Dodaj do ulubionych

Depresja Moniki...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 15:16
Od kilku tygodni nie poznaje samej siebie. Wczesniej bardzo aktywna zawodowo i
towarzysko, teraz popadłam w marazm...
Poprzedni rok był dla mnie bardzo ciezki, ale dawalam sobie rady (z
podniesionym czolem). Teraz czuje, ze sie poddaje...
Nic mi sie nie chce, z zawodowych obowiazków realizauje tylko niezbedne minimum
(a mam wlasna firma, wiec dlugo tak nie pociagne), najchetniej caly czas bym
spala (ale rzadko mi sie to udaje - nawet w nocy rzadko spokojnie spie), nie
widze przed soba zadnych perspektyw...
Nic mi sie nie chce i nie widze przed soba żadnych celów...
Praca, która jeszcze niedawno sprawiala mi dzika satysfakcje, dzis mnie drazni,
wykonuje ja z obrzydzeniem...
Nie mam ochoty z nikim sie spotykac, z nikim rozmawiac...
Jak z tego wybrnąć???? Jak długo da sie tak żyć????
Jak sobie pomóc???

Zrezygnowana Monika
Obserwuj wątek
    • Gość: Vincenta Re: Depresja Moniki... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 16:05
      Monika to nie jest depresja! TY jestes najnormalniej w zyciu zmeczona i chora!
      Po pierwsze zrób sobie kompleksowe badania, to napewno wiele wyjasni, a potem
      z torebką witaminek znikaj na tydzien w jakies ciche odosobnione miejsce.

      Jak wrocisz daj znac, jesli nic sie nie zmieni, to zaczniemy szukac recepty na
      depresje!

      Pozdrawiam!
      Szybkiego powrotu do zdrowia!
    • Gość: lea Re: Depresja Moniki... IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.02.02, 17:47
      Moniko, z tym nie da sie zyc.trudno tak odrazu podac jakies "lekarsrtwo" ale
      nie dus tego w sobie, wygadaj sie pred kims - to pomaga, moze nie w 100% ale
      zawsze troche jest potem lżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka