Dodaj do ulubionych

czy to zdrada?

08.04.11, 22:29
Witam
pisze tu bo mam straszne wyrzuty sumienia. Z chlopakiem jestem 2 lata, rok temu sie rozstalismy na jakis miesiac, wowczas poznalam pewnego chlopaka. Potem sie zeszlismy, ale z tym chlopakiem dalej sie spotykalam (bylam zla, pelna rozgoryczenia za wczesniejszy rok, za to ile razy plakalam, kochalam go to i chcialam Nam dac szanse, ale nie liczylam na zmiane mojego chlopaka). Z tamtym chlopakiem zaczelam sie spotykac moze raz w tygodniu na lunch, prowadzilismy kolezenskie rozmowy, on mi opowiadal o swoich problemach, ja mu o swoich. W koncu, po 2 miesiacach zdecydowalam, ze nie moge sie juz z nim spotykac, powiedzialam mu o tym, on zrozumial - zreszta nigdy nie ukrywalam tego, ze mam chlopaka.
Teraz mam straszne wyrzuty sumienia (trwaja juz prawie rok!!!) ze zdradzilam emocjonalnie mojego chlopaka. Nie bylo miedzy nami zadnej bliskosci, nawet przytulenia czy pocalunku, po prostu stal mi sie on bliski emocjonalnie, zawsze mial czas mnie wysluchac, zawsze doradzil, ja tez go sluchalam i doradzalam. Teraz nie moge z tym zyc, moj chlopak wie o tych spotkaniach bo mu powiedzialam, byl troche zly, ale stwierdzil ze przeciez go nie zdradzilam. A ja sie strasznie mecze, mam wyrzuty sumienia po jedzeniu, po prysznicu, jak sie relaksuje... Chodze od kilku tygodni do psychologa, czasem troche mi pomagaja te rozmowy, chociaz mysle, ze juz nawet Pani psycholog nie wie jak ma mi pomoc, mam ciagle te mysli, ze to zdrada. Pomocy :(
Obserwuj wątek
    • jan_stereo No jasne! n/txt 08.04.11, 22:29
    • mala_stokrotka28 Re: czy to zdrada? 08.04.11, 22:33
      edit: moj chlopak wie, ze z tamtym sie spotykalam kolezensko, nie wie ze stal mi sie on bliski emocjonalnie (tak pani psycholog to okreslila)
      • renkaforever Re: czy to zdrada? 10.04.11, 07:42
        Wedlug mnie to objaw przyjazni z tym chlopakiem od pogadania i emocjonalnych wynurzen. Jaka to zdrada ? Ciesz sie, ze znalazlas przyjaciela, tylko czy go potrafilas zatrzymac jako przyjaciela?
        Przyjazn jest wrecz strategiczna w zyciu, nie mozna zyc bez przyjazni, bo nawet milosc moze poczekac, jest cierpliwa jak malo co, ale przyjazn.. , to jak szczescie zlapac za ogon :)
        Miec taka bratnia dusze do wynurzen i rad.. do wspolnego przezywania radosci i smutkow .....podobno niemozliwe, beczke soli trzeba razem zjezc , zeby potwierdzic przyjazn :)
      • witch_l Wbrew pozorom- ciekawy watek....:=) 10.04.11, 11:41
        A nawet bardzo ciekawy, bo chocby dlaczego masz tak wielkie wyrzuty sumienia z powodu tak blahego i banalnego? Coz ludzie lubia innych ludzi, to rzecz normalna...Ale zawsze jest ktos kogo lubi sie najbardziej.
        Czyzby fakt,ze ktos stal sie tobie emocjonalnie bliski byl rownoznaczny z przekroczeniem granic intymnosci na tak szerokim polu,ze nawet ogarna intymnosc ta seksualna, do ktorej co prawda i tak nie doszlo? Ale jest jakby wstepnym progiem do spraw seksualnych...?
        Tu jest dosc ciekawy problem tzw. 'relokacji' wydarzen i uczuc, dlatego takie uczucia sa bardzo intensywne. Tak intensywne,ze moga doprowadzic do zaburzen psychicznych....
        1. Prawdopodbnie jest to jakas powtorka z rozrywki, ktora przezylas juz znacznie wczesniej, a gdzie wydarzylo sie cos co zachwiala twoim swiatem wartosci i twoim wlasnym obrazem siebie. Bo wkoncu kim jestes... Np. ktos kiedys cie zawstydzil,ze nie jestes lojalna, ze nie umiesz byc wytrwala w uczuciach, ba nawet w dazeniu do celu...itp.
        2. Ty sama bylas potraktowana w ten sposob,ze ktos z bliskich 'opuscil' cie emocjonalnie. np. bedac malym dzieckiem rodzina skupiala wiecej uwagi nad mlodszym rodzenstwem...

        Jeszcze inny aspekt to tzw. identyfikacji w zwiazku gdzie uczucia wyrzutow sumienia sa jakby ZAMIENIONE, bo niby bardziej szlachetne od...zwyklej zazdrosci. Tak zazdrosci bo, w pewnym sensie opuscilas emocjonalnie swojego chlopaka, czego nastepstwem w pewnym sensie naturalnym moze byc zwiazek z tym nowym, w ktorym bylas lekko zabujana...I tu wchodzi ten moment pdoswiadomosci, to jest to wlasnie zdrada. Moglas ty emocjonalnie zdradzic, moglby to zrobic tez i twoj chlopak, moze kazda inna osoba, ktora mocno pokochasz. nagle sobie uswiadamiasz,ze ty 'zdradzilas' na tej plaszczyznie, ale i ciebie moga zdradzic. Nikt, zaden czlowiek nie ma takiej gwarancji,ze ktos go tak mocno pokochal,jest emocjonalnie tylko jego tak do konca...Mom zdaniem w tym tkwi bardzo ciekawy moment do poznania siebie i do rozwoju swojej osobowsic, do badania jej pod innym katem niz dotychczas....:=)
        Tak jak juz pisalam nasza psychika lubi nas chrobnic przed bolesnym zderzeniem z rzeczywsitoscia i dlatego wprowadza nam po drodze rozne odczucia zastepcze, bo o ile szlachetniej wypada ktos w swoich wlasnych oczach, jako ktos z wyrzutami sumienia nad banalem...To taka nasza Wyzsza uczuciowosc, niz w w prostej szacie zwyklego czlowieka, ktory poczul w sumie zawod jaki sam sobie sprawil i stwierdzil,ze jest taki sam jak wszyscy inni dookola, czyli jest w stanie zawiesc i siebie samego ale i jego w podobny sposob moze ktos inny potraktowac. Nikt nie ma gwarancji na dozgonna bezskazitelna milosc.... I w ten sposob czlowiek poznal sam siebie ...czyli wszystko jest ok jest taki sam jak inni w dlugim szeregu....:=)

        Ja po prostu nie wierze w prawdziwosc tych wyrzutow sumienia, choc rozumiem,ze dla ciebie sa one jak najbardziej prawdziwe i szczere. Jednym slowem mysle,ze to twoje wyzsze Ego sprawilo,ze twoj zawod, zazdrosc, ktora towarzyszy zdradzie- (zdradzilas ty wiec i ciebie moga...) to jakgdyby ukazuje sie pod przykryciem wyrzutow sumienia. Ale to nie sa te prawdziwe uczucia tylko te prawdziwe leza bardziej pogrzebane pod innymi warstwami.
        Najbardziej pomoglby ci ktos kto jest dobry w psychoanalizie...
    • mona.blue Re: czy to zdrada? 10.04.11, 09:02
      Czy tamtym drugim chłopakiem się zauroczyłaś czy traktowałaś go jak przyjaciela?
    • paco_lopez Re: czy to zdrada? 10.04.11, 11:44
      ty jestes taka wylewna a jednocześnie masz nisko zawieszony próg poczucia winy. jak będziesz z powodu takich bzdetów ganiac po psychologach, to będziesz miec kupe niepotrzebnych wydatków i z tego powodu tez załapiesz poczucie winy. poza tym jezeli liczba w twoim niku mówi , ze masz 28 lat, to powstaje sprzeczność między twoim rozwojem biologicznym a mentalnym i im bardziej będziesz migać się między chłopakami , którzy w istocie są biologicznie nieodpalonym hormonalnym dynamitem, to ciagle będziesz popadać w skrajności nastrojów. powodzenia w romansach urojonych i innych też.
    • solaris_38 Re: czy to zdrada? 10.04.11, 23:15
      być może nie kochasz obecnego chłopaka
      może Ci sie znudził
      a może brakuje ci rożnych rzeczy ze związku z tamtym chłopakiem

      to bowiem wygląda na natręctwo
      które pojawia się gdy nie chcemy zobaczyć problemu tam gdzie jest - coś innego staje się problemem głównym spędzającym sen z powiek i uniemożliwiając zdrową relację

      w każdym razie to rodzaj ucieczki
      a przed czym sama odpowiedz
      ale nie zastanawiaj się czy to zdrada czy nei zdrada tylko zastanów się jaki prawdziwy problem cię dręczy
      i przed czym uciekasz
    • de_torquemada Re: czy to zdrada? 12.04.11, 14:34
      Powinnas sie gleboko zastanowic, dlaczego uwazasz ze ta relacja z innym mezczyzna byla zdrada. Czy byl Ci blizszy niz Twoj partner? Czy tesknilas za nim? Czy pragnelas go?
      Powinas tez sama dla siebie zdefiniowac co jest zdrada, a co nie. I zobaczyc, czy w mysl wlasnych kryteriow dopuscilas sie zdrady, czy tez nie. Mozesz sie tez zastanowic, czy te kryteria zdrady, ktore stosujesz sa Twoje wlasne, czy tez zostaly Ci narzucone (np. przez jednego z rodzicow). Wedlug ogolnie przyjetych kryteriow nie dopuscilas sie zdrady. Jednak dla Ciebie zdrada jest juz bliskosc emocjonalna. Moze nie jestes pewna swoich uczuc do swojego partnera? Przyjrzyj sie temu.
    • quba Re: czy to zdrada? 12.04.11, 17:07
      Zyskałaś przyjaciela!
      Prawdziwa przyjaźń to bardzo cenna sprawa,
      Może przetrwać całe życie.
      Nie zmarnuj tego.

      Zawsze warto mieć PRZYJACIELA, nie kochanka, nie chłopaka, tylko kogoś kto jest przyjacielem, mamy z nim więź duchową, to jest w życiu najważniejsze!!!


      ********
      Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
      pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka