Dodaj do ulubionych

co gorsze?

19.04.10, 19:02
usłyszeć gdzieś przypadkiem jak ktoś o nas mówi...

.... ze jestesmy brzydcy?
.... że jesteśmy głupi, nie inteligentni?

co bardziej boli?
Obserwuj wątek
    • greengrey Re: co gorsze? 19.04.10, 19:11

      to zależy

      jeden, co bardzo dba o swoją powierzchowność, stara sie wyglądac
      pięknie- z trudem zniesie uwagę o braku swojej urody

      już łatwiej przełknałby, że uważają go za mało inteligentnego

      drugi, który czerpie poczucie siebie z pewności, że jest mądry-
      wolałby, by nazwali go brzydalem

      ludzie są różni

      a Ciebie co bardziej zaboli?
      • luke616 Re: co gorsze? 19.04.10, 19:21
        druga opcja
    • p0etka Re: co gorsze? 19.04.10, 19:15
      najbardziej boli trafic na glupka, ktory w ten sposb okresla innych.
    • avgust Re: co gorsze? 21.04.10, 13:58
      luke616 napisał:

      > usłyszeć gdzieś przypadkiem jak ktoś o nas mówi...
      >
      > .... ze jestesmy brzydcy?
      > .... że jesteśmy głupi, nie inteligentni?
      >
      > co bardziej boli?
      Wydaje mi się, że najlepiej zacząć podchodzić do życia z większym
      dystansem. Każdy kogoś ocenia, choćby po to, żeby poprawić nastrój
      sobie. Ważniejsze jest to, czy pozwalasz sobie na to, by inni
      decydowali o tym, co ty myślisz o sobie.
    • annarchia Re: co gorsze? 21.04.10, 14:36
      luke616 napisał:

      > usłyszeć gdzieś przypadkiem jak ktoś o nas mówi...
      >
      > .... ze jestesmy brzydcy?
      > .... że jesteśmy głupi, nie inteligentni?
      >
      > co bardziej boli?

      Najbardziej boli to, gdy człowiek pozwala sobie na to, aby inni decydowali o
      jego poczuciu wartości i nastroju...

      A z drugiej strony prawie nikt nie jest z kamienia...
    • kasia120378 Re: co gorsze? 21.04.10, 14:52
      A co jesli mamy o sobie takie zdanie? Jak ktoś powie jedno albo drugie i my się
      w tym dalej utwierdzamy?
      W takim przypadku czas przestać źle mysleć o sobie.
      Poza tym w innych sytuacjach, może nie czekać jak ktoś powie coś takiego.
      • avgust Re: co gorsze? 21.04.10, 15:09
        kasia120378 napisała:

        > A co jesli mamy o sobie takie zdanie? Jak ktoś powie jedno albo
        drugie i my się
        > w tym dalej utwierdzamy?
        > W takim przypadku czas przestać źle mysleć o sobie.
        > Poza tym w innych sytuacjach, może nie czekać jak ktoś powie coś
        takiego.
        Jeżeli jest to tylko ocena wartościująca, możesz się nią nie
        przejmować. Jeśli jednak pojawia się opis i przyjacielska,
        konstruktywna rada, warto sobie to przemyśleć.
    • kasia120378 ja jeszcze dodam: co mówi nie znaczy, że tak mysli 21.04.10, 15:26
      Tak, bo chyba raczej nie znamy innych ludzi, chyba, że ktoś ma takie zdolności.
      Myslmy dobrze o sobie i innych, nie nazywając siebie i innych glupkami,
      brzydotami itd. To nazywanie musi też byc poprawione w myslach.
      Może ktoś powie, że idealizuję, ale jak często to się sprawdza np jestesmy dla
      kogoś okropni i sami to czasem dostajemy prędzej czy później.
      Wyrażając swoje zdanie starajmy się tak żeby nie sprawić innym przykrości, krzywdy
    • zezem_prosto_w_oczy Re: co gorsze? 21.04.10, 16:09
      Najbardziej boli pozostanie ktosiowi dluznym;)
    • ilquad Re: co gorsze? 22.04.10, 00:58
      No a jak dziewczyna jest bardzo inteligentna i zaradna, ale zarazem
      brzydka, to dlaczego chce słuchać o tym, jaka jest ładna, a jak się
      mówi, że ma tyle wewnętrznych zalet, to o to nie dba, a obraża się,
      że ktoś nie podziwa jej "piękności"?
    • to.niemozliwe Re: co gorsze? 22.04.10, 09:44
      To zależy od tego, czy uważamy się za brzydkich. Np. osoba, która
      faktycznie jest nieurodziwa/nieprzystojna może o wiele gorzej
      odbierać zasłyszane przypadkiem opinie negatywne o swojej urodzie,
      ponieważ są one przynajmniej częściowo zgodne z jej postrzeganiem
      siebie. Tak, że w tym sensie jest to coś gorszego.
      Co do usłyszenia o sobie określenia "głupi", to nie musi ono być aż
      tak bardzo dotkliwe. Większość zdecydowana ma o swoich zdolnościach
      intelektualnych dobrą opinię, co jest oczywiste, bo kieruje się nimi
      i mu się to zwykle sprawdza. Począwszy od prostych wyborów co zjeść
      na śniadanie, po rozstrzyganie trudniejszych zagadnień.
      Natomiast, dostrzegam nadmierne przywiązywanie się do wiary, że
      określenie kogoś "głupi", "bezrozumny" jest dla tej osoby wyjątkowo
      dotkliwe :). Myślę, że tak w istocie, użycie takiego określenia jest
      wyrazem słabości swoich argumentów i eksplanacją niemożności
      przekonania kogoś do swoich racji. Również jego znaczenie jest
      rozciąganie na osobę "niechętną na przyjęcie cudzego argumentu", ale
      jeśli przyczyna owego odrzucenia argumentu nie tkwi w nim samym,
      tylko np. w niechęci do przyznawania racji innym, postrzeganej jako
      własna niezdolnośc do wykreowania racji.
      To jest bardzo interesujące zjawisko - dotkliwość odbierania
      określenia "głupi". Doszukuję się owej dotkliwości w pierwszych
      doświadczeniach otrzymywania ocen od rodziców. Nikt nie mawia do
      swoich dzieci, że są głupie, nawet jeśli mają bardzo złe wyniki w
      nauce. To jest rodzaj tabu, przekroczenie go jest zakwestionowaniem
      miłości do własnego dziecka, jego prawa do samodzielności,
      podmiotowści i autentyczności. Zakwestionowaniem akceptacji.
      Dlatego, kiedy oceniamy innych (występujemy z pozycji rodzica, kogoś
      mającego wiedzę), to będąc sfrustrowanymi atakujemy najdotkliwiej,
      jak nam sie wydaje możemy - tak jakby mówimy dziecku (kogoś, kogo
      uważamy za nierozumiejącego) "Jesteś głupi". Chcemy wywołać w nim
      skojarzenie odrzucenia przez kogoś na akceptacji kogo (rodzica)
      bardzo mu zależy. De facto myślę, że jest to odgrywanie własnych
      lęków przed zakwestinowaniem akceptacji ze strony własnego rodzica.
      Coś w rodzaju "Widzisz, mówię Ci, że jesteś głupia, czyli, to co
      najgorsze mogłabym usłyszeć od moich rodziców".
      :)
      • liiona Re: co gorsze? 22.04.10, 15:24
        luke616 napisał:

        usłyszeć gdzieś przypadkiem jak ktoś o nas mówi...

        .... ze jestesmy brzydcy?
        .... że jesteśmy głupi, nie inteligentni?

        co bardziej boli?


        Bardziej boli to zdanie, które w myślach rozwiniemy do opasłego tomu martyrologii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka