Dodaj do ulubionych

ciało - futerał na duszę

28.03.04, 22:57
Wiosna właściwie już jest.
Jak tylko zrobi sie cieplej nawet w to uwierzymy.

Zwykle tak jest , że z wiosną zaczyna sie popłoch - ach, tu i tam przybyło, a
i w szafie jakoś porządek wypada zrobić. Zaczynaja sie najazdy na
kosmetyczki, fryzjera, sklepy z ciuchami, a przynajmniej wieksze odświezanie
we własnym zakresie. Coby futerał lśnił. Niby futerał nie kojarzy sie z
ubieraniem go ale w przypadku futerału na duszę jak najbardziej jest to
przyjęte.

Futerał sie oczyszcza, poleruje, koloryzuje tu i tam. Daje mu sie gustowne
wykończenie w postaci fryzurki w nowym kolorze i modnej sukienki czy
sweterka. Niektórzy całe zycie tak bardzo zajmuja sie tym futerałem, nie
tylko wiosną oczywiscie, że nie maja czasu zajrzeć co w tym futerale w ogóle
mają. Zadbany, piekny wewnatrz.. a w środku? Czasem i zajrzec sie nie da bo
zawiasy przez lata nieuzywania utraciły ruchomość.

Czasem ktoś koniecznie chce odkryć co futerał zakrywa. Czasem zawiasy sam
uruchomi, czy to oliwa czy to cola.. Czasem az specjalisty potrzebuje. I
specjalnych zabiegów.

Są i inni. Zawiasy zadbane. Zawartośc futerału pielegnowana tak samo dobrze
albo i lepiej jak jej okrycie.

Czasem w podniszczonym i niepięknym futerale kryja sie skarby ale te
odnajdzie tylko ten co interesuje się czymś więcej niz powierzchowny urok
lśniacego opakowania. Czasem nawet powstaje zgrany zespół gdy sie okaze że
zawartości futerałów są ..hm?.. dopasowane.


Zyczę Wam na wiosne by urocze futerały miały sprawne zawiasy i okrywały
interesująca zawartość.
No i nei poprzestawajcie tylko na patrzeniu na futerały innych - istotne
wszak co w nich sie kryje.
Na cóż komu po pusty futeral....
Obserwuj wątek
    • komandos57 Re: ciało - futerał na duszę 28.03.04, 23:02
      A ja w swoim futerale trzymam moja meskosc.I moja meskosc nawet sama potrafi wyjsc z tego futeralu.Czyz to nie cud natury?
      • Gość: frustro Re: ciało - futerał na duszę IP: *.future-net.pl 29.03.04, 19:45
        Komandos duszę się... ze śmiechu... ciao
    • komandos57 Re: ciało - futerał na duszę 28.03.04, 23:07
      Bawisz sie Procesorko w filozofowanie.Futro,cialo,futeral......i dusza.Komu to trzeba,komu?Znajdzij mi jakiegos durnia do noszenia siatek z kapusta.Moze byc
      OTRYT,albo OUK.Zwab mi ich.Trzym sie.
    • komandos57 Re: ciało - futerał na duszę 28.03.04, 23:55
      Procesorko,chyba nie gniewasz sie na mnie zem wprowadzil iscie psycholodiczna mysl na Twoj watek.Co?
      • procesor Re: ciało - futerał na duszę 30.03.04, 21:55
        komandos57 napisał:
        > Procesorko,chyba nie gniewasz sie na mnie zem wprowadzil iscie psycholodiczna
        > mysl na Twoj watek.Co?

        Nie co dzień tu jestem, nie co dzień chce mi się pisać, a nawet jak jestem to
        niezbyt długo.

        Po twoich listach pomyślałam sobie jeszcze o dodatkowych pokrowcach na
        futerały - a może o zapasowych pokrowcach na zawartość? Tak, pomyślałam o
        osobowościach netowych.
        Też jedni maja schludne, inni zapaprane. Jedni pokazuja innym wnetrze - inni
        tylko szpanuja pokrowcami. :)
        Czasem z eleganckiego pokrowca wyskoczy paskuda - czasem klejnot błysnie z
        najzwyklejszego z seryjnej produkcji.

        Tobie Komku radochę daje zaświnianie swojego i innych.
        Cóż, każdy z czego innego sie może cieszyć.
        Baw sie dalej.
        Każdy ze swoim zyciem robi co uważa.
    • j_ar Re: ciało - futerał na duszę 29.03.04, 08:32
      futeral na dusze hmmm.... zaraz, jak to szlo?.. dusza analizuje to co umysl
      zebral do kupy poprzez zmysly... socrates?.. jak to dobrze, ze tacy medrcy byli
      bo zem zbyt gupi aby wpasc na to...
      ale przeciez ludzie futeraly tez potrafia byc zabawni, wiec po co maja patrzec
      tam gdzie i tak nic nie zobacza?
      • procesor Re: ciało - futerał na duszę 30.03.04, 22:01
        j_ar napisał:
        > ale przeciez ludzie futeraly tez potrafia byc zabawni, wiec po co maja
        > patrzec tam gdzie i tak nic nie zobacza?

        Czy ludzie futerały są zabawni? Moga byc. Oczywiście. Zalezy jaki futerał. Ale
        i do tego żeby być zabawnym coś jednak chyba musi wewnątrz sie kryc? Że nie
        wspomnę o poczuciu humoru które zdecydowanie wymaga by we wnętrzu cos sie kryło.

        Da sie normalnie zyć nie majac w pokrowcu kompletnie nic??
        Mnie to sie raczej kojarzy z chorymi , po wypadkach, w śpiaczce. Ciało -
        obecne, dusza z pokrowca wyleciała. Albo tak sie zatrzasnęła że nie może się
        wydostac.
        Hm. Co prawda oczy nie wygladają jak zawiasy ;) ale ponoc są zwierciadełem
        duszy. Punkt styczny futerału i wnętrza?? A moze nie zawiasy to lecz takie
        okienko do zaglądania bez otwierania..
    • kvinna Cześć, Procesor(ko) 29.03.04, 09:25
      Ja tam jestem sceptykiem.
      Niewielu ludzi dba o zawartość...
      (ja też nie ;)

      Ale wiosennie czytam "Podręcznik dla duszy".
      Pozdrawiam.

      • procesor Re: Cześć, Procesor(ko) 30.03.04, 22:02
        Dobra, dobra..

        Zalezy co kto rozumie przez dbanie.
        Świadomość że ma sie wnętrze to juz cos.
        Chyba nie jestes pogrążona w komie?
        • kvinna nie bardzo rozumiem, skąd Twoja napastliwość 31.03.04, 13:29
          Ufam, że nie. Że nie jestem pogrążona w komie.
          W tym wątku zabrakło mi Twoich sposobów na bycie "uważną i przytomną". A tak
          przecież przejawia się dusza.

          Własnych sposobów nie ujawniam, domyślasz się, dlaczego.

          Pozdr.
    • Gość: etta Re: ciało - futerał na duszę IP: 195.94.207.* 29.03.04, 12:27
      Nie przywiązuję się zbytnio do futerału
      żeby rozstanie nie było bolesne
      • Gość: frustro Re: ciało - futerał na duszę IP: *.future-net.pl 29.03.04, 19:41
        zmiana skóry to taka poetycka przenośnia Blondasku
        • procesor Re: ciało - futerał na duszę 30.03.04, 22:07
          Gość portalu: frustro napisał(a):
          > zmiana skóry to taka poetycka przenośnia Blondasku

          Chyba że ktos wierzy w reinkarnacje. Wtedy wnetrze zmienia sobie futerały, a
          jakże.
          • Gość: frustro Re: ciało - futerał na duszę IP: *.future-net.pl 31.03.04, 00:00
            reinkarnacja mnie nie bawi... mam za to swoją koncepcję na wieczne
            przetrwanie,jednak bez starego futerału...
      • procesor Re: ciało - futerał na duszę 30.03.04, 22:06
        Gość portalu: etta napisał(a):
        > Nie przywiązuję się zbytnio do futerału
        > żeby rozstanie nie było bolesne

        Ciekawe..
        Fakt. Niektórzy bardzosie do futerału przywiązuja. Tna, naciagają, wypychaja,
        horror. No i tak to wszystko do piachu pójdzie.

        A co jeszcze robisz by rozstanie nie było bolesne?
        • Gość: etta Re: ciało - futerał na duszę IP: 195.94.207.* 01.04.04, 15:28
          Dbam o futerał,ale nie naciągam,
          nie tnę. Patrzę nań z pewnym dystansem
          albo się sama oszukuję, że nie jest
          najważniejszy
          pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka