by_dafne
07.02.11, 16:34
Tak sobie myślę, że ludzie doskonale umieją się maskować za parawanem swojej płci. Czasami widzę panią, prześliczną kobietę, wytwornie ubraną i zachowujacą się z manierami, taką ot, 'rasową' kobietę.
Jednak ktoś kto ją zna bliżej, powiada:" Ależ ona ma dużo z mężczyzny w sobie..."
I właściwie, co to oznacza, gdy mamy w sobie cechy odmiennej płci, męskie albo te żeńskie...?
I jaki może być wpływ tych cech na nasze życie?