Dodaj do ulubionych

Estetyka? Dobro?

25.01.04, 17:46
Kamfora i m.k. zaczęli w wątku "najpiękniejsze co może zrobić kobieta" ciekawy dialog na temat
dobra i zła (w oryginale z innego forum było to na tle rozmowy o postmodernizmie).

Ponieważ temat wydaje mi się ciekawy, a jeszcze bardziej co wy o tym ppowiecie, to na początek
cytuję co napisała Ba:

Re: Postmodernizm?

Autor: kamfora
Data: 25.01.2004 17:27
maly.ksiaze napisał:

> Niedawno o tym rozmawialiśmy na innym forum. Dyskusja szybko zdechła - a
> szkoda. Nie wiem jednak, jak rozumieć dobro i piękno w tym konkretnym
> przypadku. Czy mogłabyś mi to przybliżyć?

No - ja też nie mówię, że wiem ino że mi się wydaje, że wiem ;-)

W tym konkretnym przypadku założycielka wątka słysząc, że ktoś uważa
urodzenie dziecka za najpiękniejsze co może zrobić kobieta i jednocześnie
podejrzewając, że akurat ona (kobieta przecież) nie jest w stanie wywołać
zachwytu w autorze tych słów - zaczyna utożsamiać piękno z dobrem
i próbuje udowadniać, że przecież nie jest gorsza!
Co gorsza - inni forumowicze zaczynają ją pocieszać, że też nie uważają
jej za gorszą! I nikt się nawet nie zamierza zastanowić, co tu ma do
rzeczy dobro/zło.
Chciałam też dodać, że z samego faktu, że coś jest czy nie jest pospolite
(a właśnie do pospolitych rzeczy zaliczyłeś urodzenie dziecka) - nie wynika
że to coś jest piękne, lub nie. Ktoś stokrotki (bardzo pospolite) uważa za
piękne, a inny nie, bo więcej przyjemnych doznań estetycznych dostarcza mu
patrzenie na jakiś bardzo rzadki okaz storczyka :-).

---
To tyle cytatu. Dodam, że estetyka to nic innego jak piękno :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka no...nie całkiem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 18:30
      estetyka to część filozofii, a piękno to wartość ;)

      a co do tzw. adremu ;)
      stwierdzenie "najpiękniejsze, co może baba uczynić, to urodzić" jest dość
      prowokacyjne i pachnie ultrakonserwatyzmem - to raz, krzywdzi te, co nie mogą -
      to dwa.
      • Gość: Ethlinn Re: no...nie całkiem :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 18:41
        Tylko że pojęcie piękna jest mocno względne. Od razu więc pojawia nam się
        kwestia względności wartości. A to już brzmi niepokojąco...
        • Gość: ryb Re: no...nie całkiem :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.01.04, 19:08
          No wlasnie. Moja mamusia jak mnie urodzila to podobno zaczela strasznie
          krzyczec. O lzach to juz nie wspomne...
          • Gość: Ethlinn Re: no...nie całkiem :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:18
            Na Twój widok tak zaczęła krzyczeć?;-)
            • Gość: ryb Re: no...nie całkiem :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.01.04, 19:22
              No pewnie, zreszta reszta tez byla zaszokowana, potem dluuuugo dlugo nie
              chcieli mnie wypuscic. Chyba musieli otoczenie przyzwyczaic :)
              • Gość: Ethlinn Re: no...nie całkiem :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:27
                Może miałeś ogonek? (Jak syn Jańcia Wodnika?;-)
          • Gość: Oleńka Twoja mama krzyczała, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:30
            oczami wyobraźni widziała te tabuny panienek lejących się o Ciebie ;)
            • Gość: ryb Re: Twoja mama krzyczała, bo IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.01.04, 19:37
              Taaak, a moze masz i racje, dzwonily przeciez... hihihi:))

              Uhhh, musze sie uspokoic, bo zaraz nakrzycza na mnie ze porwalem watek.
              Zreszta zaraz zmykam na niedzielna kolacje w KFC.
        • empeka Re: no...nie całkiem :) 26.01.04, 12:20
          Trzymajmy się tego "nie całkiem", a nie zabaw Ryba, bez obrazy.
          Co brzmi niepokojąco?
          I dlaczego?

          Marta
      • empeka Re: no...nie całkiem :) 26.01.04, 12:24
        > estetyka to część filozofii, a piękno to wartość ;)

        Oczywiście, tak jest.
        Dobro to też wartość wymieniana w tym wątku.
        W pewnym momencie doszło to zamiany tych wartości, tak jakby były tożsame.

        Marta
    • jmx Re: Estetyka? Dobro? 26.01.04, 02:01

      Co tu ma do rzeczy dobro/zło?
      Wydaje mi się, że wewnętrzne podejście autorki do tej sprawy. Bolesnego bo nie
      dającego szansy wyboru. Przez biologiczną niemożność (a więc czegoś na co nie
      ma się wpływu) kobieta może być posądzona o nieczynienie dobra i nie chce się
      czuć gorsza/zła itp. I problem nie leży moim zdaniem w telewizji czy
      konserwatystach ale w poczuciu własnej wartości - jestem kobietą i nawet,
      jeśli się tak ułoży, że nie urodzę dziecka nie będzie to znaczyło, że jestem
      nic nie warta.

      I jeszcze coś mi przyszło do głowy - piękne w znaczeniu dobre - można to
      rozumieć tak, że coś jest piękne dla jednostki a dobre dla ogółu. Na przykład,
      żeby odejść od tematyki porodowodziecięcej ;-), ktoś może coś stworzyć i
      chwile tworzenia wspominać jako piękne a to co zrobił służy dobru ogólnemu.


      PS. Myślę, że piękno to coś więcej niż "tylko" estetyka.
    • jan_stereo Re: Estetyka? Dobro? Grzech ? Zlo ? itd. 26.01.04, 12:53
      Tego typu dyskusje jak by nie bylo przewaznie sie koncza definiowaniem pojec o
      ktore toczy sie spor,gdyz to glownie z roznego ich rozumienia, on(spor)
      wynika,reszta juz sie bedzie zgadzac.

      estetyka to nie piekno,piekno nie zawsze musi byc dobre,dobro nie zawsze
      piekne,kwestia wrazliwosci i wymiaru(duchowy,fizyczny,inne)o jaki dane pojecie
      zahacza w danym umysle.
      • empeka Re: Estetyka? Dobro? Grzech ? Zlo ? itd. 26.01.04, 14:51
        Strasznie rąbiesz, Kolego ;-)

        Miałam nadzieję na to, że ci co nie wiedzą tyle co Ty, włącznie ze mną, zechcą się zastanowić,
        może poszukać owych definicji, przekonać się o ich wielości i próbować wyciągać wnioski.

        Ciekawe jest pomieszanie estetyki i etyki, czyżby tak się wydawały podobne?
        A prawda? Co z nią?

        Marta
        • jan_stereo Re: Estetyka? Dobro? Grzech ? Zlo ? itd. 26.01.04, 15:22
          empeka napisała:

          > Strasznie rąbiesz, Kolego ;-)

          Bo ja sie pastwie Kolezanko ;-)

          > Ciekawe jest pomieszanie estetyki i etyki, czyżby tak się wydawały podobne?

          No, wystarczy na nie spojrzec, widac na pierwszy rzut oka, ze ta druga zawiera
          sie w pierwszej ;-)

          > A prawda? Co z nią?

          Jak aksjomaty sie juz jakies postawi i przelknie je, to na ich podstawie mozna
          prawde wywiesc,z nimi zwiazana i od nich(aksjomatow) zalezna, inaczej jest
          balagan i nie ma prawdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka