Dodaj do ulubionych

miec go na wyłaczność

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 23:10
Różne osoby opisuja tu swoje historie.Pomyślałam zatem,że i ja spróbuje.Może
dzieki temu ktoś z Was doradzi mi jak się zachowac w mojej sytuacji. Chodzi
o to że mialam juz w zyciu dosc duza liczbe facetow, mam za soba rozne
doswiadczenia i chyba po raz pierwszy wiem czego chce, tzn jestem gotowa by
byc z kims na stale, by zaakceptowac druga osobe i dac jej siebie. Ale jak to
zwykle bywa - łatwiej powiedziec , trudniej zrobić. Poznalam niedawno
cudownego faceta, kogos kto odpowiada mi pod kazdym wzgledem, ale od poczatku
wszystko pieprze. Boje sie ze zmarnuje ten zwiazek. Problem polega na tym ze
ja juz chcialabym byc go pewna, chcialabym zeby zawsze mial dla mnie czas,
zeby robil wszystko-klekal, spiewal serenady....Jak dzwoni 20min pozniej niz
obiecal to juz robie mu awanture i nie moge sie powstrzymac. On dzwoni zeby
uslyszec cos milego a ja tylko robie mu wyrzuty i nie umiem sie ugrysc w
jezyk, caly czas boje sie ze to ja sie bardziej zaangazowalam i przez to
zadreczan go. Tak naprawde to chcialabym juz miec na pismie ze nigdy mnie nie
zostawi. Nie mam problemow z facetami ale wiem ze tych fajnych nie ma tak
wielu a on jest idealem( no prawie) i dlatego zachowuje sie jakbym juz
chciala wciagnac go przed oltarz , a do tego jestem przy tym niemila i
wychodze na zolze. Nie umiem zajac sie czyms innym(chociaz mam fantastyczna
prace) i wymagam zeby on rzucal wszystko i byl na moje zawolanie.Kochani mam
nadzieje ze rozumiecie cos z tej metnie opowiedzianej historii i doradzcie mi
co mam zrobic bo facet niedlugo naprawde mnie rzuci, napiszcie jesli macie
podobne doswiadczenia. Czekam na kazdy komentarz i trzymajcie sie ciepło.
Obserwuj wątek
    • caorle Re: miec go na wyłaczność 01.05.04, 23:17
      Szybko do ołtarza.
      Piszę lapidarnie - ale zobaczysz, że wszyscy odpiszą ci tak samo tylko bardziej
      rozbudowanie.

      I bądż dla niego już miła.
    • Gość: ryb Re: miec go na wyłaczność IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 01.05.04, 23:17
      Ojojoj, ale widzisz to wszystko zalezy od typu faceta...bo jak jest taki jak
      ja, to skonczysz przy oltarzu. Ale jak jest niemrawa i nie potrafi sie bronic,
      czy wytlumaczyc Tobie ze to wlasnie on jest od spozniania a Ty od czekania, to
      nie wroze wam dalszej przyszlosci...
    • Gość: Oleńka Re: miec go na wyłaczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 23:26
      Kajdanki i do kaloryfera go!

      ;)
    • Gość: zdzisiek Re: miec go na wyłaczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 23:56
      Podświadomie uważasz, że na niego nie zasługujesz, dlatego twoja świadomość
      działa tak, aby to potwierdzić.
      Istnieje jednak szansa, że jego matka też była zrzędą;).
      Dlatego on może to wytrzyma.
      • velwet Re: miec go na wyłaczność 02.05.04, 13:06
        Tu Zdicho pisze calkiem madre slowa, dodam tylko tak od siebie, ze zapewne
        wszystkie poprzednie relacje, ktore minely nie zostaly dobrze przerobione
        dlatego teraz zakladajac nowy zwiazek te poprzednie relacje wychodza na swiatlo
        dzienne. Zrobisz jak zechcesz, ale mala sesje u psychoterapeuty moglabys sobie
        zafundowac. Moze pomoze ci to w budowaniu lepszej i bardziej szczesliwej
        relacji ale taka relacja zawsze zaczyna sie od relacji jaka mamy do siebie
        samych . Takie jest moje zdanie.
    • Gość: Helmut Re: miec go na wyłaczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 00:32
      Chciałabyś mieć na piśmie, że Cie nigdy nie zostawi? Rozumiem.... Czy
      informowałaś o tym swojego lekarza?
      • Gość: agaa Re: lekarz wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 01:53
        nigdy nie twierdzilam ze z moja glowa jest wszystko w porzadku, ale mysle ze
        nie ja jedna mam ten problem. A watek ten zalozylam nie po to abys mnie Helmut
        uswiadomil ze mam emocjonalne problemy bo o tym juz wiem ale bys sprobowal mi
        cos poradzic. Pozdrawiam wszystkich życzliwych!
        • Gość: Helmut Re: lekarz wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 02:02
          jebnij lbem o sciane, moze ci sie rozjasni...
          • Gość: agaa Re: jaki Ty subtelny Helmucie jestes... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 10:47
        • Gość: ryb Re: lekarz wie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.05.04, 02:10
          Powiem Ci tak, przed snem...Zawsze traktuj zwiazek jako partnerstwo...Nie
          przesadzaj...
    • seksuolog Terapia trudnego przypadku 02.05.04, 21:37
      Gość portalu: agaa napisał(a):

      >Problem polega na tym ze
      > ja juz chcialabym byc go pewna, chcialabym zeby zawsze mial dla mnie czas,
      > zeby robil wszystko-klekal, spiewal serenady....Jak dzwoni 20min pozniej niz
      > obiecal to juz robie mu awanture i nie moge sie powstrzymac. On dzwoni zeby
      > uslyszec cos milego a ja tylko robie mu wyrzuty i nie umiem sie ugrysc w
      > jezyk, caly czas boje sie ze to ja sie bardziej zaangazowalam i przez to
      > zadreczan go. Tak naprawde to chcialabym juz miec na pismie ze nigdy mnie nie
      > zostawi. Nie mam problemow z facetami ale wiem ze tych fajnych nie ma tak
      > wielu a on jest idealem( no prawie) i dlatego zachowuje sie jakbym juz
      > chciala wciagnac go przed oltarz , a do tego jestem przy tym niemila i
      > wychodze na zolze. Nie umiem zajac sie czyms innym(chociaz mam fantastyczna
      > prace) i wymagam zeby on rzucal wszystko i byl na moje zawolanie.

      To powinno cie otrzezwic:

      Otoz gdyby napisal o twoim zachowaniu ten facet to jedyna rada bylaby: Daj
      sobie spokoj z ta herod-baba jak najszybciej bo to jest chore i im pozniej
      tym bedzie o wiele gorzej.

      Niestety oparlas zwiazek na chorych podstawach a twoj facet rzeczywiscie musi
      byc idealem skoro jeszcze nie zwial.

      Tym niemniej skoro rozumiesz ze jest problem to jeszcze jest mozliwosc
      korekcji chociaz jest ogromny stopien zatrucia swiadczacy o niepokoajacych
      cechach osobowosci.

      Fakt ze ogromnie ci na nim zalezy absolutnie nie znaczy ze on ma byc twoja
      wlasnoscia, macie byc partnerami. Samo pojecie wylacznosci jest przez ciebie
      totalnie naduzywane, nie oznacza on tego ze partner jest twoim niewolnikiem
      i ma tanczyc na zawolanie.

      Chyba najlepsza rada w tym przypadku moze byc przeprowadzenie czegos w rodzaju
      terapii zwiazku. Podziel sie z partnerem tym co toba miota i sprobujcie
      wspolnie ustalic jak z tego wyjsc. Informuj partnera o swoich stanach
      emocjonalnych i uczuciach. Czesc tego jest naprawde szkodliwa (zaborczosc,
      zazdrosc?, chec dominacji i manipulacji). Innymi slowy absolutnie konieczna
      jest pelna szczerosc a nie fasada. Niewybaczalnym bledem byloby ukrywanie
      przed partnerem co sie naprawde dzieje w twojej glowie bo wyrzadzilabys mu
      wielka krzywde.

      Istotna sprawa w takich przypadkach jest skoncentrowanie osobnika na sobie
      czyli kompletny brak empatii. To co mysli i czuje partner jest nieistotne,
      ma byc tak jak ja chce. To jest jedna z glownych przyczyn rozpadu zwiazkow.
      Prawidlowy zwiazek polega na czym totalnie odwrotnym: partnerzy staraja
      sie reagowac i dzialac majac na uwadze przede wszystkim dobro partnera.
      Musisz wiec bezwzglednie przestroic sie i zaczac myslec o tym co mysli, czuje i
      jak reaguje partner na twoje zachowanie. Innymi slowy zamiast wymagac, zadac
      i dreczyc pomysl i zapytaj go co TY moglabys dla niego zrobic by byl zdowolony.

      Czyli jak sie wydaje twoj partner jest rzeczywiscie idealem ale niestety
      ty nie jestes na jego poziomie. Potrzeba ogromnej pracy zeby oczyscic sie
      z destrukcyjnego nastawienia ktore moze zniszczyc wszystko. Dopoki tego nie
      dokonasz w ogole nie mysl o mlazenstwie.
    • miang Re: miec go na wyłaczność 02.05.04, 22:13

      > tzn jestem gotowa by
      > byc z kims na stale, by zaakceptowac druga osobe i dac jej siebie.

      > ja juz chcialabym byc go pewna, chcialabym zeby zawsze mial dla mnie czas,
      > zeby robil wszystko-klekal, spiewal serenady....Jak dzwoni 20min pozniej niz
      > obiecal to juz robie mu awanture i nie moge sie powstrzymac.

      kurcze, ja chyba inaczej rozumiem słowo "zaakceptować".
      jesteś pewna że to właściwy facet, czy tylko uważasz ze kolezanki za mąż
      powychodziły to i Ty musisz?
    • Gość: tomcio_paluch Re: miec go na wyłaczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:18
      Zgadzam się z seksuologiem, że przypadek jest trudny, ale nie wiem czy dla
      dobra tego związku dobrze będzie jeśli facet będzie wiedział co się kryje w jej
      głowie. Ja gdybym się dowiedział o czymś takim, to chyba zacząłbym się
      rozglądać za kimś innym. Dziewczyna musi przejść terapię i nie dla dobra tego
      związku ale dla swojego dobra.
      • seksuolog Nie oszukiwac 03.05.04, 08:28
        Gość portalu: tomcio_paluch napisał(a):

        > Zgadzam się z seksuologiem, że przypadek jest trudny, ale nie wiem czy dla
        > dobra tego związku dobrze będzie jeśli facet będzie wiedział co się kryje w
        > jej głowie. Ja gdybym się dowiedział o czymś takim, to chyba zacząłbym się
        > rozglądać za kimś innym.

        Przeczytaj jeszcze raz. Bylo jasno napisane jaka bylaby porada dla faceta.

        Jedyny jasny punkt w tej sprawie to ze ona ZDAJE sobie sprawe z tego CO robi
        wiec jeszcze jako tako panuje nad sytuacja.

        >Dziewczyna musi przejść terapię i nie dla dobra tego związku ale dla swojego
        >dobra.

        Ona pisze ze facet jest idealny i skoro to wytrzymuje to powinien rowniez
        wytrzymac wspolna terapie. Oczywiscie ona moze tez udac sie na terapie
        indywidualna pod kierunkiem fachowca. Ale czy powinna wtedy to przed nim
        ukrywac? Wiec chyba jednak trzeba sprobowac najpierw wspolnej terapii.

        Decydujac sie na staly zwiazek nie wolno maskowac sie przed partnerem, to
        jest ohydne oszustwo o wiele gorsze od oszustwa materialnego. Dotyczy to np.
        alkoholizmu, chorob psychicznych (np. depresja), niecheci do pracy czy tez cech
        charakteru.

        Maskowanie niestety zdarza sie dosc czesto i jest zrodlem horrorow gdy odkrywa
        sie prawdziwa natura partnera. Szczegolnie gdy partner gra znakomicie role jak
        w teatrze a pozniej wychodza kulisy. Dlatego niezwykle wazny jest ten poczatkowy
        okres gdy partnerzy sie poznaja. Wtedy niezbedne jest dokladne zapoznanie sie
        ze srodowiskiem, stylem i trybem zycia partnera oraz uwazna obserwacja kim jest
        ten czlowiek.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka