Dodaj do ulubionych

Kłopot z "przydaśkami"

09.02.02, 19:22
Witajcie
Otaczam się przedmiotami, które już nie są do niczego przydatne. Ani
pożyteczne, ani piękne, ani nie niosące żadnych wspomnień. Są, "bo mogą sie do
czegoś przydać". Sama nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie do czego
mianowicie...
Męczy mnie to, że nie potrafie zrobić radykalnych porządków.
Przedmioty żyją własnym życiem, mnożą się , wypadają z każdej szafki ,
szuflady, szafy zajmując miejsce innym, naprawdę potrzebnym.
Dobrze czuję sie w pomieszczeniach zadbanych, uporządkowanych , wręcz
ascetycznych a we własnym domu nie potrafię sobie dać rady z
problemem "przydaśków".
Podajcie proszę sposoby na systematyczne pozbywanie się niepotrzebnych
przedmiotów.
Pozdrawiam forumowiczów Ta_
Obserwuj wątek
    • szary_ptak Re: Kłopot z 09.02.02, 19:54
      Swietna nazwa: "przydaśki"...:)))
      Ja na "swoje potrzeby" wymyslilam "pogrubki" - na okreslenie wszystkiego co
      tuczy...:)

      A odnosnie gromadzenia - to chyba nie jest nic zlego...rzeczy wszelkie, tak jak
      ksiazki, maja swoje historie, wiaza sie z nimi rozne wspomnienia...no, zal sie
      rozstawac...A czasem moze sie okazac, ze zaprosisz kogos i ktos akurat
      potrzebuje...a Ty masz!

      Pozdrawiam
      B.
      • Gość: Toi Re: Kłopot z IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.02.02, 22:51
        Systematycznie to sie nie da, potrzebna jest zdecydowana akcja radykalna :)
        Znam problem. Zorganizowalam taka akcje pt. wyrzucanie: wazonikow, serwetek,
        figurek gromadzonych przez cale dziecinstwo, choinki starszej ode mnie, lawy
        "na wysoki polysk", i innych... Efekt jest. :)))
        Caluje
        Toi
        • malwe Re: Kłopot z 10.02.02, 17:04
          Hej Toi a może Ty rodem z toi-toi i dlatego tak radykalnie.
          Ja nie potrafię, lubie przydaśki / bombowa nazwa!!!!!!!!;-))))))))))))/
          czy mogę ją sprzedać????????
          ja wymyśliłam anóżkę / torebka reklamówka/ no bo a nóż coś kupię.;-)))))))
      • Gość: Tulka Re: Kłopot z IP: *.dd.nextgentel.com 10.02.02, 19:44
        Hei Szary Ptaku!
        Pozwalam sobie "ukrasc" te "przygrubki". Swietne okreslenie!

        Znam "przygubki" bardzo dobrze. One tez maja taka dziwna magiczna sile " a nie
        mowilysmy ze nie wytrzymasz!"

        Pozdrowienia

        Tula
      • Gość: Tula Re: Kłopot z IP: *.dd.nextgentel.com 10.02.02, 19:46
        Hei Szary Ptaku!
        Pozwalam sobie "ukrasc" te "pogrubki". Swietne okreslenie!

        Znam je bardzo dobrze. One tez maja taka dziwna magiczna sile " a nie mowilysmy
        ze nie wytrzymasz!"

        Pozdrowienia

        Tula
    • Gość: Tula Re: Kłopot z IP: *.dd.nextgentel.com 10.02.02, 12:32
      Znam ten problem. Mam pelno rzeczy ktore poprostu SA, mimo iz nie kojarza mi
      sie ze wspomnieniami z przeszlosci. Zajmuja pelno miejsca, a jedyna ich racja
      bycia to to iz "moze sie przydadza".

      Czsami postanawiam sobie ze TERAZ WRESZCIE bede osoba PRAKTYCZNA i wyrzuce
      wszystkie te "SMIECI". I "osoba praktyczna" robi to aby tydzien pozniej ze
      zloscia stwierdzic ze ten wlasnie wyrzucony przedmiot, ktory przelezal lata
      zakurzony, tak bardzo by sie przydal.

      Musze przyznac ze jest jakas dziwna "sila" w tych "przydaskach", tak jakby
      mowily "wyrzuc mnie a bedziesz zalowac".

      pozdrawiam

      Tula B.

    • ta_mar_ta Re: Toi, Tula, Szary_Ptak 10.02.02, 12:55
      Witajcie :)
      Serdecznie dziękuję za rady i pocieszam się ,że nie jestem sama z tym problemem.
      Właśnie dzisiaj, czekając na załadowanie interesujących mnie stron forum ( a
      długo się dzisiaj ładują, oj długo!) ambitnie wrzucam "przydaśki" do kosza.

      A może jednak ktoś z Was zechce "prześliczne" pudełeczko po zegarku sprzed 10
      lat? Odkurzę , przyrzekam ;)))
      Serdeczności Ta_

      P.S. Macie wszystkie "czarodziejskie" nicki, miło mi...
      • kwieto Re: Toi, Tula, Szary_Ptak 10.02.02, 14:01
        Ja chce! :")
        • ta_mar_ta Re:do kwieto w sprawie pudełeczka 10.02.02, 23:27
          kwieto napisał(a):

          > Ja chce! :")

          B. chętnie przekażę, tylko jak???
          A może otworzyć podarowisko rupietołów?
          :) Ta_

          • kwieto Re:do kwieto w sprawie pudełeczka 11.02.02, 01:16
            Listownie (paczka?) Jesli tak, to przesle mailem adres :")))
    • Gość: vincenta Re: Kłopot z IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.02, 15:30
      Hej!
      Wiesz co, moze nie postepuj tak radykalnie, tak od razu do kosza, zawsze mozesz
      te rzeczy komus podarowac / tak jak z tym pudelkiem po zegarze/. I jezeli
      kiedys sie okaze, ze wlasnie przydalby Ci sie jakies przedmiot, ktorego sie
      pozbylas, nie bedziesz miala wyrzutów. Swadomosc ze komus sprawil radosc, jest
      nader rekomensujaca.
      Ja zawsze mialam problem z ubraniami, nie moglam juz ich pomiescic w szafie ( a
      wszystkie chcialam miec pod reka, bo a noz sie przydadza. A przy tym ja
      uwielbiam moje ubrania, bo kupuje je zawsze z wielka starannoscia, i kazda
      rzecz stanowi dla mnie wielka wartosc emocjonalna). I kiedys przeczytalam, ze
      jesli czegos nie nosisz juz 2 lata, to mozesz byc pewna, ze juz tego nie
      zalozysz. I taka regula sie pokierowalam. Ale ubrań nie wyrzucilam, tylko
      zapytalam kuzynki, przyjaciolki, czy moze im sie nie przydadza. Okazalo sie, ze
      wrecz byly zachwycone. I teraz mamy taki zwyczaj, normalnie zamieniamy sie
      ubraniami.
      Reszte mi niepotrzebnym wrzucilam do kosza Czerwonego Krzyza.

      Oczywiscie uwazam ze przechowywanie pudeleczek po czekoladkach, kremach,
      perfumach jest bezsensu, to jest zasmiecanie mieszkania. I te bez zalu mozemy
      wyrzucic, bo naprawde juz teraz szata graficzna wiekszosci produktow jest
      przecudowana. I rozczulajac sie nad kazdym, moze nas rzeczywiscie zaprowadzic
      na prywatne wysypisko smieci.

      Pozdrawiam.
    • Gość: Maya Re: Kłopot okropny- na pomoc! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 16:24
      ta_mar_ta napisał(a):

      > Witajcie
      > Otaczam się przedmiotami, które już nie są do niczego przydatne. Ani
      > pożyteczne, ani piękne, ani nie niosące żadnych wspomnień. Są, "bo mogą sie do
      > czegoś przydać". Sama nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie do czego
      > mianowicie...
      > Męczy mnie to, że nie potrafie zrobić radykalnych porządków.
      > Przedmioty żyją własnym życiem, mnożą się , wypadają z każdej szafki ,
      > szuflady, szafy zajmując miejsce innym, naprawdę potrzebnym.
      > Dobrze czuję sie w pomieszczeniach zadbanych, uporządkowanych , wręcz
      > ascetycznych a we własnym domu nie potrafię sobie dać rady z
      > problemem "przydaśków".
      > Podajcie proszę sposoby na systematyczne pozbywanie się niepotrzebnych
      > przedmiotów.
      > Pozdrawiam forumowiczów Ta_


      Ojej, co ja dzisiaj zrobilam!?

      Ostatnio to znaczy wczoraj zrobilam absolutny porzadek, gdyz i ja
      wyznaje zasade, ze "przydaski" :))) nie przydadza sie, a jednak gdzies i u mnie
      w "zapomnianej" szafce lezaly zakamuflowane pamiatki- niebadki np. serwetka
      koronkowa (fe nie lubie) i wielka zimowa czapa we wzorki, ktora moglaby sluzyc za
      siatke na kartofle. I co? Wyrzucilam wczoraj a dzis w przyplywie wielce radosnego
      humoru :))) poszlam na smietnik i ...przynioslam znowu. Juz dawno nic nie
      rozbawilo mnie bardziej jak widok wlasny czyli pani grzebiacej.. w
      smietniku :)))) Serwetki juz nie bylo, ale czapki nikt nie ruszyl :))). Schowalam
      ja przed rodzina liczac, ze gdy przypadkiem ktorys z domownikow znajdzie zrozumie
      moje fobie :)))) i uzyje jej-tej czapy ewentualnie jako welnianej szmatki do
      wycierania kurzu :))). W najgorszym razie, gdy odkryja poprosze o nieruszanie tej
      mojej starenkiej czapeczki niechcaco rozprutej z jednej strony :))))))).

      Problem jednak jak widac nie w czapce , ale w zbieractwie. Pomozcie prosze jak
      wyrzucic czapeczke?

      "Przydaski" smiesznie :))
    • malwe Re: Kłopot z 10.02.02, 17:10
      Nie WYRZUCAJ bo będzie źle :-(((((((((
      Zobacz korki od butelek mogą się przydać, wciśniesz pod rączkę przykrywki od
      garnka i już możesz łapać gorącą przykrywkę bez obawy poparzenia.
      A torebka foliowa - kawałek kurczaka , buch w torebkę i do zamrażarki, będzie
      na obiad za tydzień jak znalazł.
      Doalej - pudełko od zegarka hm hm a ma jakieś logo w środku? na wierzchu?
      może wypruć i bedzie ładne pudełeczko na jakiś mały łańcuszek i na prezent, no
      i koleżanka będzie miała problem z tą/tym /?/ przydaśką/siem.
      pa malwe
    • Gość: Dora Re: Kłopot z IP: 212.244.205.* 11.02.02, 09:38
      Najlepsze spostrzeżenie na temat tego problemu jaki spotkałam - niestety po
      angielsku:

      "The things that we own end up owning us".

    • vicca Re: Kłopot z 11.02.02, 10:10
      Ja mówię na takie rzeczy "chomiki" - a mam ich bardzo duzo. Najczęściej
      pozbywam ich się w sposob następujący:
      dwa razy do roku (w okolicach świąt) robię generalne porządki i wszystkie
      chomiki układam na 3 stosy: bezwzglednie wyrzucić, zastanowię się i nie
      wyrzucać. A potem wszystkie wkładam w kartonowe pudło i znoszę do piwnicy. Wilk
      jest syty i owca cała...
      • Gość: soni Re: Kłopot z IP: *.acn.waw.pl 12.02.02, 12:32
        vicca napisał(a):

        > Ja mówię na takie rzeczy "chomiki" - a mam ich bardzo duzo. Najczęściej
        > pozbywam ich się w sposob następujący:
        > dwa razy do roku (w okolicach świąt) robię generalne porządki i wszystkie
        > chomiki układam na 3 stosy: bezwzglednie wyrzucić, zastanowię się i nie
        > wyrzucać. A potem wszystkie wkładam w kartonowe pudło i znoszę do piwnicy. Wilk
        >
        > jest syty i owca cała...

        a jak sie nie ma piwnicy?

        najlepsze sa przeprowadzki od rodzicow do wlasnego M
        po prostu wszystkie 'chomiki' zostaja w rodzinnym domu
        jesli rodzice oponuja mozna uzyc argumentu: 'co? chcecie zatrzec wszelkie slady
        po mnie? wyrzucic mnie z pamieci?'
        dziala, ale na krotko
        potem sukcesywnie przy kazdej wizycie u ciebie rodzice przywoza kolejne worki i
        paczki, ktore sie zostawilo
        wtedy najlepiej ich nie rozpakowywac tylko od razu przetransportowac do smietnika
        jedyna osoba, ktora domysli sie co bylo w srodku bedzie kloszard obstawiajacy
        twoj smietnik

    • Gość: Porenn Re: Kłopot z IP: *.chello.pl 15.02.02, 23:48
      Witajcie.
      U mnie toi funkcjonuje pod nazwą przydasie i Problem doskonale znam. Mój tata
      maniacko zbierał wszelkie narzędzia, a mąż robi to samo... Zgroza, w ciągu
      dwóch lat kilkakrotnie w jego pracowni był stan taki, że drzwi nie dawały się
      zamknąć. Robił gruntowne porządki, wynosił naśmietnik i do piwnicy całe pudła i
      po jakimś czasie wracało do stanu poprzedniego. Najlepszym sposobem jest
      całkowity remont mieszkania - trzeba wynieść do piwnicy masę naprawdę
      potrzebnych rzeczy i na przydasie już nie ma miejsca i nie pozostaje nic
      innego, jak je wyrzucić. Jeśli serce bardzo boli przy tej operacji, można
      poszukać kogoś, komu się to przyda...
      • Gość: dodo czysta bezwzglednosc IP: 209.226.65.* 20.02.02, 20:48
        po pierwsze ktos juz wspomnial o przeprowadzkach - nie ma nic lepszego niz
        pozbycie sie dust collectors w czasie pakowania.
        przeprowadzalam sie w zyciu 18 razy (srednia kanadyjska jest 11 :-) wiec
        zblizam sie do podwojnej sredniej!) i powoli osiagam perfekcje w rozpoznawaniu
        rzeczy "przeprowadzalnych" i "nieprzeprowadzalnych" tzn. takich, ktore warto
        targac ze soba z miejsca na miejsce i takich ktorych nie warto. tych wiec
        ostatnich unikam jak ognia a jesli trafi mi sie otrzymanie takowego w prezencie
        (np. marta wymusi na mnie przyjecie owego tajemniczego pudelka po zegarku)
        bezwzglednie i ze zlosliwa satysfakcja - recycle!
        gdy dzieci byly mlodsze, niektore bezsensy mozna bylo im wcisnac do roznych
        robotek szkolnych ale te czasy sie skonczyly i przed smiercia tragiczna pod
        zwalami rzeczy niepraktycznych choc kompletnie niepotrzebnych chroni mnie tylko
        czysta bezwzglednosc.
        szczerze polecam przeprowadzki i brak skrupulow :-)
    • tula "Walka" z PRZYDASKAMI 29.03.02, 16:25
      Witajcie Wielkanocnie!

      No wlasnie jest Wielkanoc i dla mnie to tez czas sprzatania. W tym roku
      wyslalam rodzinke w gory i moge zaczac ....WALCZYC Z PRZYDASKAMI !

      Tylko dlaczego wydaje mi sie ze ta bitwe wygraja ...ONE, a w NAJLEPSZYM
      przypadku bedzie miedzy "nami" wiele ...kompromisow typu: OK, ale nastepnym
      razem to juz napewno...

      Serdecznie pozdrawiam Tula

      • Gość: wredna2 Re: IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 16:29
        tula napisał(a):

        > No wlasnie jest Wielkanoc i dla mnie to tez czas sprzatania. W tym roku
        > wyslalam rodzinke w gory i moge zaczac ....WALCZYC Z PRZYDASKAMI !



        Mam cicha nadzieje, ze nie tylko dlatego nie pojechalas z rodzina w gory...he?

        Bo jesli tak...
        to bardzo

        wrednie

        pomysle...:(((


        • tula Re: Do Wrednej2 29.03.02, 17:43
          • tula Re: Do Wrednej2 29.03.02, 17:46
            Upps! kliknelam za szybko!

            Nie, sprzatanie nie jest glownym powodem ze nie pojechalam z moimi w gory.
            Ale absolutnie nie zaszkodzi gdy poswiece mu troche czasu.

            Pozdrawiam i ciebie i Wroclaw

            Tula
    • ta_mar_ta Witaj Kwieto :) 29.03.02, 21:13
      W trakcie porządków świątecznych znalazłam jeszcze 2 pudełeczka równie "śliczne"
      proszę o adres, serio prześlę :)
      Ta_

      Co za męka z tymi przdydaśkami.... ufffffff
      • Gość: dodo dla tych, co watpia krotka przypowiastka:-) IP: *.sympatico.ca 29.03.02, 22:05
        dawno, dawno temu na asp w krakowie wykladal rysunek rzezbiarz polski xawery dunikowski. uroczy
        wowczas juz staruszek nie mial specjalnej atencji dla wiekszosci produktow swoich studentow
        i wiekszosc rysunkow wedlug jego oceny nadawala sie wylacznie do kosza.
        slynne byly jego marsze przez sale i wskazywanie palcem na poszczegolne produkty z komentarzem
        (dunikowski seplenil!) - "wyzucic, wyzucic, wyzucic... a... moze zostawic - potem sie okaze, ze geniusz
        i powiedza, ze sie nie poznalem..."
        zdecydowanie odradzam tego typu watpliwosci przy wyrzucaniu "dust collectors" - na pewno nie okaze
        sie, ze bylo dzielo sztuki :-)
        milego porzadkowania wiosennego wszystkim zycze!
        • ta_mar_ta Re: dla tych, co watpia krotka przypowiastka:-) 30.03.02, 21:57
          Dzięki dodo, właśnie dzisiaj rymsnęłam do kosza całkiem pokaźny pakiecik :)

          Ciekawe, że kiedy podejmę już taką decyzje i staje sie ona nieodwołalna (
          przepastny kontener połyka wrzucone przedmioty), czuje się lekka i szczęśliwa.
          Dlaczego nie robić sobie tej przyjemności częściej ?

          Ta_
    • vicca Re: Kłopot z 04.04.02, 08:13
      Tak właśnie doszłam do wniosku, że wszystkie nasze "chomiki" zakopane w
      odpowiednim miejscu za kilka setek lat będą niezwykle cenne - wyobraźcie sobie
      radość archeologów (tych za 1000 lat) gdy wykopią np. mojego miśka z
      McDonald's, albo kolekcję kartek z bazgrołami ;)))

      Pzdr ciepło
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka