prze-marian 01.10.10, 23:03 czesc czy moglby ktos polecic dobra ksiazke psychoanalityczna?? z gory dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klosowski333 Re: ksiazka do psychoanalizy 01.10.10, 23:09 Sigmund Freud - „Wstep do psychoanalizy”. Dobre dla ludzi z XIX wieku i z poczatkow XX. Od tamtej pory ta dziedzina nie ruszyla do przodu :D Warto dodac, ze Freud nie byl psychologiem, nie mial z tym motlochem nic wspolnego. Byl lekarzem psychiatra i neurologiem, a do psychoanalizy podchodzil z pktu widzenia filozofa, zeby bylo smieszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: ksiazka do psychoanalizy 01.10.10, 23:20 Psychoanaliza podobnie jak psychologia wlasciwa nie jest nauka sama w sobie, poniewaz nie mozna jej potwierdzic w badaniach czy doswiadczeniach "laboratoryjnych". Naukowcy zaliczaja ją do tzw paranauki, ja wole okreslenie "pseudonauka". Podstawa psychologii i psychoanalizy jest "obserwacja" i na tej podstawie rozwinal sie kierunek zwany behawioryzmem. Niestety do dnia dzisiejszego nie stworzyl wlasnych fundamentow tzn zbioru elementarnych aksjomatow. To jest wciaz plynna magma, ktora bardziej podpatruje naukowe i wymierne osiagniecia medycyny i farmacji niz tworzy wlasne kanony. Osobiscie uwazam, ze zaden psycholog nie ma kwalifikacji zawodowych ni kompetencji by zajmowac sie psychoanaliza. W przyszlosci widzialbym psychologie jako nauke interdyscyplinarna tzn scisle powiazana z medycyna a raczej w nia wkomponowana i opierajaca sie na wiedzy anatomicznej i morfologicznej. Bez naukowego przygotowania wspolczesni psychologowie sa jak wrozki i nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
prze-marian Re: ksiazka do psychoanalizy 01.10.10, 23:36 yyy to chociaz moze jakies inne pozycje na temat funkcjonowania naszej psychiki i procesow w niej zachodzacych, zrodel niektorych uczuc, emocji, pobudek ;/??? chcialem zapodac sobie jakas lekturke dzieki ktorej moglbym nieco lepiej poznac mechnizmy dzialania mojego umyslu czy tam psychiki lepiej... z gory dzienki... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: ksiazka do psychoanalizy 01.10.10, 23:52 Twoje motywacje wydaja sie byc zbiezne z motywacjami ludzi idacych na psychologie, niestety. Wspolczesny poziom wiedzy odnosnie procesow zachodzacych w ludzkim mozgu przypomina poziom wiedzy astronomow, astrofizykow i kosmologow dotyczacy budowy wszechswiata i planet wystepujacych w innych ukladach slonecznych. Najlepsze teleskopy nie udziela nam szczegolowych informacji, musimy kiedys dotknac temat bezposrednio sami, by wiedze nasza poszerzyc. Ta epoka kiedys nadejdzie. Tak jest tez w temacie poznawania zlozonosci ludzkiego mozgu nie tyle w kwestii jego fizycznej budowy ile w kwestii jego funkcjonowania na poziomie synaps, neuroprzekaznikow, impulsow energetycznych oraz chemii. To jest tak ogromna baza danych, ze zaden jeden umysl ludzki nie jest w stanie tego ogarnac. Dodatkowo komplikuje sprawe fakt, ze w mozgu ludzkim wciaz zachodza zmiany, nic tam nie jest trwale na dluzsza mete. Praca ludzkiego mozgu determinuje nasze mysli, nastroje i emocje. Bez poznania zrodla tych reakcji nie ma mowy o profesjonalnym opisaniu tak bardzo skomplikowanego zagadnienia. Psychologowie sa wiec troche bezradni, ale bezradnosc swoja staraja sie rozpaczliwie ukrywac wlasnie pod plaszczykiem badan nad behawioryzmem czlowieka. Sek w tym, ze naszze zachowania sa zaledwie konsekwencja a nie ogromnie zlozona przyczyna, wiec to jest tak jakby zabierac sie za problem od konca. Odpowiedz Link Zgłoś
prze-marian Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 00:12 z twojego postu w takim razie wynika ze jestesmy targani przez los, nie majac na niego zadnego wlywu muszac sie podporzadkowac pod to co dyktuje nam nasz mozg i umysl, jedyne co mozemy to tylko bezbronnie czekac jakie mysli i emocje nam podsunie, miec nadzieje a moze modlic sie o to zeby byly pozytywne a nie daj boze jak opanuje nas cos zlego, zwlaszcza jakis zly poped na ktory nie bedziemy mieli namniejszego wplywu... tak przeciez nie jest a nawet jest zupelnie odwrotnie o ile sie dojdzie do przyczyn naszych zachowan. uwazam ze umysl jerst potezniejszym narzedziem od mozgu i ze to on moze na niego wplywac jezeli sie go odpowiednio wytrenuje a nie odwrotnie. potrzebna mi tylko jakas literatura ktora nieco rzucilaby mi cien na ten temat bo napewno byly takie osoby ktore juz sie tym zajmowaly w swoich dzielach. mniej lub bardziej trafnie ale staraly sie wyciagnac jakies wnioski. a skoro czyms sie zajmujesz, oddajesz w pelni, czasem przez cale zycie skazane jest to sila woli na sazniste owoce takiej pracy... jedne osoby robily to bardziej a inne skolei malo lub wogole nieudolnie. dlatego wlasnie pytam o to KTO i w JAKICH pozycjach zrobilo to rzetelnie:D kawke dzisiaj walilem i od razu troche lepszym stylem to skutkuje;p moze nie jest idealnie ale daje to namiastke mozliwoscie jakie moglbym posiasc gdyby tylko udalo mi sie wyjsc z sidel tych zaburzen pamieciowo - koncentracyjnych. pzd Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 00:26 Marianie, umysl, stan umyslu, emocje i nasza psychika, to wszystko wyplywa z mozgu. Umysl nie moze byc wiec wiekszym narzedziem niz mozg, bo jedynym realnym tutaj narzedziem jest wlasnie mozg i to calkiem materialnym. Umysl jest tylko emanacja mozgu. Oczywiscie sa ludzie wierzacy i modlitwa, poprzez autosugestie niekiedy moze im pomoc. Ale my wciaz nie wiemy jak to dziala, nie wiemy nawet jak to dziala w przyblizeniu. Psychologowie nieustannie eksperymentuja, ale poniewaz sami zdaja sobie sprawe, ze kazdy mozg/umysl jest inny, to na wstepie asekuracyjnie wyrazaja ta swoja slynna sentencje - "nie bierzemy za nic odpowiedzialnosci". Ja jestem zwolennikiem prostej szkoly - kazdy sam sobie terapeuta. Kazdy sam powinien w sobie znalezc pewne rozwiazanie, pewna dojrzalosc i pewna madrosc. Dopoki nauka medyczna dotyczaca ludzkiego mozgu jest w powijakach, dopoty nie powinnismy kierowac sie naiwna wiara w wiedze psychologow, ktorej po prostu oni nie posiadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 00:31 Ale jednemu nie zaprzecze - warto obserwowac i czerpac z doswiadczen innych ludzi. Warto wsluchiwac sie w innych. Warto doceniac zdystansowana wiedze o nas samych naszych przyjaciol, kolegow, znajomych i rodziny, mimo ze niekiedy obarczona jest ona negatywnymi emocjami. Warto uwaznie, trzezwo, rozsadnie i racjonalnie zbierac wszelkie informacje na swoj temat. Ale nie warto polegac na tzw psychologach i wierzyc w to, ze oni po paru sesjach, umiejscowionych i zorganizowanych tak a nie inaczej, w takich a nie innych okolicznosciach beda o nas wiedziec wiecej niz my wiemy, lub niz wiedza nasi przyjaciele znajacy nas od najmlodszego i sledzacy na biezaca rozne zmiany w nas zachodzace. Poza tym przyjaciele nie biora od nas za swoje rady i sugestie pieniedzy, nie na tym opieraja swoje opinie, podczas gdy wiekszosc psychologow po prostu zarabia na swoje utrzymanie i w gruncie rzeczy jest juz znudzona i ma w dupie tysiecznego klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 00:36 Powiem to raz i niech to zostanie zapomniane - bywaja niezli psychologowie, ale to musza byc wyjatkowe talenta, tak jak w sporcie, sztuce, czy nauce. Jest cholernie trudno trafic na taki talent, ktory dodatkowo swietnie sie z nami zharmonizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 19:53 Kłosowski tutaj akurat ma trochę racji. Robisz ten sam błąd co niektórzy kandydaci na psychologię.Wybierają ten kierunek w nadziei,że pozyskają wiedzę i rozwiążą swoje problemy. Niestety,zdobycie wiedzy psychologicznej wcale nie umożliwia rozwiązania problemów,bo są one natury emocjonalnej,a nie intelektualnej.Możesz oczywiście przeczytać tę pozycję,którą podał Ci Kłosowski.Jeśli Cię to interesuje sięgnij też po prace C.G.Junga.Obecnie niektóre twierdzenia Freuda są odrzucane przez psychologów jako zbyt daleko idące i nieuzasadnione. Możesz też siegnąć po prace Jerzego Pawlika i Katarzyny Walewskiej np."Depresja ujęcie psychoanalityczne" czy inne jego prace z zakresu psychoterapii analitycznej. Czytanie i pogłębianie wiedzy z tego zakresu, nic Ci nie pomoże,bo sam nie możesz zgłębić swojej podświadomości,a to podświadomość głównie kieruje naszymi wyborami,nastawieniami. Mamy odziedziczone po rodzicach różne nieświadome wzorce zachowania i myślenia,różne nastawienia,których nie widzimy u siebie i dopiero w relacji terapeutycznej z drugą osobą możemy bardziej siebie poznać,a nawet wtedy nie jest to łatwe,bo człowiek uruchamia różne mechanizmy samoobronne podczas psychoterapii. Ja bardziej ze swojej strony poleciłabym Ci prace psychiatry Kazimierza Dąbrowskiego-np".W poszukiwaniu zdrowia psychicznego". Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 19:59 A tak na marginesie;napisałeś,że nie możesz sobie pozwolić na psychoterapię w ramach zwolnienia lekarskiego,bo pracujesz na umowę zlecenia. Ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się czy tak zawsze chcesz tak żyć ? Nawet jeśli pracujesz na zlecenie,to chyba masz opłacane ubezpieczenie ? Zawsze po odbyciu terapii możesz powrócić do pracy, tej czy innej. Tak mi się przynajmniej wydaje. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
prze-marian Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 21:35 jestem na etapie poszukiwania porzadnego terapeuty. nie moge co prawda pozwolic sobie na zwolnienie lekarskie i zrezygnowac z pracy natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, zeby skorzystac z terapii odbywajacej sie np raz w tygodniu. co prawda efekty bylyby szybsze w terapii o wiekszej cyklicznosci natomiast wobec warunkow i mozliwosci lepiej bedzie podjac takie leczenie niz czekac na cud dzieki ktoremu jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki moje zaburzenia zostana cudownie zniwelowane i wszyscy zyc beda dlugo i szczesliwie. tak to tylko w bajkach. no ewentualnie, w erze jescze:D dzieki za lekturki napewno wkrotce sie w nich zaglebie. pozdrawiam serdecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: ksiazka do psychoanalizy 02.10.10, 21:54 Myślę, ze czytanie ma sens i to nawet, jeśli miałoby na celu przybliżenie Cię do wyższego poziomu samoświadomości. Nie chcę przez to powiedzieć, że oszczędzisz na wizytach i wyjdzie taniej, ale zawsze to warto rozwijać horyzonty umysłowe. Przed jednym chciałbym Cię przestrzec - przed mysleniem, że (cytuję) "efekty byłyby szybsze"...nie nastawiaj się na jakieś szybkie efekty, w sensie, że istnieje przymus tempa, albo jak za wolno, to źle. Kazdy ma swoje tempo, swój czas, wydaje mi się, że lepiej mieć coś dobrze przemyslane i wewnętrznie uznane za słuszne niż działać szybko. Po prostu istotne zmiany wymagają dłuższego procesu myślowego, oswajania się, delikatnych prób. Proponuję Ci poświęcić godzinę lub dwie i spokojnie sobie wybrać coś w salonie księgarskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 01:17 ja mam całą biblioteczkę :) ale ostatnio stwierdziłam, że zacznę terapię grupową, zobaczymy co z tego wyniknie Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 11:18 To tyle moze onaczac, ze nalezysz do ludzi, ktorzy lubia poswiecac czas na poprawianie czegos, co juz dobrze dziala :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 23:48 to.niemozliwe napisał: > To tyle moze onaczac, ze nalezysz do ludzi, ktorzy lubia poswiecac czas na popr > awianie czegos, co juz dobrze dziala :) no, nie do końca, a poza tym tyle zmian w moim otoczeniu, w tak krótkim czasie, że się nie wyrabiam na zakrętach :) Odpowiedz Link Zgłoś
prze-marian Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 23:27 a moglabys cos z tejze biblioteczki polecic sensowneg;))?? pzd Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 23:50 prze-marian napisał: > a moglabys cos z tejze biblioteczki polecic sensowneg;))?? pzd a jaki konkretny temat Cię interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
prze-marian Re: ksiazka do psychoanalizy 04.10.10, 11:06 no watek kreci sie caly czas wokol ksiazek na o tematyce psychoanalitycznej wiec podejrzewam ze konkretnie taki temat moglby byc dla mnie interesujacy Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: ksiazka do psychoanalizy 04.10.10, 11:25 podejrzewasz. uhym, to jest nadzieja ze zamiast krecic dojdziesz droga dedukcji ( na wlasnych beldach) zes temat sam zapodal. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 10:24 Mysle ze dobra ksiazka jest Diagnoza psychoanalityczna. Napisana przez Nancy McWilliams. Mozna ja kupic w wielu ksiegarniach, bo niedawno zostala przetlumaczona. Jest skierowana bardziej do terapeutow ale spotkasz sie z doswiadczeniami jednego z najlepszych psychoterapeutow analitycznych. Serdeczne pozd. rowienia Odpowiedz Link Zgłoś
prze-marian Re: ksiazka do psychoanalizy 03.10.10, 23:40 dziekuje za namiar oraz podpowiedz, jezeli jeszcze cos nasunelo by sie na mysl jestem otwarty na propozycje;p Odpowiedz Link Zgłoś
manka_swojska Re: ksiazka do psychoanalizy 04.10.10, 11:36 Freud "Przyszlosc pewnego złudzenia". Bardzo ciekawa lektura, traktujaca co prawda glownie o religii (pozwala na nabranie zdrowego dystansu) i fajnie przedstawiajaca cos, co jest zludzeniem pewnym. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: ksiazka do psychoanalizy 05.10.10, 10:49 Wszystkie ksiazki Karen Horney Odpowiedz Link Zgłoś
adriana_ada Re: ksiazka do psychoanalizy 05.10.10, 10:51 mona.blue napisała: > Wszystkie ksiazki Karen Horney Jedyna ksiazka K.Horney jaka strawilam to "Neurotyczna osobowosc naszych czasow", na reszte nie mialam sily, bo i tak prawie to samo, tylko ubrane w inne slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: ksiazka do psychoanalizy 05.10.10, 11:20 To prawda :) Ale ta już wiele daje do myslenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
adriana_ada Re: ksiazka do psychoanalizy 05.10.10, 11:22 mona.blue napisała: > To prawda :) > > Ale ta już wiele daje do myslenia :) I to wiele, bo ja na przyklad w te wszystkie psychostymulacje nie wierze, ale to moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: ksiazka do psychoanalizy 07.10.10, 00:50 adriana_ada napisała: > mona.blue napisała: > > > To prawda :) > > > > Ale ta już wiele daje do myslenia :) > > I to wiele, bo ja na przyklad w te wszystkie psychostymulacje nie wierze, ale t > o moje zdanie Bardzo wiele daje do myślenia (to też odpowiedź dla prze-mariana) książka "Pytania o Boga" (dokładnego tytułu nie jestem pewna i nie pamiętam autora, ale jak znajdę ją u siebie to podam). W tej książce prównane są różne aspekty biografii Freuda i C.S.Lewisa - ich relacje z ludźmi, miłość w ich życiu, stosunek do Boga, zadowolenie z życia. Życie C.S.Lewisa (tego od cyklu o Narnii i "Listów starego diabła do młodego"), który w pewnym momencie życia nawrócił się na chrześcijaństwo, było daleko bardziej spełnione niż życie Freuda, który cierpiał na depresję. Jego relacje z ludźmi były o niebo lepsze niż relacje Freuda, Lewis miał wielu oddanych przyjaciół, a Freud niemal z każdym bliskim współpracownikiem się rozstawał w gniewie. Lewis e dorosłym życiu spotkał prawdziwą, wielką miłość swojego życia i był szczęśliwy, a małżeństwo Freuda było chyba nie specjalnie udane (tego akurat nie pamietam dokładnie) Odpowiedz Link Zgłoś
evenjo Re: ksiazka do psychoanalizy 06.10.10, 21:46 Bruce Fink "Kliniczny wstęp do psychoanalizy lacanowskiej" - świetnie napisana i przetłumaczona książka z -w Polsce-niszowej szkoły psychoanalitycznej, bardzo popularnej w krajach francuskojęzycznych. Odpowiedz Link Zgłoś