Dodaj do ulubionych

Odciąć pępowinę

12.03.11, 10:21
A jak skutecznie odciac swoja wlasna "pepowine" od wlasnego dziecka, zeby byla z tego obopolna korzysc?
Jakies doswiadczenia? Wskazowki? Co robic, a czego unikac?
Obserwuj wątek
    • velwod To nie sprawa na trzy linijki. 12.03.11, 15:14
      to.niemozliwe napisał:

      > A jak skutecznie odciac swoja wlasna "pepowine" od wlasnego dziecka, zeby byla
      > z tego obopolna korzysc?
      > Jakies doswiadczenia? Wskazowki? Co robic, a czego unikac?
      ...
      Moze zacznij i przeanalizuj swoja postawe w kontaktach z rodzicami? Jak bylo u ciebie z twoimi rodzicami. Moze od tego zaczac.
      • to.niemozliwe Re: To nie sprawa na trzy linijki. 12.03.11, 15:20
        Osobiście nie miałem z tym problemów, więc nie mam doświadczeń. Chodzi mi o jakies uniwersalne wskazówki jak przejsć z roli rodzica na przyjaciela dorosłego już, samodzielnego, ale wciaż zawsze "mojego" potomka.
        • velwod Re: To nie sprawa na trzy linijki. 12.03.11, 15:36
          Przeanalizowac pojecie korzysci. O jaka korzysc konkretnie ci chodzi? Moze nie bedzie w tym zadnych twoich korzysci, a korzysci bedzie czerapac dorosle dziecko. Jedno jest pewne, to ono ma ciagnac to zycie dalej.
          • to.niemozliwe Re: To nie sprawa na trzy linijki. 12.03.11, 17:39
            Ale masz rację, po pierwsze, siegnac pamięcią do wspomnień - co mi przeszkadzało w rodzicach? Czego nie cierpiałem, w czym mnie ograniczyli? Czyli wejście w "skóre" potomka, w jego perspektywe. Ale co jak jest zupelnie inne, np. oddane, ufne i wrazliwe. I lgnie, lęka sie swiata zewnetrznego. Czyli oprócz spojrzenia jego oczami na dom, także zdanie sobie sprawy jaki jest?
            • velwod Re: To nie sprawa na trzy linijki. 12.03.11, 21:15
              Ha, to potomek jest fajny...
              I na pewno bedzie mial wielu przyjaciol, a dziewczyny zwlaszcza wspolczesne beda za nim ganiac...:=) Dzis w obecnych czasach tacy ludzie to rzadkosc, a jak sa to sa nadzwyczaj lubiani.:=)
              Wzmacniac syna w tym kim jest, jego silne strony i pozytywne ale tez i uczyc logicznego analitycznego myslenia, aby nie wpadl w glupich ludzi, a umial wybierac....
              Oraz testowac go na tzw, duzych wodach, przy tym duzo rozmwiac....
              Ja tez mam dzieci bardzo wrazliwe....:=)
    • mona.blue Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 15:21
      Przede wszystkim dając dorastającym dzieciom coraz więcej wolności, swobody wyboru zainteresowań, przyjaciół itd.
      Uznać, że dzieci nie są naszą własnością, że naszą rolą jest przygotować je do samodzielnego życia. Uznać ich indywidualność. Znaleźć swoje szczęście w relacjach z partnerem, z przyjaciółmi, w zainteresowaniach, nie "wieszać się" na dzieciach, dać im swobodę w rozsądnych granicach, uczyć je podejmowania decyzji, żeby nie były zbyt długo zależne od nas.
      • to.niemozliwe Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 17:41
        Ty się kumplujesz z córkami?
        • mona.blue Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 19:52
          to.niemozliwe napisał:

          > Ty się kumplujesz z córkami?

          Tak :) Ale to nie znaczy, że od nich nie wymagam i że się nie kłócimy, ale szybko się godzimy.
          • to.niemozliwe Re: Odciąć pępowinę 14.03.11, 20:59
            Zwierzaja ci sie? Radza sie?
    • sabinac-0 Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 15:45
      Mysle, ze na poczatek warto zastanowic sie, co TY SAM, bez dziecka, chcialbys robic przez reszte zycia. Jak sie tym czyms zajmiesz i skoncentrujesz na wlasnej pasji, zstepny sam sie odpepni.
      • aqua48 Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 16:51
        Doradzać tylko wtedy kiedy nas poproszą o radę i pozwolić na zdobywanie własnych doświadczeń, nawet jeśli MY jesteśmy przekonani na 100%, że robią błąd. A po zrobieniu błędu nie mówić: a nie mówiłem, tylko starać się pomóc. Jeśli poproszą. Nie mówię, że to łatwe, wręcz przeciwnie, to bardzo, bardzo trudne.
        • ewax100 Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 17:11
          Hmm... odciąć pępowinę? tylko kto to chce bardziej odciąć rodzic czy dziecko?
          Zwykle to dzieci już dorosłe to czynią chcąc się usamodzielnić,idąc na studia.Samo życie pokazuje że już musi podejmować własne dezycje.
          • to.niemozliwe Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 17:40
            To jak przy tym nie mieć wrażenia, ze jest się totalnie odstawionym na boczny tor?
            • sabinac-0 Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 19:35
              to.niemozliwe napisał:

              > To jak przy tym nie mieć wrażenia, ze jest się totalnie odstawionym na boczny t
              > or?

              Dlatego pisalam - znajdz cos dla siebie. Po to, by nie obijac sie w poczuciu beznadziejnosci o sciany pustego gniazda.
              • to.niemozliwe Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 21:13
                Nie chodzi mi o to, zeby sobie znaleźć rozrywke. Chodzi o cos głębszego, zadna rozrywka nie zastapi intymnosci. Nie wiem jak to jest u kobiet, ale w facetow jest tak, ze im starsi, to tym bardziej osamotnieni. I tym trudniej im przyznać, ze potrzebują kontaktów, serdecznych kontaktów z dziećmi. Nadal nie odpowiedziałaś mi jak rozumnie zaprzyjaźnić się z własnym, dorosłym dzieckiem. Rodzicem jestem, co mam zrobic, zeby dziecko wybrało mnie na przyjaciela?
                • sabinac-0 Re: Odciąć pępowinę 14.03.11, 18:31
                  to.niemozliwe napisał:

                  > Rodzicem j
                  > estem, co mam zrobic, zeby dziecko wybrało mnie na przyjaciela?

                  Jesli byles dobrym, wyrozumialym, serdecznym ojcem gdy owo dziecko bylo jeszcze male, jesli go lubisz, jesli nie wychowywales go za pomoca pasa, klapsow, wyzwisk, krzyku, ironii, sarkazmu, miazdzacej krytyki i zawstydzania, jesli widywales go nie tylko gdy jeszcze spal lub juz spal, jesli traktowales z szacunkiem jego matke - nie musisz nic robic. Juz jestes dla niego przyjacielem.
    • tymoteusz.a Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 17:14
      Opowiedzieć bajeczkę o ptaszkach i samemu ją realizować!

      A to było tak:
      Jak ptaszki kochają się, to ptaszkowa znosi jajeczko/jajeczka. Potem oboje wysiadują do momentu wyklucia. Jak jest/są pisklęta, to rodzice znoszą do gniazdka robaczki w celu wykarmienia dziecka/dzieci i podają do dzióbka. Jak pisklaczki obrosną trochę w piórka to rodzice robaczki podają na brzegu gniazdka. Gdy pisklaczki machają skrzydełkami to robaczki podawane są już na na gałęzi na której jest gniazdko. Potem robaczki pisklęta widzą już w dziobach rodziców siedzących na innym drzewku. I jak głodne pisklę przyleci po tego robaczka na inne drzewko to dostaje kopa w doopę i ma się samo starać o michę.

      Gdy córka kończyła studia w odległym mieście powiedziałem jej ta bajeczkę. Chyba zrozumiała. Wyszła za mąż. Zobaczyła, że b. zięć nie nadaje się na rodzica i go przegoniła. Pracę ma dość dobrą. Kupiła mieszkanie. Ja pomagałem tylko trochę manualne. Z emerytury finansowo za bardzo nie mogę. Choć po studiach opłaciłem studia podyplomowe, Kursy językowe opłacała już sama.
      • ewax100 Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 18:59
        "To jak przy tym nie mieć wrażenia, ze jest się totalnie odstawionym na boczny tor? "
        No chyba raczej trudno nie mieć takiego wrażenia:).Na boczny tor nie powinno być odstawione ani dziecko dorosłe ani rodzice choć tak się zdarza.
        Tylko ze to wiele zalezy od dziecka,charakteru.Nieraz jest tak ,że dziecko dorosłe się usamodzilenia podejmuje swoje decyzje ale jednoczesnie właśnie tymbardziej nie daje odczuć tym rodzicom że są "odstawieni na boczny tor" Zgadzam sie ze nieraz moze dzielić odleglosć duża ale emocjonalnie można byc bardziej związanym z tymi rodzicami a nieraz moze być blisko a relacje są do nieczgo.
        A często jest i tak że dziecko tak sie zachłyśnie tą wolnością,dorosłością że jakby elimunuje tych rodziców ze swojego życia na zasadzie"Murzyn zrobił swoje Murzyn może odejść"
    • paco_lopez Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 18:49
      trzeba traktować je często jak zwykły przechodzień. nie ciągnąc go wszedzie ze sobą jak nie chce.
    • koala_tralalala Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 19:22
      Dorosle dziecko samo stopniowo odcina pepownie (czasem dzieje sie to gwaltownie), wystarczy mu na to pozwolici i... dac skrzydla. Samo poleci. Mozna tylko z daleka obserwowoac czy dobrze sobie radzi i wspierac.

      Sa rodzice, ktorzy przywazuja dzieci niewidzialna nicia, tylko takie nie odlatuja.
    • adriana_ada Re: Odciąć pępowinę 12.03.11, 20:29
      Zglosic sie do mojego kochanego chlopiska, odcina pepowine bezbolesnie, bez sladow, cena do uzgodnienia;)
      • aqua48 Re: Odciąć pępowinę trzeba umieć. 14.03.11, 14:05
        Na to żeby dorosłe dziecko wybrało Cię na przyjaciela musisz pracować od jego urodzenia. A tak całkiem poważnie, to dlaczego tak na tym dziecku wisisz? Musisz być jego przyjacielem, nie wystarczy Ci że jesteś rodzicem? Pytasz jak się nie czuć "odstawionym na boczny tor". Otóż trzeba zająć się sobą i swoimi sprawami, a nie żyć życiem dziecka. Znam rodziców, którzy prześladują dorosłe dzieci codziennymi wizytami,(ze stałym pytaniem co u was nowego?) albo wielokrotnym dopytywaniem przez telefon z innego miasta: co robisz, kiedy będziesz w domu, z kim się spotykasz, a dlaczego jeszcze nie wróciłeś, a ubrałeś się ciepło. Koszmar!
        • to.niemozliwe Re: Odciąć pępowinę trzeba umieć. 14.03.11, 20:58
          Rodzicem jestem i bede (akurat nie o mnie chodzi, ale jak juz zwracasz sie do mnie w tej formie, to pociagne), ale zeby byc przyjacielem trzeba byc wybranym. Widzisz roznice? A skad domniemanie o "wiszeniu na dziecku"?
          To zaborczosc, nie przyjazn. Nie o tym watek...:-)
          • aqua48 Re: Odciąć pępowinę trzeba umieć. 15.03.11, 22:41
            Piszesz: jak przy tym nie mieć wrażenia, że jest się odstawionym na boczny tor. Moim zdaniem tylko rodzic, który emocjonalnie "wisi na dziecku", żyje jego życiem i jego problemami w momencie odcinania pępowiny czuję się przesunięty na boczny tor. I kolejne Twoje pytanie: jak zostać przyjacielem dorosłego dziecka. Odpowiedziałeś-łaś sobie sam - zostać wybranym. A tak szczerze, nie wiem czy chciałabym traktować dziecko jak przyjaciela i vice versa. Przyjaciołom zwierzamy się z(lub wysłuchujemy) takich spraw, które w związku rodzic-dziecko nie powinny być poruszane. Ja wolę w tej zależności utrzymać trochę dystansu, myślę, że to zdrowiej dla obu stron. Myślę, że np. matka, która się zwierza dzieciom (nawet dorosłym) szczegółowo z sercowych albo intymnych rozterek problemów jest żenująca. I że dzieciom tak naprawdę na tym nie zależy.
    • mskaiq Re: Odciąć pępowinę 16.03.11, 11:32
      Nie odcinaj pepowiny, ono samo odetnie kiedy przyjdzie na to czas. Badz
      kiedy Cie potrzebuje ale dawaj wiele swobody kiedy dziecko chce samo.
      Nie badz nadopiekuncza, daj dziecku szanse na wlasne poznanie, na bledy.
      Ono samo poprosi o pomoc kiedy bedzie jej potrzebowalo, ono samo bedzie
      pytalo Ciebie jesli nie bedzie mu sie udawalo.
      Ucz zaufania do zycia, nie oceniaj, nie karz, wystarczy ze bedzie wiedzialo ze
      zrobilo cos zle.
      Serdeczne pozdrowienia.


      ucz zaufania do zycia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka