Dodaj do ulubionych

brak asertywności

04.11.09, 09:39
dziś w nocy miałam dziwny sen który coś ważnego mi uświadomił chyba moja głowa
ma już dość takiego stanu rzeczy i wzięła sprawy w swoje "ręce":) mianowicie
doszłam do wniosku, że właściwie nikt mnie nie szanuje od moich rodziców przez
znajomych pracodawców aż do mojego męża. Wszystkie moje relacje z ludzmi
wyglądaja tak, że chcę żeby wszyscy mnie lubili i daję się wykorzystywać nie
potrafię niczego odmówić wyegzekwować swoich praw. Jedyna osoba która mnie
szanowała na 100% to mój były z którym już dawno nie jestem. problem jest
chyba we mnie bo niemożliwe żebym trafiała na samych złych ludzi. Chcę to
jakoś zmienić wmawiam sobie że nie powinnam się tym wszystkim przejmować wiem
w teorii jak to zrobić ale nie umiem tego wprowadzić w życie a naprawde chcę
żyć normalnie i nie umierać ze wstydu czy zmartwienia z byle powodu. Nie umiem
sobie też radzić ze stresem i porażką czuję się nic nie warta co robić?
Obserwuj wątek
    • s.p.7 Re: brak asertywności 04.11.09, 12:40
      mysle ze rozumijesz bardzo zdrowo
      wyraznie dostrzegasz ze cos ci sie nei podoba i jaka ma przyczynę

      to bardzo duzo
      poniewaz to jest myslenie bliskei prawdy

      szukając akceptacji, zainteresowania przjmujesz pzoycję słuzalczo-wasalczą
      zapominasz w tym o sobie trgo co chesz i kim jestes

      wiaze sie to z brakie mszacunku tzn ludzie uwazaja ze na pewne sprawy nie
      powinans sie godzic

      -sa poradnikio asertywnosci
      wystarczy wiedziec kims sie jst i czego sie chce, byc szczery m i otwarym,
      sznawoac siebie i innych, mowic to co sie mysli

      -pozatym nie poelgac na opini innych i nie stara sie o zainteresowanie i
      akceptacje - to CI sie nalezy tak po prostu

      -koncentrowac sie na byciu sobą, rozwoju siebie, realziacji

      piszesz z e nie potrafisz tego wprowadzic
      msyle ze warto sprubowac sie przelamac, to rodzi mzoe strach itp ale nieuzasadniony
      • wichrowe_wzgorza Re: brak asertywności 04.11.09, 16:28
        sp7 przedstawiła szereg trafnych uwag, od siebie dodam tylko tyle - naucz się
        być ze sobą i innymi tak, by to, co robisz, było rzeczywiście w zgodzie z Twoimi
        pragnieniami i przekonaniami. Inaczej przyjdzie czas, że znienawidzisz siebie.
        Powodzenia
        • kaa.lka Re: brak asartywności 04.11.09, 17:22
          Ryy,
          skoro analiza to i synteza.
          jak myslisz, czy:


          autorka, decydujac(sniac) pyta jak ma swoja rzeczywistosc wysnic na jawie?
          bo jesli tak, to zapomniala pytajnika.
          :)
          Kaja
    • nangaparbat3 Re: brak asertywności 04.11.09, 17:34
      Dlaczego rozstaliscie sie z byłym?
      • alinamariawezou Re: brak asertywności 04.11.09, 17:52
        sama nie wiem pewnie to że był moim pierwszym a poznałam go w dniu ukończenia 15
        roku życia na mojej pierwszej w życiu dyskotece i to głupie siksiarskie myślenie
        "a jak to jest z innymi" mnie zgubiło a czemu pytasz?
        • nangaparbat3 Re: brak asertywności 04.11.09, 19:27
          Pytam, bo piszesz, ze to jedyna osoba, ktora darzyla Cie szacunkiem.
          • ir1.easy Re: brak asertywności 04.11.09, 20:05
            hmmm.... asertywność, trudna sprawa. Ale skoro to widzisz, pewnie dasz radę
            sama. Małymi kroczkami. Tu "nie", tam "nie". Na czyjeś propozycje, które Ci nie
            odpowiadają reaguj własnymi kontr propozycjami. Gdy ktoś od Ciebie czegoś chce,
            a Ty nie umiesz odmówić (co na początku może być trudne), modyfikuj to
            oczekiwanie, np. proponuj inny termin lub inny zakres spełnienia oczekiwania
            (nawet gdy bez trudu możesz je spełnić w "zadanej" formie). Np. "nie, mamo,
            jutro nie mogę wpaść by pomóc Ci w myciu okien, ale pojutrze (lub za 3 dni) będę
            mogła" lub "dobrze, zrobię to dla Ciebie, ale nie dziś tylko ...., a Ty w zamian
            pomożesz mi w ....., dobrze?"; "chcesz na obiad schabowego - OK, ale jutro
            będzie to co ja lubię OK?"; "chcesz pójść na film sensacyjny? OK, ale za tydzień
            pójdziemy na wyciskacz łez, dobrze? - lub OK - to idź, pewnie w tym samym czasie
            grają coś co by mnie bardziej odpowiadało, więc ty idź na sensacyjny a ja w tym
            samym czasie w sali obok obejrzę coś innego" itp. Nie ważne, jak to sie na
            początku skończy, ważne byś to sygnalizowała.
            Powodzenia
        • lifeisaparadox Re: brak asertywności 04.11.09, 22:12
          Żeby niektóre rzeczy zrozumieć potrzeba czasu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka