Dodaj do ulubionych

Rok życia.

08.09.09, 21:53
Powiedzmy masz taką sytuację. Idziesz do lekarza ten patrzy na duży
biały arkusz papieru spięty szarym metalowym spinaczem zapisany
danymi z ostatnich długich i męczących badań. Kiwa głową, drapie się
w brodę i w końcu mówi łamliwym głosem:"Jest żle." Ty zdumiony
pytasz co dalej? "Dalej, to tylko rok, a później śmierć."

No wiec wiesz,że już niewielo ci zostało z tego życia.
I jak żyjesz wtedy?
Zyjesz jak poprzednio?
Czy zaczynasz cenić każdy dzień...jako bezcenny, którego nikt ci już
nie zwróci.A może jeszcze inaczej?
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Rok życia. 08.09.09, 21:59
      Zmarnowalem juz duzo wiecej niz 1 rok zycia, wiec nie widze tutaj
      specjalnej ekscytacji.Dodam jeszcze, ze skoro bez takiej wiedzy nic
      nie robilismy w kierunku odmiany, widac, ze tak nam bylo najlepiej.

      Co innego gdyby mi ktos powiedzial, ze zostalo mi 300 lat zycia,
      wowczas bym sie wzial do roboty, aby zarobic na starosc, no i tutaj to
      by sie oplacalo inwestowac, plony byly by dlugie bowiem i warte
      zachodu :@))
      • by_witch Re: Rok życia. 08.09.09, 22:05
        Ja naprawilabym moje wszyskie bledy.
        Mniej bym pracowala dla siebie, wiecej czasu dalabym dzieciom i
        rodzinie.
        Wybaczylabym moim 'wrogom', a oni moze i mi:=)
        Mysle ze w tym otarciu sie o bliska smierc zaczyna cos w glowie
        ludziom ukladac.
        • jan_stereo Re: Rok życia. 08.09.09, 22:13
          Tak, a po tym roku lekarz by Ci powiedzial, ze jednak zostalo Ci 40
          lat zycia, wowczas narobilabys nowych bledow mase cala, odwybaczyla
          wrogom i vice versa, a dzieci i rodzina zeszlyby na plan dalszy. I
          widac tak wlasnie ma byc....
          • by_witch Nie, nie nie:=) 08.09.09, 22:40
            Przede wszytskim w tym tkwi cos.Ze najlepiej cenia zycie ludzie,
            ktozry otarli sie blisko o smierc. Ponoc mniej sie boja.
        • paco_lopez Re: Rok życia. 09.09.09, 09:54
          co ty myslisz ze w ostatnim roku zycia będziesz sprawna wiotka i
          słodka ???? coś co ma zamiar zabic cie w rok nie da ci szans na
          normalne funkcjonowanie juz po pół roku. to nie tak ze chodzisz
          sobie rok - łykasz po roku tabletkę i sie nie budzisz.
    • s.p.7 Re: Rok życia. 08.09.09, 22:09
      rok to sporo, wyobraż sobie ze został Ci jeden dzień, co wtedy byś zrobił? :)
      • by_witch Re: Rok życia. 08.09.09, 22:39
        Pozegnalabym sie z rodzina, szybko napisala testament.:=)
        • s.p.7 Re: Rok życia. 09.09.09, 07:30
          hehe, jak łątwo wyczuć po takiej odpowiedzi osobe :) brak chłopa i miłości w
          Twoim zyciu, a także spory akcent w zyciu położony na materializm :)
    • fraupilz Re: Rok życia. 08.09.09, 22:16
      Najpierw urządzam wielką imprezę dla wszystkich, których lubię i kocham. Potem
      rzucam studia i pracę. Robię to co zawsze chciałam zrobić: wybieram się w podróż
      dookoła świata, po drodze piszę książkę. I testament, żeby nikt nie kłócił się o
      moje rzeczy. Mieszkanie zapisuję siostrze, instrumenty - muzykalnym
      przyjaciołom. Piszę do każdego to, co zawsze chciałam napisać: że uważam ją/go
      za ch... i oszusta, albo - że go/ją kocham i trudno mi się będzie z nim/nią
      rozstać. Jeśli starczy czasu, ostatnie dni spędzam w świątyni zen na medytacji.
      • by_witch Re: Rok życia. 08.09.09, 22:38
        Ja tak naprawde nie mam ludzi, ktorzy by mi zaszli za skore, wiec
        wysylam piekne listy i uczuciowe:=))) na pamiatke po mnie. No
        izabieram sie za Medytacje czyli na pierwszy rzut Terence Yallop.:=)
        • fraupilz Re: Rok życia. 08.09.09, 22:52
          > izabieram sie za Medytacje czyli na pierwszy rzut Terence Yallop.:=)
          Szukałam w internecie i nie znalazłam. Kto to jest Terrence Yallop?
          • by_witch Re: Rok życia. 10.09.09, 10:07
            fraupilz napisała:

            > > izabieram sie za Medytacje czyli na pierwszy rzut Terence
            Yallop.:=)
            > Szukałam w internecie i nie znalazłam. Kto to jest Terrence Yallop?
            >
            .........................
            Chodzi o 'Meditation'
            Terence Yallop, CD Honoring

            Chyba mozna zamowic na Amazon.

    • leda16 Re: Rok życia. 08.09.09, 22:16
      by_witch napisała:
      "Dalej, to tylko rok, a później śmierć."

      Mówię - eee panie doktorze, może jeszcze przed tą śmiercią zdążę na pański pogrzeb.


      No wiec wiesz,że już niewielo ci zostało z tego życia.


      Wiem, że trafiłam na debila. I niczego więcej nie wiem na pewno.
      • by_witch Re: Rok życia. 08.09.09, 22:36
        To sie nazywa walka do upadlego:=)) Grunt to sie nie dac....
      • komandos_seal Re: Rok życia. 09.09.09, 23:01
        leda16 napisała:

        > by_witch napisała:
        > "Dalej, to tylko rok, a później śmierć."
        >
        > Mówię - eee panie doktorze, może jeszcze przed tą śmiercią zdążę
        na pański pogr
        > zeb.
        >
        >
        > No wiec wiesz,że już niewielo ci zostało z tego życia.
        >
        >
        > Wiem, że trafiłam na debila. I niczego więcej nie wiem na pewno.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        yeahhhhhh.....podpisuje sie pod tym...
    • dekadencja1 Re: Rok życia. 08.09.09, 22:47
      Nie mam pojęcia co zrobiłabym w takiej sytaucji. Ale Twoje pytanie
      przypomiało mi ostatnie spotkanie z moją koleżanką , której dość
      nagle przyszło zmagać się z ciężką chorobą i sama jakoś
      przeczuwała, że zostało jej już niewiele czasu, bardzo niewiele.
      Zapamiętałam ten wieczór w gronie przyjaciół, gdy uśmiechnięta(już
      troche jakby za mgły),wciąż tryskająca tą swoją niewpowtarzlną
      energią , nagle stwierdziła : najbardziej żałuje, że tyle rzeczy
      odkładałam na później, tyle sobie odmawiałam... właśnie zamówiłam
      nowe meble i choćby na noszach pojade do T. Pojechała!
      Czasami mi się to przypomina, gdy trudno mi ruszyć z miejsca.
      Szkoda, że tylko czasami.
    • shachar Re: Rok życia. 09.09.09, 01:58
      napisz, kiedy rzeczywiscie zostanie Ci rok zycia, lepiej sie bedzie
      czytalo.
    • funstein Re: Rok życia. 09.09.09, 08:33
      wsuwam wołowinę z dala od mleka i żyję do setki,
      a głupich lekarzy omijam szerokim łukiem.
    • paco_lopez Re: Rok życia. 09.09.09, 09:49
      popadasz w depresję. tracisz siły. po kilku miesiącach nie możesz na
      własnych nogach dotrzec do kibla. apetyt słabnie. boli cie wszystko.
      ciekawe czy słoneczny wrześniowy dzień potrafi to zrekompensować. w
      sumie nikt nie wie czy to rok czy trzy miesiące. wszystko sie dłuzy.
      zapala ci sie nadzieja, a po tygodniu wiesz że to była naiwność.
      super.
    • komandos_seal Re: Rok życia. 09.09.09, 23:05
      by_witch napisała:
      > I jak żyjesz wtedy?
      > Zyjesz jak poprzednio?
      > Czy zaczynasz cenić każdy dzień...jako bezcenny, którego nikt ci
      już
      > nie zwróci.A może jeszcze inaczej?


      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      wierze zes sie tylko zebzdziala czego Ci zycze....

      zycie w takiej sytuacji to nie sciek pustych frazesow....zakladek i
      gdyban......no i wszystkim zycze by takiej chwili nie doczekali by
      zyc z mysla ze tylko rok....
    • looona Re: Rok życia. 10.09.09, 12:17
      Na pewno nie zakreślałabym w kalendarzu każdego dnia, który pozostał
      mi do dnia wyroku.
      Nie wiem co bym zrobiła, ale mogę założyć (czysto hipotetycznie), że
      spędziłabym ten czas na zabawie (o ile siły by mi pozwoliły) i
      korzystaniu z uroków życia w gronie najbliższych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka