Dodaj do ulubionych

jak ją poderwać....

26.10.09, 22:29
A więc tak. Zapisałem się na kurs językowy. Na tym kursie jest przewaga
dziewczyn no i oczywiście jedna mi wpadła w oko. Jako że kurs językowy to
czasami są ćwiczenia typu siadamy w parach i dyskutujemy w danym języku...
Powiedzmy, że nawet ok mi się z nią gada... Jest rok starsza. Pytanie jak ją
"podejść" by nie spłoszyć jej? Może po zajęciach zapytać się np co dokładnie
studiuje? (wraca w tym samym kierunku co ja) Jak to rozegrać i co robić w
razie wtopy...
A ja? Introwertyk więc jest problem z małomównością itd... Ale zagadać o te
studia dam radę przełamać lody.
Obserwuj wątek
    • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 22:34
      nigdy nie miałem dziewczyny jak by co
      • ryszard_mis_ochodzki kup sobie książkę: podryw dla każdego (lamusa) 31.10.09, 22:40
        albo podryw w 24h

        przeczytasz takie i każda twoja

        aha jeszcze feromony z bazaru różyckiego albo stadionu 10lecia by się przydały
    • de_witch Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 22:46
      dziewczyna może kogoś mieć...
      Lecz, zawsze możesz ją zaprosić w południe do herbaciarni i na
      włoskie ciastko...Tiramisu.:-)
      • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 22:57
        Więc co, obserwować czy ma kogoś? Działać czy czekać...
        • de_witch Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 22:58
          Po co obserwować zadziałać i na luzie zapytać jak jej leci. Będzie
          zaintresowana to się umówi a jak nie to od razu ci to powie i
          zaczniesz szukać innej.
          • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 23:02
            Zakładając, że jest wolna to na umawianie się chyba za wcześnie...
            • de_witch Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 23:05
              Ech, wcale nie :-) Robią tak wszyscy, zadziałaj, co masz do
              stracenia. najwyzej powie -nie-. I na tym swiat sie nie konczy.
              • amus00 źle wróżę jego szansom 01.11.09, 08:31
                może i sie z nim umówi ale z takim infantylnym podejściem tym razem daleko nie
                zajdzie nasz mustafa...
          • de_witch zadziałać 26.10.09, 23:03
            Sorry, mustafa idę zaraz spać:-)
            zadziałać umawiajac się na kawę czy na herbatę. Tak robią wszyscy
            faceci. Skad masz wiedzieć jaka ona jest, a przy herbacie w
            herbaciarni może zacznie się rozmowa zapoznawcza.
            • mustafa3232 Re: zadziałać 26.10.09, 23:07
              Ale ja nie jestem "wszyscy faceci" chcę być sobą...
              • bakejfii Re: zadziałać 26.10.09, 23:40
                Nawiedzony kaznodzieja nadaje.
              • mol_chemiczny Re: zadziałać 31.10.09, 15:47
                > Ale ja nie jestem "wszyscy faceci" chcę być sobą...

                Właśnie widzę.

                Jeśli potrzebujesz rady, co robić, to może lepiej nic nie rób albo po prostu wal prosto z mostu bez gry wstępnej, bo tylko ją schrzanisz. Czyli spytaj się, czy dałaby się gdzieś zaprosić - i tyle. To nie XIX wiek, umawianie się na randkę z dziewczyną to jak umawianie się z kumplem na piwo.

                Zakładam, że nie jesteś z tych, co najpierw się zakochują, a potem dopiero pytają o imię.
    • zlotyswit Re: jak ją poderwać.... 26.10.09, 23:27
      Po prostu ją porwij, każda dziewczyna chce być porwana. Co prawda przez księcia
      jadącego na białym koniu ale może akurat twoja nie przywiązuje zbytniej wagi do
      formy, sprawdzisz to po np ubiorze i zachowaniu. Gdy porwanie się uda będziesz
      mógł udawać romantyka, będziecie wzdychać razem do księżyca, a ty wiecznie
      będziesz udawał zamyślonego. Wtedy, zanim się zorientuje że jesteś
      introwertyczną beznadzieją, szukającą "siebie" i tego jakim "być" (lub też
      "bywać") na forum psychologia, zdążysz jej zrobić dziecko i usidlić, wtedy
      będziecie żyć razem szczęśliwie aż do usranej śmierci, ona szczęśliwie nie
      będzie mogła się obwiniać, bo została zmuszona siłą, ty będziesz rozpływał się
      nad zachwytem sobą, gdyż udało ci się zbajerować laskę czyimś pomysłem.
      :F
      • anychance Re: jak ją poderwać.... 27.10.09, 07:30
        po zajęciach tak manewruj, żebyście wyszli razem - wtedy zaptaj o
        studia - wyjdzie naturalnie. a jak sie bedzie dobrze gadało to
        powiedz , że sie dobrze gada i może dokończycie rozmowe na kawie,
        herbacie;-))

        powodzenia
    • marek.88873 Czemu zaraz do kawiarni?! 31.10.09, 12:26
      Ludzie, co wyście tacy w gorącej wodzie kąpani? Słusznie mówisz, że nie trzeba
      być jak "każdy facet". Jak się od razu z taką kawiarnią wystrzeli, to można
      zepsuć sprawę. Ja bym wykorzystał zajęcia i drogę z nich do poznania dziewczyny.
      Jak kilka razy wspólnie kawałek pójdziecie i na zajęciach trochę pogadacie nie
      tylko po angielsku, to i się jakieś wspólne tematy do ewentualnej rozmowy w
      kawiarni pojawią, i wyczujesz, czy ona jest zainteresowana i sam ją trochę
      poznasz, żeby wiedzieć, czy na pewno chcesz coś zaczynać. Nie ma za co. ;)
    • pazdziernik2009 Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 12:49
      Zle mu doradzacie z ta kawiarnia.

      Zapros ja do domu, moze jakies wspolne gotowanie, winko i do dziela.
    • z_malej_litery Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 12:50
      zapytaj, czy możesz odprowadzić ją na przystanek.

      mnie chyba najbardziej spodobałoby się, gdyby chłopak najzwyczajniej powiedział:
      polubiłem cię, czy możemy chwilę porozmawiać. i nawet, jeśli by mi nic nie
      odpowiadało w nim, to sam fakt, że tak delikatnie i tak bardzo normalnie odkrył
      sens swych odczuć - zadziałałby pozytywnie :)

      spróbuj :)
    • pazdziernik2009 Spróbuj "na introwertyka" 31.10.09, 12:52
      Spróbuj "na introwertyka"
      • taraj A jak to jest "na introwertyka"? 31.10.09, 17:25
        pazdziernik2009 napisał:

        > Spróbuj "na introwertyka"

        A jak to jest "na introwertyka"? Tak jeszcze nie próbowałam XD
        • pazdziernik2009 Re: A jak to jest "na introwertyka"? 31.10.09, 17:45
          No… udajesz introwertyka, nie? A on w ogóle ma o tyle łatwiej, że nie musi udawać. :)
    • nogi Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 14:46
      weź ją na nogę!albo za nogę...Tekst linka
    • dyn-ex Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 15:43
      mustafa3232 napisał:

      Ale zagadać o te
      > studia dam radę przełamać lody.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxx
      zapros ja do taniego hotelu na lody...albo w krzaki.......tylko
      pamietaj, w jej obecnosci sobie palca w kuper nie wkladaj
      • bakejfii Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 18:12
        Dynex bylaby chetna.
    • taraj Poderwij ją na jedzenie! 31.10.09, 17:31
      Teraz obowiązuje #gastrofaza i wszystkie dziewczyny lecą na mężczyzn gastroseksualnych.
      Wykumaj co tam gotuje na ekranie Blaize Pascal albo Nigella Blows, i do dzieła!
      Jak jej napomkniesz, że robisz świetne cornutti con porca misèria albo rewelacyjne muchos cojones, to jej zmiękną kolana i nie tylko.
      Powodzenia!
      • aeromonas Re: Poderwij ją na jedzenie! 31.10.09, 19:28
        "Teraz obowiązuje #gastrofaza i wszystkie dziewczyny lecą na
        mężczyzn gastroseksualnych. Wykumaj co tam gotuje na ekranie Blaize
        Pascal albo Nigella Blows, i do dzieła! Jak jej napomkniesz, że
        robisz świetne cornutti con porca misèria albo rewelacyjne muchos
        cojones, to jej zmiękną kolana i nie tylko."

        taraj! piękny tekścik! gratulacje! ubawiłaś mnie setnie! pozdrawiam!
    • volga_jasnowidzaca Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 18:02
      A ja Ci powiem ze laska juz wie ze Ci wpadla w oko, ba, wiedziala o tym zanim ty
      zdales sobie z tego sprawe;-) Taka juz mamy nature ze sprawy wyweszymy bardzo
      szybko;-)

      Nie koniecznie scenraiusz 'za warkocz i do jaskini' jest stosowny, ale jak
      bedziesz ja tak odprowadzal to w miedzyczsie ktos inny wzaprosi sia na piwko i
      tyle z tego bedziesz mial ze na przystanku nie bedzie Ci nudno, Kobiety jednak
      lubia facetow z ikra, inicjatywa, a nie dzici ktore tzrba nianczy i slowa im z
      gadla wyciagac;-). A pojscie do kawiarni to naprawde jeszce nie oswidczyny;-)
    • michaelrym Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 18:07
      Podejdz do niej i powiedz: 'Ty jestes wspaniala, a ja jestem
      introwertykiem. Jak mam ciebie poderwac?' Jesli sie przy tym jeszcze
      zarumienisz, to jest twoja.
    • eriu Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 18:44
      Mam dwie propozycje:
      1. Wracaj z nią razem ten kawałek (ale nie odprowadzaj jej, chyba że
      rzeczywiście okolica jest niebezpieczna to możesz to zaproponować). Pogadaj z
      nią wtedy spokojnie i np. po 2-3 takich odprowadzeniach zaproponuj jakiś wypad
      na piwo/herbatę/kawę.
      2. Zaproponuj po zajęciach wypad integracyjny całej grupy, na którym byś mógł z
      nią spokojnie pogadać a potem możesz się spróbować z nią umówić. Jeśli uzna, że
      dobrze jej się z Tobą gada, a do tego jest wolna masz szanse.

      Życzę powodzenia :)
      • jednorazowy3 Re: jak ją poderwać.... 01.11.09, 09:18
        Ad 1. Odwrotnie. Jesli okolica jest niebiezpieczna to jej nie odprowadzaj. Mozesz dostac w przyslowiowego ryja i sie zblaznic przed kolezanka, a wtedy o wspolnym zyciu mozesz zapomniec
        Ad 2. Czy Ty wiesz czlowieku kto to jest introwertyk? Bo raczej zadnem cos takiego nie wyjdzie.
    • mujer82 Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 18:46
      Zapytaj czy może kiedyś po zajęciach poszłaby z Tobą na kawę i po kłopocie. Jak
      się zgodzi to znaczy,że nie jest zajęta i może nawet zainteresowana. A jak powie
      nie to szukaj dalej. Gadanie o jej studiach może być dla niej nudne,odradzam.
    • akle2 Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 19:19
      Jeśli Ty też jej wpadłeś w oko to sama Cię poderwie. Jeśli zaś
      będzie tak, ze starasz się, starasz i nic to daj sobie spokój. Jak
      to się mówi... żeby dwoje chciało na raz...
      • j-50 Re: To wcale nie jest tak 31.10.09, 23:26
        W oko się oczywiście wpada - to jest fakt. Ktoś się podoba lub nie.
        Skutki jednak bywają tragiczne i chyba kobity o tym wiedzą.
        Doświadczyłem wielu podrywów. Zazwyczaj to jest tak, że oboje już
        się widzą wcześniej. To jest tylko jeden błysk - i sprawa jest
        jasna. Ale potem bywa różnie. Ja osobiście uważam, że to zależy
        przede wszystkim od faceta. To zwykle on decyduje się na wyro w
        jedną noc i potem wykop. Jednak znacznie gorzej jest, gdy maminsynek
        wpadnie w sidła urwy. Bo wojna płeci na tym właśnie polega. Tu nie
        ma santo subito! Tu jest tylko ch. i p.!
        • akle2 Re: To wcale nie jest tak 01.11.09, 10:54
          Ależ tu nie ma potrzeby dorabiania ideologii. Albo się sobie
          podobamy i przechodzimy do następnego etapu gry, albo nie i wtedy
          arrivederci. Wiem po sobie - wynajdę 1500 różnych powodów dla
          których nie dam swojego numeru telefonu komuś, kto nie jest w moim
          typie. I odwrotnie - jak mi się facet podoba i wykona on pierwszy
          krok, to ja na pewno wykonam drugi. Zatem "mustafa3232" powinien
          wykonać ten pierwszy, a potem POCZEKAĆ. I będzie jasne jak słońce.
    • j-50 Re: jak ją poderwać.... 31.10.09, 20:54
      Gadać lubią kobity, a faceci mniej. Daj się wygadać przy sobie.
      Znajdź coś interesującego do dyskusji i przygotuj się, by głupot nie
      chrzanić. Kobitki nie oczekują ekstrawertywności. Zresztą jest ona
      często bardzo denerwująca - jak facet przyłazi i od razu kobitę
      obłapia, wycałowuje i pieprzy głupoty. Znam takich sporo. Co innego
      szczerość ujawniana w sposób wstrzemięźliwy. To bardziej by chyba
      przypadło do gustu i tobie, i tej kobitce. Wykaż silny charakter.
      Pokaż, że jesteś wojownikiem, a nie mazgajem spod maminej spódnicy.
      Jak chcesz kobitę podrywać, to najpierw pokaż, że gwarantujesz jej
      spokojną przyszłość. Okazanie ciepła i delikutaśność też nie
      zaszkodzi.
      • jacekk13 Re: jak ją poderwać.... 01.11.09, 11:12
        > Jak chcesz kobitę podrywać, to najpierw pokaż, że gwarantujesz jej
        > spokojną przyszłość.
        lol, to mnie rozbawiłeś. Jeszcze się nie spotkali, a już ma
        pokazywać wyciag z konta?
      • xolaptop Re: jak ją poderwać.... 01.11.09, 11:20
        Witaj w XXI. wieku i nie obrażajmy kobiet. Potrafią myśleć i pracować nie gorzej
        od mężczyzn i nie są utrzymankami, aby gwarantować im spokojną przyszłość.
        • lonely.stoner Re: jak ją poderwać.... 01.11.09, 22:44
          do domu jej nie zapraszaj!!! jakby mnei nawet najfajnieszy facet na pierwsza
          randke do domu zapraszal to bym wiala co sil! wiadomo czy to nie psychol
          gwalciciel?? takie czasy...hehe
          tez mysle ze umow sie z nia na kawe w jakiejs fajnej kawiarni:) jak bedzie milo
          - a moze byc raczej dretwo skoro jestes introwertykiem (wiec sie nie przejmuj)
          to zapros ja na kolejna randkie - tym razem moze jakis obiad w kanjpie i kino???
          zreszta nie wiem - ile masz lat?? bo jak nascie to raczej na wielkie kwoty sie
          nie szarp ;)

          • lonely.stoner Re: jak ją poderwać.... 01.11.09, 22:47
            aha, dobrym pomyslem by bylo tez pogadac chwile - bo moze sie okazaz ze wcale
            tak fajnei nie jest i wybadac co lubi?? wymyslec jakis wieczor na ktorym
            bedziecie cos robic razem i nie bedziesz musial sie jakos specjalnei
            gimnatykowac zeby podtrzymac rozmowe i zapewnic atrakcje, jakas impreza nie
            wiem, wieczor tango albo filmow jakis...wtedy jest latwiej i mozna o czyms
            pogadac:)) nawet jesli juz desperacko sie traci glowe i sie szuka tematow z
            kosmosu...
    • hipnozaur Re: jak ją poderwać.... 01.11.09, 23:59
      Też ci problem. Jezdzicie w tym samym kierunku i ani me, ani be.
      Gdybys widział ją bez zwiazku z czymkolwiek, np codziennie w jakichś
      okolicznosciach, które was nie łączą, ale chodzić na ten sam kurs i
      nie wykorystać tego jako trampoliny to już naprawdę introwertyzm.
      A tak po prostu zagadać bez tremy, z kopyta, bez obietnic a reszta
      sama przyjdzie w rozmowie? Od słowa do słowa.
      • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 02.11.09, 21:54
        Jak to rozegrać. Po zajęciach zauważyłem, że spieszy się na przystanek. Czasem
        czeka na nim dłużej. Ale przystanek jest mi nie po drodze, jedynie jak bym szedł
        do bankomatu to koło przystanku bym przeszedł. Więc można by wykorzystać
        pretekst, że idę do bankomatu. I np jak czeka zagadać "ale zimno prawda" ?
        Chyba, że to zbyt żałosny tekst... Moja małomówność może przeszkadzać, tyle
        powiem...
        • lonely.stoner Re: jak ją poderwać.... 02.11.09, 23:37
          mustafa3232 napisał:

          > Jak to rozegrać. Po zajęciach zauważyłem, że spieszy się na przystanek. Czasem
          > czeka na nim dłużej. Ale przystanek jest mi nie po drodze, jedynie jak bym szed
          > ł
          > do bankomatu to koło przystanku bym przeszedł. Więc można by wykorzystać
          > pretekst, że idę do bankomatu. I np jak czeka zagadać "ale zimno prawda" ?
          > Chyba, że to zbyt żałosny tekst... Moja małomówność może przeszkadzać, tyle
          > powiem...


          ja pierd.le!!! jak nadal bedziesz sie tak trzasl i zastnawial jak by ja tu
          poderwac zeby sie nie bron boze nie zorientowala ze jest podrywana haha to
          gwarantuje ze ci ja ktos sprzatnie sprzed nosa!!!Podejdz po prostu i
          porozmawiaj, pogadaj z nia niezobowiazujaco- poznaj ja. Kobiety przede wszystkim
          sie rzadko zgadzaja na spotkanie/randke z kims totalnie anonimowym.
          Zastanawiam sie na podstawie czego w ogole twierdzisz ze ta wlasnei dziewczyna
          ci sie podoba skoro z kolejnych postow wynika ze wlasciwie jej nie znasz>?? ma
          odpowiednia wielkosc tylka czy co?? na litosc pogadaj z nia, poznaj, moze sie
          okaze ze wcale nie jest taka fajana jak ci sie zdaje.
          • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 02.11.09, 23:43
            Jak pisałem na początku, na zajęciach było coś takiego: siadamy losowo w pary no
            i w danym języku gadamy. Miło mi się gadało z nią, nawet jak powiedziałem, że
            myślę o 3 języku to zareagowała "wow".
            • hipnozaur Re: jak ją poderwać.... 03.11.09, 20:27
              No widzisz! Zaproponowałeś jej zaawansowanie oralne trzeciego
              stopnia, a teraz nie potrafisz z nią nawet pogadać!

              PS
              Ten test z ale zimno, żałosny...
              Juz lepiej -ogrzać Cię?
              ;)
    • to.niemozliwe Hable con ella 03.11.09, 11:07
      :)
      • mustafa3232 Re: Hable con ella 03.11.09, 11:29
        demotywatory.pl/329377/Caly-tydzien-myslec-jak-z-nia-porozmawiac
        • konto.na.chwile Re: Hable con ella 03.11.09, 14:04
          Proponuje jednak zebrać się w sobie i rzeczywiście porozmawiać, bo
          jak juz się wpadnie w ciąg zastanawiania sie, to bedzie on trwać i
          trwać, i trwać, i trwać... I im dłużej, tym trudniej przejść do
          działania.

          Odwagi!:)
          • konto.na.chwile Re: Hable con ella 03.11.09, 14:06
            I jeszcze dodam, że w tym czasie, kiedy ty bedziesz się zastanawiał,
            ktos inny porozmawia z nią. I co wtedy?:) Pozostanie Ci zamilknięcie
            na zawsze z przepastna dziurą w sercu:(
    • dyn-ex Re: jak ją 03.11.09, 12:01
      mustafa3232 napisał:

      jest przewaga
      > dziewczyn no i oczywiście jedna mi wpadła w oko.
      siadamy w parach i dyskutujemy
      co dokładnie
      > studiuje? > A ja? dam radę przełamać lody.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      zaloz obcisle spodnie, ona musi wiedziec o twoim duzym
      przymiocie.Nie, alez skad, nie trzeba miec duzego wystarczy by byl
      dobry zanim zapragnelaby
      opowiedz jej ze duzy penis i
      trzeba by wsadzic
      wtedy nauczyla by sie trzymac swoje emocje
      w komnacie zamknietej na klucz

    • nom73 Re: jak ją poderwać.... 03.11.09, 13:15
      Zapytaj się, czy chce z Tobą chodzić - najprostsze sposoby są najlepsze. :-)
    • Gość: jaaa Re: jak ją poderwać.... IP: 212.6.217.* 03.11.09, 19:15
      Masz większy problem niż ci się wydaje. To nie chodzi wcale o to, ze nie umiesz
      jej poderwać. Mam to samo od lat. Nawet jeśli ja zagadasz i się umówisz to nie
      będziesz miał z nią o czym rozmawiać, albo będziesz plótł głupoty. I tu nie
      chodzi wcale o brak wspólnych tematów jak się niektórym tutaj wydaje. Odpowiedz
      sobie szczerze na pytania: czy poznałeś kogoś w ostatnim czasie (powiedzmy odkąd
      przestałeś być dzieckiem) z własnej inicjatywy? Czy kiedykolwiek
      zagadałeś sam do dziewczyny która ci się podoba? Zastanawiasz się zawsze przy
      ludziach co powiedzieć, a potem gdy jesteś sam to doskonale wiesz co należało
      powiedzieć/zrobić? Nawet jeśli masz dobry pomysł to nigdy nie wyjdziesz z
      inicjatywa przed grupa osób? Masz nowych przyjaciół, czy wciąż ci sami od lat
      (wręcz od dzieciństwa)? Jeśli odpowiesz "tak" na większość lub wszystkie
      pytania to udaj się lepiej do fachowca po pomoc. Samo ci to nie przejdzie, ani
      sam tego nie pokonasz, ja tez w to wierzyłem przez wiele lat. Dopiero depresja
      mi uwiadomiła jak poważny to problem. pozdrawiam
      • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 03.11.09, 20:45
        pół na pół tak/nie...

        Introwertyzm ;]

        Wspólny temat? Język którego się uczymy - ambitna jest.
        • dyn-ex Re: jak ją poderwać.... 04.11.09, 03:31
          mustafa3232 napisał:

          > Wspólny temat? Język którego się uczymy - ambitna jest.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          szkoda ze ty tak malo.......
          • mustafa3232 Re: jak ją poderwać.... 09.11.09, 21:53
            Czy to normalne, że nie wiem jak do niej zagadać w sensie temat nie wiem jaki
            podjąć? Psycholog konieczny?
            • van.den.budenmayer Re: jak ją poderwać.... 10.11.09, 00:44
              chyba w twoim przypadku skuteczniejszy bedzie neurochirurg ;) moze sie zdziwisz, ale to czy zagadniesz ja mowiac "ale zimno" czy "ogrzac cie?" czy "e=mc2", nie ma wiekszego znaczenia. kumaty gosc nawiaze znajomosc chocby puszczajac niechcacy pierda w obecnosci tej czy innej miss, a niekumaty nie wykorzysta 100% sytuacji. zreszta sam sie prosisz o klopoty, czepiles sie tej dziewoji jak dziecko spodnicy mamusi... byc moze akurat cos z tego wyjdzie, nie mowie nie, ale w twojej sytuacji to co jest naprawde wazne (jesli nie planujesz spedzic reszty zycia w celibacie) to zrozumienie dynamiki mesko-damskich relacji i jak sobie radzic w tej dzungli. to jest temat dlugi i szeroki, wymaga sporych nakladow czasu i poswiecenia, przyswojenia minimum teorii i systematycznej praktyki, jesli ci zalezy na efektach. tymczasem ty wybrales inna droge - klepiesz posty na forum opanowanym w wiekszosci przez oblakanych i chodzacych po scianach.
      • krzysiek.wa_wa Re: jak ją poderwać.... 10.11.09, 12:25
        Gość portalu: jaaa napisał(a):

        > Masz większy problem niż ci się wydaje. To nie chodzi wcale o to,
        > ze nie umiesz jej poderwać. Mam to samo od lat.
        > Nawet jeśli ja zagadasz i się umówisz to nie
        > będziesz miał z nią o czym rozmawiać, albo będziesz plótł głupoty.

        ale podrywanie to dłuższy proces,
        a nie jedno zdanie

        > Jeśli odpowiesz "tak" na większość lub wszystkie
        > pytania to udaj się lepiej do fachowca po pomoc.

        ale żeby "fachowiec" pomógł
        to musiałby chodzić na podrywy razem z "pacjentem"
        (coś jak giermek uczył się u rycerza)

        teoretyzowanie w gabinecie jest tyle samo warte
        co teoretyzowanie w internecie
    • konto.na.chwile Re: jak ją poderwać.... 10.11.09, 00:47
      Nijak, bo za cięzka. Na dodatek nielot:/
    • dyn-ex Re: jak ją poderwać.... 11.11.09, 02:19
      mustafa3232 napisał:

      > A więc tak. Zapisałem się na kurs językowy. Na tym kursie jest
      przewaga
      > dziewczyn no i oczywiście jedna mi wpadła w oko.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Cnota jest
      częscia z nich NAprfawde, kobiety dzis sa tak łatwe żę czasem
      wystarczy podjechac swoim BMW ladujesz w nia w luzku albo na tylnej
      kanapie
      samochodu.

      Suka jest suką

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka