zazdrosc

31.05.10, 11:01
CZesc!

Od pewnego czasu wpadlam w depresje spowodowana no wlasnie ludzka zazdroscia.

Jestem sobie kobieta ktora wie czego chce i potrafi do tego dazyc.
Mam swoje zdanie na kazdy temat i sie tego trzymam, ale powoduje to w moim
zyciu wiecej problemow niz pozytku.

W pracy mam problem bo mi swietnie idzie i awansowalam, ale przed tym
przeszlam przez pieklo z wspolpracownikami. Wszytko chyba zastosowali zeby
mnie zniszczyc od wykorzystywania do wysmiewania po obgadywanie na maksa bo
brzydka tez nie jestem.

To samo jest ze znajomymi zaczynaja sie ubierac jak ja, robic zakupy w tym
samym miejscu co ja i zanidlugo sie smieje ze beda chodzic do WC w tych samych
godzinach co ja.

Niestety jest to dla mnie meczace i zabiera mi cala energie nie mam zielonego
pojecia jak, moge z tym sobie poradzic. Chce zeby mnie poprostu olano nikomu
nic nie zazdroszcze bo jak sie chce to mozna samemu do wszytkiego dojsc.

Zaczelam w pewnym momencie ograniczac kontakty z takowymi ludzmi ale pracowac
tez trzeba no i czasami tez trzeba wyjsc do ludzi.

Moze ktos tez milam takie problemy?
    • krum0 Re: zazdrosc 31.05.10, 11:21
      superwomen30 napisała:

      > Od pewnego czasu wpadlam w depresje spowodowana no wlasnie ludzka
      zazdroscia.
      >
      > Jestem sobie kobieta ktora wie czego chce i potrafi do tego dazyc.
      > Mam swoje zdanie na kazdy temat i sie tego trzymam, ale powoduje
      to w moim
      > zyciu wiecej problemow niz pozytku.
      Twój autoportret wydaje mi się dziwnie niespójny. Z jednej strony
      niezależność, z drugiej - głębokie uzależnienie od opinii innych.
      Jak to jest?
      Jak przejawia się prześladująca Cię na każdym kroku zazdrość?
      • superwomen30 Re: zazdrosc 31.05.10, 12:22
        zalezy mi zeby ludzie mnie lubili i w tym jest problem. Co mam olac ludzi i sie
        nimi nie przejmowac?
        • krum0 Re: zazdrosc 31.05.10, 12:41
          superwomen30 napisała:

          > Co mam olac ludzi i sie
          > nimi nie przejmowac?
          Dokładnie tak:) Jedni Cię polubią, inni nie. Jeśli posiadasz
          przeciętne umiejętności funkcjonowania w społeczeństwie, obdarzy Cię
          ono zarówno sympatykami jak i ich przeciwnością.
          • superwomen30 Re: zazdrosc 31.05.10, 12:57
            dziekuje
            • avgust Re: zazdrosc 02.06.10, 16:19
              Nie można do końca olewać ludzi, ponieważ olewanie ich prędzej czy
              później mści się na kimś, kto ich olewa. Miałem i nadal mam tego
              typu problemy, więc powiem Ci, jaką znalazłem formułę. Dzielę się
              pewnego rodzaju filozofią życiową, dlatego zechciej wybaczyć ton
              nauczyciela, jaki czasem może się przewijać w tym wpisie.
              Podstawowym pytaniem jest, czy jesteśmy tacy, jak określa nas
              społeczeństwo, czy tacy, jakimi być chcemy. Rzeczywistość raz po raz
              strąca nas z chmur, a rozwiązanie jest proste. Definiujemy sami
              siebie, ale ze względu na innych ludzi. Nie jest tak, że inni ludzie
              nas definiują, ale też nasza definicja nie istnieje w nas w
              oderwaniu od innych. Jeśli zatem definiujemy siebie ze względu na
              innych ludzi, nie przejmujemy się ich opinią, jeśli w żaden sposób
              nas ona nie dotyka. Co rzecz jasna nie oznacza, że mamy być
              bezkrytyczni względem siebie samych, jeśli wiesz o co mi chodzi.
    • 10iwonka10 Re: zazdrosc 31.05.10, 18:05
      Moze masz trudny charakter i dlatego nie jestes lubiana nie ma to
      nic wspolnego z ludzka zazdroscia? Wszyscy ci wszystkiego
      zazdroszcza?

      • mausi12 Re: zazdrosc 31.05.10, 21:56
        ...a moze jest bardzo sympatyczna i dlatego jej zazdroszcza???
        Typowa kobieta-szukasz w ladnej kobiecie -wady.Typowe...
        • kasia120378 Re: zazdrosc 01.06.10, 13:14
          Czemu typowa? Mężczyźni też są bez skrupułów przy ocenie kobiet.Opis Autorki
          postu jest taki, że ie pokazuje nam prawdziwego charakteru. Może jest osobą
          wyniosłą, a może dobrą (wewnętrznie też)i pomaga. jedno i drugie budzi w innych
          negatywne czasem uczucia.
        • 10iwonka10 Re: zazdrosc 01.06.10, 20:01
          Co rozumiesz przez 'typowa kobieta'? Jesli autorka watku jest
          nielubiana to moze jest malo sympatyczna? Sympatyczni ludzie nie
          maja problemow z akceptacja przez swoje otoczenie.
    • wifch Re: zazdrosc 01.06.10, 20:58
      ehhh zycie. pechowo trafilas. Wyobrazam sobie ze to meczace. Ale to
      kiedys mija, tak jak wszystko niestety mija. I bedzie ci tego 'ahoj'
      jakie mowi "uniwersum" czasami brakowac.
      Moze tez i nabierz odrobine dystansu do siebie..a co za tym idzie do
      innych ludzi.

      Najwazniejsze, aby cie nie plagiatowali, ani nie
      ograbiali/publikowali idei, czy pomyslow, bo wtedy to prawdziwa
      tragedia.
      • mausi12 Re: zazdrosc 01.06.10, 22:53
        Sympatyczni ludzie nie maja problemu z otoczeniem???....no,powinno
        sie tak myslec,ale to nie calkiem prawda.Ludziska zazdroszcza nawet
        tego.Osobiscie znam faceta,ktory jest taki upier... i za wszystko
        musi placic,bo ludzie go nie lubia.Nikt nie chce mu pomoc za
        darmo,bo to gburowate stworzenie.Widze jak sie wkurza,jesli ktos
        otrzyma pomoc i...nic nie placi-bo jest sympatyczny.Denerwuje go,ze
        ktos tak poprostu otrzymuje pomoc i pozniej sa takie sytuacje,ze o
        takich osobach zle mowi.Czasami zazdroszcza,ze czlowiek jest
        poprostu lubiany i fajny.
        • superwomen30 Re: zazdrosc 02.06.10, 10:01
          Czasami zazdroszcza,ze czlowiek jest
          > poprostu lubiany i fajny.
          I taka jestem ale na poczatku potem im sie cos odmienia do mnie staraja sie byc
          tacy jak ja tzn. jedza zdrowo, zaczynaja uprawiac sporty, nie moga jechac na
          fajne wakacje jak ja to np. rezerwuja je w tym samym czasie w pracy zeby mi sie
          nie udalo czasem odpoczac. Oczekuja ze bede im prawila komplementy, ze moze dam
          im recepte na szczescie ktore mam. Ja zawsze powiem ok zrobie prosze cie bardzo
          itp. i mam usmiech na pysku i nie widze problemu w niczym bo wszysko mozna
          rozwiazac jak sie tylko chce:)))) kradzenie moich pomyslow i awansowanie tez juz
          przeszlam mi niestety przeszlo kolo nosa ale niech ta kobieta to ma w koncu mi
          jej zal jest 50 paro latka alkoholiczka wiec musiala sie dowartosciowac.
          Pozatym tez jestem dobrym psychologiem choc nie z wyksztalcenia.
          • to.niemozliwe Re: zazdrosc 02.06.10, 10:06
            Myślę, że przywiązujesz nadmierną uwagę do tego, co o Tobie uważają
            inni. Masz swojego faceta? :)
            • superwomen30 Re: zazdrosc 02.06.10, 10:29
              mam juz prawie wszyto- co jest potrzebne zeby byc super szczesliwym!
              • to.niemozliwe Re: zazdrosc 02.06.10, 10:57
                To nie jest odpowiedź na pytanie :).
                • mausi12 Re: zazdrosc 02.06.10, 11:42
                  ...i tutaj lezy problem.Dobrze myslisz i to przeszkadza ludziom.Ty
                  wiesz czego chcesz i juz.Kiedys tez przejmowalam sie tak jak Ty,ale
                  z czasem totalnie przestalam sie przejmowac.Oni Ci zazdroszcza i
                  dlatego chca robic to co Ty,ubieraja sie tak jak Ty.Wiesz,ja zawsze
                  lubilam miec ladne kolezanki,chociaz kobietami sie w ogole nie
                  interesuje.Przynajmniej moglam isc z nia na zakupy i nie
                  wysluchiwac,ze ktos jest za gruby-i narzekania przez pare godzin w
                  sklepie.Wiem,ze swietnie wygladam i zazdrosc innych kobiet-o mnie-
                  objawiala sie tak,ze zadna nie mowila pierwsza czesc,czy Dzien
                  Dobry.Zawsze musialam to robic wlasnie-ja.Jak nie mowilam pierwsza
                  to byly natychmiast plotki,ze olewam,ze nie mam kultury,ze jestem
                  zarozumiala...bez komentarza.Kobiety zazdrosne ZAWSZE znajda cos na
                  Ciebie.Takie osoby mozna bardzo latwo zniszczyc,ale trzeba najpierw
                  troche poobserwowac-kto i na co -bardzo reaguje.Super,ze Jestes
                  dobrym psychologiem(ja tez)-latwiej w zyciu.Jedna rada:nie daj po
                  sobie poznac,ze sie przejmujesz-bo nie dasz rady z idiotami.
                  Kiedys jakies babsko mowi do mnie,ze ludzie mowia"to i tamto"-o
                  mnie,a ja do niej,ze:"g... mnie to obchodzi co mowia o mnie inni i
                  g...mnie to obchodzi co ona o mnie mysli".Wiesz...bardzo pomoglo,bo
                  zobaczyli,ze ja olewam wszystko co mowia.Pozdrawiam.
                  • 10iwonka10 Re: zazdrosc 02.06.10, 22:27
                    Ja jakos nie widze tej zazdrosci na kazdym kroku. Ludzie sa rozni.
                    Znajomych sobie dobieram, ludzi w pracy akceptuje.

                    Cos z wami chyba nie tak wszyscy sa zlosliwi, zazdrosni a ty ( i
                    autorka watku) jestescie doskonale i wszyscy wam tego zazdroszcza?
                    Raczej zgryzliwosc i nadmiernie mniemanie o sobie wyplywa z waszych
                    wypowiedzi wiec sie nie dziwie ze nie jestescie lubiane.


                    • mausi12 Re: zazdrosc 02.06.10, 23:07
                      Ja nie jestem lubiana?Z tego co wiem-ludzie lubia mnie bardzo.To,ze
                      sa ludzie,ktorzy maja problem-sami ze soba-nie oznacza,ze ja cos
                      zrobilam.Wiesz,sa ludzie,ktorzy nawet nie probuja poznac kogos,a
                      wydaja opinie,bo tak...latwiej i mozna wierzyc w to,co sie nie
                      zna.Nie mowie,ze wszyscy zazdroszcza,ale dziwnym zbiegiem
                      okolicznosci-tylko kobiety maja jakis problem,a mezczyzni-
                      nie.Wiesz,kiedys moj kolega powiedzial,ze najbardziej na ulicy za
                      kobieta-oglada sie....inna kobieta.Cos w tym jest i ja to tez
                      zauwazylam.Pozdrawiam.
                    • avgust Re: zazdrosc 04.06.10, 15:55
                      Nie jest moim celem cytowanie podręczników, ale z Twojego wpisu
                      można wywnioskować, że albo jesteś osobą, która nie bardzo zna
                      życie, tzn osobą bardzo młodą, albo osobą, która właśnie jest
                      zazdrośnicą. Nawet gdyby ktoś naprawdę się wywyższał i był
                      nielubiany z tego powodu, to nikt nie powinien utrudniać życia
                      takiej osobie w sensie podkładania świń w pracy, mobbingu etc.
                      ostatecznie o przydatności decydują umiejętności i sposób wykonania
                      zadania. Poza tym zazdrość jest całkiem naturalnym uczuciem i
                      odczuwanym przez każdego człowieka bez wyjątku. Lubienie czy
                      nielubienie kogoś z zazdrością ma bardzo wiele wspólnego. Mam na
                      przykład koleżankę, która naprawdę dużo potrafi i ma pomysły w swej
                      dziennikarskiej pracy. Bardzo często spotyka się z zarzutem, że się
                      wywyższa, co naprawdę w jej przypadku akurat nie jest prawdą. Gdyby
                      np pracowała w Polsce, dawno zostałaby wyrzucona z pracy, albo
                      musiałaby ją zmienić, bo zaraz wokól niej pojawiłoby się sporo
                      kretów ryjących, tłumaczących sobie, że wcale nie są zazdrośni,
                      tylko po prostu jej nie lubieją, "bo się wywyższa".
    • seth.destructor Re: zazdrosc 03.06.10, 00:42
      Tak. Utrzymuj serdeczne kontakty z otoczeniem, nie izoluj się i nie
      wywyższaj.
    • kunegunda123 Re: zazdrosc 03.06.10, 20:47
      > Mam swoje zdanie na kazdy temat i sie tego trzymam

      jesli jeszcze oglaszasz to swoje zdanie wszem i wobec bez zadnego wyczucia to sie nie dziwie ze masz problemy z otoczeniem.

      > To samo jest ze znajomymi zaczynaja sie ubierac jak ja, robic zakupy w tym
      > samym miejscu co ja i zanidlugo sie smieje ze beda chodzic do WC w tych samych
      > godzinach co ja.

      naprawde WSZYSCY twoi znajomi zaczynaja sie ubierac tak jak ty i robic zakupy w tym samym miejscu??? rozumiem jedna, 2 osoby, w 3 byloby mi juz ciezko uwierzyc... a moze oni uwazaja ze to ty ich nasladujesz? tak w ogole po przeczytaniu tego zdania zapachnialo mi troche mania przesladowcza.
      zdarzylo sie ze kolezanka kupila ten sam sweter co ja, a jeszcze kiedys perfumy perfumy. w zyciu by mi nie przyslo do glowy zeby miec o to pretensje.

      poza tym, oprocz tej sytuacji w pracy, o ktorej tez tak naprawde nic nie wiadomo, nie widze w twoim poscie zadnych przykladow zazdrosci.

      natomiast widze osobe z dziwnym, nie do konca uzasadnionym problemem i z lekka mania przesladowcza...
Pełna wersja