Dodaj do ulubionych

Czy warto pisać na forum?

23.08.10, 19:56
Rozpoczynając ten wątek, nie podejmuję się udzielić odpowiedzi na
tak postawione pytanie.
Każdy powinien ocenić to sam.Ja mogę wyrazić tylko swoją
subiektywną opinię.
Z nielicznymi wyjątkami wątków, o charakterze czysto
dyskusyjnym,większość wątków inicjują osoby,które borykają się z
jakimś problemem osobistym,z którym sobie nie radzą same,lub też
potrzebują wsparcia emocjonalnego w jakiejś trudnej dla siebie
sytuacji.Osoby takie oczekują zrozumienia,ciepła,życzliwości i jeśli
to możliwe, profesjonalnej porady.
Czy to dostają ? Moim zdaniem,różnie z tym bywa.Często zamiast tego,
spotyka je zmasowany atak, wynikający bądź z braku zrozumienia
istoty problemu,bądź z pojawienia się tzw.zjawiska
przeniesienia,kiedy osoby udzielające porad, reaguą bardzo ostro i
gwałtownie ponieważ sytuacja, z którą zwraca się autor wątku,
stanowi wywołanie ich własnego, nierozwiązanego problemu.
Osoba zwracająca się więc o taką poradę, musi się liczyć z tym,że
zamiast przychylnej reakcji otoczenia,spotka się z niekorzystną,co
może zrodzić poczucie krzywdy, związane z niesprawiedliwym
potraktowaniem przez społeczność forum.
Takie poczucie doznanej krzywdy, może spowodować wycofanie się z
kontaktów z ludźmi,bo otoczenie zaczyna być postrzegane jako
wrogie,zamknięcie się w sobie,a także regresję do wcześniejszych
stadiów rozwojowych, czyli do okresu dzieciństwa.
Człowiek zaczyna reagować i zachowywać się jak małe skrzywdzone
dziecko i jest wtedy bardzo podatny na zranienie.Poczucie krzywdy
jakiej doznaje taka osoba powoduje,że zaczyna postrzegać świat jako
wrogi i zły.
Oczywiście ,nie we wszystkich wypadkach, tak się dzieje,czasami
udzielone wsparcie i porady, pomagają zaufać we własne siły i podjąć
odpowiednie działania,by rozwiązać swoje problemy.

Piszę o tym dlatego,by osoby,które zamierzają napisać na forum,miały
tego świadomość.Często w życiu nie kierujemy się świadomym
rachunkiem prawdopodobieństwa,lecz naszymi życzeniowymi założeniami
i oczekiwaniami.
To forum jest anonimowe i część osób uważa,że jest to dobre miejsce
do wyładowania swojej frustracji i otwarcie się do tego przyznaje.

Nie wiem,czy osoby te mają świadomość tego, jaką krzywdę mogą
wyrządzić innym, takim swoim zachowaniem i dlatego o tym piszę.

Jeśli tak,to ocena takich działań jest dla mnie jednoznaczna.

Trzon osób piszących na forum stanowią osoby,które robią to od lat
systematycznie.Inne przewijają się i zniechęcone szybko odchodzą.

Dlaczego tak jest? Osoby z profesjonalnym przygotowniem,nawet gdyby
miały ochotę bezpłatnie świadczyć swoje usługi,to zniechęca ich
fakt,że ich głos jest traktowany jak każdy inny,a ich autorytet
tutaj nie może zaistnieć,bo będzie na każdym kroku podważany i osoby
te będą atakowane,tak jak wszystkie pozostałe.

Na takim forum, ujawnia się wiele emocji ujemnych,które są niestety
bardzo zaraźliwe i szkodliwe dla zdrowia.
Zastanawiam się,czy osoby,które są stałymi uczestnikami tego forum
zdają sobie z tego sprawę.
Rozumiem,że dla tych osób ten rodzaj wirtualnej wspólnoty, stanowi
namiastkę więzi koleżeńskich,których być może im brak w codziennym
życiu,lub też stanowi rodzaj odskoczni od swoich problemów.

Wydaje mi się jednak,że to może bardzo uzależniać i działać bardzo
destrukcyjnie na psychikę tych osób.

Taka ilość agresji,jaka tutaj się wyzwala, rodzi pewien rodzaj
negatywnych więzi,które
jak pisze prof.Antoni Kępiński w "Lęk"
" bywają bardzo silne,lecz działają z reguły ujemnie na żywiącego te
uczucia.
Nienawiść na ogół nie może być wyładowana,a jeśli nawet jest to
możliwe,jest ona nienasycona.Każde wyładowanie zwiększa jeszcze jej
ładunek.Na zasadzie generalizacji silnych uczuć świat staje się
nienawistny,a ostrze nienawiści zwraca się w kierunku samej osoby
żywiącej to uczucie.Nienawidząc świata,nienawidzi się też siebie.Nic
więc dziwnego,że taki człowiek czuje się nieszczęśliwy"

Każdy oczywiście sam odpowiada za swoje życie i sam nim kieruje.Być
może te osoby tak się przyzwyczaiły do klimatu forum,że tego nie
odczuwają.
Myślę,jednak,że warto zadbać o swój dobrostan psychiczny.
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Czy warto pisać na forum? 23.08.10, 20:14
      Najbardziej karygodna jest glupota.

      Forum to nie jest zaden kontakt z ludzmi, na wzor tego co mamy w realu. Forum to
      parodia kontaktu z drugim czlowiekiem.

      Osoby z fachowym przygotowaniem chcace "bezplatnie swiadczyc swoje uslugi" moga
      napisac na priv, nie sa wtedy narazone na zgryzliwe komentarze osob majacych
      alergie na pkcie glupoty psychologow.

      Z mojej strony nie ma tu zadnej agresji, jest tylko zazenowanie.

      Powinnas sie mocno nad soba zastanowic, skoro szukasz na forum otwartym ciepla,
      przyjazni, intymnosci, empatii, zrozumienia etc. Nikt Ciebie tu nie zna, nikt
      Ciebie tu nie pozna, nikt do Ciebie nie podejdzie jak do kolegi/znajomego.

      Te Twoje pseudopsychologiczne rozwazania nt nienawisci/milosci obrazaja Ciebie,
      a wrecz osmieszaja. Dorosnij, wtedy bedziesz traktowana powazniej a i agresji
      nie bedziesz sie wszedzie doszukiwac, co najwyzej normalnej forumowej krytyki.
      Nikt tu nie podchodzi do Ciebie z agresja, a to dlatego bo jestes osoba obca,
      anonimowa a wiec zupelnie nieważną dla innych uzytkownikow. Nie ma tu emocji
      zbyt silnych, o nienawisci czy milosci do Ciebie nie wspominajac.

      Szukasz milosci/nienawisci, idz do ludzi, tam to wszystko znajdziesz, ale nie na
      forum netowym. Przykro mi.


    • kalllka Re: Czy warto pisać na forum? 23.08.10, 20:38
      warto, bo wbrew opinii Klosowskiego, forum to relacje. to ruch miedzyludzki. a ze odmienny od tych do ktorysmy nawykli i ktoresm zwykli gloryfikowac?..
      warto takze dlatego ze uczymy sie nowych sposobow komunikacji, wymienianiamy chocby emocjami.
      i nawet jesli nie znajdziesz tzw wsparcia, to chocby nauczysz sie prosic o nie. nauczysz formulowac mysli w prosby. to chyba nic zlego chodzic po prosbie,prawda?:)
      i nawet jesli nie znajdziesz tzw wsparcia to moze znajdziesz inspiracje.
      wiec chyba warto-pisz, ja z przyjemnoscia czytam.
      • hatepinu Re: kallka 24.08.10, 19:24
        Ja nie szukam tu wsparcia.Trafiłam tutaj przypadkowo i się trochę
        przeraziłam.Na zdrowy rozum biorąc, trudno oczekiwać czegoś innego i
        zawsze to wiedziałam i dlatego nigdy nie zaglądałam,a jednak
        potwierdzenie tego szokuje.
        • kalllka Re: kallka 24.08.10, 19:54
          ok, rozumiem- nie szukalas wsparcia, jestes przypadkowo itd
          z wyczytanych watkow i poskladanych z nich informacji wiem, ze interesujesz sie ezoteryka. poza tym, ze czytalas forum, nie komentujac wpisow, od ok roku, tak?
          rozwazywszy tych kilka informacji, mam prosbe:
          napisz,jesli zechcesz oczywiscie, w trzech slowach co to jest tego czego sie przerazilas i Cie szokuje.
      • to.niemozliwe Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 22:26
        Tez mysle, ze warto, chociazby po to, zeby zobaczyc jak inaczej inni
        potrafia mysleć na ten sam temat :), tylko trzeba brac pod uwage, ze czesc
        postow jest zlosliwa lub są nie na temat.
    • krytykantka07 warto jeśli masz wizję tego, co chcesz osiągnąć ;) 23.08.10, 21:21
    • yagnik Re: Czy warto pisać na forum? 23.08.10, 22:05
      > Rozpoczynając ten wątek, nie podejmuję się udzielić odpowiedzi na
      > tak postawione pytanie.
      > Każdy powinien ocenić to sam.Ja mogę wyrazić tylko swoją
      > subiektywną opinię.
      > Z nielicznymi wyjątkami wątków, o charakterze czysto
      > dyskusyjnym,większość wątków inicjują osoby,które borykają się z
      > jakimś problemem osobistym,z którym sobie nie radzą same,lub też
      > potrzebują wsparcia emocjonalnego w jakiejś trudnej dla siebie
      > sytuacji.Osoby takie oczekują zrozumienia,ciepła,życzliwości i jeśli
      > to możliwe, profesjonalnej porady.
      > Czy to dostają ? Moim zdaniem,różnie z tym bywa.Często zamiast tego,
      > spotyka je zmasowany atak, wynikający bądź z braku zrozumienia
      > istoty problemu,bądź z pojawienia się tzw.zjawiska
      > przeniesienia,kiedy osoby udzielające porad, reaguą bardzo ostro i
      > gwałtownie ponieważ sytuacja, z którą zwraca się autor wątku,
      > stanowi wywołanie ich własnego, nierozwiązanego problemu.
      > Osoba zwracająca się więc o taką poradę, musi się liczyć z tym,że
      > zamiast przychylnej reakcji otoczenia,spotka się z niekorzystną,co
      > może zrodzić poczucie krzywdy, związane z niesprawiedliwym
      > potraktowaniem przez społeczność forum.

      Zależy na jakim forum, na forum _psychologia_ to dosyć ryzykowana sprawa :-)
      Ja czytam to forum od roku i po założeniu pierwszego postu wystawiono mi pseudo
      diagnozę nawet, ciekawe prawda? :-)

      Osobiście uważam że pewne grono "specjalistów" z tegoż forum powinno założyć
      sobie prywatne forum pt. "Wylejmy całą żółć tego świata... na siebie" :-D (nazwę
      już macie no to do dzieła).
      O, wtedy by to miało sens. Czyż nie?

      Czytuję też inne fora związane z emocjami i psychiką na których sprawa wygląda
      nieco inaczej. Owszem zdarzają się ostrzejsze komentarze ale w granicach
      zdrowego rozsądku. Nikt nikomu nie chce za wszelką cenę pokazać że jest
      beznadziejny ani tez nikt nikogo nie obraża używając w tym celu zasłonki dymnej
      zwanej "piękne słowa"
      Forum psychologia często przypomina kopanie leżącego w białych skarpetkach,
      jeden się podniesie i stawi temu czoło, inny skuli w kąt. To forum jest specyficzne.

      Forum psychologia to mieszanka zdegustowanych osobników z zapędami
      szowinistycznymi z równie mizernymi osobnikami o wątpliwym systemie wartości.

      Jednak muszę się nie zgodzić ze stwierdzeniem że fora internetowe są
      odzwierciedleniem relacji między ludźmi.
      Fora internetowe to skupiska anonimowych ludzi którzy w razie niepowodzeń czy
      też "kłótni" mogą się:
      a) wycofać
      b) zmienić nick name
      w życiu realnym taka anonimowość jest w większości przypadkach niewykonalna.

      > Trzon osób piszących na forum stanowią osoby,które robią to od lat
      > systematycznie.Inne przewijają się i zniechęcone szybko odchodzą.
      >
      > Dlaczego tak jest? Osoby z profesjonalnym przygotowniem,nawet gdyby
      > miały ochotę bezpłatnie świadczyć swoje usługi,to zniechęca ich
      > fakt,że ich głos jest traktowany jak każdy inny,a ich autorytet
      > tutaj nie może zaistnieć,bo będzie na każdym kroku podważany i osoby
      > te będą atakowane,tak jak wszystkie pozostałe.

      Uważam że nie wziełaś pod uwagę że osoby tu piszące od lat tzw. trzon tegoż
      forum to również specjaliści w danym temacie.
      Profesja jak każda inna lecz to właśnie pośród psychologów najwięcej jest osób z
      własnymi nierozwiązanymi problemami osobistymi, skrywanymi głęboko w sobie.
      A forum? Forum internetowe daje im anonimową możliwość wypuszczenia swego jadu
      oraz frustracji.
      Nie wywyższaj zatem grona psychologów, nie stawiaj ich na piedestał bo prawda
      może niestety okazać się nieco brutalna. Ale fakt, jeśli ktoś sensownie chciałby
      doradzić będąc profesjonalnym (i dobrym przede wszystkim) specjalistą to również
      może poczuć się tak jak pozostali którzy codziennie szukają na tym forum wsparcia.
      Znalezienie dobrego psychologa jest porównywalne ze znalezieniem dobrego
      specjalisty kardiologa :-) choć ten pierwszy wszak lekarzem nie jest.

      > Na takim forum, ujawnia się wiele emocji ujemnych,które są niestety
      > bardzo zaraźliwe i szkodliwe dla zdrowia.
      > Zastanawiam się,czy osoby,które są stałymi uczestnikami tego forum
      > zdają sobie z tego sprawę.
      > Rozumiem,że dla tych osób ten rodzaj wirtualnej wspólnoty, stanowi
      > namiastkę więzi koleżeńskich,których być może im brak w codziennym
      > życiu,lub też stanowi rodzaj odskoczni od swoich problemów.

      Pewnie tak.
    • lifeisaparadox Wypada zmienić nazwę z Psychologia na Psychiatryk 23.08.10, 22:19
      Bo bliżej temu do stanu faktycznego.
      Swego czasu miałem zapędy żeby wziąć się za moderowanie tego forum, ale
      mi przeszło. Po prostu za dużo starych trolli do tego trzeba mieć czas
      i nie da sobie rady z tym pojedyncza osoba.
      • krytykantka07 Re: Wypada zmienić nazwę z Psychologia na Psychia 24.08.10, 07:59
        lifeisaparadox napisał:

        > Bo bliżej temu do stanu faktycznego.

        Nie uważam tak.
        Forum jak forum...

        > Swego czasu miałem zapędy żeby wziąć się za moderowanie tego forum, ale > mi
        przeszło.

        Bo raczej nie miałeś wizji jak to robić ;).

        > Po prostu za dużo starych trolli do tego trzeba mieć czas

        Z tym czasem to się zgodzę, ale nie do końca.
        Raczej trzeba mieć internet, który nie wywala bez przerwy ;).
        A moderowanie forum polega na wykorzystaniu zdolności trolli i prowadzeniu
        rozmowy zgodnie ze swoją wizją.
        Potrzeba zdolności przywódczych ( jeśli wiesz o czym mówię ).
        Sama byłam uważana na wielu forach za trolla i bawiłam się tym niezmiernie.
        W końcu admin dał mi kiedyś własny kącik do moderowania, ale uczestników było
        mało, dziecinni i obrażalscy i postanowili nie pisać.
        A gdy pisałam tam gdzie oni pisali to podnieśli wrzask ;).
        Uważali, że pouczam ludzi, a oni dziećmi nie są.
        A to, że zachowywali się jak dzieci i bronili tego z czym walczyli to inna sprawa...
        Jeden forumowicz, który wtedy gdy wyrzucili mnie z tego forum pisał ze mną na
        priv, wyjaśnił mi, że ludzie nie chcą działać tylko narzekać, a ja chcę ich
        zmusić do działania.
        I dlatego mieli ze mną problem.
        Ale miałam satysfakcję, gdy osoba, z którą pisałam i z którą wymienialiśmy
        burzliwie poglądy pisała ze mną na priv, pomagała mi zalogować się pod innymi
        nickami na tamtym forum i broniła mnie przez wywaleniem z forum, a wywalić
        chcieli mnie ci, co nawet nie zadali sobie trudu, aby moje posty pojąć...

        > i nie da sobie rady z tym pojedyncza osoba.

        Da sobie radę jeśli wie, co chce osiągnąć...
      • realista_nr1 Re: Wypada zmienić nazwę z Psychologia na Psychia 24.08.10, 15:12
        A ja sobie czekam z niecierpliwoscia, az pojawi sie nowy moderator
        tego forum. Lubie te zloty zasciankowych dupowlazow wpisujacych sie
        w watkach pt. huraaa mamy nowego admina:)
    • papapapa.poker.face Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 00:03
      dobre pytanie

      poza tym, co napisales, pragne zauwazyc, ze jest tu duzo dziwnych,
      zaburzonych ludzi
    • amfaber99 Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 08:50
      Czy warto pisać na forum "Psychologia "?
      Z mojego doswiadczenia ,które trwa od 12 stycznia 2010 r. wynika,że
      nie warto.
      Dlaczego ?
      Po pierwsze dlatego ,ludzie XXI wieku generalnie nie potrafią
      słuchać uwaznie,czytać uważnie i patrzeć uwaznie .
      Aby nauczyć się sztuki słuchania ,czytania czy patrzenia trzeba
      nauczyc sie sztuki koncentracji.Jest to niełatwa sztuka ,ale mozliwa
      do opanowania.
      Po drugie : w dzisiejszym świecie jest taki natłok informacji :
      z telewizji ,radia,internetu - są one głosne i agresywne.Szczególnie
      reklamy.[W dzisiejszych czasach bardzo trudno o film ,który nie jest
      przerywany reklamami trwajacymi niejednokrotnie 15 minut],że
      człowiek może dostać obłędu .Dlatego tak ważne jest ZATRZYMANIE SIĘ
      w ciągu dnia na godzinę czy dwie i dbanie o swoje zdrowie
      psychiczne.Cisza i muzyka relaksacyjna sa jednym z najlepszych
      lekarstw na przeciażenie fizyczne ,emocjonalne i mentalne.
      Musimy wówczas wyłaczyć wszystkie telefony i poprosic rodzinę o to
      aby nas zostawiła w spokoju przez czas naszego odpoczynku,a osobom
      które chcą się z nami skontaktować nalezy powiedzieć,że nie mogą
      taraz z nami rozmawiać.Nalezy powiedziec prawdę .
      Nie nalezy kłamać,bo nasze dzieci potem z nas biora przykład i też
      kłamia.
      Pisze o tym na podstawie własnego doświadczenia.
      Pisanie na forum o swoich realnych czy wyimaginowanych przezyciach
      tylko w tym celu aby odreagować swoje frustracje zwłaszca na
      osobach,które uznały za słabe jest podłe ,niemoralne i niezgodne
      Uniwersalnym Kodeksem Etycznym.
      Ludzie głównie ograniczaja się do dawania tzw. "dobrych " rad
      pomimo,iz osoba wypowiadająca się na forum prosi o cos innego.
      Po przeczytaniu części postu i to pobieznie [zazwyczaj poczatku]
      mało kto potrafi udzielić odpowiedzi na postawione pytanie lub
      zareagowac na prosbę piszącego.
      Dlaczego ?
      Bo brakuje im wiedzy lub/i doswiadczenia - zwłaszcza osobom
      młodym,którym się wydaje ,że im wszystko wolno.
      Bo jak na "górze" to tak i na "dole".
      Forumowicze zamiast wymieniać swoje poglady,doswiadczenie lub wiedzę
      na dany temat zazwyczaj dokonują oceny ,osądu osoby piszącej post
      najczęściej krzywdzącej i złosliwej .Im więcej prawdy w napisanym
      poscie tym wieksza agresja .Nie trudno jest pisać o tym co człowiek
      chce usłyszeć.
      Trudniej jest przyjąć prawdę o sobie samym i otaczajacych nas
      ludziach ,którzy są naszymi lustrzanymi odbiciami.
      To co nas denerwuje u drugiego człowieka wymaga najpierw
      uświadomienia sobie ,że to nasze sa cechy a nastepnie uzdrowienia
      lub wyeliminowania ich z naszego zycia.
      Każdy potencjalny "wróg" to tak naprawde nasz przyjaciel,nauczyciel.
      Zawiść,nienawiść do siebie ,do ludzi ,do Boga,do kobiet,do
      męzczyzn ,mściwość,pamietliwość,niewybaczenie ,żądza zemsty za
      wszelka cenę etc. prowadza TYLKO I WYŁĄCZNIE DO CHOROBY najpierw
      w sferze naszego ciała emocjonalnego,potem w sferze naszego ciała
      mantalnego mogącego prowadzic do obłędu ,a w nastepnej kolejności
      w sferze naszego ciała fizycznego.Wszystkie choroby nowotworowe to
      skutek naszych negatywnych mysli [myslokształtów],negatywnych słów
      i a przede wszystkim negatywnych emocji.
      Na forum były i sa osoby,które sa na takim etapie swojego zycia,że
      moga pomóc innym ludziom w ZROZUMIENIU I UŚWIADOMIENIU pewnych spraw
      i zagadnień - zwłaszcza ludziom młodym.
      Dużo z nich juz odeszło ,bo żaden szanujacy siebie i ludzi człowiek
      nie zniesie chamstwa , złosliwości i nieuzasadnionej agresji czy to
      w internecie ,czy w rodzinie czy w miejscu pracy.
      Dlatego apeluję do wszystkich internautów aby dla dobra swojego i
      swoich rodzin najpierw zastanowili się nad tym co chcą napisac ,a
      potem ewentualnie zamieszczali swoje komentarze tak aby internet nie
      zamienił się w smietnik a my w CYBERPOLAKÓW I CYBERPOLKI .
      [KONIEC]


      Dnia 24 sierpnia 2010 r.




      • hipnozaur Nie warto. 24.08.10, 14:12
        Bardzo dobre pytanie.
        Otóż nie warto. Jest tak jak piszesz.

        Pozdrawiam stałych "świrusów" forum.
        ;)
        • krytykantka07 Re: Nie warto. 24.08.10, 15:24
          hipnozaur napisał:

          > Bardzo dobre pytanie.
          > Otóż nie warto. Jest tak jak piszesz.

          Ejże, nie zniechęcaj nowego uczestnika, bo jeszcze sobie pójdzie ;).
          Starszych uczestników nie zniechęcisz ;).
          Poza tym Ty sam też lubisz pisać na forum.
          Przyznaj się, a nie kpij z kogoś nowego kto chciałby pisać, a boi się ;).
          • hipnozaur Re: Nie warto. 24.08.10, 17:14
            krytykantka07

            "Poza tym Ty sam też lubisz pisać na forum".

            Tak, ale piszę rzadko, nie wgryzam się w wiele tematów, piszę na
            drobne tematy.

            Osobiście mógłbym napisać kilka wątków na temat moich własnych
            powikłanych relacji z Matką. Z moim bratem blizniakiem. Zdiagnozować
            moje własne schize i je wysłać w kosmos ;*)
            Moją własna pogmatwaną rodzinkę.
            Jest dużoo tematów.

            Tylko po co?
            To obnaża.

            A pisac można o wielu sprawach.
            • krytykantka07 Re: Nie warto. 24.08.10, 17:30
              hipnozaur napisał:

              > Tak, ale piszę rzadko, nie wgryzam się w wiele tematów, piszę na
              > drobne tematy.

              Ja też się nie wgryzam.
              Traktuję forum z przymrużeniem oka.

              > Osobiście mógłbym napisać kilka wątków na temat moich własnych
              > powikłanych relacji z Matką. Z moim bratem blizniakiem. Zdiagnozować > moje
              własne schize i je wysłać w kosmos ;*)
              > Moją własna pogmatwaną rodzinkę.
              > Jest dużoo tematów.

              Owszem ale na początek można pisać o czymś co Twoim problemem nie jest i od
              czego możesz się zdystansować ;).
              A później gdy już będziesz pisać o sobie to przyjdzie Ci to łatwiej.

              > Tylko po co?
              > To obnaża.

              To zależy od nastawienia.
              Ale gdy już zaśmiecisz forum urojonymi problemami to nikt się nie zorientuje
              kiedy problemy są Twoje własne.

              > A pisac można o wielu sprawach.

              I owszem ;).
          • hatepinu Re: krytykantka 07 24.08.10, 19:47
            Ja znowu taka strachliwa nie jestem. Nie czuję żadnego
            onieśmielenia,lecz raczej doznaję uczucia, jakie musiał mieć
            Herakles, widząc przed sobą kolejne zadanie, w postaci stajni
            Augiasza.

            Pisanie na takim forum, pochłania wiele energii,a rezultat może być
            żaden.
            Moje pytanie miało raczej być formą ostrzeżenia dla nowych o
            czyhających tu niebezpieczeństwach,a także porównać moje
            spostrzeżenia z odczuciami innych.
            • montyple Re: krytykantka 07 25.08.10, 12:21
              doznaję uczucia, jakie musiał mieć
              > Herakles, widząc przed sobą kolejne zadanie, w postaci stajni
              > Augiasza

              Hmm, ciekawy przypadek ;P

              A co do pytania: choć zgadzam się z wieloma Twoimi spostrzeżeniami,
              byłabym hipokrytką, gdybym stwierdziła, że nie warto. Warto, ale
              świadomie.
      • hatepinu Re: amfaber99 24.08.10, 19:29
        Też całkiem podobnie myślę.
    • klosowski333 Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 14:23
      Zabawne. Skoro tyle zaburzonych psychicznie ludzi pisze "nie warto" to czemu tu
      pisza? Schizofrenia?

      • hipnozaur Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 17:15
        klosowski333 napisał:

        > Zabawne. Skoro tyle zaburzonych psychicznie ludzi pisze "nie
        warto" to czemu tu
        > pisza? Schizofrenia?
        >


        Ważne co piszą i w jakich ilościach.
        • hatepinu Re: hipnozaur 24.08.10, 19:34
          Bardzo mi się podoba ta myśl zawarta na dole Twojego postu.
          Zawsze w psychoterapii należy się koncentrować nie tyle na tym co
          ktoś pisze czy mówi,lecz na tym czego nie mówi.
          Pozdrawiam !
      • amfaber99 Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 22:03
        Majańska zasada brzmi :
        każda negatywna ocena , osąd drugiego człowieka czy "diagnoza"
        jest tak naprawdę samooceną i osądem czy "diagnoza" na swój temat.
        W Polsce jest wielu psychiatrów i wielu psychologów tych prawdziwych
        i tych fałszywych.
        • hatepinu Re: amfaber99 25.08.10, 11:45
          Wiem o tej zasadzie doskonale.
          To jest oczywiste,że zawsze oceniamy kogoś przez pryzmat swojego
          systemu wartości,swoich uczuć( tych świadomych i tych
          nieświadomych),nastawień,kompleksów,popędów i słowem tego
          wszystkiego co nami kieruje.
          Nie możemy tej Majańskiej zasady doprowadzać do absurdu poprzez jej
          fałszywą interpretację,a tak często jest to robione.
          Jeśli np.do psychiatry przychodzi np.osoba z zaburzeniami
          paranoicznymi,druga z ostrą schizofrenią,trzecia z zaburzeniami typu
          histrionicznego,a jeszcze inna z nerwicą z objawami somatycznymi,to
          nie oznacza,że jeśli ten psychiatra zdiagnozuje te zaburzenia u tych
          pacjentów,to sam jest paranoikiem, schizofrenikiem,histerykiem i ma
          dolegliwości somatyczne.
          Jeśli idę i widzę,że dwóch psychopatycznych gwałcicieli, gwałci
          kobietę i rzucam się jej na pomoc, używając również przemocy
          fizycznej,to nie oznacza,że też jestem psychopatą skłonnym do
          przemocy i gwałtu.
          A jedynie mówi to o mnie to,że nie toleruję takiego zachowania tak
          bardzo,że gotowa jestem użyć swej agresji fizycznej,ryzykując
          doznanie uszczerbu na zdrowiu własnym,by ochronić dobro wyższego
          rzędu jakim jest drugi człowiek,którego dobra są naruszane.
          Jest różnica między stanem,że ktoś uważa,że ma prawo pluć na kogoś
          tylko dlatego,że ten nie podziela jego sposobu patrzenia na świat,a
          zareagowanie na to, w obronie własnej.
          Można oczywiście powiedzieć takiej osobie:jest mi przykro,że na mnie
          plujesz,nie akceptuję tego,porozmawiajmy o tym, co ci się u mnie nie
          podoba i jak mam się zmienić,by cię zadowolić.
          Będzie to jednak postawa mało skuteczna i raczej zachęcająca
          agresora do nasilenia swoich ataków na nas,a dla osoby oplutej
          bardzo destrukcyjna.
          Ta zasada jest słuszna, lecz w takim rozumieniu,że zwykle atakujemy
          u innych, swoje ukryte w podświadomości, własne nieakceptowane
          cechy,zachowania.Często taką naszą nieadekwatną reakcję powodują
          własne niezaspokojone żądania neurotyczne.Wtedy często mamy
          tendencję do generalizowania i do negatywnego oceniania całej osoby
          i mówienia o kimś ,że jest głupi,zły,podły,a nie mówienia, co w jego
          zachowaniu mi się nie podoba.Bo w istocie jest to nienawiść do
          siebie samego,którą projektujemy na innych i przypisujemy innym.
          Wiesz, ja akurat mam za sobą swoją głęboką psychoterapię i pewnych
          rzeczy nie musisz mi mówić.
          Nie ma uczuć słusznych i niesłusznych,dobrych i złych,właściwych i
          niewłaściwych,wszystkie są uprawnione.
          Problem jest tylko w tym,byśmy zdawali sobie z nich sprawę.Jeśli
          sobie nie zdajemy z nich sprawy,zaczynają żyć własnym życiem poza
          naszą kontrolą i wyrządzają wtedy wiele szkód zarówno nam jak i
          otoczeniu.
          • amfaber99 Re: amfaber99 26.08.10, 08:27
            Do przemyslenia :
            Ja osobiscie uważam,że zarówno psychiatria jak i psychologia
            ogranicza sie tylko i wyłacznie do zdiagnozowania danego człowieka
            bez uwzględnienia faktu,że kazdy człowiek oprócz ciała
            fizycznego,ciała emocjonalnego ,ciała mentalnego ma jeszcze ciało
            Duchowe i żyjącą duszę.Człowieka traktuje się PRZEDMIOTOWO jak
            kolejny przypadek w swojej pracy.Jest mnóstwo opracowań psychologów
            i psychiatrów w formie ksiażek ,prac magisterskich,doktorskich itp.
            To jednak wszystko teoria .Praktyka jest bardziej złozona i
            skomplikowana.Lekarze psychiatrzy i psychologowie tak długo jak nie
            będą brali bod uwagę aspektu DUCHOWEGO Człowieka ,tak długo nie będa
            znali wszystkich przyczyn chorób - stanów psychicznych Człowieka.
            Zazwyczaj pytaja,czy w rodzinie ktos był chory psychicznie ?[Takie
            pytanie zadał mi psychiatra poczas moich starań o pozwolenie na
            broń ]i to wszystko.
            Przypuszczam ,ze nie wiedzą oni ,że istnieje
            program * "dziedziczenie " ,czyli PRZEKONANIE innej osoby,które
            zostało przejete i zaakceptowane jako własne.Można odziedziczyć je z
            innego wcielenia ( przeszłego,równoległego lub przyszłego ).
            Jego żródłem moga też byc geny rodziców.Wreszcie ,można zaadaptować
            PRZEKONANIA krewnych lub przyjaciół w tym zyciu.Większość programów
            dziedziczenia siega korzeniami innych wcieleń.Jednak są one aktywne
            w życiu bieżącym ,w oczywisty sposób wywołuja nieharmonijne skutki -
            czasem subtelne ,a czasem całkiem drastyczne.
            Zazwyczaj program " dziedziczenie" jest PRZEKONANIEM ,które
            przyjelismy w czasie innego wcielenia i przeniesliśmy do obecnego
            zycia.
            Nazywany jest on bagażem wczesniej spakowanym i przyniesionym ze
            sobą.
            Innym powszechnym żródłem odziedziczonych przekonań są geny
            rodziców.Ten program mozna także uruchomić ,wiażąc się z kimś i
            akcepując na wiarę to ,co ta osoba mówi
            .
            To tylko niewielki % wiedzy na ten temat.
            Zawsze starałam sie dowiadywać jakie są PRZYCZYNY
            samopoczucia czy zachowania lub działania człowieka oraz mojego
            zachowania,działania czy samopoczucia bez osądzania,a w nastepnej
            kolejności zastosować
            wszystkie dostepne mi metody zmierzajace do ustalenia i
            wyeliminowania wszystkich PRZYCZYN np. mojego zespołu przewlekłego
            zmeczenia [miał on miejsce w latach 1990 - 1997]i innych moich
            dolegliwości,które ujawniły się w moim ciele fizycznym [dwa razy
            byłam operowana ].
            Organizm człowieka duzo wczesniej wysyła sygnały,że coś w naszym
            zyciu szwankuje .Czy to relacje międzyludzkie,czy to nienawiść do
            siebie czy do ludzi,czy ujawni się program karania siebie prowadzacy
            do raka .Nasze przekonanie ,ze jestesmy winni najczęsciej
            wystepujace już w dzieciństwie prowadzi do karania siebie.
            A tak naprawdę to jest to tylko BŁĘDNE PRZEKONANIE.Prawda jest
            zupełnie inna. Błędne przekonania mozna zmienić lub/ i usunac .
            Nalezy zastosować DEKLARACJE UWALNIAJĄCE i AFIRMACJE .
            Wówczas możemy zaczac zdrowieć i nawet może nastapić całkowite
            uzdrowienie Człowieka .Zażywając lekarstwa nie usuniemy przyczyny
            naszej "choroby " a jedynie zniszczymy sobie watrobe ,zoładek i
            trzustkę.
            I na koniec bardzo wazna informacja:
            KAŻDY POWRÓT MYSLĄ DO TRAUMATYCZNYCH ZDARZEŃ MAJACYCH MIEJSCE W
            NASZYM ZYCIU PROWADZI TYLKO I WYŁACZNIE DO ODNOWIENIA NASZEJ RANY
            PSYCHICZNEJ [ CIAGLE CIEKNACA RANA] A NIE UZDROWIENIA.
            Dlatego aby być zdrowym emocjonalnie,mentalnie i fizycznie MUSIMY
            ZYC TERAZNIEJSZOŚCIĄ a nie przeszłością.



            *
            Program - jest to przekonanie,które zgromadziło się w zapisach Duszy
            w rezultacie doswiadczeń,jakie miały miejsce ,zanim Dusza się
            inkarnowała.
            • liiona Re: amfaber99 26.08.10, 20:44
              amfaber99 napisała:

              > Dlatego aby być zdrowym emocjonalnie,mentalnie i fizycznie MUSIMY
              > ZYC TERAZNIEJSZOŚCIĄ a nie przeszłością.

              Aby zdrowo żyć terazniejszością trzeba się pożegnać z przeszłością.


              > [b]KAŻDY POWRÓT MYSLĄ DO TRAUMATYCZNYCH ZDARZEŃ MAJACYCH MIEJSCE W
              > NASZYM ZYCIU PROWADZI TYLKO I WYŁACZNIE DO ODNOWIENIA NASZEJ RANY
              > PSYCHICZNEJ [ CIAGLE CIEKNACA RANA] A NIE UZDROWIENIA.

              Jest jeszcze coś takiego jak do znudzenia przerabiany temat, aż spowszednieje i
              staje się obojętny.Nie ma rany, tak jakby jej nigdy nie było, jakby to było o
              kimś innym.
              • amfaber99 Re: amfaber99 06.09.10, 18:10
                Wszystkie wydarzenia jakie maja miejsce w naszym życiu są " zapisywane" w naszej podswiadomości jak na twardym dysku komputera.
                Świadomość to odpowiednik pamięci operacyjnej .Im wiekszy jest ładunek emocjonalny podczas "zapisu" danej emocji [pozytywnej lub negatywnej] tym mocniejszy i trawlszy jest "zapis" w naszej podswiadomosci.Człowiek najczęściej spycha traumatyczne wydarzenia do podświadomości i o nich nie pamięta.Jednakże one tam sa i wpływaja destrukcyjnie na zycie człowieka.Najskuteczniejszą metodą prowadząca do " wydobycia" tych przykrych przezyc i UWOLNIENIA SIĘ od nich - USUNIĘCIA z naszego zycia jest odpowiednia medytacja oraz deklaracje uwalniajace i afirmacje.
                Na rynku ksiegarskim jest duzo różnych opracowań na ten temat.
                KAŻDY CZŁOWIEK ,KTÓRY CHCE WYZDROWIEĆ MUSI SAM NAD SOBA PRACOWAĆ I SAM ODNALEŻC PRZYCZYNY SWOICH DOLEGLIWOŚCI.
                Oprócz lenistwa fizycznego istnieje lenistwo duchowe.Jeżeli człowiek rozpocznie prace nad swoim rozwojem duchowym ,to żadna choroba nie ujawni się w jego ciele fizycznym.
                Ciało fizyczne jest ostatnim ciałem człowieka. Pierwszym jest ciało Duchowe,drugim ciało Mentalne,trzecim ciało Emocjonalne .Każdy człowiek ma jeszcze ŻYJACA DUSZĘ.
          • amfaber99 Re: amfaber99 05.09.10, 14:44
            Moja odpowiedż dotyczyły wypowiedzi Pana Kłosowskiego,która została skasowana.
            Każdy Człowiek przez duże " C " ,który żyje w chwili obecnej na Ziemi jest ZOBOWIĄZANY DO
            PRZESTRZEGANIA UNIWERSALNEGO KODEKSU ETYCZNEGO .Nie ma znaczenia jaki zawód wykonuje .
            Czy jakikolwiek wykonuje . Wszyscy ludzie jestesmy jak GWIAZDY na niebie i WSZYSCY MAMY
            PRAWO - NIEZBYWALNE PRAWO DO ZYCIA I DO SZCZĘŚCIA.
            Z przykroscia musze stwierdzic,że nie wszyscy o tym pamietają.
            Nie wiedzą ,że dobro wraca zwielokrotnione ,ale zło równiez.
            Inkarnowalismy się na Ziemi w tym czasie i w tym miejscu tylko i wyłacznie w tym celu aby nauczyć
            się
            BEZWARUNKOWO KOCHAĆ SIEBIE I BLIZNIEGO SWEGO ORAZ BEZWARUNKOWO PRZEBACZAĆ .

            Pisałam o tym wielokrotnie i będę pisała tak długo jak będzie taka potrzeba.
            Najlepszą teriapią i lekiem na całe zło jest przytulanie ,głaskanie ,całowanie .
            Gdyby ludzie o tym pamietali ,to wszystie niemal koncerny farmaceutyczne musiałyby ogłosic upadłość.
            Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne,niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.
            ( Mk 10,25 )
      • amfaber99 Re: Czy warto pisać na forum? 06.09.10, 17:51
        : ) : ) : ) : ) : )
    • hatepinu Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 18:36
      Zarzucono mi ostatnio,że piętnuję wrogość u innych, a sama jestem
      pełna nienawiści do ludzi i powinnam się leczyć.

      Ten ktoś, pomylił nienawiść z gniewem.
      Nienawiść zmierza do unicestwienia oponenta,wyrządzenia mu krzywdy i
      poniżenia go.
      Natomiast gniew wypływa zupełnie z innych pobudek. Jest często
      wyrazem troski o tego kogoś.
      Takie też były pobudki mojego działania, gdy trafiłam na to forum.
      Najpierw, nie ujawniając się, obserwowałam co się dzieje i rozgrywa
      między poszczególnymi osobami.Później, przedstawiłam się jako osoba
      o zainteresowaniach ezoterycznych,doskonale sobie zdając sprawę,że
      taka deklaracja, wzbudzi agresję i ataki na mnie.Była to z mojej
      strony, zamierzona prowokacja.

      Dlaczego to zrobiłam ? Zrobiłam tak dlatego,że zauważyłam,że ogromna
      większość osób piszących na forum, ma ogromny problem nie tylko z
      wyrażaniem własnych uczuć,ale również z ich rozpoznawaniem u siebie.
      Jest to bardzo niezdrowe, zarówno dla takiej osoby,jak również dla
      najbliższego otoczenia takiej osoby.Rodzi to też ujemne konsekwencje
      w zakresie jakości udzielanych porad,osobie poszukującej wsparcia.
      Jeśli się samemu nie rozumie własnych uczuć,trudno jest się wczuć w
      inną osobę.
      Mam na myśli,że problem ten dotyczy nie tylko osób,które się
      zwracają o pomoc,lecz także stałych uczestników tego forum.

      Przyznawanie się i udowadnianie swojej wiedzy czy praktyki
      psychologicznej, na nic by się zdało w takim wypadku,bo nikt nie
      jest gotowy przyjąć żadnych uwag do siebie.To zawsze budzi duzy opor.
      Moje pierwsze interwencje, były robione w formie przypowieści-
      metafor,które trafiają wprost do podświadomości,omijając bariery
      mechanizmów obronnych.Później, zadziałała zamierzona przeze mnie
      prowokacja.

      Nienawiść z gniewem łatwo pomylić,zwłaszcza kiedy jest się samemu
      zaangażowanym w konflikt,a ja używam dość sugestywnego,barwnego
      języka, udzielając informacji zwrotnej.
      Moja informacja zwrotna miała formę kontrataku ponieważ miało to
      sprowokować tę osobę do gniewu.
      Takie obnażenie przez kogokolwiek, własnego, znienawidzonego "ja" i
      związane z tym, ogromne upokorzenie,nie tylko wzbudza
      wściekłość,lecz także nienawiść do siebie,którą jest szansa
      przekształcić w gniew i go wyrazić.
      Niewyrażony gniew jest jedną z najbardziej destrukcyjnych emocji.
      Ta osoba powinna mi powiedzieć:
      nienawidzę Cię,jestem tak wściekła na ciebie,że miałabym ochotę cię
      zabić,rozszarpać,opluć.
      Byłyby to wszystko jej uzasadnione i uprawnione reakcje, spowodowane
      przejściowym doznaniem silnego gniewu.Nie oznacza to,że miałaby
      prawo, te groźby faktycznie wprowadzić w czyn i je wykonać.

      Co robi zwykle osoba ,która nie umie wyrażać swoich uczuć?
      Najczęściej zaprzecza swoim uczuciom i opluwa swego przeciwnika
      dalej,ale faktycznie, mieszając go z błotem.
      Powstają w ten sposób emocjonalne śmieci,które zatruwają daną
      osobę,ale też i jej środowisko.
      Psychoterapia nie jest prawieniem sloganów z książek, jak ktoś
      tutaj na forum powiedział,ani udzielaniem dobrych rad i raczej nikt
      się na niej nie nudzi.
      W jej trakcie, przeżywane są bardzo silne emocje i jest stanem
      ciagłej,kontrolowanej frustracji,kiedy musimy stawić czoła swemu
      prawdziwemu ja,a odrzucić noszone maski.
      Nawiasem mówiąc ,ten konflikt ,który powstał między nami,
      spowodowany został niewspółmiernie ostrą reakcją mojej oponentki na
      jeden z postów,w którym matka zwraca się o radę, co robić w
      sytuacji, kiedy nie może sobie poradzić z dzieckiem, małym tyranem.
      Taka nieadekwatna reakcja ,jest zwykle przeniesieniem własnego
      problemu,własnych, niezaspokojonych żądań z przeszłości.
      W istocie, u tej osoby, daje się zauważyć postawę typową dla
      neurotycznego tyrana:"jeśli nie jesteś taki ,jak ja chcę, byś był,to
      jesteś głupi,zły i podły." Czyli ,taka osoba wpada we wściekłość,gdy
      ktoś zachowuje się inaczej, niż ona sobie wyobraża,że powinien.
      Gdyby przyznała i wyraziła:,"złości mnie,że tak się zachowujesz",
      musiałaby też uznać,że może nie ma prawa narzucać komuś swoich sądów
      o tym, co jest dobre,a co złe.
      Nie wyrażony gniew, przekształca się w lęk, będący źródłem licznych
      mechanizmów obronnych i objawów,z destruktywną nerwicą,a nawet
      psychozą włącznie.
      Ktoś, kto neguje swój gniew, neguje też miłość,bo nie można odczuwać
      tylko takich uczuć,które uważamy,że wypadałoby mieć i pasują nam
      do naszego, wyidealizowanego portretu własnego.Nie da się zachować
      jednych uczuć, bez pozostałych,powoduje to rodzaj
      odrętwienia,paraliżu i zaniku uczuć.
      Konieczne jest wtedy odblokowanie i rozmrożenie tego
      zlodowacenia,aby mogło nastapić swobodne odczuwanie i wyrażanie
      wszelkich uczuć.
      W rzeczywistości,zdrowe wyrażanie gniewu jest bardzo zdrowym
      odruchem,a nie objawem szaleństwa.Zdrowy gniew i zdrowe jego
      wyrażanie jest antidotum przeciw emocjonalnym śmieciom i
      truciznom.Zdrowe odczuwanie i wyrażanie wszelkich emocji,a zwłaszcza
      gniewu, jest objawem zdrowia psychicznego.Wielu psychiatrów
      obserwując, jak pacjent radzi sobie z gniewem, potrafi ocenić jego
      stan.
      A co do moich zainteresowań ezoterycznych;tak jak pisałam,
      psychologia ma swoje praźródła w szamaniźmie i różnych wierzeniach
      pierwotnych plemion. Psychologia jest nauką bardzo młodą.
      Carl Gustaw Jung,który jest uważany za jednego z jej ojców,
      poświęcił wiele swoich badań, nad tzw.archetypami, funkcjonującymi w
      ludzkiej świadomości.
      Coraz więcej psychologów dochodzi do wniosku,że klasyczna
      psychologia nie jest w stanie rozwiązać wszystkich problemów
      pacjenta tylko na płaszczyźnie emocjonalnej,bez uwzględnienia
      tego,co nazywamy duchowością.Takie też jest i moje zdanie.
      Zgadzam się,że filozofia i teoria New Age, oprócz elementów
      pozytywnych zawiera nieraz śmieci.
      Można jednak zapożyczyć od szamanów wiele technik,które są stosowane
      i skuteczne od dziesiątek tysięcy lat i z powodzeniem je stosować.
      Takie techniki, to np. wchodzenie w odmienne stany świadomości czyli
      różne stany transowe,hipnoza ,praca z ciałem i wiele innych.
      Nikomu jednak, nie radzę na własną rękę eksperymentować w tym
      zakresie,bo jest to bardzo niebezpieczne.




      • krytykantka07 Re: Czy warto pisać na forum? 24.08.10, 18:48
        hatepinu napisała:

        > Zarzucono mi ostatnio,że piętnuję wrogość u innych, a sama jestem
        > pełna nienawiści do ludzi i powinnam się leczyć.

        No i co Cię zmartwiło?
        Opinia innych?

        > Ten ktoś, pomylił nienawiść z gniewem.

        Bo nienawiść z gniewu wypływać nie może?

        > Nienawiść zmierza do unicestwienia oponenta,wyrządzenia mu krzywdy i >
        poniżenia go.

        Nienawiść zmierza do tego, żeby ten, co ją prezentuje odkrył swoje słabe strony.
        Oponent ma wtedy ubaw po pachy ;).
        Jest takie powiedzenie: " większość ludzi nie zostaje pokonana przez innych
        tylko przez własne reakcje na innych ".

        > Natomiast gniew wypływa zupełnie z innych pobudek. Jest często
        > wyrazem troski o tego kogoś.

        Wolałabym, aby w ten sposób nikt troski o mnie nie wyrażał ;).
        Bo wtedy łatwo gniew z powodu, że ktoś dobrych rad przyjąć nie chce - przemienia
        się w nienawiść...
        Przy czym nienawiść już jest wtedy usprawiedliwiona słusznym gniewem.
        Z powodu owego słusznego i świętego gniewu wymordowano już wielu ludzi.
        Z powodu nienawiści - mniej, jako, że nienawiść bez gniewu usprawiedliwiona nie
        jest ;).
        • hatepinu Re: krytykantka07 24.08.10, 20:12
          Zgadzam sie z Tobą,że obnażenie czyichś słabości może być
          spowodowane chęcią wyśmiania tej osoby,jej poniżenia i okazania
          własnej wyższości i tak często jest i to wtedy jest nienawiść.
          Natomiast, bez obnażenia tych słabości nie byłaby możliwa żadna
          terapia.Terapeuta niestety, musi czasami być jak chirurg.
          Czasami też musimy wyrazić swoją opinię o czyichś zachowaniach,gdy
          ewidentnie naruszają dobra innej osoby ,a takim zachowaniem jest
          przemoc psychologiczna,która często tutaj jest uprawiana.
          Masz rację,że mnie też by się nie podobało, gdyby ktoś zaczął nie
          proszony, wyrażać swoją troskę o mnie i mówić mi jak mam się
          zachowywać, w formie ostrej krytyki mojej osoby,a tak było w tym
          wypadku.Jest to oczywiste.
    • wifch Ehhh, nasty girl... 24.08.10, 20:11

      Wez sie babeczko ruchnij z jakim kowbojem dla zdrowia :=)))
      Zamiast robic tu ten szjoł...
      Pzdr.

      www.youtube.com/watch?v=NMNgbISmF4I&feature=channel
      • hatepinu Re: Ehhh, nasty girl... 25.08.10, 12:08
        Chyba masz zdolności telepatyczne!
        Właśnie to robiłam i zamierzamy jeszcze wieczorem powtórzyć, a poza
        tym ,postanowiliśmy wyskoczyć na jakiś czas do Chorwacji,tak,że nie
        będzie mnie i macie szansę odetchnąć ode mnie.
        Czego Wam życzę,a Wy mi życzcie dobrej pogody ! Gdy ostani raz
        byliśmy we wrześniu, nie tylko tydzień lało,była powódź,to jeszcze
        było lokalne trzęsienie ziemi!
        • wifch Re: Ehhh, nasty girl... 25.08.10, 12:50
          Zycze ci pieknej pogody i mile spedzonego wypoczynku...

          ;=)))
    • realista_nr1 Re: Czy warto pisać na forum? 25.08.10, 11:59
      Pisanie na forum pozwala osobie z problemem na pewna anonimowosc,
      jakiej nie zapewni bezposredni kontakt z pschologiem, czy
      psychiatra. Ma to swoje dobre, jak i zle strony. Nic kontaktu
      bezposredniego nie zastapi. Uzewnetrzniajac sie na forum, uzytkownik
      musi miec jednak swiadomosc, ze jest to forum publiczne, na ktorym
      kazdy ma prawo sie wypowiedziec, niezaleznie czy jest specjalista,
      czy tez nim nie jest. W zwiazku z czym, ilu ludzi, tyle opinii,
      normalka. Osoba szukajaca wsparcia, czy tez rad powinna wiedziec, ze
      nie zawsze przeczyta to, co akurat w danym momencie jej przypadnie
      do gustu.
    • ala.l pewnie 26.08.10, 21:01
      podszkolic mozna orytografje.
    • jan_stereo Tyle sie rozpisac bez otrzymania odpowiedzi ? n/t 27.08.10, 21:06
    • manka_swojska Re: Czy warto pisać na forum? 30.08.10, 08:49
      Alez oczywiscie, ze warto. Jest to bardzo kameralne miejsce, wrecz
      rodzinne. Sluzy rowniez do zalatwiania osobistych porachunkow i
      chyba do tego wlasnie celu lepszego miejsca nie znaleziono. Sa
      oczywiscie tez tacy, ktorzy probuja wpasowac sie w kregi rodzinne,
      jednak nie sa mile widziani. Jedni rezygnuja szybko, inni probuja
      walczyc z wiatrakami, jednak rodzina jest nieugieta ...
      • kaa.lka Re: Czy warto pisać na forum? 05.09.10, 15:18
        nie bede taka familiarna i nie powiem ci Maniu
        ale zapytam czy typ rodziny wloskiej mialas czy swojsko na mysli?
        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka