Dodaj do ulubionych

spotkania...

16.10.10, 14:49
Hej,
mam ostatnio sporo problemów ze sobą, bylam nawet u psychologa który zasugerowal, ze w moim stanie najszybciej pomogą mi lekarstwa i ze jesli chcę to mogę isc do psychiatry. Nie chcialam wiec poki co umowilam sie na kilka wizyt u psychologa.
Poza innymi problemami chodzi o to, ze zamykam sie w sobie i w ogole nie mam ochoty na spotkania ze znajomymi. Z jednej strony glupio mi ciągle odmawiac, mam wrazenie ze ludzie mysla wtedy, ze ich lekcewaze i nie chce sie spotykac. Ale po prostu nie mam sily isc na jakas impreze grupowa z ludzmi ze studiów bo nie mam sily byc wesola, nie chce mi się rozmawiac i w ogole. Wszyscy przychodza ze swoimi chlopakami lub dziewczynami,ja sama. Ktos rzuca haslo 'chodzmy na pizze' a mi sie robi niedobrze bo nie mam w ogole apetytu. Dzis znow moja grupa sie spotyka, wszyscy mnie namawiaja i boje sie, ze sie obraza w koncu i przestana mi propnowac spotkania. Nikt nie wie o moich problemach. Nie wiem, moze powinnam sie zmusic i moze to jednak z czasem to mi pomoze. Nie mam sie z kim podzielic moimi obawami dlatego tu napisalam, moze ktos mial podobnie, moze ktos ma jakas rade?
Obserwuj wątek
    • solaris_38 czasem trzeba zcasu na oswojenie 16.10.10, 15:14
      sama sobie zrobiłaś sytuację dwustronnie paraliżująca
      i tylko Ty możesz z niej siebie wyprowadzić

      skoro boisz się zaprzestaną Cię zapraszać to znaczy że Ci jednak zależy
      skoro tu chcesz się dzielić to znaczy że chcesz z kimś jednak się dzielić
      więc

      okaż ludziom szacunek
      pohamuj własne lęki
      i idź z nimi
      cierp
      drętwiej
      a z czasem jednych jakoś bardziej polubisz
      i z nimi już nie będzie sztywno , wymiotujaco i pusto
      a żyjąc i wychodząc masz szanse spotkać następnych w tym także partnera bliskiego sercu
      • mona.blue Re: czasem trzeba zcasu na oswojenie 16.10.10, 15:27
        solaris_38 napisała:

        > cierp
        > drętwiej
        > a z czasem jednych jakoś bardziej polubisz
        > i z nimi już nie będzie sztywno , wymiotujaco i pusto
        > a żyjąc i wychodząc masz szanse spotkać następnych w tym także partnera bliskie
        > go sercu

        Solaris, jak zwykle trafiasz w sedno ;)
    • dzanky Re: spotkania... 16.10.10, 17:58
      A moze faktycznie idz do psychiatry po lekarstwa? Po lekach poczujesz przyplyw radosci i entuzjazmu i mozesz bezproblemowo uczestniczyc w zyciu towarzyskim, a jednoczesnie kontynuuj spotkania u psychologa i szukaj przyczyny swoich problemow.
      • jusjus Re: spotkania... 16.10.10, 18:31
        Trochę boję się brac takie lekarstwa, boje sie ze sie uzaleznie i bedzie jeszcze gorzej dlatego najpierw chcialam sprobowac pomocy psychologa.
        • dzanky Re: spotkania... 16.10.10, 19:25
          Mozesz poprosic o takie, ktore nie uzalezniaja. Psychoterapia nie daje natychmiastowych efektow, a mysle, ze zmuszajac sie na spotkania, kiedy nie masz totalnie sily i ochoty i byc moze masz depresje, to moze byc Ci trudno i problem moze sie poglebic.
    • to.niemozliwe Re: spotkania... 16.10.10, 19:44
      dlaczego jestes smutna i na nic nie masz ochoty?
      • iluzja3 Re: spotkania... 16.10.10, 19:58
        A moze masz teraz taki czas w swoim zyciu ze rzeczywiscie nie po drodze ci z takimi spotkaniami. Moze warto sie temu poprzygladac, pobyc ze soba, pojsc na terapie, poczytac.
        i.
      • jusjus Re: spotkania... 16.10.10, 23:00
        Nie umiem odpowiedziec na to pytanie. Chyba wszystko po trochu się zebralo od dawna.
    • kunegunda.live Re: spotkania... 16.10.10, 23:16
      Jęsli nie masz poważniejszych problemów zdrowotnych czy psychicznych ,a jedynie te o których piszesz, to dziwię się zaleceniu psychologa,który każe Ci iść do psychiatry po leki.
      Czy to na pewno był psychoterapeuta ?
      • jusjus Re: spotkania... 16.10.10, 23:30
        Niestety mam powazniejsze problemy ale nie chciałam się rozpisywac. Poza tym psycholog wcale nie 'kazal' mi isc do psychiatry. Pytal czy kiedys bralam jakies lekarstwa od psychiatry, leki uspakajające i powiedzial, ze lekarstwa pomoglyby mi najszybciej w polączeniu z terapią.
        • mel.la Re: spotkania... 17.10.10, 00:45
          Terapia przede wszystkim, a leki to ostatecznosc, ciezko potem to odstawic :(
          forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
          Nowe forum dla osob nadwrazliwych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka