > Kilo na rok. Po 30 latach trzeba będzie wzmocnić strop :))))) Jeżeli
                    zachowasz
                    > dotychczasowe tempo. Bo jak włączysz turbo...
                    >


                    Nie kończ...
    • anahella Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:11
      Nalesniki z dzemem i racuchy z jablkiem!
    • maurus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:48
      Co do pierogów, to najlepsze na świecie są z soczewicą. Robi je moja mama. Ktoś
      próbował?
      • habitus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:50
        Maurus, to chyba specjał siedlecki. Mam rację?
      • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 22:50
        maurus napisał:

        > Co do pierogów, to najlepsze na świecie są z soczewicą. Robi je moja mama.
        Ktoś
        >
        > próbował?


        Zawsze mi się wydawało, że pierogi z soczewicą, to lubelskie raczej niż
        białostockie danie. Te które jadłem niespecjalnie mi smakowały. Ale pewnie te
        od Mamy, to zupełnie inna bajka...
        • maurus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 23:23
          Nic w życiu nie będzie już tak smakować jak te pierogi z soczewicą od Mamy.
          Zresztą nie tylko pierogi z soczewicą. Jest wiele innych specjałów z
          dzieciństwa, o których nie sposób zapomnieć. Znacie parzaki?
          Co do umiejscowienia geograficznego, to Mama pochodzi z pomiędzy Siedlec i
          Lublina (jenak bliżej Siedlec).
          • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 23:32
            Parzaki są REWELACYJNE!
            • maurus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 23:35
              Mój syn też tak twierdzi. Dla niego nauczyłem się je robić.
              • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 21.11.03, 23:51
                Co prawda to nie to samo, co własnej roboty, ale w niektórych hipermarketach
                można kupić takie parzaki do podgrzania w mikrofalówce. Wystarczy tylko dodać
                śmietanę z cynamonem i cukrem i też dadzą się zjeść :)
                • maurus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 00:01
                  A czy są aby z nadzieniem z białego sera (vel twaogu)?
                  Radzę jednak spróbować domowej roboty. To bardzo proste. Wystarczy raz
                  spróbować, a nigdy więcej nie kupisz parzaków w supermarkecie.
                  • oka4 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 04:07
                    Poprosimy o przepis na parzaki, (choc nie mam pojecia co to takiego).
                    • all2 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 11:24
                      oka4 napisała:

                      > Poprosimy o przepis na parzaki, (choc nie mam pojecia co to takiego).

                      Zdaje się że robi się takie samo ciasto jak na pączki, tylko zamiast smażyć,
                      gotuje się na parze. Ale nie dam sobie ręki uciąć.
                      • anahella No wlasnie: czy parzaki to: 22.11.03, 11:33
                        drozdzowe buleczki robione na parze? MOja mama robila je na slodko nadziewala
                        albo jagodami albo truskawkami i jadlo sie je na zimno. Mama pochodzila z
                        okolic Wegrowa - to na trasie na Terespol. Ona i rodzina ze stron mamy nazywali
                        to parowancami.

                        Natomiast jakie bylo moje zdziwienie, gdy kiedys w restauracji w Poznaniu
                        zamowilam pyzy a dostalam... wlasnie takie parowance nadziewane miesem i polane
                        sosem pieczarkowym. Pierwszy raz w zyciu jadlam je na cieplo i nie na slodko i
                        bylo bardzo smaczne. Omawialam kwestie nazwy tego dania pare lat pozniej z
                        kolega z Wielkopolski i twierdzil ze u nich wlasnie to nazywa sie pyzami.
                        • all2 Re: No wlasnie: czy parzaki to: 22.11.03, 11:39
                          To jak się nazywają w Poznaniu pyzy?
                          • awee Poznańskie nazwy.... 22.11.03, 15:07
                            all2 napisała:

                            > To jak się nazywają w Poznaniu pyzy?


                            pyzy poznańskie to ponoć kluchy na łachu :) a placki ziemniaczane to plyndze

                      • ralston Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 14:49
                        all2 napisała:

                        > oka4 napisała:
                        >
                        > > Poprosimy o przepis na parzaki, (choc nie mam pojecia co to takiego).
                        >
                        > Zdaje się że robi się takie samo ciasto jak na pączki, tylko zamiast smażyć,
                        > gotuje się na parze. Ale nie dam sobie ręki uciąć.
                        >

                        I słusznie, bowiem przy gotowaniu parzaków rąk się nie ucina, tylko oparza.
                        Moja mama kiedyś doznała fatalnego poparzenia drugiego stopnia podczas
                        zdejmowania miski, która przykrywała garnek z ułożonymi na gazie parzakami.
                        U mnie jadało się je bez żadnego nadzienia. Tylko polewało się takie jeszcze
                        ciepłe słodką śmietaną. Najlepiej z dodatkiem cynamonu. No pycha po prostu...
                        Mmmmm....
            • all2 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 11:22
              ralston napisał:

              > Parzaki są REWELACYJNE!

              O, właśnie! Zastanawiałam się jak to nazwać, żeby było wiadomo o co chodzi.
              Słyszałam jeszcze: parowańce, pączki na parze, pampuchy - to ostatnie podoba mi
              się najbardziej :) Moja babcia też to robiła. Te z supermarketów są gniotowate
              i nie umywają się do prawdziwych.
              Z dzieciństwa jeszcze knedle z truskawkami albo śliwkami, rzecz jasna ze
              śmietaną i cukrem. Oraz galaretka z puszki z mielonką - o tę galaretkę zawsze
              była bitwa w domu :))
              • maurus Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 12:15
                Wracając do parzaków, parowańców, pampuchów, parowców(!), czy jak to jeszcze
                można nazwać, najlepsze są oczywiście mojej mamy. Robi je na słodko z
                nadzieniem serowym. Polane śmietaną z cukrem smakują bosko. Móje się nie
                umywają, a tych sklepowych nie próbowałem i chyba się nie skuszę.
                • habitus Maurus - przepis podaj!!! 22.11.03, 14:04
                  Mógłbyś???
                  • chatka_ Re: Moim ulubionym... 22.11.03, 17:06
                    (Osoby o slabych nerwach proszone sa o wylaczenie monitorow :)

                    Moim ulubionym daniem w dziecinstwie byly gotowane swinskie ogonki...z
                    musztarda, i tatą ;)
                    • poziomk Re: Moim ulubionym... 22.11.03, 19:47
                      chatka_ napisała:

                      > i tatą ;)
                      ???
                      LUDOŻERCA??? !!!
                      • chatka_ Re: Moim ulubionym... 23.11.03, 13:33
                        poziomk napisał:

                        > chatka_ napisała:
                        >
                        > > i tatą ;)
                        > ???
                        > LUDOŻERCA??? !!!

                        Skonczylm juz z tym, teraz wole poziomki :) Witaj, jak tam przygoda z Warszawa,
                        trwa?
              • benia30 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 09.12.04, 22:13
                all2 napisała:

                > ralston napisał:
                >
                > > Parzaki są REWELACYJNE!
                >
                > O, właśnie! Zastanawiałam się jak to nazwać, żeby było wiadomo o co chodzi.
                > Słyszałam jeszcze: parowańce, pączki na parze, pampuchy - to ostatnie podoba
                mi
                >
                > się najbardziej :)

                Na Śląsku nazywa się to BUCHTY czyli kluski na parze. Ciepłe buchty polewa się
                specjalnie przygotowaną masą makową. Pychotka... Najlepsze buchty robi moja
                teściowa, do której nie pałam wielką miłością, ale do jej buchtów, jak
                najbardziej :-))
                • ogabignac Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 09.12.04, 23:05
                  Beniu - uwielbiam pampuchy.
                  Jadlem je w Poznaniu jako danie glowne - z pieczarkami albo jako deser w sosie
                  waniliowym. Pychotka.
    • poziomk Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 22.11.03, 19:46
      Przedszkole lata 72-75(6)
      Kasza manna polana sokiem, śniadanie dzień w dzień..... a z radia sączyła się
      muzyczka Karel`a Gott`a
      po kolacji obowiązkowo Kogiel Mogiel
    • all2 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 23.11.04, 12:29
      up
      • karokaro Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 23.11.04, 14:09
        Kanapka - chleb, masło, pomidor, cukier lub chleb, masło, pasztet, musztarda i
        cukier - dzieki Bogu wyrosłam z tego, to był sezon na takie wybryki, gdy to
        zaczynałam jeść mama wychodziła z kuchni :-)))

        Stołówkowe wspomnienie zupy "nic" z takimi białkowymi bąblami na powierzchni.

        Od zawsze zrazy, zupa ogórkowa i pomidorowa (z domowego przecieru) :-))))

        K.

    • alex.4 Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 10.12.04, 11:33
      zupa pomidorowa z makaronem i barszcz czerwony z ziemniakami (gotowanymi)
    • juliettamasina Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 10.12.04, 21:27
      w dzieciństwie nie lubiłam jeść, przyjmowanie pokarmów uważałam za wyjątkową
      torturę, stosowaną przez dorosłych.
      Tylko babcia umiała wyczarować coś, co mi smakowało, czyli pomidorową z
      ryżem :)
      Aha, lubiłam cukierki, ale były na kartki, więc tak jakby ich nie było.
      • chatka_ Re: Ulubione dania z dziecinstwa...był ten topic? 03.03.05, 14:13
        Babka ziemniaczana prawie co niedziela, o 7 trzeba sie bylo zrywac zeby zjesc
        goraca, wyobrazacie sobie o ktorej musial wstac tato, zeby ja zrobic?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka