Dodaj do ulubionych

Gdy kobieta sie obraza

IP: 62.233.139.* 13.02.02, 16:40
Jak to rozumiec, gdy kobieta sie obraza i odzywa tylko polgebkiem bez wyraznej
przyczyny? I trwa to kilka dni. Cy to znaczy, ze nalezy sobie juz dac spokoj z
tym zwiazkiem, spakowac walizki i pa pa?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Gdy kobieta sie obraza 13.02.02, 16:44
      tez cos.
      Jak jest zle, to trzeba wyjasnic o co chodzi, wczesniej czy pozniej sie udaje :)
      alizki nalezy spakowac, gdy zupelnie nie chcesz zwiaku kontynuowac, gdy to
      wszystko nie ma sensu, gdy nie ma o co "walczyc".
      a na marginesie, czy jak facet burczy to tez nalezy go zostawic?
      • Gość: frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 62.233.139.* 13.02.02, 16:46
        A jesli pytania o wyjasnienie przyczyn nieodzywania sie pozostaja bez
        odpowiedzi? Skoro sie nie odzywa, to logicznie rzecz biorac nie chce utrzymywac
        kontaktu, czyli - logicznie rzecz biorac - nie ma juz ochoty na ten zwiazek.
        • roseanne a czy Ty chcesz kontynuowac? 13.02.02, 16:57
          to czekaj cierpliwie, moze naprawde jej zle i musi sie sama z tego wygrzebac
          mam tak czasami, nie koniecznie dlatego, ze mnie obrazono
        • alka_xx Re: Gdy kobieta sie obraza 13.02.02, 17:07
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > A jesli pytania o wyjasnienie przyczyn nieodzywania sie pozostaja bez
          > odpowiedzi? Skoro sie nie odzywa, to logicznie rzecz biorac nie chce utrzymywac
          >
          > kontaktu, czyli - logicznie rzecz biorac - nie ma juz ochoty na ten zwiazek.



          Nie, ona w ten sposob sygnalizuje Ci, ze ma do Ciebie o cos pretensje, a logiki
          radze Ci w tym sie nie doszukiwac, bo jej tam po prostu nie ma!
          Wiesz, kobiety maja tzw. zespol napiecia przedmiesiaczkowego, wtedy wszystkie
          reakcje / te negatywne / sie nasilaja, mezczyzni powinni wiec orientowac sie w
          tych terminach i po prostu przeczekac!
          pozdrawaiam
          alka

          • Gość: frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 62.233.139.* 13.02.02, 17:11
            Zespol napiecia to co innego. Tym razem wiadomo, ze chodzi o jakies pretensje.
            tylko o jakie, skoro nie mozna o tym porozmawiac? Przeczekac/ A moze po kilku
            dniach czegos takiego i u faceta zacznie sie wytwarzac zespol napiecia?
            • Gość: fizia Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 57.66.12.* 14.02.02, 09:32
              Mysle, ze ona chce po prostu przyciagnac Twoja uwage. Daj jej delikatnie do
              zrozumienia, ze jestes gotowy wysluchac, jaka krzywde jej zrobiles. Chyba, ze
              Ci nie zalezy... Ale wtedy bys nie zaczynal tego watku.
              • Gość: frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 62.233.139.* 14.02.02, 10:57
                Dlaczego sadzisz, ze zrobilem jej jakas krzywde? Gdyby tak bylo, to bym nie
                zastanawial sie dlaczego kobiety sie obrazaja
                • Gość: za Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.pressmedia.com.pl 15.02.02, 19:48
                  Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                  > Dlaczego sadzisz, ze zrobilem jej jakas krzywde? Gdyby tak bylo, to bym nie
                  > zastanawial sie dlaczego kobiety sie obrazaja

                  Typowe dla facetów, że oni zielonego pojęcia nie mają co takiego złego zrobili.
                  Typowe dla kobiet, że one nie wiedzą, że faceci mogą nie mieć tego zielonego
                  pojęcia. Pewnie ona odebrała coś według ciebie zupełnie niewinnego jako
                  zranienie, odrzucenie a to że nie chce powiedzieć o co chodzi, tylko to
                  potwierdza. Musiało ją to tak bardzo zaboleć że nie może uwierzyć, że nie było to
                  celowe a swoimi pytaniami o co chodzi, myśli że tylko jeszcze sobie z niej kpisz.
                  A co może być powodem, krzywdą której ty nie uważasz za krzywdę - z dużym
                  prawdopodobieństwem coś co może być sygnałem (nawet wymaiginowanym) że jej nie
                  kochasz, nie akceptujesz.
                  To mogą być takie rzeczy, które ona uważa za sygnały odrzucenia:
                  - zaraz przyjdę, tylko oddam kasetę... interpretacja: już się dla niego nie
                  liczę, jakiś kolega jest ważniejszy ode mnie
                  - moja mama to robiła pierogi... in: uważa, że nie nadaję się nawet do garów,
                  jest mu źle ze mną
                  - kup sobie taką miniówkę... in: nie jest zainteresowany uczuciami, w takich
                  spódniczkach to tirówki chodzą, tylko chce się tylko podniecać zwierzę
                  - e tam, nie przejmuj się - babskie gadanie - pospiesz się - złość piękności
                  szkodzi... in: uważa mnie za kretynkę, ja mam problem a on sie śmieje, zupełnie
                  mnie nie rozumie

                  Coś pasuje? Krzywda to nie od razu rękoczyny. Zapomniałeś o rocznicy poznania,
                  rozmawiałeś z kimś gdy ona czekała, uśmiechnąłeś się do jakiejś koleżanki czulej
                  niż do niej, zachwyciłeś się nowym autem swojego kumpla bardziej niż kiedyś jej
                  urodą, i tak dalej. Taka reakcja to objaw niepewności, niedojrzałości, daj jej
                  więcej poczucia bezpieczeństwa, to przechodzi.
    • =miraz= Re: Gdy kobieta sie obraza 13.02.02, 16:47
      Z reguły to jest "kara" za coś...,albo próba wymuszenia czegoś.....Stary chwyt
      wszystkie kobiety go stosują.Mężczyzni przeważnie nie wiedza o co chodzi...
      • Gość: sue Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.02, 17:10
        a ja mysle, ze ja po prostu uraziles, cos ja zabolalo. Musi minac troche
        czasu,musisz byc cierpliwy i naprawic swoj blad.
    • Gość: kasia28 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.atol.com.pl 13.02.02, 17:10
      Czasem wystarczy po prostu przytulić. Nie zawsze rozmowa jest możliwa, czasem
      dążenie do niej wprowadza "obrażoną" w jeszcze większe "obrazenie":)Poza tym,
      czy zawsze mężczyźni odróżniają obrazę od złego humoru czy smutku. Mój mąż
      też czasami uważał, że się obrażam, a mnie po prostu było przykro z jakiegos
      powodu, miałam łzy w oczach i czekałam kiedy on wreszcie wpadnie na to żeby
      mnie przytulić. On natomiast myślał, ze ja się obraziłam i nie chcę go na oczy
      widzieć. I wtedy dopiero się obrażałam!:))
      • Gość: frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 62.233.139.* 13.02.02, 17:13
        Potrafie odroznic, kiedy jest jej po prostu smutno, a kiedy jest obrazona.
        Nawet troche sie domyslam powodu, ale uwazam ze to nie jest zaden powod.
        Moglbym to wyjasnic, ale jesli ktos nie chce rozmawiac?... Po pewnym czasie
        czlowiek tez ma dosc takiej dzieciecej postawy ze strony partnerki....
    • kwieto Re: Gdy kobieta sie obraza 13.02.02, 17:26
      Ktos tu napisal "stary chwyt" - kobieta daje cos do zrozumienia, ale "chce
      abys sie sam domyslil". Sporo kobiet dziala w ten sposob, ja to nazywam
      "krzykiem szeptem" - czyli rozpaczliwym wolaniem ale tak aby Cie nikt nie
      uslyszal. A najzabawniejsze (i najbardziej zalosne zarazem) jest to, ze takie
      metody maja zerowa skutecznosc a wrecz prowadza do eskalacji niezrozumienia.

      Powiedz jej, co TY czujesz w takiej sytuacji - ze kompletnie nie rozumiesz co
      sie dzieje, ze jest Ci z tym zle, czujesz sie odtracony, lekcewazony - moze to
      podziala, gdy zrozumie, ze "mur" postawiony przez nia buduje taka sama bariere
      u Ciebie?

      A najlepiej bedzie, jesli mowiac to do niej zarazem sie do niej przytulisz (tez
      ktos to juz proponowal)
      • Gość: frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 62.233.139.* 13.02.02, 17:30
        Kwieto, trafnie ujales. Ale widzisz, ten mur rzeczywiscie roznie i po mojej
        stronie i teraz mam do zburzenia dwa mury. A nie wiem czy mam na to sile,
        ochote,... W ogole jakas rezygnacja czlowieka dopada. I po kazdym takim
        "kryzysie" czlowiek jest coraz bardziej zniechecony.
        • Gość: Wredna Re: Gdy kobieta sie obraza- do frisky2 IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 17:50
          Wez ja na lody do Horetxu czy gdzies tam i od razu bedzie lepiej. Chyba, ze
          kobieta z tych wiecznie odchudzajacych sie. Wtedy kicha. Trzeba string
          kupowac. Nie wazne o co poszlo, wazne by to obrocic na Twoja korzysc. W
          atkich stringach to ona na pewno bedzie dobrze wygladala.

          A w ogole to ida Walentynki i nie wierze by ja tak dlugo trzymalo.
    • Gość: GuerillA Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 18:28
      Nie czytalem poprzednich odpowiedzi, wiec nie wiem czy ktos Ci juz o tym pisal,
      ale... Wyglada na to, ze Twoja kobieta tlumi cos w sobie, cos ja gryzie. I
      prawdopodobnie jest to cos zwiazanego z Toba, dlatego chce zamanifestowac
      niejako swoja obojetnosc. Napewno nie nalezy zrywac - to byloby najprostsze ale
      i najglupsze. Porozmawiac trzeba, definitywnie!!! Powodzenia
    • Gość: wojtek31 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.comtica.pl 13.02.02, 19:12
      Sorry za uogólnienia, ale duża część z nich tak po prostu ma. Jak będziesz
      miał pecha i zastosujesz metodę Kwieto to na próbę rozmowy usłyszysz "jeśli
      tego nie rozumiesz to wogóle nie ma o czym rozmawiać". Weź na wstrzymanie i
      bądź po prostu miły, z czasem przejdzie. I uważaj z robieniem niespodzianek,
      chyba że masz jakiś sprawdzony numer i nie stosowałeś go od roku.
      Pozdr
      • agniecha3 Re: Gdy kobieta sie obraza 14.02.02, 14:28
        Gość portalu: wojtek31 napisał(a):

        > Sorry za uogólnienia, ale duża część z nich tak po prostu ma.

        prawda :-)

        > Jak będziesz
        > miał pecha i zastosujesz metodę Kwieto to na próbę rozmowy usłyszysz "jeśli
        > tego nie rozumiesz to wogóle nie ma o czym rozmawiać".

        calkiem prawdopodobne :-)

        > Weź na wstrzymanie i

        jedno z gorszych rozwiazan; przynajmniej ja tak mam, ze jak sie na mojego o
        cos 'obrazam', a on bierze na wstrzymanie i schodzi mi z drogi, to dopiero sie
        robie zla. Jak sie obrazam, to najbardziej na swiecie zalezy mi na tym, zeby za
        mna chodzil, pytal 100 razy, co mi jest, co sie stalo itd. itp. Ja oczywiscie
        iles razy nic nie odpowiadam, iles razy powiem "alez nic, a co niby ma mi byc" i
        dopiero kiedy stwierdze (subiektywnie), ze wykazal wystarczajace zainteresowanie,
        mowie o tej drobnostce, ktora wprawila mnie w taki nastroj.
        Moj tego chyba ani nie rozumie (bo to przeciez takie nielogiczne), ani nie lubi
        (jak mozna lubic totalna abstrakcje), wiec staram sie nie przesadzac albo pozniej
        jestem wyrozumiala na jego 'burczenie'. I jakos nam idzie :-)

        pozdrawiam
    • Gość: K. Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 19:39
      Ja tez tak czasem mam jak ona. Nie wiem,skad to sie bierze i potem mi glupio. I
      wiesz czego wtedy chce? Zeby mnie przytuli i powiedzial banalny tekst w
      stylu:"wszystko sie ulozy" itp..I pomaga, tylko ze ja sie nie obrazam na dluzej
      niz pol dnia....
      • sol_ Re: Gdy kobieta sie obraza 13.02.02, 20:42
        Podejrzewam, ze wiekszosci kobiet zdarzaja sie ataki przygnebienia, ataki
        placzu bez powodu konkretnego. jesli to trwa kilka dni to nie jest zwykly
        smutek spowodowany chocby psychiczna szaroscia wokol... Jesli kilka dni - musi
        byc powod bardziej namacalny... Ja wtedy chce zeby moj partner mnie przytulil,
        glaskal po glowie ale nie odzywal sie ani slowem, pod zadnym pozorem. Trwam tak
        i trwam, przytulona i glaskana a potem zaczynamy rozmawiac...Ale wiadomo ile
        kobiet - tyle pomyslow na rozpedzenie smutkow i rozwiazanie problemow.
        Frisky, jesli Ty sie zatniesz tak jak ona, to nigdy tego nie rozplaczecie.
        Jesli trudno Ci zaczac mowic napisz list. Moze odpowie. Nieszkodzi ze
        mieszkacie razem. Poloz list na stole. Ale nie zadreczaj jej wciaz tymi samymi
        pytaniami, to zla droga.
        Sam napisales, ze domyslasz sie co moze byc powodem ale nie uwazasz tego za
        rzecz istotna. Ty tak nie uwazasz, Frisky, pamietaj.....
      • Gość: fanny Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.chello.pl 13.02.02, 20:54
        Boze, moze my juz niektore tak mamy? Bo ja tez tak mam i im bardziej sie za tym
        murem zacinam, tym bardziej marze, ze on mnie przyluli mocno i ten mur tym
        zburzy. Glupie nie? Bo w sumie wystarczyloby sie samej przytulic. Ale jak
        widze, ze on sie tak strasznie meczy, robi coraz mniej przyjemny i tak chodzimy
        obojetnie obok siebie, a jednak w ktoryms momencie mnie zatrzyma, przytrzyma i
        przytuli, to sie tak czuje, jak bym dostala taki wielki wspanialy dar od niego.
        I czuje wtedy taki niesamowity przyplyw milosci do niego, ze mnie niesie
        kolejne kilka miesiecy.
        Wiec sie nie przejmuj, tylko ja przytul mocno, powiedz jaka jest dla Ciebie
        wazna i ze nie mozesz normalnie funkcjonowac, kiedy tak jest od Ciebie daleko i
        za murem. Przygotuj sie, ze moze probowac sie z Twych obiec wyswobodzic i
        wyslizgnac. Nie puszczaj pod zadnym pozorem!
        Mam nadzieje, ze to podziala.

        P.S. Zastanawiajac sie nad przyczynami takiego zachowania u siebie, doszlam do
        wniosku, ze to potrzeba jakiegos takiego ekstra potwierdzenia milosci. Dowodu,
        ze mnie kocha mimo, ze ze mnie taka zolza. I powod boczenia sie nie jest w
        sumie istotnty. Moglo rownie dobrze trafic na inny.
        I w ogole dopiero teraz widze jakie to glupie. Wczesniej jakos sie nad tym nie
        zastanawialam. Moze ona tez nie?
        • Gość: frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 62.233.139.* 14.02.02, 10:50
          Dziekuje wam. Fanny, opisana przez Ciebie sytuacja jest wlasnie bardzo bliska
          tego, co jest u mnie. Wiem, ze rozladowanie kobiecej "obrazy" przez faceta moze
          jej dac sile na nastepne miesiace.
          Ale jesli chodzi o druga strone, o faceta, to dziala na niego wrecz odwrotnie:
          daje mu takiego dola i buduje tylko przestrzen miedzy nim a nia. Po kazdym
          takim razie facet oddala sie coraz dalej. Nawet jak zapomni, to jakis cien
          zadry pozostaje. I przy kazdym nastepnym razie, czlowiek ma coraz mniej ochoty
          na to, zeby tak przytrzymac i przytulic.
          • foremka Re: Gdy kobieta sie obraza 14.02.02, 12:03

            Kobiety przywiązują znaczącą uwagę do słów swojego faceta. Możliwe, że
            powiedziałeś coś, co ją uraziło, zabolało, co spowodowało, że zwątpiła w Twoje
            uczucia do Niej. Ona ma potrzebę sama przemyśleć i przetrwaić to, co ją
            zabolało. U mnie trwa to około dwóch dni. Później oczekuję gestu ze strony
            faceta. Nie rozmowy, to później, ona sama ci w końcu powie, co było przyczyną
            złamania. Przytul ją, pogłaszcz, ona musi się poczuć znów bezpieczna, bo
            właśnie w to zwątpiła. Wiem, że to okropne i męczące w związku. Z czasem dwa
            dni skrócą się do dwóch godzin i nauczycie się omijać złe rewiry.
            Pozrawiam i życzę udanych walentynek.
          • agniecha3 Re: Gdy kobieta sie obraza 14.02.02, 14:36
            > Ale jesli chodzi o druga strone, o faceta, to dziala na niego wrecz odwrotnie:
            > daje mu takiego dola i buduje tylko przestrzen miedzy nim a nia. Po kazdym
            > takim razie facet oddala sie coraz dalej. Nawet jak zapomni, to jakis cien
            > zadry pozostaje. I przy kazdym nastepnym razie, czlowiek ma coraz mniej ochoty
            > na to, zeby tak przytrzymac i przytulic.

            Frisky, chyba wezme to jako przestroge, ze ta meska strona az TAK to odbiera. Ze
            swej strony moge Ci tylko doradzic, zebys nie bral tego tak bardzo do siebie.
            Naucz sie dystansu. Bo kobiety po prostu tak maja i te nasze humory to czesto
            zupelnie nie wasza wina, chociaz wam sie najbardziej obrywa. Nie probuj jej
            zrozumiec ani nie czuj sie winny tym nastrojom (to pewnie trudne?), tylko po
            prostu ją kochaj.

            Przy okazji, wiesz jaki jest najwspanialszy fizyczny akt, jaki moze miec miejsce
            miedzy kobieta a mezczyzna? Co odpowiedza panowie, to pewnie wiesz ;-) Za to
            odpowiedz kobiet (poparte ankieta) brzmi: przytulenie :-)))
          • Gość: A27 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.proxy.aol.com 14.02.02, 19:07
            Frisky to co opisalas, ze facet oddala sie to niekoniecznie cecha typowa dla
            faceta. To poprostu frisky2. Jestem za tym by moze wyjsc poza szablony co
            mysli kobieta i co mysli mezczyzna i skupic sie na tym co mysli i czuje
            czlowiek jako indywiduum.
            • frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza 14.02.02, 19:15
              A27, tez jestem za wyjsciem poza szablony. Jednakze jest tu odzew duzej liczby
              kobiet, ktore pisza, ze same tez stosuja metode obrazania sie. I jest kilka
              wypowiedzi facetow, ktorzy pisza, ze sie z czyms takim ze strony kobiet
              spotkali. Wiec - oczywiscie - kazdy przypadek jest jednostkowy, ale tez - w
              pewnej dozie uogolnienia - ta sytuacja jest typowa.
              I m.in. dlatego napisalem o tym obrazaniu, zeby sie dowiedziec, czy to typowe
              dla kobiet i co one czuja wtedy. I co chca osiagnac. Ciesze sie tez, ze moglem
              napisac, co ja czuje jako facet w takiej sytuacji.
              Abstrahujac od zwiazkow damsko-meskich, wydaje mi sie, ze te sytuacje mozna
              przeniesc na wszelkie zwiazki. pomysl, co bys czula do swojej przyjaciolki,
              gdyby ci tak co jakis czas obrazala sie bez powodu. najpierw bys ja przytulala,
              a po kilku razach powiedziala bys: wez przestan odgrywac te sceny, bo to sie
              robi bez sensu> Nie tak?
              • Gość: A27 Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.proxy.aol.com 14.02.02, 19:35
                Frisky, od przyjaciolek ja nie potrzebuje takiej dozy intymnosci jak na
                przyklad od mojego meza. Gdy ja sie obraza, a robie to rzadko, to najczesciej
                potem mam wyrzuty i lagodze sytuacje "rzucaniem sie na chlopa". Ale
                faktycznie, jeszcze lepiej byloby gdyby od przylazl i powiedzial: "no Anka, to
                nie ma sensu miec taka siekiere w powieterzu, pobzykajmy/przytulmy sie/pogodzmy
                sie/chodzmy na od spacer. W zaleznosci od sytuacji.

                Frisky, czy juz sie OD-brazila?
                • frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza 14.02.02, 20:07
                  Tylko pomysl czy ten chlop ma ochote na takie "wolty" (od zerwania wszelkich
                  kontaktow do naglego ladowania w lozku). To moze byc fajne raz, drugi, trzeci,
                  ale pozniej.... Rozumiem kobieca psychike, ale zastanawiam sie czy to nie
                  egoizm.

                  PS
                  Wrecz przeciwnie, obraza sie coraz bardziej.
                  • Gość: Pastwa Re: Gdy kobieta sie obraza IP: 172.17.15.* 14.02.02, 20:30
                    Kobiety najbardziej zalewa krew wtedy, gdy facet robi cos nie po jej myśli i
                    dodatkowo tego nie widzi(czasami to wcale nie łatwe, bo dla nas może być to
                    zupełna błahostka), czuje się wtedy bezsilna i czeka aż jej minie(oj może to
                    potrwać) albo on zrozumie, w czym "błąd".
              • Gość: fanny Re: Gdy kobieta sie obraza IP: *.chello.pl 14.02.02, 20:22
                Wlasnie w imie polepszania "mesko-damskich stosunkow" pokazalam mojemu mezowi
                te dyskusje. Mam nadzieje, ze obojgu nam cos z niej zostanie.
                Ja bede starala sie nie stosowac tej dziecinnej metody. Bo, mimo ze dziala,
                dzieki Tobie dowiedzialam sie, ze cena, za ktora MNIE uskrzydla milosc, jest
                duza.
                Moj maz - coz, moze dzieki tej wiedzy, kiedy juz zaczne budowac przed soba ten
                mur, JEGO cena bedzie mniejsza.

                Moze zrob to samo.
                P.S. Lubie sobie poczytac takie uogolnienia. Lepiej sie czuje wiedzac, ze
                costam nie tylko nam sie przydarza :-)
                • frisky2 Re: Gdy kobieta sie obraza 14.02.02, 21:04
                  No coz, musze przyznac, ze Wasze wypowiedzi sklonily mnie do zastosowania sie
                  jeszcze raz do tej metody "przytulankowej". Sprobuje, choc czuje, ze nie bedzie
                  to latwe, m.in. ze wzgledu juz na moje opory. Choc zastanawiam sie czy to
                  dobrze. Gdyby teraz nie ulec, to bylby jasny sygnal na przyszlosc dla zony:
                  "lepiej wiecej nie stosowac obrazania sie, bo nie poskutkuje".
    • roseanne z calego serca 14.02.02, 21:55
      zycze Ci, aby zona sie ODobrazila.
      a co do lekarstwa profilaktycznego to sama bym chciala je poznac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka