jusjus
16.10.10, 14:49
Hej,
mam ostatnio sporo problemów ze sobą, bylam nawet u psychologa który zasugerowal, ze w moim stanie najszybciej pomogą mi lekarstwa i ze jesli chcę to mogę isc do psychiatry. Nie chcialam wiec poki co umowilam sie na kilka wizyt u psychologa.
Poza innymi problemami chodzi o to, ze zamykam sie w sobie i w ogole nie mam ochoty na spotkania ze znajomymi. Z jednej strony glupio mi ciągle odmawiac, mam wrazenie ze ludzie mysla wtedy, ze ich lekcewaze i nie chce sie spotykac. Ale po prostu nie mam sily isc na jakas impreze grupowa z ludzmi ze studiów bo nie mam sily byc wesola, nie chce mi się rozmawiac i w ogole. Wszyscy przychodza ze swoimi chlopakami lub dziewczynami,ja sama. Ktos rzuca haslo 'chodzmy na pizze' a mi sie robi niedobrze bo nie mam w ogole apetytu. Dzis znow moja grupa sie spotyka, wszyscy mnie namawiaja i boje sie, ze sie obraza w koncu i przestana mi propnowac spotkania. Nikt nie wie o moich problemach. Nie wiem, moze powinnam sie zmusic i moze to jednak z czasem to mi pomoze. Nie mam sie z kim podzielic moimi obawami dlatego tu napisalam, moze ktos mial podobnie, moze ktos ma jakas rade?