Dodaj do ulubionych

Dziwne podejście do prawa jazdy

08.07.10, 19:05
Kochani.

Od kilku dni nie mogę sobie poradzić ze sobą. I z tym co się dzieje w mojej głowie. Jestem młoda 23 letnią osobą z wielkimi marzeniami. Jednym z nich jest zdobycie prawa jazdy tak aby moi przyszli klienci- osoby niesłyszące miały ze mna kontakt i szybszy dojazd mój do nich.

Już kilka razy podchodziłam do egzaminów na prawo jazdy w innym mieście a teraz uczę się w Poznaniu. I znalazłam dobra szkołe i wszystko pieknie. Tylko ,że ja jestem od studiów perfekcjonistką i to na dodatek z nadambicją. Gdy cos nie idzie mi tak jak zakładałam to sie na siebie wkurzam, wyrzucam to z siebie. I na dodatek mam presję w posaci rodziny i brata, który tez zdaje prawo jazdy. Wszyscy mowią , że on zda pierwszy. Strasznie mnie dto dołuje bo ja naprawdę chce byc dobrym kierowcą i to zdać. :)

Poradźcie coś..Wiem, że powinnam wrzucić na luz. Ale to siedzi w mojej głowie i nie chce wyjść. Może dzieki wam uda mi się spokojniej podejść do ttego wszystkiego. Pozdrawiam. Anka
Obserwuj wątek
    • diadorim Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 08.07.10, 19:44
      "Wszyscy mowią , że on zda pierwszy. Strasznie mnie dto dołuje bo ja naprawdę
      chce byc dobrym kierowcą i to zdać. :)"

      to nie perfekcjonizm lecz rywalizacja, a co się stanie jak brat zda pierwszy?
      • odbicie-gwiazdy Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 08.07.10, 22:16
        Wtedy będzie ubóstwiany a ja zejdę na dalszy szary plan. A najgorsze bedzie to, że wiem iż beda mi wypominać, ze nie zdałam w innym miescie i, że brat jest lepszy...
        • pomarancha88 Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 08.07.10, 23:20
          Nie chcę być nie miła,ale nie uważasz że to trochę chamskie z Twojej strony
          życzyć między wierszami bratu oblania egzaminu? Nie lepiej cieszyć się jego
          ewentualnym szczęsciem?
        • diadorim Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 10.07.10, 19:55
          znaczy są dwa problemy:
          1) samo zdanie egzaminu (może po prostu weź więcej jazd doszkalających, żeby się poczuć pewniej na egzaminie?)
          2) spodziewana negatywna reakcja rodziny, gdy brat zda pierwszy (jak rozumiem w sytuacji gdy Ty nie zdasz), obawa że Cię nie wesprą jak Ci się nie uda, lecz zdołują gł. porównaniami z bratem, tak? może Ty nie tyle rywalizujesz z bratem o to nieszczęsne pierwszeństwo ile generalnie o uznanie/uczucie rodziny? Może masz wrażenie, ze jego faworyzują?
          co do rodziny: możesz np. nie informować ich szczegółowo, że robisz kurs i kiedy masz egzamin, zbywać temat jakimiś ogólnikami i po prostu robić swoje bez tej presji, możesz - w sytuacji gdy Ci się nie powiedzie a rodzina wyskoczy z tekstami, których się boisz - powiedzieć spokojnie: "a może zamiast mnie dołować ktoś mógłby mi trochę pomóc? naprawdę mnie to stresuje", pogadałbym też z bratem, jakie mam problemy z jazdą, co jest szczegolnie trudne, jakie on ma, jak sobie daje radę, jednym slowem - spróbowałabym nawiązać z nim współpracę :-)
      • hazzard Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 09.07.10, 11:08
        cóż, zdanie egzaminu za 1 razem bynajmniej nie oznacza, że ktoś będzie dobrym
        kierowcą. Zwłaszcza gdy podchodzi się do tego w kategoriach: ja muszę zdać
        pierwsza, żeby być lepsza od brata, bo jak on zda pierwszy, to się chyba
        powieszę na prześcieradle.

        Pozytywne zdanie egzaminu zależy od wielu czynników - przede wszystkim od
        predyspozycji, umiejętności i sztuki opanowania stresu, a nie od nakręcania się
        chorą rywalizacją.
        • odbicie-gwiazdy Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 09.07.10, 11:42
          Kochani.

          Tu nie chodzi o żadna rywalizację. Ani o to, że zycze mojemu bratu źle czy coś takiego. Bardziej mi chodzi tu o to, że siedzi w mojej głowie bycie perfekcjonistka z wielką nadambicją. Że po prostu chce być w czyms naprawdę dobra. Nigdy nie rywalizowałam z moim bratem o cokolwiek. Jak zda to bede sie z tego cieszyć ale wiem, że wtedy pozostała część roziny będzie chwalic i podziwiać go a ja dalej bede zyła w presji.

          Tak to jest jak w głowie pojawia się wojna...:( :*
          • hazzard Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 09.07.10, 13:15
            Dlatego podejdź do tego na luzie. Jeśli będziesz żyła w presji, to na pewno nie
            zdasz. Egzamin na prawko nie jest łatwy, podobnie jak późniejsza samodzielna
            jazda i tu nie chodzi o to, by zdać dla samego zdania, ale by zdać, ponieważ
            jeździ się w miarę dobrze i nie będzie się stanowić potem zagrożenia na drodze.

            Domyślam się, że rodzina wpoiła Ci bycie nadamnitną i nie wyobrażają sobie
            jakiegokolwiek potknięcia z Twojej strony?
            • odbicie-gwiazdy Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 09.07.10, 19:59
              Tak. Wbili od kiedy zobaczyli, ze ja tez jestem zdolna. Że umiem się nieżle zakrecić. :/ Będzie co ma być. Jakos to bede musiała ogarnąc..
              Dzieki za wypowiedz.:)
    • krytyk2 Re: Dziwne podejście do prawa jazdy 11.07.10, 12:50
      odbicie-gwiazdy napisała:

      > Kochani.
      >
      > Od kilku dni nie mogę sobie poradzić ze sobą. I z tym co się
      dzieje w mojej gło
      > wie. Jestem młoda 23 letnią osobą z wielkimi marzeniami. Jednym z
      nich jest zdo
      > bycie prawa jazdy tak aby moi przyszli klienci- osoby niesłyszące
      miały ze mna
      > kontakt i szybszy dojazd mój do nich.
      >
      > Już kilka razy podchodziłam do egzaminów na prawo jazdy w innym
      mieście a tera
      > z uczę się w Poznaniu. I znalazłam dobra szkołe i wszystko
      pieknie. Tylko ,że j
      > a jestem od studiów perfekcjonistką i to na dodatek z nadambicją.
      Gdy cos nie i
      > dzie mi tak jak zakładałam to sie na siebie wkurzam, wyrzucam to z
      siebie. I na
      > dodatek mam presję w posaci rodziny i brata, który tez zdaje prawo
      jazdy. Wszy
      > scy mowią , że on zda pierwszy. Strasznie mnie dto dołuje bo ja
      naprawdę chce
      > byc dobrym kierowcą i to zdać. :)
      >
      > Poradźcie coś..Wiem, że powinnam wrzucić na luz. Ale to siedzi w
      mojej głowie i
      > nie chce wyjść. Może dzieki wam uda mi się spokojniej podejść do
      ttego wszystk


      I tak nie zdasz za pierwszym razem,w Pniu jest korupcyjna
      ekipa,upierniczaja wszystkich za pierwszym razem,niektorzy zdają po
      kilkadziesiąt razy,wszystko po to azebys w pewnym momencie pomyslała
      czy nie "zalatwic" prawka za kilka tysięcy.Osoba ,ktora zdaje za
      piatym szostym razem ma juz takie umiejętności ,ze sama moglaby sie
      przesiąść na fotel egzaminatora ale i tak zdaje jeszcze następne 10
      razy.Cała ta swolocz egzaminatorów powinni wypieprzyc i zmieniać co
      pól roku!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka