mona.blue
18.01.11, 13:38
Dlaczego często jest tak, że boimy się w pełni zaangazować w związek? Wolimy taką niezależność, swobodę, możliwość decydowania o sobie, wolność?
Co jest potrzebne, żeby dokonał się crossover (jak w "Jedz, módl się, kochaj") - przejście od związku, nie wiem jak to nazwać - swobodnego? do związku angażującego naszą przyszłość?