Awersja

15.02.11, 20:28
Jak myslicie co może być przyczyną tego, że gdy tylko jakiś facet próbuje się do mnie zbliżyć niemal instynktownie go odpycham, ucinam wszystko w zarodku staję się zimna i oschła. To powtarza się już ktoryś raz z kolei a ja nie potrafię zmienić tego dziwnego schematu. Gdy tylko jest mną zinteresowany staje się dla mnie odstręczjący choćby nie wiem jak byl miły, przystojny, pogodny itp itd. Niepokoi mnie to. Właśnie teraz powtarzam ten mechanizm, a gdy spojrzę na to wszystko z dystansu to rzecznemu nie mozna nic zarzucić, i o paradoksie bardzo go lubię.
Zawsze taka byłam. Pamiętam, że gd miałam jakieś 12 lat i zakochał się we mnie brat koleżanki to czułam do niego wręcz agresję :(
Skąd to się wzięło? I jak z tym walczyć?
    • crosssection_inc Re: Awersja 15.02.11, 20:28
      Dodam, ze mam 23 lata.
      • sniffer_clarke Re: Awersja 15.02.11, 21:17
        a "rzeczny" ile ma? może za bardzo się umizguje, bleee
        • crosssection_inc Re: Awersja 16.02.11, 15:21
          Haha :) wybaczcie zjedzone 'o', rzeczony ma 25. Nie umizguje się, ale bardzo to wszystko po nim widać i to mnie odrzuca. Odczuwam to jak atak na swoją integralność, ze ktoś mogłby calkowicie mnie zmienić, mieć dostęp do tych sfer mojej osoby, ktore są podatne na uszkodzenie.
          Generalnie jestem osoba nadwrażliwą, typem obserwatora, introwertyczką.
    • seth.destructor Re: Awersja 16.02.11, 00:09
      Jesteś lesbijką albo feministką? A może wolisz sama odrzucić zamiast zostać odrzucona i przeżywać gorycz straty?
      • crosssection_inc Re: Awersja 16.02.11, 16:00
        Często sobie myślę, że jestem aseksualna. Bardzo rzadko jestem kimkolwiek zainteresowana. myślę że mam skłonności homoseksualne, ale wątpie czy kiedykolwiek 'wprowadzę je w życie' zahamowania mi nie pozwolą. Meżczyzn natomiast moge podziwiać z daleka, gdy tylko jakiegoś bliżej poznam tracę zainteresowanie. Lubię ich jako kumpli. Mam natomiast słabość do... gejów.
        Zawsze myślałam, że jestem hetero tylko jeszcze nie trafiłam na kogoś odpowiedniego, ale może nikt nie jest odpowiedni :(

        Wychowywalam się z 3 braćmi , ojca staciliłam gdy miałam 11 lat. wydaje mi się, ze to sprawilo, że jestem trochę bardziej 'męska' psychicznie: malomówna, konkretna, nie lubię rozmów o niczym, chcę zawsze przejsć od razu do meritum.

        Nie lubie być w pozycji osoby adorowanej, jeśli już to wolę sama zdobywać.


        • cynta Re: Awersja 16.02.11, 17:35
          Nie umiesz byc kobieta, nie wiesz co to znaczy, pomieszaly Ci sie swiaty Twoj (kobiecy) i braci w jeden... dziwny...
        • lifeisaparadox Re: Awersja 16.02.11, 17:47
          To wszystko są sprawy psychologiczne, utrata ojca w wieku 11 lat to jest trauma która później ma swój wydźwięk w życiu człowieka.
          Być może chodzi o brak zaakceptowania tego, że ojciec odszedł, że był i jaki był wtedy gdy byliście blisko w jednej rodzinie. Często zapominając tak o rodzicu, wypierając go ze świadomości aby uniknąć całokształtu zakończonego utratą i cierpieniem, człowiek wypiera też ideę dzielenia życia z kimś podobnym. Bo ojciec to archetyp mężczyzny w Twoim życiu, a awersja może być właśnie związana z awersją do jego odejścia i do tych wszystkich przykrych konsekwencji które to ze sobą pociągnęło, a które człowiek próbuje wyprzeć.

          Natomiast wydaje się że masz dobry wzorzec kobiety, bo masz do nich sympatię. Jak Twoja matka?
          Kobiety z "męskim" sposobem funkcjonowania to tak zwane kobiety idealne :)

          Także intrygują Cię mężczyźni niedostępni emocjonalnie, zdystansowani. Myślę że jest to takim połączeniem z Twoją sytuacją życiową, w której ojciec jest już niestety niedostępny, ale pali się w Tobie dużo pozytywnych uczuć do niego, gdzieś z przeszłości. Może powinnaś przypomnieć sobie tatę, to jak go kochałaś, jakie były Wasze wspólne chwile. To na pewno otworzy Cię emocjonalnie.
          No a czy potrzebna jest do tego psychologia to sama zadecyduj.
        • sniffer_clarke Re: Awersja 16.02.11, 22:11
          eee, psycholog ani inny szarlatan nie jest Ci potrzebny. masz fajny, niezależny charakterek.

          może masz przyjemność głównie z typowymi studentami (zawód: student; mentalność: student; zainteresowania: facebook, imprezy, rozterki sercowe, ględzenie przy piwie; życiowe osiągnięcia: 0. etc. etc.)

          mógłby - jak sądzę - Cię zainteresować ktoś starszy (lub nad wiek dojrzały), co już coś osiągnął, albo ma na to papiery (talent, szczerą pasję etc.)

          bez obaw - on nie będzie Ci się kłaniał w pas!
    • lifeisaparadox Re: Awersja 16.02.11, 00:22
      To już chyba temat na prawdziwą terapię, bo nie sposób tak na forum coś powiedzieć tym bardziej że nie piszesz zbyt obszernie w temacie.

      Ja radził bym spróbować powoli i systematycznie rozmawiać z psychologiem aż dojdziesz do jakiś rozwiązań które pozwolą Ci lepiej spojrzeć na siebie i na facetów, związek, miłość, bliskość. Jak na razie jesteś przepełniona awersją.

      Nie ma sensu strzelać "homoseksualizmem", dysmorfią psychiczną, czy tego typu założeniami bo po prostu nie wiadomo o co biega.
    • cynta Re: Awersja 16.02.11, 15:18
      A mialas w domu ojca? i obserwowalas jego zachowanie w stosunku do matki? i vice versa? To moze byc brak wzorca, po prostu nie wiesz jak masz sie zachowac i reagujesz agresja...
    • mona.blue Re: Awersja 16.02.11, 22:50
      A ile masz lat?

      Może jeszcze nie trafiłaś na swój typ, nie zakochałaś się prawdziwie, to czasami przychodzi nie tak wcześnie.
    • koala_tralalala Re: Awersja 17.02.11, 16:37
      Skad to sie wzielo? Sama odpowiedzialas na to pytanie: z warunkow w jakich sie wychowalas, czyli smierc ojca, pewno rozne perypetie rodzinne z powodu samotnosci mamy (duzo obowiazkow, moze trudnosci ekonomiczne, wychowawcze, nie wiemy jacy sa Twoi braca, jak Ci sie z nimi ukladaja relacje, jakie byly relacje miedzy nimi, itp.). Nie masz wzorca milosci mezczyzny i kobiety, za to duzo obserwowalas braci.

      Inna sprawa jak to rozwiazac i czy chcesz tego?
      Chesz miec faceta, chcesz byc tulona i calowana przez mezczyzne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja