Dodaj do ulubionych

nienawiść ... do siebie samego

07.07.10, 21:17
czy wyobrazacie sobie takie uczucie, ktore każdego dnia wysysa z was najdrobniejsza kropelke życia. Takie uczucie, które momentami (a coraz czesciej niestety takie zdarzają sie coraz czesciej)odbiera siły do zrobienia czegokolwiek.Czlowiek po dluzym czasie zaczyna poniewierac sobą w dosc okrorotny sposob... przestaje czuc sie jak czlowiek i zaczyna traktowac siebie jak zwykla szmatę-delikatnie rzecz ujmując...nie zycze takiego stanu nawet wrogowi...
nie wiem jak z tego wyjsc...psychoterapia i inne tego typu wynalazki to tylko gadanina...
narazie sobie radze..jakos..chce z tego wyjsc, dlatego walcze, staram sie przynajmniej.
JA chce zyc..ale nie tak!!! ...ale nie znam sposobu zeby to zmienic..
temat pewnie wałkowany na tym forum milnion razy...ale chyba musialam sie wypisac :(
Obserwuj wątek
    • dekadencja1 Re: nienawiść ... do siebie samego 07.07.10, 22:31
      Do tego co doświadczasz też można podejść jak do takiej
      wewnętrznej "tylko gadaniny".
      Coś mi się zdaje, że ta Twoja samotna walka o zmianę może być
      trudna. W bandzie walczyć zawsze łatwiej, choćby w dwuosobowej.
    • anbale Re: nienawiść ... do siebie samego 07.07.10, 23:29
      Ale czy przypadkiem nie szukasz usprawiedliwienia, żeby nie robić niczego
      sensownego ze sobą i nurzać się w tym swoim nihilizmie?
      Bo tak to brzmi, jakbyś się delektowała "nienawiścią do samej siebie", a każdy
      sygnał, że można jakos się wygrzebać z tego stanu traktowała jako "gadanine"...
      • gafko22 Re: nienawiść ... do siebie samego 09.07.10, 21:11
        Do anbale:
        A czy ty znasz taki stan? Taką nienawiść do siebie, trwającą miesiące, lata?
        Jeśli tego nie doświadczyłaś na własnej skórze i duszy, to proszę, nie
        wypowiadaj się w taki sposób - może być raniący, a nie pomaga nic a nic.
        • anbale Re: nienawiść ... do siebie samego 10.07.10, 12:29
          Ale ja nie piszę o tym uczuciu, o tym stanie- tylko o podejściu do niego, próby
          zrobienia czegoś z nim, pomocy samemu sobie.
          Bo właśnie można tkwić "miesiące, lata, wieki całe" a można podjąć ryzyko zmiany
          tego stanu rzeczy. Zależy co kto woli, kwestia decyzji.
    • annarchia Re: nienawiść ... do siebie samego 08.07.10, 11:17
      A konkretnie za co siebie tak nienawidzisz?
    • solaris_38 Re: nienawiść ... do siebie samego 10.07.10, 00:21
      widocznie bardzo bardzo bardzo chcesz być naprawdę dobra
      nie możesz znieść że jesteś kimś gorszym niż Twoje marzenie o sobie

      Był taki film Letnie ciepły deszcz
      i tam kobieta była na granicy szaleństwa z bólu bo nie mogła zostać
      neurochirurgiem a inne zawody wydawały się jej niczym zywot mrówki wobec zywota
      boskiego


      i tak z miłości do czegoś pięknego
      znienawidziła swoje własne życie które choć nie mogla być neurochirurgiem -
      mogła być szczęśliwa dawać szczęście i uczyć się radości

      wybacz sobie że jesteś gorsza niż chcesz

      wyobraź sobie ze masz córkę a może siostrę lub przyjaciółkę ważne żeby to był
      ktoś kogo kochasz

      czy życie tej osoby nie ma sensu i jest godne nienawiści tylko dlatego ze jest
      to osoba zwyczajna
      a co z osoba kaleką
      czy jej życie godne jest nienawiści ?
      a ci co wciąż coś upuszczają i gubią = gapy różne
      głuptasy
      mało inteligentni brzydcy
      kłamczuchy
      psuje
      robaki
      niewidomi
      chorzy

      czy powinni się nienawidzić


      Jeśli nie jesteś zbyt dobra możesz zmienić to co najważniejsze możesz być dobrym
      człowiekiem
      dobroci trzeba się uczyć
      a resztę wal

      pozdro







    • s.p.7 Re: nienawiść ... do siebie samego 10.07.10, 12:46
      Ludzie rodzac się są do siebie bardzo podobni

      Jesli byli by wychowyawani w podobny sposob to i ich dorosłę zycie bylo by
      zblizonew pod wzgledem ich emocji, wartosci, spojrzenia na swiat

      To jaka terazejstes wynika z tego jak kształtowałas sie przez lata, lub ktos ciebie.

      Przypominij sobei swoje dziecinstwo? czy przypadkiem nie bylo ta mza malo
      milosci i ciepla od twoich rodziców?

      Czy eni spotaklads sei zezbyt duza doza agresji ze strony otoczenia?

      Cos takeigo czesto kaze watpic w samego siebie ie nienawidziec siebie.

      A to z kolei zatacza koło, czlowiek popada w nihilizm, i widzac siebei w takim
      stanie zaczyna jescze bardziej siebie nienawidzic.


      Jesli chesz wyjsc z takiej sytuacji to trzeba zaczynac powoli od podstaw
      odbudowywac swoje JA i swoją Duszę w dobrym kierunku.

      Niszczysz siebie bo nei podobasz sie sobie, a wiec rozwijązaniem ejst zaczac
      zmieniac sie w taki sposob anys sie sobie podobała

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka