Dodaj do ulubionych

Obsesja czy racja

19.04.11, 19:15
Pisze, bo mam problem, mianowicie, nigdy nie bede babcia, chociaz pragnelabym tego najbardziej na swiecie. Mam jedynego syna, ktory niestety nie bedzie nigdy mogl splodzic potomka. Probowalismy wszystkiego, synowa nie ma problemow, wiec tez byly proby zaplodnienia pozaustrojowego, bezskuteczne. Dla synowej nie stanowi to wiekszego problemu, bo ma dziecko z pierwszego malzenstwa, ale dla syna i dla mnie?
Z tego wszystkiego nie moge patrzec na kobiety w ciazy, mowie im, ze sa grube, ze powinny mniej jesc, a jak odpowiadaja, ze spodziewaja sie dzicka, mowie im, ze maja stres i ze tyja ze stresu. Kazda kobieta w ciazy jest dla mnie jakby wrogiem.
Wzielam liste ginekologow z wojewodztwa i zaczelam obserwowac ich zony, ta obsesja doprowadzila mnie do tego, ze zaczelam przesladowac te zony. Pomyslalam sobie, jak ci, ktorzy zabijaja nienarodzone niewiniatka smia plodzic dzieci a ci, ktorzy tak bardzo pragna nie moga.
Do tego doszla sytuacja w pracy, nie do zniesienia. Zostalam zmuszona do pracy z jedna gowniara, ktora jest w ciazy z 4 dzieckiem. Ma dwoje doroslych, jedno w zerowce i jeszcze jej malo. W koncu spytalam, czy 3 jej nie wystarczy. Poszla z pretensjami do szefa, a ze szef lubi dlugowlose blondynki oczywiscie przyznal jej racje a ja dostalam nagane. Poza tym powiedzial mi, ze mam problemy z praca w grupie, ze ludzie na mnie wiecznie sie skarza, ze nie akceptuja mojego zachowania.
A ta gowniara to co? W ciazy, ze az w oczy kluje, ale zaklada obcisle bluzeczki podkreslajace brzuch zamiast go skrzetnie ukryc, mini spodniczki i buty na obcasach. Jak zapytalam wprost czy nie moze zmienic na ten czas sposobu ubierania sie odpowiedziala, ze ona chce podkreslic swoje szczescie. Swoje szczescie pomyslalam, kosztem cudzego nieszczescia? Coz za brak empatii, poczucia wstydu, szacunku dla tych, ktorzy tym szczesciem cieszyc sie nie moga. No ale ja jestem ta czarna owca.
Za wszelka pomoc i wsparcie dziekuje.
Obserwuj wątek
    • a.waniliowa Re: Obsesja czy racja 19.04.11, 19:45
      showludia napisała:


      > Do tego doszla sytuacja w pracy, nie do zniesienia. Zostalam zmuszona do pracy
      > z jedna gowniara, ktora jest w ciazy z 4 dzieckiem. Ma dwoje doroslych, jedno w
      > zerowce i jeszcze jej malo. W koncu spytalam, czy 3 jej nie wystarczy.

      > A ta gowniara to co? W ciazy, ze az w oczy kluje, ale zaklada obcisle bluzeczki
      > podkreslajace brzuch zamiast go skrzetnie ukryc, mini spodniczki i buty na obc
      > asach. Jak zapytalam wprost czy nie moze zmienic na ten czas sposobu ubierania
      > sie odpowiedziala, ze ona chce podkreslic swoje szczescie. Swoje szczescie pomy
      > slalam, kosztem cudzego nieszczescia? Coz za brak empatii, poczucia wstydu, sza
      > cunku dla tych, ktorzy tym szczesciem cieszyc sie nie moga. No ale ja jestem ta
      > czarna owca.

      Będę brutalna- empatii, poczucia wstydu i szacunku dla innych to Ty nie masz. A Twojego zachowania nie usprawiedliwia sytuacja, w ktorej się znalazłaś.
    • mala_stokrotka28 Re: Obsesja czy racja 19.04.11, 21:07
      Matko Boska, az mialam ciarki jak to czytalam.
      Kobieto, do psychologa na terapię prędko!
      Twoje zachowanie jest chore, nie usprawiedliwia Cie nic!!!
      Nawet jakbys sama nie mogla miec dziecka tez nie powinnas sie tak zachowywac!!!
      Nie lepiej przelac milosc babcina na dziecko synowej zamiast wszystkim zazdroscic/dokuczac?
      Zastanow sie nad terapia, bo widze ze bedzie Ci potrzebna...
      • showludia Re: Obsesja czy racja 22.04.11, 16:16
        mala_stokrotka28 napisała:

        > Matko Boska, az mialam ciarki jak to czytalam.
        > Kobieto, do psychologa na terapię prędko!
        > Twoje zachowanie jest chore, nie usprawiedliwia Cie nic!!!
        > Nawet jakbys sama nie mogla miec dziecka tez nie powinnas sie tak zachowywac!!!

        To wywszycy jestescie chorzy, nie ja!

        > Nie lepiej przelac milosc babcina na dziecko synowej zamiast wszystkim zazdrosc
        > ic/dokuczac?
        > Zastanow sie nad terapia, bo widze ze bedzie Ci potrzebna...

        Na dziecko synowej milosc przelewac? Na mlodocianego rasiste i faszyste? Nigdy
        Nie akceptuje mojego syna z racji tej, ze jest kolorowy, namawia matke na rostanie, ma autorytety takie jak forumowa witch czy durnowata nigdy trzezwa adriana. Wybacz, ale nie i jeszcze raz nie.
    • adriana_ada Re: Obsesja czy racja 19.04.11, 21:15
      Czy Ty myslisz, ze kobiety zachodza w ciaze tylko po to, zeby wlasne szczescie budowac na Twoim nieszczesciu? Toz to jakis chory egocentryzm i nie wiem co jeszcze.
      Co te ciezarne kobiety winne sa Twojemu nieszczesciu?
      Skad taki durny pomysl o ginekologach i ich zonach?
      W czym Ci przeszkadza fakt, ze kobieta chce miec wiecej niz trojke dzieci, przeciez Ty tych dzieci nie bedziesz utrzymywac ani wychowywac, poza tym jaki wplyw maja te dzieci na Twoje szczescie czy nieszczescie.
      Jestes chora psychicznie i to bardzo!
      • mala_stokrotka28 Re: Obsesja czy racja 19.04.11, 21:25
        a ja mam jeszcze nadzieje ze to jakis troll pisal, bo jak zajde w ciaze to sie bede bac takich wariatek ;)
        • adriana_ada Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 11:28
          Ja akurat wierze w prawdziwosc tej historii (nie wazne kto przedstawil ja na forum, czy osoba, ktorej to dotyczy, czy tez troll), takie osoby bywaja niestety na tym swiecie.
    • koala_tralalala Re: Obsesja czy racja 19.04.11, 23:21
      Czym predzej idz do specjalisty (dobry psycholog z duzym doswiadczeniem albo psychiatra).
      Zanim zwariujesz, a do tego juz tylko krok.
    • realista_nr1 Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 00:54
      A mozesz jesc?
      • renkaforever Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 05:48
        Wspolczuje ci kobieto , ze nie mozesz byc babcia, ale bywa i tak, i nie mamy na to wplywu.
        Mysle, ze jeden "wnuk" wystarczy i przeciez twoj syn go chyba kocha. Bo czy ty to niewinne dziecko kochasz, to nie smiem pytac. Wiesz, ja bym podeszla do tej sprawy w ten sposob, ze Bog ma jakis cel w tym, ze nie masz wnuka. Moze bylby ciezko chory? Moze mialby celebral palsy albo jeszcze cos innego rownie strasznego? I wtedy znowu mialabys pretensje do calego swiata, ze takiego kaleke wieziesz w wozku, a inne babcie maja sliczne i zdrowe bobaski?
        Niezbadane sa tajemnice natury. Trzeba akceptowac to, co sie ma i piescic, kochac i dbac i cieszyc sie kazda chwila spedzona z taka rodzina jaka sie ma.
        I nie proboj w tej swojej beznadziejnej rozpaczy dokuczac innym, tym, ktorym natura sprzyja..
        To tak jak szarpac sie i krzyczec na deszcz... ze pada. Chcesz wygrac z natura ? Jeszcze czlowiek nigdy nie wygral, zawsze stulil uszy po sobie i musial zaakceptowac jej prawa. Bo natura to natura. Jej potega jest nieprzewidywalna. Natomiast rezultat twoich zapedow jest jak najbardziej przewidywalny.
    • shedir1 Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 08:22
      showludia napisała:

      > . Probowalismy wszystkiego, synowa nie ma problemow, wiec
      > tez byly proby zaplodnienia pozaustrojowego, bezskuteczne.

      Powiem szczerze, że to mnie rozwaliło najbardziej. A Pani z nimi próbowała czy patrzyła... .
      • showludia Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 09:28
        shedir1 napisała:

        > showludia napisała:
        >
        > > . Probowalismy wszystkiego, synowa nie ma problemow, wiec
        > > tez byly proby zaplodnienia pozaustrojowego, bezskuteczne.
        >
        Pisze przeciez jako matka, ktorej rowniez dotyczy tragedia, czy to az takie trudne i zabawne?
        > Powiem szczerze, że to mnie rozwaliło najbardziej. A Pani z nimi próbowała czy
        > patrzyła... .
        • shedir1 Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 10:49
          To wogóle nie jest zabawne, to jest przerażające!!!
          To jest ich zycie i ich sprawa a ty nie wścibiaj nosa. Wywołujesz pewnie w swoim synu jeszcze większą frustrację. Dojdzie do tego że oboje znienawidzicie jej dziecko "bo ma je z innym" i rozpadnie się jego małżeństwo. Zajmij się czymś innym.
          • adriana_ada Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 11:30
            shedir1 napisała:

            > To wogóle nie jest zabawne, to jest przerażające!!!
            > To jest ich zycie i ich sprawa a ty nie wścibiaj nosa. Wywołujesz pewnie w swoi
            > m synu jeszcze większą frustrację. Dojdzie do tego że oboje znienawidzicie jej
            > dziecko "bo ma je z innym" i rozpadnie się jego małżeństwo. Zajmij się czymś in
            > nym.

            A to na pewno, na forum pisze, ze synowa ma dziecko z bylym mezem, a na boku pewnie komentuje, ze syn wzial sobie babe z odzysku z balastem.
            Miec kogos takiego za tesciowa to musi byc koszmar, a nie daj Panie Boze mieszkac pod jednym dachem.
    • paco_lopez Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 08:40
      jestes najgorszym typem babola z korbą wbitą w plecy. jak przyjdzie zima to koniecznie komp sie w śniegu na golasa. skacz na główkę w zaspy a na razie zawiąż sobie jezyk na supeł i sie nie odzywaj.
    • szeptotchlani Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 08:51
      Dziwi mnie sytuacja w twojej pracy.Od kiedy to szef wystawia nagane za prywatne porachunki swoich pracownikow?!
      Kobieta ktora z toba pracuje to nie gowniara.To jak sie ubiera i ile chce miec dzieci to jej sprawa.Nie rozumiem dlaczego mialaby ukrywac swoj brzuch jakby ciaza byla czyms wstydliwym.Nie buduje tez swojego szczescia na twoim nieszczesciu,bo ty tez kiedys bylas w ciazy.
      • showludia Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 09:33
        szeptotchlani napisała:

        > Dziwi mnie sytuacja w twojej pracy.Od kiedy to szef wystawia nagane za prywatne
        > porachunki swoich pracownikow?!

        Powiedzial, ze demotywuje dziewczyne do wykonywania pracy, wywoluje stres i dyskryminuje kobiety ciezarne. Sama pewnie wiesz, jak wyglada wystajacy beben spod obcislej bluzeczki, jest to zenujace i nieapetyczne, tym bardziej, ze siedzi visa vis osoby, ktora dotknelo nieszczescie.

        > Kobieta ktora z toba pracuje to nie gowniara.To jak sie ubiera i ile chce miec
        > dzieci to jej sprawa.Nie rozumiem dlaczego mialaby ukrywac swoj brzuch jakby ci
        > aza byla czyms wstydliwym.Nie buduje tez swojego szczescia na twoim nieszczesci
        > u,bo ty tez kiedys bylas w ciazy.

        Jak ja bylam w ciazy, to do 8 miesiaca nikt nie widzial, ludzie mysleli, ze troche przytylam, bo zawsze mialam problem z apetytem i mam do dzis. Poza tym szanuje siebie i nie pozwolilabym sobie na tak prowokujace stroje bedac w ciazy.
        • lifeisaparadox Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 14:50
          Zamiast pozazdrościć dziewczynie z pracy kolejnego dziecka, powiedzieć jej jaki to dar i szczęście, że Twój syn chciałby ale nie może mieć dzieci i uzyskać w ten sposób współczucie, robisz jakieś niewysłowione akcje i nikt nie wie o co Ci chodzi.
        • szeptotchlani Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 19:34

          Sama pewnie wiesz, jak wyglada wystajacy beben spod
          > obcislej bluzeczki, jest to zenujace i nieapetyczne, tym bardziej, ze siedzi v
          > isa vis osoby, ktora dotknelo nieszczescie.

          Pragniesz wnuka a wyrazasz sie o ciazy jakby to bylo cos obrzydliwego.Ja uwazam ze ciezarna w obcislej bluzce wyglada normalnie jak kobieta ktora jest w ciazy i nie widze w tym nic nieapetycznego,zenujacego czy tp.Nie uwazam tez ze spotkalo cie nieszczescie.

          > Jak ja bylam w ciazy, to do 8 miesiaca nikt nie widzial, ludzie mysleli, ze tro
          > che przytylam, bo zawsze mialam problem z apetytem i mam do dzis. Poza tym szan
          > uje siebie i nie pozwolilabym sobie na tak prowokujace stroje bedac w ciazy.

          Zupelnie jakbys sie tego wstydzila.Nie widze zwiazku miedzy ubraniem a szacunkiem do siebie.Dla mnie to smieszne-to ukrywanie ciazy.kobiety zachodzily w ciaze,zachodza i beda zachodzic.Jest to normalne i nie rozumiem po co to ukrywac.
        • seth.destructor Re: Obsesja czy racja 21.04.11, 00:24
          Zatem wyrosłaś w okolicy, gdzie linczowało się kobiety w ciąży, wytykało je palcami jak jakieś pokraki, a przynajmniej gardziło się nimi?
    • mrsnice Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 10:43
      nie szkoda ci życia na pielęgnowanie takiej nienawiści do bogu ducha winnych osób?
      Odpuść sobie, zajmij się czymś co sprawi ci przyjemność. Odpuść ten masochizm, bo robisz sobie wielką krzywdę.
    • anonim_ka Re: Obsesja czy racja 20.04.11, 11:49
      Mam jedynego syna, ktory<<< niestety nie bedzie nigdy mogl>>>> splodzic potomka.
      Probowalismy wszystkiego,..... (SZOK)
      _ sprobuj moze spojrzec na problem..... liczac sie z uczuciami swojego jedynego syna ktorego mam nadzieje kochasz
      _ boje sie ludzi ktorzy emanuja nienawisc i zazdrosc
    • witch_l Show ludia...show dla ludu... 20.04.11, 13:47
      Watpie czy to prawda w tymw atku raczej jeszcze jeden troll...
      • adriana_ada Re: Show ludia...show dla ludu... 20.04.11, 14:52
        witch_l napisała:

        > Watpie czy to prawda w tymw atku raczej jeszcze jeden troll...

        Bardzo mozliwe, ze tak wlasnie jest, ale prawda jest taka, ze sa dziesiatki osob (conajmniej), ktore maja dosc zycia dla show lidia show, tak jak to bylo run forest run.
        Kazdy ma dosc teatru i odgrywania roli kogos, kim nie jest dla jednej narkomanki i alkoholiczki. Wszyscy chca miec wlasne zycie, a nie funkcjonowac wedlug jakiegos durnego show scenario, bo kazdego to juz wyprowadza z rownowagi, uwierz.
        • renkaforever Re: Show ludia...show dla ludu... 21.04.11, 05:31
          Jakikolwiek temat wrzucony miedzy ludzi bedzie obrobiony , przemielony i zjedzony.
          Niewazne, czy prawda, czy nie, skoro sie w czyjejs wyobrazni zrodzilo, znaczy, ze jest mozliwe. I inne wyobraznie sie tym karmia. I dobrze. Biznes musi sie krecic. Wlasciwie nie wiadomo po co, bo pieniadze i tak leza na ulicy.
          • adriana_ada Re: Show ludia...show dla ludu... 21.04.11, 13:34
            renkaforever napisała:

            > Jakikolwiek temat wrzucony miedzy ludzi bedzie obrobiony , przemielony i zjedzony.

            Jak to w grupach dyskusyjnych.

            > Niewazne, czy prawda, czy nie, skoro sie w czyjejs wyobrazni zrodzilo, znaczy,
            > ze jest mozliwe. I inne wyobraznie sie tym karmia. I dobrze.

            Nie wiem, czy dobrze, dla kogo dobrze to prosze bardzo, jednak nic na sile, tych, ktorzy nie chca w tym show uczestniczyc nie wolno zmuszac. Bylo tlumaczenie "show jest calym moim zyciem, co ja zrobie bez show" plus histeria i krokodyle lzy. Jednak... ten show nie dla kazdego jest calym zyciem, nawet jego czescia i ci ludzie tez maja prawo wyboru. Mnie i moich bliskich nie obchodzi to, dla kogo i dlaczego show jest czyims tam zyciem. Jak bede chciala show, to wlacze sobie TV i popatrze (gdy bede miala oczywiscie na to ochote).

            > Biznes musi sie krecic. Wlasciwie nie wiadomo po co, bo pieniadze i tak leza na ulicy.

            To niech sie kreci, wazne, zeby ten biznes nie zostal blednym kolem.
      • showludia Re: Show ludia...show dla ludu... 22.04.11, 16:13
        witch_l napisała:

        > Watpie czy to prawda w tymw atku raczej jeszcze jeden troll...

        Ty juz sobie idz witch, nikt cie nie chce na tym forum, po co komu prosta, wiejska baba udajaca ekspertke.
        • witch_l Re: Show ludia...show dla ludu... 22.04.11, 17:42
          No i tym stwierdzeniem utwierdzilas/es mnie ze jednak jestes troll napewno piszesz wtedy aby rozkrecic dyskujse na forum i aby wiecej ludu napedzic w te strony. Niech biznes sie kreci oby sie tylko krecil...Nawet za cene wypisywania glupot....Tak jak kiedys pisales pod nikiem klosowski333 a tak naprwde w koncu wydalo sie ze....pisze te paskudne posty sam to.niemozliwe, czyli admin i moderator....
          Nie wazne co piszecie aby tylko na ludzkiej glupocie zarobic pieniadze. W sumie sami zbyt inteligentni nie jestescie bo inteligentni ludzie zarabiaja w madry sposob....
          • renkaforever Re: hehehe milych snow :) 23.04.11, 06:57
          • adriana_ada Re: Show ludia...show dla ludu... 23.04.11, 11:21
            Witch, a ja namietnie od poniedzialku do piatku wieczorem ogladam serial w sposob bardzo jaskrawy wyszydzajacy glupote ludzka, lud jest zafascynowany. Jest mafia, lekarz rodzinny, sluby, rozstania, gej, czarnoskory i wiele innych.
            Czarnoskory (zamieszany oczywiscie w handel narkotykami) splodzil dziecko, kobieta w czwartym tygodniu ciazy podjechala na rowerze pod klinike aborcyjna po informacje, ojciec dziecka ja oczywiscie sledzil. Informacje z mozliwoscia zazycia pigulki otrzymala wczesniej od lekarza rodzinnego... Zdenerwowany potencjalny ojciec przewraca kobiete z roweru, po czym poszkodowana laduje oczywiscie w szpitalu. Czarnoskory czeka pod sala, w ktorej przebywa kobieta w 4 tygodniu ciazy (bardzo zagrozonej) i pyta o stan zdrowia jego dziecka...
            Lud wierzy:)
            • adriana_ada PS. 23.04.11, 11:34
              Nie jest to polski serial, lecz mafioso ma na imie Ludo:)))
              • mona.blue Re: PS. 25.04.11, 17:07
                Komuś się chyba nudziło trochę :)
            • realista_nr1 Re: Show ludia...show dla ludu... 25.04.11, 17:06
              I jaki wniosek?
              W wolnym, liberalnym panstwie aborcja w 4 tyg. ciazy nie jest przestepstwem, a napasc na kobiete, przemoc fizyczna (przewrocenie z roweru w tym przypadku) ewidentnie nim jest.
              • showludia Re: Show ludia...show dla ludu... 26.04.11, 07:14
                realista_nr1 napisał:

                > I jaki wniosek?
                > W wolnym, liberalnym panstwie aborcja w 4 tyg. ciazy nie jest przestepstwem, a
                > napasc na kobiete, przemoc fizyczna (przewrocenie z roweru w tym przypadku) ewi
                > dentnie nim jest.

                To bylo w afekcie, on tylko bronil zycia! Coz za podlosc i brak empatii
          • realista_nr1 Re: Show ludia...show dla ludu... 25.04.11, 14:41
            Biznes sie kreci, jeszcze zapomnieliscie o roli glupiej lili co nie moze zajsc w ciaze z czarnuchem. Tak naprawde jest to zalosne, rzygac sie chce
          • showludia Re: Show ludia...show dla ludu... 26.04.11, 07:12
            Nikt na mojej glupocie pieniedzy nie zarabia Witch, pewnie jestes zazdrosna, ze nie mozesz na swojej zarobic. Ja nie jestem glupia, tylko naiwna, mam dobre serce i wszystkim tylko robie dobrze. I jaka wdziecznosc? Jeden psychiatra zamknal mojego syna w szpitalu, ale wyszedl, oj wyszedl i to szybko. Ja wzamian zrobilam temu konowalowi kupe w nowym, swiezo kupionym sportowym mercedesie, ha ha. Musial za wymiane fotela zaplacic ponad 4 tysiace euro, ale to za kare. Nie potrafia docenic tego, co moze zrobic dla matki syn. Owszem zdarzylo mu sie pobic kobiety i nie tylko, ale to za matke, tylko i wylacznie za matke. Nie pozwala o matce zlego slowa powiedziec, zaraz staje sie agresywny i broni mnie niczym pies. Raz nawet probowal za matke publicznie walczyc z rotwajlerem na ulicy tak, ze wszyscy widzieli jego bohaterstwo. Chcialam czule poglaskac psa, a ten na mnie zaczal warczec. Przyczepili sie wlasciciele mowiac, dlaczego ta pijana baba czepia sie naszego psa, oj wlasciciel tez wyladowal popchniety na chodniku tak, ze ledwo wstal. Nie myl wiec Witch bohaterstwa z glupota, bo i tobie sie dostanie zanim sie zdazysz obejrzec!
            • adriana_ada Re: Show ludia...show dla ludu... 26.04.11, 08:20
              No i jak widac, show musi sie krecic, niewazne ze jest gra w gowno (nie mylic z gra w klasy) i ze uposledzony umyslowo idiota dopuszcza sie czynow spoza prawa. Organizatorom imprezy najwyrazniej to nie przeszkadza, moze otrzasna sie jak bedzie za pozno, jak ktos bedzie musial zaplacic zdrowiem, jak nie zyciem.
              PS. jaka to przyjemnosc jesc rosol, jak na gorze plywaja menty...
            • shedir1 Re: Show ludia...show dla ludu... 26.04.11, 17:41
              Hehehe dobre.
              To ten nie może dziecka spłodzić??? To chyba nawet i dobrze dla ludzkości. choroby psychiczne są przeważnie genetyczne. O jednego świra mniej.
            • witch_l Re: Show ludia...show dla ludu... 26.04.11, 23:08
              Nie myl wiec Witch bohaterstwa z glupota, bo i tobie sie dostanie zanim sie zdazysz obejrzec!

              ___
              Wiem, wiem, kolezanko ledo16, zycie plata nam figle...Wiem ze mozna od ciebie zarobic tak ze i ja siedze ostatnio dosc cicho pod sofa, podobnie jak moj kot ktorego wypralam walsnorecznie w plynnym mydle...Nareszcie wyglada jak kot, bo wygladal jak grylowany szczur...:=))) Wiesz jak chcesz pomysl na show dla ludu to sie nie krepuj my tu ci zaraz wszyscy podrzucimy super temat a ja nawet napisze "prawdziwa podpuche..."
              • renkaforever Re: hehehe milych snow :) 27.04.11, 06:09
              • adriana_ada Re: Show ludia...show dla ludu... 27.04.11, 11:15
                Wiesz, ja to na miejscu tego psychiatry spakowalabym ten zasrany fotel do bagaznika, pomimo wszystko bym do niego wsiadla i wjechalabym jej prosto do domu.
                Psychiatrzy maja dobre papiery, w zwiazku z czym nic by mu nie zrobili.
                • adriana_ada Re: Show ludia...show dla ludu... 27.04.11, 11:20
                  Mialam oczywiscie na mysli to, ze wsiadlabym pomimo wszystko do tego auta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka