Dodaj do ulubionych

jak zwracać innym uwagę?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 11:15
No właśnie. Jak zwracać się do ludzi żeby osiągnąć swój cel. Może jakieś
przykłady sytuacji życiowych i skuteczna forma formułowania swojej potrzeby.
Wiadomo, że dobrze ma w życiu ten kto ma na wszystko gotową, dobrą odpowiedz.
Jak zwrócić się do osoby, która rzuciła niedopałek na chodnik. Nie chciałabym
żeby moja uwaga wzbudziła w niej agresję, ale przyniosła jakiś dobry efekt.
Ktoś siedzi na przystanku z papierosem itp.
Obserwuj wątek
    • kvinna Jak? 07.05.04, 11:25
      Taktownie, ale żartobliwie.

      Można też wyolbrzymić - w podręczniku do ang. (chyba Alexander) była scenka,
      gdy palący w przedziale kolejowym facet został potraktowany gaśnicą. Za :)

      • Gość: Ania Re: Jak? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 11:33
        No tak, w tym cała sztuka. Pytanie jak konkretnie to robić. Ton głosu, słowka,
        konkretne przypadki. Zauważyłam, że kiedy ja- kobieta zwracam uwagę mężczyznie,
        to jakoś to działa. Natomiast relacja kobieta- kobieta, mężczyzna- mężczyzna
        jest znacznie trudniejsza.
        • Gość: Ania Re: Jak? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 11:45
          Jeśli w autobusie ktoś rozmawia w irytujący dla nas sposób- powiedzmy bardzo
          głośno, to czy wypada zwrócić mu uwagę. Byłam kiedyś świadkiem rozmowy 3
          chłopców, którzy dość głośno wyśmiewali się z ochroniarza którego widzieli na
          parkingu za oknem. Robili irytujące uwagi na temat jego inteligencji...
          • malvvina Re: Jak? 07.05.04, 13:33
            no to ja ci zwracam uwage : piszesz w sposob mnie irytujacy. I co ?

            > Jeśli w autobusie ktoś rozmawia w irytujący dla nas sposób- powiedzmy bardzo
            > głośno, to czy wypada zwrócić mu uwagę. Byłam kiedyś świadkiem rozmowy 3
            > chłopców, którzy dość głośno wyśmiewali się z ochroniarza którego widzieli na
            > parkingu za oknem. Robili irytujące uwagi na temat jego inteligencji...
            • Gość: Ania Re: Jak? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:23
              Nie muszę pokazywać różnić? Sama je widzisz, prawda?
            • kvinna Sposób wyrażania 07.05.04, 15:55
              myśli to inna półka, to sprawa Twego odbioru.

              Nie lubię, gdy ktoś wyraża myśli do bólu lapidarnie i po pytajniku stawia
              spację (irytujące), ale to nadaje się do zignorowania. Chamstwo - nie.
        • Gość: iwan Re: Jak? IP: 156.17.253.* 07.05.04, 11:50
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > No tak, w tym cała sztuka. Pytanie jak konkretnie to robić. Ton głosu,
          słowka,
          > konkretne przypadki. Zauważyłam, że kiedy ja- kobieta zwracam uwagę
          mężczyznie,
          >
          > to jakoś to działa. Natomiast relacja kobieta- kobieta, mężczyzna- mężczyzna
          > jest znacznie trudniejsza.


          Ale, ale: zapomniałaś o relacji najtrudniejszej: mężczyzna zwracający uwagę
          kobiecie.
          Osobiście nie próbowałem :)
          Nie wiem nawet, czy to w ogóle uchodzi?:)
          • kvinna Re: Jak? 07.05.04, 11:53
            A to zależy, co chcesz powiedzieć :)
            Co?
            • Gość: Ania Re: Jak? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 12:10
              Najbardziej dokucza mi dym papierosowy. Różne sytuacje. Kiedy chodzi o osobę
              obca- pociąg, to mogę poeksperymentować. Gorzej kiedy chodzi o osobę z
              sąsiedztwa, kogoś z pracy (zwłaszcza jeśli jest na nadrzędnym stanowisku).
              Wtedy przeważnie ma się jedną próbę.
        • kvinna Problem mężczyzna-mężczyzna sobie daruj :) 07.05.04, 11:51
          Wiem, że kobietom (jeśli jesteś kobietą) jest zwrócić uwagę trudniej.
          Startujecie z tej samej pozycji (z racji płci). Odpada kokietowanie (przydaje
          się, a co), chyba że chcesz zwrócić uwagę lesbijce ;)

          Chociaż...

          Przykłady: mieszkam w bloku, w którym zwariowani właściciele psów pozwalają im
          lać i nie tylko na klatkę, rozpalają grilla na balkonie (ostatnio myślałam, że
          to pożar, bo dym walił straszny :) Co do piesiów, to w tamtym roku
          porozlepiałam dość głupawą, ale skuteczną prośbę, aby te psy przestały lać.
          Teraz problem się powtórzył. I znowu porozlepiam.

          Może warto zwracać uwagę "na luzie"?


          Grillownikowi się powiedziało, że to nie wolnostojący dom, przytaknął, ale
          sobie te kiełbaski dosmażył. Jeśli w ten weekend znowu będzie bawił się w
          Nerona, to zgłosimy go administracji budynku. Trudno.
          • Gość: Ania Re: Problem mężczyzna-mężczyzna sobie daruj :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 12:01
            Kiedy mój mąż zwraca uwagę mężczyznie w sprawie palenia papierosów, to często
            dochodzi do niemiłej wymiany zdań. (piszę o papierosach bo akurat ten problem
            jest dla mnie najistotniejszy). Błagalny ton u mężczyzny byłby trochę głupi.
            • kvinna Aniu 07.05.04, 12:06
              • kvinna Zatem Aniu, 07.05.04, 12:12
                a kaszleć próbował? Zawsze też może powiedzieć, że MA ASTMĘ. Tu efekt
                zapewniony.
                • Gość: Ania Re: wrócę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 12:14
                  Przypomnę sobie różne sytuacje i jeszcze wrócę na to forum.
            • j_ar Re: Problem mężczyzna-mężczyzna sobie daruj :) 07.05.04, 12:44
              hihihi...o rany, ale mnie rozbawilas, juz to sobie wyobrazam "prze prze
              przepraaaszam bardzooo..czy nie przeszkadzam?..ale nie nie, prosze sie nie
              denrwowac, ja nie chcialem, ale czy moglbym prosic, przepraszam, ze tak smialo
              ssie zachowuje, ale czy moglby pan.." hahahahaha...
    • Gość: Ania Re: cierpienie w milczeniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 12:05
      może być ogromnym przewinieniem przeciwko ludzkości.
      • kvinna hę? 07.05.04, 12:10
        Toż to grozi depresją!!!
        (d=zinternalizowany gniew)

        :)

        Nie milczeć.
        Ale zdać sobie sprawę z tego, że niektórzy w domu śmiecą, palą, więc na ulicy,
        która zapewne jest przedłużeniem ich domu nie będą zachowywac się inaczej.

    • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 12:15
      Nie mialem jeszcze okazji wyprobowac pomyslu pt: "cos pan/i zgubil/a" - i
      wreczenie niedopalka :"P

      Awanturujacych sie sasiadow spytalismy sie czy moze trzeba w czyms pomoc, moze
      cos sie stalo? Tak z glupia frant jakbysmy nie domyslali sie co jest grane. Od
      tego czasu raczej jest spokoj.
      • kvinna Kwiatku? 07.05.04, 12:49
        Ty też jesteś inteligentny :)
    • j_ar Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 12:50
      to czesto zalezy gdzie, kiedy i do kogo, jak facet wchodzi z papierosem do
      autobusu (rzadki przypadek, ale jednak) to zwykle 'tu sie nie pali' daje efekty
      (kobiety z papierosem w autobusie, o dziwo, nie widzialem jeszcze, ciekawe,
      no..)
      ale w sytuacjach innych jak np. dwa dni temu, wchodze do autobusu do ostatnich
      drzwi, a tam cos pusto tylko naprzeciwko drzwi siedzi jakis nastolatek, to
      stoje sobie przy drzwiach, ale tak slysze, ze ktos tam marudzi do mlodego w
      stylu 'co mlody, masz problem.yyy...burp'.. to sie odwrocilem i spytalem
      mlodego czy ma jakis problem z tymi panami z boku i to tez rozwiazalo
      sprawe...wszystko zalezy od okolicznosci...
    • Gość: wera Re: takie zjawisko społeczne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 13:17
      Jeśli coś jest złe, ale robi to dużo ludzi, to nie jest uznawane za złe.
      Zauważyłam,że palacze masowo rzucają pety pod nogi (np centrum Warszawy) i nikt
      na to nie zwraca uwagi.
      • j_ar Re: takie zjawisko społeczne 07.05.04, 13:33
        a gdzie ma sie rzucac peta jak smietniki porozstawiane sa czesto tak, coby nic
        w nie przypadiem za czesto nie wrzucac...to rzuca sie na ziemie
    • malvvina Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 13:31
      a co ? to tera w polandii nie wolno na przystanku z papierosem ? o cholera !
      jeszcze sie w unii praktyka rozprzestrzeni i co ja zrobie !

      powaznie : ludziom sie uwagi nie zwraca. Kropka.
      • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 13:52
        > a co ? to tera w polandii nie wolno na przystanku z papierosem ?

        Nie wiem, zapytaj o to jakiegos Polandczyka

        > powaznie : ludziom sie uwagi nie zwraca. Kropka.

        Czyli jesli w przedziale dla niepalacych siedzi gosc i cmi peta, to co?
        Cierpiec w milczeniu? Wolac konduktora? Dziecinada...
        • Gość: Ania Re: Dogville IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:11
          Pouczające i smutne.
        • kvinna GAŚNICĄ! :) 07.05.04, 14:47
          Albo chlusnąć wodą przyniesioną z pociągowego kibla :)
      • Gość: Wera Re:mentalność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:19
        Niestety, ale ty jeszcze zdążysz sobie raczka wychodować i pomożesz w tym innym.
        To pokolenie palaczy musi wymrzeć, a świadomość społeczna zmienia się bardzo
        powoli. Produkcja papierosów jest zbyt opłacalna. Nie warto wprowadzać zakazów.
    • Gość: s... a moze nie zwracac..?? IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 07.05.04, 13:38
      zamiast zajmowac sie innymi, zajac sie soba ( i swoimi grzeszkami???) co???
      • j_ar Re: a moze nie zwracac..?? 07.05.04, 13:40
        no jak nie zwrocic uwagi kiedy jakis pajac np. ciagle mi macha przed oczami
        lapami w autobusie bo cos opowiada, a ja musze uwazac czy mi palca w oko nie
        wsadzi?.. mam wtedy pracowac ad unikami czy jak?..chociaz...tak, to jest
        rozwiazanie hahaha
      • Gość: Ania Re: a moze nie zwracac..?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 13:52
        Żyjemy w sród ludzi i jakoś trzeba uwzględniać potrzeby innych. Staram się
        szanować prawa innych i domagać szanowania moich praw. I tyle.
        Jak ktoś pakuje się z papierochem w tłum wsiadajacych do autobusu, a potem
        rzuca peta na mojego buta, to nie zamierzam milczeć.
    • alfika Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 13:50
      Zwracanie uwagi jest irytujące i tyle

      może temu człowiekowi właśnie stało się coś z życiem i zapalił pierwszego i
      ostatniego papierosa?

      może czasem lepiej dać spokój, po prostu dać spokój?

      a jak już wiadomo, że ktoś coś przez bezmyślność - z nieszczęścia nie sika się
      np. codziennie na klatce schodowej - zawsze mozna podejść jak człowiek, a nie
      jak Bardzo Mądra i Porządna Osoba - i tylko w naprawdę ekstremalnych sytuacjach
      • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 13:54
        > może temu człowiekowi właśnie stało się coś z życiem i zapalił pierwszego i
        > ostatniego papierosa?

        Biorac pod uwage ilosc niedopalkow na torowiskach tramwajow ludziom sie dzieje
        cos z zyciem notorycznie :"PP
        • alfika Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 13:59
          Świeta racja, kwietko :)
          ale nigdy nie wiesz, czy właśnie ten jeden raz jak się przyczepisz nie trafisz
          w kogoś własnie w takiej sytuacji

          ale wyczucia życzę :)
          • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:05
            Nigdy nie wiesz.
            Moze sie okazac ze kogos skomplementujesz, czym kompletnie zlamiesz mu zycie.
            Niemozliwe? Troche wyobrazni!
            • alfika Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:09
              dlatego nie komplementuj, mów prawdę - dobrą prawdę ;)))
              • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:13
                Co to jest dobra prawda?
                Prawda jest prawda, wisi jej czy oceniona jako dobra czy zla.

                No i prawda jest, ze palenie w miejscach publicznych jest zakazane.
                Wiec jak juz ktos pali, to fajnie by bylo zeby nie zostawial po sobie smieci
                • kvinna I nie dmuchał w oczy cholera 07.05.04, 14:15
                  Dym gryzie.
                  • alfika Re: I nie dmuchał w oczy cholera 07.05.04, 14:29
                    możesz chować oczy :)))))
                    zamiast oczekiwać, że dla drugiego człowieka twoja przyjemność ponad jego
                    przyjemnością
                    • kwieto Hahaha 07.05.04, 14:36
                      Myslalem ze nielzawiace od dymu oczy to standard, a nie przyjemnosc?
                      To u Ciebie chuchanie dymem papierosowym prosto w twarz jest ogolnie przyjeta
                      norma?
                      Hmmmmm, nie powiem ciekawe standardy tam macie...
                      • alfika Re: Hahaha 07.05.04, 14:54
                        nie określaj, aniołku, nie swoich standardów, nijak nie dajesz sobie z tym
                        rady :))))

                        pa pa
                        mam weekend :)
                        • kwieto Re: Hahaha 07.05.04, 14:57
                          Alfiko droga, przeczytaj jeszcze raz posta Kvinny i swoja nan odpowiedz.
                          Chodzisz po ulicy ze schowanymi oczami? Jak Ci sie to udaje?
                      • kvinna Stoję once upon a time pod kinem 07.05.04, 15:03
                        i gapię się na plakat, a tu nagle czuję...JAK OCZY MI SIĘ ODLEPIAJĄ! Patrzę
                        (drugą parą oczu, tą na czułkach), a tu stoi jakiś palant i dmucha mi w oczy.

                        Noszę soczewki kontaktowe, one nie chronią przed palantami z dymem.
                        • kvinna Re: Stoję once upon a time pod kinem 07.05.04, 15:05
                          ;)
                          ;)
                • alfika Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:27
                  prawdzie, kwiatuszku, wisi, ale mówimy o człowieku, któremu moze zaszkodzić
                  albo pomóc
                  ot, taka drobniutka różnica
                  ;)
                  • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:32
                    > prawdzie, kwiatuszku, wisi, ale mówimy o człowieku, któremu moze zaszkodzić
                    > albo pomóc

                    Myslisz ze wyrzucenie niedopalka do kosza moze komus zaszkodzic?
                    Kolejna ciekawa koncepcja, chetnie wyslucham uzasadnienia.

                    Chyba ze zakladasz, ze zwracanie komus uwagi zeby nie smiecil musi sie odbywac
                    po chamsku albo za posrednictwem kija bejsbolowego? Wtedy zapytam, skad takie
                    przekonanie?
                    • alfika Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:39
                      :))))))))))))))))))

                      kwieto, skoro wysuwasz rzekomo moje teorie, to sam też odpowiedz sobie na swoje
                      pytania

                      uważam, że mówienie prawdy mnoze komuś uratować lub zrujnować życie - czasem
                      uważam, ze wyrzucenie niedopałka do kosza nikomu nie zaszkodziło - podobnie jak
                      i rzucenie go na ulicę nie zaszkodziło najprawdopodobniej Tobie
                      ale jeśli jest inaczej, opowiedz nam o tym
                      :)))))
                      • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 14:52
                        Juz, prosze bardzo. Brak utrzymywania podstawowych standardow czystosci (w tym
                        wyrzucania niedopalkow) oraz kultury (chuchanie dymem papierosowym w twarz,
                        zmuszanie ludzi do biernego palenia - nie zawsze mozna sie przesiasc, a i
                        pytanie czy margines tworzy norme, czy ogol?) jest powodem olbrzymich kostow
                        czysto finansowych, ktore ida z budzetu panstwa.
                        Niedopalki - ktos je musi posprzatac, temu komus trzeba zaplacic. Im wiecej ma
                        ze sprzataniem pracy tym wiecej trzeba na ten cel wydac, nieprawdaz? Placi za
                        to miasto, czyli podatnicy, czyli rowniez ja.
                        Bierne palenie - rak pluc to coraz czestsza przyczyna zgonow. Koszty leczenia
                        tej choroby sa gigantyczne. Placi panstwo, czyli ja.
                        Inna rzecz - pisalas o tym dlaczego ktos ma rezygnowac ze swojej przyjemnosci.
                        Dlaczego wiec ja mam tracic zdrowie, ryzykowac zycie dla jego przyjemnosci?
                        Chce sie truc - prosze bardzo, ale niech nie podtruwa mnie przy okazji. To on
                        wybiera palenie, wiec to on niech sie przesiadzie. Sa wyznaczone miejsca dla
                        palaczy, chce sprawic sobie przyjemnosc, niech tam podrepce.

                        Zostaja jeszcze rzeczy niewymierne - takie jak zwykla estetyka.
                        Dlaczego ma w tym kraju byc brudno? Brud to jest ogolnie przyjety standard?
        • kvinna Zapisuję się do Twojego fan-clubu :) 07.05.04, 14:08
          Alfiko?

          Lubisz mieć nalane na wycieraczkę?
          Aż tak ekstremalnie nie jest :)

          Kwiatek (idę o zakład) nie jest B. Porządny. Ja też nie.
          Jesteśmy normalni i po prostu asertywni :)

          • alfika Re: Zapisuję się do Twojego fan-clubu :) 07.05.04, 14:11
            Kwinuś, kiedy ja przez moment widziałam normalnie różnicę miedzy nalane na
            wycieraczkę a rzucony niedopałek :)))))))))))))
            • kvinna Dlaczego drobisz moje imię? Nie chcę. 07.05.04, 14:13
              Mówisz normalnie jak Kiepski, przyznaję, że wolę "Kocham kino" :) EOT
              • alfika Re: kto to jest Kiepski??? (nt) 07.05.04, 14:25

                • kvinna Ktoś, kto się zgadza 07.05.04, 14:33
                  na bylejakość dookoła siebie.
                  Komu wisi, jak wygląda, jak wyglądają polskie ulice, kto niewiele myśli. No,
                  Kiepski po prostu.

                  A to nie jest jasne?
                  :)
                  • alfika Re: Ktoś, kto się zgadza 07.05.04, 14:44
                    aha :)
                    i jeszcze do tego chyba zdrabnia Twój nick :)

                    no to rzeczywiście nie zgadzajmy się na byle jak wdrażaną asertywność :)
                    niech ten świat opiera się w końcu choć czasem na zasadzie:
                    ja jestem ok i ty jesteś ok
                    nawet jeśli idzie o tego okropnego, strasznego, niewychowanego, schamiałego,
                    plugawego, wstrętnego człowieka, który rzucił niedopałek na trotuar...

                    ps. ślicznego nie-byle-jakiego weekendu szanownemu gronu zaczynam życzyć


                    --
                    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
                    • kvinna Ivek, cholera 07.05.04, 14:50
                      Jeśli polecasz "Analizę transakcyjną" Alfice dołącz instrukcję obsługi, dobra?


      • Gość: Ania Re: nie zawsze można liczyć na kulturę innych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:01
        Ludzie dzielą się na tych którzy sami wyznaczają sobie granicę w stosunku do
        innych i takich którym trzeba granicę stanowczo pokazać. Oglądaliście Dogville?
        • alfika Re: nie zawsze można liczyć na kulturę innych 07.05.04, 14:24
          ale zawsze należy liczyć na swoje wyczucie

          nie musimy być modnie asertywni, wystarczy mieć odrobinę litości - i zaczynać
          od siebie - a nie najpierw uczyć litości i wyczucia innych, bo tak
          najłatwiej :)))

          jak przeszkadza mi dym - a przeszkadza - to odchodzę w drugi koniec przystanku
          jak mi palą w pracy - czepiam się - drę się "wynocha mi z tym papierochem,
          kopciuszku jeden!!!" - zawsze działa, nawet na parę dekad starsze babki

          przepraszają, jak z papierochem staną w drzwiach na chwilę

          jak w miejscu uciech publicznych - i chodzi tu o resatauracje z niepisanym
          pozwoleniem na ten przykład ;) proszę o oszczędzenie moich płuc, bo je lubię

          jak lubisz ludzi, to się dogadasz
          zawsze
          z każdym

          ps. a nalane nie mam :)))
          mam za to psa
          bardzo dobrze wychowanego
          leje tylko tam, gdzie mieszkają mało sympatyczni ludzie ;))))))))))
          • Gość: Ania Re: nie zawsze można liczyć na kulturę innych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:29
            Ustępuję i to często. Kawiarnii już nie odwiedzam. Od kierowcy autobusu
            dostałam podobną radę: jak pani przeszkadza (to że on pali), to się przesiądz.
            • alfika Re: nie zawsze można liczyć na kulturę innych 07.05.04, 14:35
              odwiedzanie kawiarni i przesiadanie się zamiast zwracania uwagi - to kwestia
              wyboru
              • Gość: Ania Re: nie przesiadam się IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:40
                jeśli chodzi o transport publiczny, to sprawa jest jasna. Zapal sobie panie
                kierowco w zajezdni.
                • Gość: Ania Re: nadal polecam Dogville IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 14:59
                  Można długo nie zwracać na nic uwagi. Smród jest ok., pety są piękne jak kwiaty,
                  do dymu papierosowego należy się przyzwyczaić. Bohaterka Dogville też była
                  uległa.
                  • alfika Re: nadal polecam Dogville 10.05.04, 07:29
                    proponuję nadal umilać sobie życie popadając ze skrajności w skrajność, w końcu
                    niech każdy ma jakieś hobby, hihihihi
              • kwieto Alfiko wyjasnij mi jedna rzecz... 07.05.04, 14:41
                Bo bardzo mnie ona ciekawi.
                Zwrocilas co niektorym forumowiczom uwage, ze czasem lepiej nie zwracac komus
                uwagi, bo nie wiesz w jakiej jest sytuacji, ze mozna go w ten sposob "dobic",
                etc.
                Ale skad Twoja pewnosc, ze Ty zwracajac uwage komus, nie dobijasz tej osoby?
                A co jesli po Twoim komentarzu zalozycielka watku, (albo ja czy ktos inny)
                wpadnie w depresje, albo nie daj borze skoczy z mostu?
                Wiec, dlaczego zalecajac innym powstrzymywanie sie od zwracania uwagi, sama to
                robisz?

                Dziwne, dziwne...
                • alfika Re: Alfiko wyjasnij mi jedna rzecz... 07.05.04, 14:52
                  bo to jest taka pokrętna alficza logika, kwietku
                  jak kto chce rozważyć problem niedopałków i zwracania uwagi, to moze nawet nie
                  jest to wynik depresji ani chwila przed depresją
                  może po prostu dyskutujemy nad widzeniem świata, a nie każdy, kto jest krok od
                  śmierci samobójczej na to ma dość sił
                  ba, podpowiada mi pokrętna logika, że moze nawet ochoty na to nie musi mieć
                  tym bardziej, ze rozważa temat wyraźnie przyszłości - jak zwracać uwagę, by
                  osiągnąć obopólne zadowolenie

                  a czy ktoś, kto chce zwracać w przyszłości uwagę o niedopałkach, jest gotów
                  wpaść w depresję lada chwila i popełnić krzywdę sobie samemu - to już normalnie
                  można sobie przemyśleć, podedukować i pownioskować
                  :)
                  • kwieto Re: Alfiko wyjasnij mi jedna rzecz... 07.05.04, 14:55
                    > jak kto chce rozważyć problem niedopałków i zwracania uwagi, to moze nawet
                    > nie jest to wynik depresji ani chwila przed depresją

                    Jestes pewna? Na jakiej niby podstawie?

                    > ba, podpowiada mi pokrętna logika, że moze nawet ochoty na to nie musi mieć
                    > tym bardziej, ze rozważa temat wyraźnie przyszłości - jak zwracać uwagę, by
                    > osiągnąć obopólne zadowolenie

                    O to samo pytala autorka watku, wiec w czym problem?

                    > a czy ktoś, kto chce zwracać w przyszłości uwagę o niedopałkach, jest gotów
                    > wpaść w depresję lada chwila i popełnić krzywdę sobie samemu - to już
                    > normalnie można sobie przemyśleć, podedukować i pownioskować

                    To pownioskuj prosze, bo dla mnie to nie jest tak jasne.
                    Tak samo jak to, ze powstrzymanie sie od dmuchania komus dymem w twarz jest
                    sprawianiem mu przyjemnosci.
                    • Gość: wera Re: po co sprzątać IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 15:07
                      skoro i tak za chwilę będzie brudno?
                      • kwieto Re: po co sprzątać 07.05.04, 15:11
                        No tak. To ja moze nie bede wstawal jutro z lozka, bo i tak wieczorem bede sie
                        musial polozyc :"P
                • jmx a cio to? 07.05.04, 16:40
                  kwieto napisał:

                  > nie daj borze skoczy z mostu?

                  > Dziwne, dziwne...

                  Zaiste! ;-)
                  • kwieto Re: a cio to? 07.05.04, 16:41
                    Ozesz, bor mi sie z Bogiem pomylil :"P
          • kvinna ? 07.05.04, 14:41
            Litość?

            Przeczytałam kiedyś fajne zdanie. Przeczytaj.

            "Wobec ludzi nietrzeźwych kultura nie obowiązuje"

            Spodobało mi się. Chociaż zdarza mi się odpowiadać na uchylenie kapelusza przez
            mocno pijaniutkiego pana :)

            Alfiko, piep....
            Nago możesz sobie chodzić w domu (zdrowo), do pracy nie radzę.
            Odmiennie rozumiemy pojęcie "wyczucie, takt".

            • alfika Re: ? 07.05.04, 14:58
              a to juz inna sprawa: co mi wolno, a co nie - nie chcę od ciebie słyszeć, jak i
              od nikogo, pociesz się

              a teraz masz wolną rękę, bo idę precz
              pisz co daje ci rozkosz
            • kwieto Re: ? 07.05.04, 14:59
              Oj Kvinno, przeciez wiadomo ze alfice bardziej chodzi o trollowanie niz o
              rozmowe.
              Niestety, to chyba znowu kwestia standardow :(
              • kvinna mówienie dla mówienia? 07.05.04, 15:08
                TOKOWANIE.

                Tak z ang. :)
                • kwieto Re: mówienie dla mówienia? 07.05.04, 15:15
                  Cos w tym stylu :")
                  Zwrocilas uwage ze opieralo sie na strasznych schematach i truizmach?
                  (w stylu: "bo to moze byc nieszczesliwy czlowiek" i tak dalej?)

                  Kiedys niejaki Bralczyk mowil ze czasem gra ze swymi studentami w gre pt: ja
                  bede udawal ze cos mowie (czyli mowil ale tak zeby nic istotnego nie
                  powiedziec) a wy starajcie sie mnie na tym przylapac". Podobno najdluzej udalo
                  mu sie przez 5 minut "belkotac".

                  Swoja droga, podobna gre stosuja politycy wobec wyborcow - Alfika na
                  prezydenta? :"PP
                  • kvinna Kwieto? 07.05.04, 15:21
                    Aż tak głupi jesteśmy?
                    Odżegnuję się od tego, tępię propagandę :)
                    Alfika nie będzie moim prezy, premierem też nie.
                    • kwieto Re: Kwieto? 07.05.04, 15:23
                      Ech, ja o tym ze moze forum jest dla niej polem treningu?
                      Poniekad dalismy sie wciagnac, a w kazdym razie ja dalem :(
            • melanie Re: ? 07.05.04, 18:23
              kvinna napisała:


              > Przeczytałam kiedyś fajne zdanie. Przeczytaj.
              >
              > "Wobec ludzi nietrzeźwych kultura nie obowiązuje"
              >
              > Spodobało mi się
              _______________
              tak wszystko, co przeczytasz to ci sie podoba? To poczytaj jeszcze "mejn
              kampf", czy tez inne zbiory lenina. Oni tez chcieli wychowac idealne
              spoleczenstwo. Moze jakies wskazowki? Kultura wg mnie (jezeli ja sie ma
              oczywiscie, a nie tylko na pokaz) obowiazuje wobec wszystkich, czy to
              nietrzezwych czy tez uposledzonych umyslowo, nawet wobec zwierzat. Ciekawe, czy
              tez jak bys wracala z jakies imprezki (oczywiscie w bardzo intelektualno-
              kulturalnym towarzystwie) i ktos by zastosowal wobec ciebie te zlota zasade? i
              wobec ciebie?

              . Chociaż zdarza mi się odpowiadać na uchylenie kapelusza przez
              >
              > mocno pijaniutkiego pana :)
              _________________
              WOW!


              >
              > Alfiko, piep....
              > Nago możesz sobie chodzić w domu (zdrowo), do pracy nie radzę.
              > Odmiennie rozumiemy pojęcie "wyczucie, takt".
              ________________
              To ja bardziej jak alfika. Tez inaczej niz ty.

    • kokesz1 Re: Ladny watek :) 07.05.04, 15:08
      Taki w stylu: "Jak odpowiadac dzieciom na trudne pytania?"
      • Gość: Ania Re: założyłam ten wątek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 15:19
        bo jestem "umysłem ścisłym". Moje humanistyczne wykształcenie skończyło się na
        maturze. Cel był taki: konsultacja na temat jak umiejętnie podkreślić swoje
        potrzeby. Tak żeby inni nie poczuli sie urażeni, ale okazali zrozumienie dla
        moich potrzeb. Temat rozwinął się w dziwaczny sposób. Chyba to własnie działo
        się w tv podczas rozmowy polityków.
        • kwieto Przepraszam 07.05.04, 15:22
          Jako poczuwajacy sie do wspolodpowiedzialnosci za rozwoj watku :(
          • Gość: Ania Re: wniosek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 15:24
            Już wiem jak podejść do palacza. Bedę mu tak długo bełkotać nad uchem aż
            poczuje się zmęczony i ustąpi. To z pewnością jest skuteczne.
            • kwieto Re: wniosek 07.05.04, 15:27
              Na pewno :")
              Sek w tym, ze zawsze ryzykujesz na spotkanie sie z chamstwem.

              Swego czasu jeden pan ktory zostal zmuszony do zatrzymania sie na pasach (wedle
              przepisow to pieszy ma pierwszenstwo), usilowal mnie pobic. Coz... na szczescie
              jeszcze nie jest to norma.
              • Gość: Ania Re: stare ale jare IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 15:29
                Co cię nie zabije, to wzmocni.
        • kvinna nie zgodzę się 07.05.04, 15:33
          Myślę, że masz tu odpowiedzi na pytanie "co zrobić z palącymi (wręczać
          niedopałki), ale z wciskającymi popelinę politykami też".

          > Tak żeby inni nie poczuli sie urażeni, ale okazali zrozumienie dla
          > moich potrzeb.

          ?!

          Człowieku!
          Przecież Ty masz prawo powiedzieć komuś "DOBRANOC" komuś, kto wciska Ci kit.
          Kwiatek? Ja nie przepraszam.
          • kokesz1 Re: nie zgodzę się 07.05.04, 15:36
            kvinna napisała:
            [...]
            > Człowieku!
            > Przecież Ty masz prawo powiedzieć komuś "DOBRANOC" komuś, kto wciska Ci kit.
            > Kwiatek? Ja nie przepraszam.

            A podobno pani Kazia Szczuka pocalowana w reke, odcalowala... Dobro odciskaj
            dobrem! ;)
            • kvinna polski cmok-nonsens? 07.05.04, 15:40
              Dobry w sytuacjach intymnych. Wnętrze dłoni.

              Przesadziła.
              Chyba.
          • kwieto Re: nie zgodzę się 07.05.04, 15:42
            A ja jednak troche zaluje "rozmowy" z Alfika, bo przewidywalem ze bedzie to
            rozmowa z "betonem". Moglem zignorowac :")
            • alfika Re: nie zgodzę się 10.05.04, 07:42
              gratuluję, kwiatku, świetnie powiedziane
              ale
              więcej mówi o tobie czy o mnie?
              he he

              cieszę sie, ze jeszcze mogliście się zabawić po moim wyjściu, czuję, że i
              weekend miałam udany, i inni dzieki mojemu nickowi też :))))))))))))
        • kokesz1 Re: założyłam ten wątek. Do Ani :) 07.05.04, 16:02
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > bo jestem "umysłem ścisłym". Moje humanistyczne wykształcenie skończyło się
          na
          > maturze. Cel był taki: konsultacja na temat jak umiejętnie podkreślić swoje
          > potrzeby. Tak żeby inni nie poczuli sie urażeni, ale okazali zrozumienie dla
          > moich potrzeb. Temat rozwinął się w dziwaczny sposób. Chyba to własnie działo
          > się w tv podczas rozmowy polityków.

          Ha, a czy nie dziwne jest dzielenie na przedmioty scisle i humanistyczne? Jeden
          z moich wykladowcow mawial ze historia tak jak fizyka bada zjawiska. Tylko przy
          pomocy innych narzedzi :)

          PS. Fizyka kwantowa jest super :)
    • quba Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 15:38
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > No właśnie. Jak zwracać się do ludzi żeby osiągnąć swój cel. .
      > Ktoś siedzi na przystanku z papierosem itp.



      opowiadal mi kiedys znajomy ze pojechal w odwiedziny do krewnych do szkocji
      jechal z nimi przez maluskie miasteczko

      w pewnej chwili zatrzymali sie
      i ten moj znajomy wyrzucil z okna samochodu na ulice niedopalek
      na to wyszla z domku jakas starsza pani z miotelka i smietniczka i pozamiatala
      ten niedopalek
      wrzucila go do smietnika i jeszcze zyczyla tym podroznikom milego dnia

      moj znajomy powiedzial mi ze nigdy w zyciu nie bylo mu bardzij glupio
      i ze od tamtej pory przestal smiecic wszedzie

      pozdrowka
    • melanie Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 16:27
      Mam taka sasiadke. Tez uwaza, ze wszystkim dokola moze zwracac uwage, pouczac,
      krzyczy na dzieci, bo albo glosno sie bawia, albo jeszcze cos zle. Baba jest
      tak wredna i znienawidzona przez wszyskich, ze mysle, ze jak wreszcie zejdzie,
      to duzo ludzi przyjdzie na pogrzeb, ale po to tylko aby sie upewnic, ze ja
      naprawde zakopali.
      Palic nie wolno tylko tam, gdzie jest zakaz palenia. Jezeli ci przeszkadza, ze
      ktos pali na przystanku, to jest to tylko twoj problem.
      • Gość: Ania Re: palenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 16:32
        No tak, ja Tobie nie przeszkadzam, bo ja Ciebie nie truję. Wspaniałomyślne.
      • Gość: Ania Re: palenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 16:34
        Jeśli nie będziesz stała przy rozkładzie jazdy albo pod daszkiem, to możesz
        sobie palić
      • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 16:38
        > Palic nie wolno tylko tam, gdzie jest zakaz palenia. Jezeli ci przeszkadza,
        > ze ktos pali na przystanku, to jest to tylko twoj problem.

        Melanie, na przystankach JEST zakaz palenia.
        Wiec...?
      • jmx Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 16:46
        melanie napisała:

        > Palic nie wolno tylko tam, gdzie jest zakaz palenia. Jezeli ci przeszkadza,
        ze
        > ktos pali na przystanku, to jest to tylko twoj problem.

        Tak się składa, że w Polsce jest zakaz palenia na przystankach. Tylko nikt go
        nie przestrzega.

        A jak zwracać uwagę? Nie wiem, nie zwracam. Staram się omijać takie osobniki
        (jak się da).

        Ale zrzędzących i namolnych bab tez nie lubię ;-)
        • melanie Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 18:10
          na jakich przystankach jest zakaz palenia? Nie widzialam takiego zakazu, a
          mieszkam w polsce
          • jmx Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 18:16

            W moim mieście na prawie-każdym. Chyba, że przystanek to słup z rozkładem
            jazdy, wtedy nie ma ;-)
            • procesor Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 18:33
              jmx napisała:
              > W moim mieście na prawie-każdym. Chyba, że przystanek to słup z rozkładem
              > jazdy, wtedy nie ma ;-)

              W zasadzie nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności.. :) Ale ja
              tez nie wiem - jest u nas w końcu zakaz palenia w miejscach publicznych??

              Problem z palczami na przystanku tak naprawde jest wtedy gdy pada - bo mam
              wybór albo moknąć albo wdychac to świństwo.. Zwykle moknę.
              Nóż w kieszeni otwiera mi sie za to gdy tak jak wczoraj taka palaczka
              wymachiwała łapa z petem tak, że o mało mi dziury w kurtce nei wypaliła..
          • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 08.05.04, 12:41
            Jak napisala Procesorka - nieznajomosc prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci.
            Od kilku lat obowiazuje calkowity zakaz palenia w miejsach publicznych, ktorymi sa rowniez przystanki
            autobusowe. Proste?

            Znalazlem ciekawy link w kwestii biernego palenia:
            serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2009100.html
            • melanie Re: jak zwracać innym uwagę? 08.05.04, 15:00
              Zakaz palenia jest wg mnie wtedy, jezeli jest znak zakazu palenia. Jeszcze
              prostsze. Miejsca publiczne to sa wszedze, oprocz prywatnego mieszkania.
              • kwieto Re: jak zwracać innym uwagę? 08.05.04, 15:25
                > Zakaz palenia jest wg mnie wtedy, jezeli jest znak zakazu palenia.

                To jak jest wg Ciebie, to jedno, to jak jest wg prawa to drugie :")
                Przy oznaczeniach "terenu zabudowanego" rzadko kiedy jest umieszczony znak ograniczenia predkosci
                (ja sie z czyms takim chyba nigdy nie spotkalem). A jednak policjanci lapia gdy sie predkosc
                dopuszczalna w takim terenie przekroczy. Twoim zdaniem nie powinni?
                Podobnie z wyprzedzaniem na trzeciego, albo prawym pasem - rowniez nie ma nigdzie znakow
                zakazu. Twoim zdaniem policja powinna takim ludziom odpuszczac?


                > Miejsca publiczne to sa wszedze, oprocz prywatnego mieszkania.

                Stad wniosek, ze palic wolno tylko w prywatnych mieszkaniach.
                Dlaczego wiec twoje oburzenie na zwracanie uwagi palaczom na przystanku?
                Wszak zgodnie z prawem zamiast zwracac uwage, powinno im sie wlepic mandat.
                • melanie Re: jak zwracać innym uwagę? 08.05.04, 15:30
                  kwieto napisał:

                  > Stad wniosek, ze palic wolno tylko w prywatnych mieszkaniach.
                  _____________
                  bez komentarza
                  • kwieto hahahahahahahaha 08.05.04, 15:38
                    Podsumowalem Twoj wywod, po prostu :")

                    Acha, nie ma zakazu prania sie po mordach, tudziez tabliczek ze nie wolno zabijac.
                    Interwencja w takich sytuacjach jest niesluszna?
                    :"PP
                    • kwieto Tfu, chcialem napisac... 08.05.04, 15:40
                      ... znakow zakazu prania sie po mordach, rzecz jasna
                    • melanie Re: hahahahahahahaha 08.05.04, 15:43
                      Skoro niema zakazu , to mozesz dostac, kiedy zwrocisz uwage na przystanku
                      jakiemus dresiarzowi, ze nie wolno palic. Czy sie odwazysz? Kwieto, polacy
                      wlasnie tym sie roznia od innych, ze te zakazy co to madry sejm wymysli typu
                      nie palic w miejscach publicznych i nie pic piwko w parkach i nie handlowac w
                      niedziele, to maja w dupie. Gdyby nie mieli takiej wewnetrznej niezaleznosci i
                      wolnosci w sobie, to bys do dzisiaj zyl w komunie.
                      • kwieto Re: hahahahahahahaha 08.05.04, 15:55
                        > Skoro niema zakazu

                        Nie ma tabliczek z zakazem, poprawilem sie w drugim poscie. Ale pobicie kogos jest czynem karalnym.

                        > Kwieto, polacy wlasnie tym sie roznia od innych, ze te zakazy co to madry sejm wymysli typu
                        > nie palic w miejscach publicznych i nie pic piwko w parkach i nie handlowac w
                        > niedziele, to maja w dupie. Gdyby nie mieli takiej wewnetrznej niezaleznosci i
                        > wolnosci w sobie, to bys do dzisiaj zyl w komunie.

                        Acha, innymi slowy jesli zaciukam nozem sasiada to jest to wyraz mojej wewnetrznej niezaleznosci i
                        wolnosci we mnie?
                        Melanie, nie zartuj.
                        I nie myl wolnosci z anarchia.


                        Doskonale sobie zdaje sprawe, ze nie przyznasz sie ze palnelas glupote, ale w takim razie moze po
                        prostu odpusc ten temat?
                        • melanie Re: hahahahahahahaha 08.05.04, 16:25
                          kwieto napisał:

                          > Doskonale sobie zdaje sprawe, ze nie przyznasz sie ze palnelas glupote, ale w
                          t
                          > akim razie moze po
                          > prostu odpusc ten temat?
                          ________
                          Trafiles w sedno. Anarchia to jest system ktory najbardziej mi odpowiada. Zyj i
                          daj zyc innym - oto moja zasada. Widze subtelna roznice pomiedzy paleniem
                          papierosa na przystanku, a zaciukaniem sasiada. Nie lubie wtracac sie i
                          pouczac, ale nie pozwalam tez aby mnie pouczano. Znam natomiast kodeks karny,
                          wiec te twoje pozornie madre wywody sa totalna bzdura. Jest tez cos takiego,
                          jak mala szkodliwosc spoleczna, chyba to zastosuja, jak dostaniesz w
                          przyslowiowa morde, jak bedziesz komus zwracal uwage na przystanku.
                          • kwieto Re: hahahahahahahaha 08.05.04, 16:54
                            > Anarchia to jest system ktory najbardziej mi odpowiada.
                            > Zyj i daj zyc innym

                            Znowu mylisz pojecia :") Pierwsze Twoje zdanie kloci sie z drugim, bo anarchia polega na zyciu bez
                            zadnych regul, bez poszanowania jakiegokolwiek prawa, wiec "daj zyc innym" nie jest tam brane pod
                            uwage.

                            wiem.onet.pl/wiem/0144b2.html
                            Sluchaj, czy Ty wiesz w ogole o czym piszesz?

                            > Widze subtelna roznice pomiedzy paleniem papierosa na przystanku, a zaciukaniem sasiada.

                            To dlaczego post wczesniej olewanie prostych przepisow ktore maja na celu "dac zyc innym" ("maja w
                            dupie" jakos tak to ladnie okreslilas) podnosilas do rangi walki "za wolnosc nasza i wasza" itd?
                            Jesli widzisz roznice to czemu sadzisz takie glupoty?

                            > wiec te twoje pozornie madre wywody sa totalna bzdura

                            W takim razie podaj konkretny przepis, bedziemy rozmawiac.
                            Ale pewnie jak zwykle "nie bedzie Ci sie chcialo tlumaczyc" - po co wiec zaczynasz temat?

                            > Jest tez cos takiego,
                            > jak mala szkodliwosc spoleczna, chyba to zastosuja, jak dostaniesz w
                            > przyslowiowa morde, jak bedziesz komus zwracal uwage na przystanku.

                            Mala szkodliwosc spoleczna jest tylko i wylacznie czynnikiem lagodzacym, a nie zwalniajacym z
                            przestrzegania prawa. Czujesz ta subtelna roznice, czy znowu bedziesz wstawiac teksty o walce z
                            systemem komunistycznym?


                            OK., nie bede Cie dalej podjudzal, bo ta "dyskusja" bedzie trwac w nieskonczonosc.
                            Sadze ze wiesz swietnie na czym polega problem i problem przyznania racji osobom za ktorymi nie
                            przepadasz jest tutaj glowna bariera.
                            Badz zdrowa.
                            • melanie Re: hahahahahahahaha 08.05.04, 17:15
                              kwieto napisał:

                              > > Anarchia to jest system ktory najbardziej mi odpowiada.
                              > > Zyj i daj zyc innym
                              >
                              > Znowu mylisz pojecia :") Pierwsze Twoje zdanie kloci sie z drugim, bo
                              anarchia
                              > polega na zyciu bez
                              > zadnych regul, bez poszanowania jakiegokolwiek prawa, wiec "daj zyc innym"
                              nie
                              > jest tam brane pod
                              > uwage.
                              _________
                              Kwieto, mowie o anarchii w czystej postaci, a nie anarchii z powodu slabego
                              rzadu.Zdaje sobie sprawe, ze jest to system utopijny, tak jak i komunizm, za
                              ktorym w czystej jego postaci, a nie w tym, co znamy z praktyki, teskni
                              imagine. Mylisz sie, ze nie szanuje prawa jednostki. Dekalog to wlasnie
                              obowiazuje w anarchii.
                              > Sluchaj, czy Ty wiesz w ogole o czym piszesz?
                              _____________-
                              Rozumiem, ze nie rozumiesz o czym pisze. Szkoda.
                              .
                              >
                              > To dlaczego post wczesniej olewanie prostych przepisow ktore maja na
                              celu "dac
                              > zyc innym" ("maja w
                              > dupie" jakos tak to ladnie okreslilas) podnosilas do rangi walki "za wolnosc
                              na
                              > sza i wasza" itd?
                              > Jesli widzisz roznice to czemu sadzisz takie glupoty?
                              _________
                              tak zaczyna sie dokrecanie sruby. Najpierw z prostych przepisow.
                              > Ale pewnie jak zwykle "nie bedzie Ci sie chcialo tlumaczyc" - po co wiec
                              zaczy
                              > nasz temat?
                              __________
                              Prawda. Nie chce mi sie tlumaczyc, jezeli ktos mnie nie chce zrozumiec.
                              >
                              > > Jest tez cos takiego,
                              > > jak mala szkodliwosc spoleczna, chyba to zastosuja, jak dostaniesz w
                              > > przyslowiowa morde, jak bedziesz komus zwracal uwage na przystanku.
                              >
                              > Mala szkodliwosc spoleczna jest tylko i wylacznie czynnikiem lagodzacym, a
                              nie
                              > zwalniajacym z
                              > przestrzegania prawa.
                              _______________
                              Zdecydowanie tak. I ten czynnik zastosuja. O tym mowilam.

                              Czujesz ta subtelna roznice, czy znowu bedziesz wstawiac
                              > teksty o walce z
                              > systemem komunistycznym?
                              ____________
                              Nie, o komunizmie w tym przypadku nie.
                              >
                              > OK., nie bede Cie dalej podjudzal.
                              _________________
                              Ale przeciez uwielbiasz to, prawda?

                              > Sadze ze wiesz swietnie na czym polega problem i problem przyznania racji
                              osobo
                              > m za ktorymi nie
                              > przepadasz jest tutaj glowna bariera.
                              > Badz zdrowa.
                              ___________
                              Kwieto, ponioslo cie teraz. Powiedzialam co mysle na temat palenia na
                              przystankach, to ty zaczales ze mna dyskusie. Lubie cie. Bez ciebie to forum
                              nie bylo by tym, czym jest. Ale czy musze sie z toba zgadzac?
                              >
                              • kwieto W kolo macieju... 08.05.04, 17:52
                                > Kwieto, mowie o anarchii w czystej postaci, a nie anarchii z powodu slabego
                                > rzadu.Zdaje sobie sprawe, ze jest to system utopijny, tak jak i komunizm, za
                                > ktorym w czystej jego postaci, a nie w tym, co znamy z praktyki, teskni
                                > imagine. Mylisz sie, ze nie szanuje prawa jednostki. Dekalog to wlasnie
                                > obowiazuje w anarchii.

                                Widzisz, encyklopedia mowi inaczej niz Ty. Podalem linka, teraz przeklejam doslowny cytat:

                                "Anarchia (z greckiego), dezorganizacja, bezrząd, stan chaosu, które wynikają z braku lub bezsilności
                                władzy państwowej. Według anarchistów ? ustrój społeczno-polityczny, w którym nastąpiła likwidacja
                                struktur i instytucji państwa (np.rządu, policji, administracji) i nie obowiązują żadne normy prawne."

                                Jesli system anarchistyczny to taki gdzi enie obowiazuja zadne normy, to co mnie powstrzymuje przed
                                zaciukaniem sasiada? Moja dobra wola? A jesli tej woli nie mam?

                                Troche wiecej o anarchizmie napisal PWN - encyklopedia.pwn.pl/2476_1.html ,przy czym tu
                                jest jeszcze dosadniej:

                                "anarchizm uznawał wolność za wartość nadrzędną, odrzucał wszelkie autorytety" - czyli rowniez
                                Dekalog, nieprawdaz?

                                "Uważali [tzw. anarchisci indywidualni], że najwyższym prawem dla człowieka powinna być korzyść
                                własna" - jesli wiec korzyscia wlasna bedzie dla mnie zaciukanie sasiada, wg. ideologii anarchistycznej
                                mam do tego pelne prawo. Gdzie tu miejsce dla "daj zyc innym"?

                                "Doktryna i ruch anarchizmu stały się punktem wyjścia działalności terrorystycznej" - znowu: czyli
                                jednak zabijac mozna? :"P


                                Z drugiej strony, zakladajac ow utopijny stan, dobra wola powinna rowniez nakazac palaczom
                                wstrzymanie sie od trucia innych, nieprawdaz? (wedle badan ktore tu cytowalem za GW, bierne palenie
                                to przyczyna okolo 40% chorob raka).

                                Wiec sie zdecyduj - w utopijnym systemie o ktorym mowisz sa dwie mozliwosci: albo palacze w imie
                                "daj zyc innym" zrezygnuja z podtruwania niepalacych, albo wolno mi bedzie zaciukac sasiada.

                                > Rozumiem, ze nie rozumiesz o czym pisze. Szkoda.

                                A Ty rozumiesz? Z powyzszego jakos to nie wynika :(

                                > Prawda. Nie chce mi sie tlumaczyc, jezeli ktos mnie nie chce zrozumiec.

                                A Ty chcesz rozumiec? Jakos nie wynika to z Twoich postow, rzucilas sie na autorke tylko dlatego ze
                                chciala wyegzekwowac swoje prawo do "daj zyc innym" (czytaj: niepalacym), przy czym okazalo sie ze
                                trafilas kula w plot wyskakujac z tekstem o zakazach palenia.
                                Gdzie tutaj dobra wola? (przypominam ze to Ty zapoczatkowalas ta wymiane zdan)
                                Coz, widac gladka wymowka jest zawsze na czasie ://

                                > Zdecydowanie tak. I ten czynnik zastosuja. O tym mowilam.

                                Dlatego nie wlepia sie palaczom mandatow. To moze wykazaliby minimum dobrej woli i powstrzymali
                                sie od palenia tam gdzie niepalacy tego nie chca, tudziez nie zostawiali po sobie smieci?


                                > Ale przeciez uwielbiasz to, prawda?

                                Podjudzanie? Przejrzalas mnie! :"PP

                                > Kwieto, ponioslo cie teraz. Powiedzialam co mysle na temat palenia na
                                > przystankach, to ty zaczales ze mna dyskusie. Lubie cie. Bez ciebie to forum
                                > nie bylo by tym, czym jest. Ale czy musze sie z toba zgadzac?

                                Melanie, wyskoczylas z tekstem "Palic nie wolno tylko tam, gdzie jest zakaz palenia".
                                Na przystankach jest zakaz palenia i jest to sprawa bezdyskusyjna.
                                Tak trodno Ci przelknac ta jedna informacje?

                                Jak w Polsce bedzie system anarchistyczny, to wtedy bedziemy o tym rozmawiac. A teraz nie jest wiec
                                Twoje uwagi o tym ze "Polacy maja w dupie przepisy" raczej nie sa uzasadnieniem lamania prawa a
                                stwierdzeniem smutnego faktu.

                                Mamy wiec sytuacje taka:
                                Zakaz palenia na przystankach, ktorego ludzie nie egzekwuja. Co proponujesz, oprocz wprowadzenia
                                anarchii tudziez biernego przyzwolenia przez niepalacych na trucie?
                                • caorle Re: W kolo macieju... 08.05.04, 18:20
                                  "10 września 1898r.cesarzowa Austrii Sisi spacerowała promenadą nad Jeziorem
                                  Genewskim(...)gdy zbliżył się do niej włoski anarchista Luigi Luccheni.
                                  Błyskawicznie wbił jej pilnik prosto w serce - dwie minuty póżniej Sisi już nie
                                  żyła"

                                • melanie Re: W kolo macieju... 08.05.04, 20:05
                                  kwieto napisał:


                                  > Widzisz, encyklopedia mowi inaczej niz Ty. Podalem linka
                                  ________________
                                  Dlaczego uwazasz, ze twoj link jest prawdziwszy niz moj? Kazdy rozumuje jak
                                  chce.
                                  www.wolfpunk.most.org.pl/wst-an.htm
                                  ja tez:
                                  Słowo "Anarchia"
                                  Słowo "anarchia" zawsze używano dla okrelenia nieporz±dku i chaosu. Podobnie
                                  jest i dzisiaj; "anarchia" w tym znaczeniu wykorzystywana jest przez
                                  politycznych przeciwników, by zaszkodzić idei i zafałszować jej prawdziwe
                                  oblicze.

                                  Nie warto jednak zagłębiać się w filologiczne dyskusje, gdyż jest to raczej
                                  kwestia historyczna. Właciwe znaczenie słowa "anarchia" jest niestety
                                  fałszowane przez niesłuszne twierdzenie, że rz±d jest organem niezbędnym dla
                                  prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, a w konsekwencji stwierdzenia:
                                  społeczeństwo bez rz±du byłoby skazane na nieład i chaos.

                                  Istnienei tych uprzedzeń i ich wpływ na rozumienie znaczenia "anarchii" przez
                                  ogół społeczenstwa da się w łatwy sposób wytłumaczyć. Każdy z nas od samego
                                  pocz±tku wychowany jest w okrelonych warunkach i względem nich ustawia swoj±
                                  rzeczywistoć. Dla przykładu, urodzeni i wychowani w niewoli niewolnicy nie
                                  wiedz± czym jest wolnoć i pojęcie to jest dla nich czym niezrozumiałym.
                                  Podobnie, pokolenia robotników, którzy przez wieki zobowi±zani byli pracować
                                  dla bogatych, a ich losy zależały od włacicieli fabryk i posiadloci ziemskich,
                                  przyzwyczili się do tego stanu rzeczy i nie mog± wyobrazić sobie życia
                                  bez "Panów i Władców".

                                  Skoro istnieje przewiadczenie, że rz±d jest niezbędny i bez niego w
                                  społeczeństwie szerzyłby się chaos, tak więc "anarchia" oznaczaj±ca brak władzy
                                  odgórnej, w konsekwencji niesie za sob± brak porz±dku. W wielu krajach, gdzie
                                  obowi±zywała monarchia, slowo republika (wladza sprawowana przez wielu ludzi),
                                  używane było do okrelenia nieporz±dku i chaosu. Zmienilo się to wraz ze zmian±
                                  pogl±dów ludzi.

                                  Uwiadomienie społeczeństwu, że rz±d jest nie tylko zbędny lecz nawet
                                  niekorzystny, sprawi, że anarchia (jako ustrój wykluczaj±cy potrzebę istnienia
                                  rz±dów) odbierana będzie jako naturalny porz±dek, społeczna solidarnoć i wolnoć.

                                  Ci, którzy twierdz±, że anarchici wybrali dla siebie nazwę niefortunn±, Ľle
                                  interpretowan± przez społeczeństwo, s± w bledzie. Problem nie polega na doborze
                                  Ľle kojarzonej nazwy lecz na tym, że idea anarchizmu uderza w wielowiekowe
                                  tradycje uciskania społeczeństwa przez rz±d i państwo.
                                  > "anarchizm uznawał wolność za wartość nadrzędną, odrzucał wszelkie
                                  autorytety"
                                  > - czyli rowniez
                                  > Dekalog, nieprawdaz?
                                  _____________
                                  nieprawdaz.


                                  > "Uważali [tzw. anarchisci indywidualni], że najwyższym prawem dla człowieka
                                  po
                                  > winna być korzyść
                                  > własna" -
                                  ___________
                                  kwieto, ja juz to przerabialam w szkole. Jedna sluszna idea: swietlana
                                  przyszlosc pszyszlych pokolen.
                                  Tu klania sie watek kamfory o podrecznikach. Kwieto, jakbym czytala te
                                  PRL'owskie. To z nich chyba czerpiesz te cytaty o anarchistach:
                                  >
                                  > "Doktryna i ruch anarchizmu stały się punktem wyjścia działalności
                                  terrorystycz
                                  > nej" - znowu: czyli
                                  > jednak zabijac mozna? :"P
                                  __________
                                  nie mozna. Dekalog zabrania.
                                  >
                                  >
                                  > Z drugiej strony, zakladajac ow utopijny stan, dobra wola powinna rowniez
                                  nakaz
                                  > ac palaczom
                                  > wstrzymanie sie od trucia innych, nieprawdaz? (wedle badan ktore tu cytowalem
                                  z
                                  > a GW, bierne palenie
                                  > to przyczyna okolo 40% chorob raka).
                                  ________________
                                  Kwieto, dlaczego bronisz gejow, a palaczom zabraniasz palic na przystankach?
                                  Ale jak ktos uwaza, ze gej obraza jego uczucia religijne i zagraza moralnosci
                                  jego dzieci, to juz jest nietolerancja?

                                  >
                                  > Wiec sie zdecyduj - w utopijnym systemie o ktorym mowisz sa dwie mozliwosci:
                                  al
                                  > bo palacze w imie
                                  > "daj zyc innym" zrezygnuja z podtruwania niepalacych, albo wolno mi bedzie
                                  zaci
                                  > ukac sasiada.
                                  _________
                                  Kwieto, jezeli masz takiego sasiada, jak ja sasiadke, to masz moje pozwolenie:)

                                  > Melanie, wyskoczylas z tekstem "Palic nie wolno tylko tam, gdzie jest zakaz
                                  pal
                                  > enia".
                                  > Na przystankach jest zakaz palenia i jest to sprawa bezdyskusyjna.
                                  _______________________
                                  Kwieto, jezeli niema tabliczki z przekreslonym papierosem, albo innego
                                  czytelnego znaku zakazu, to wolno palic i juz.

                                  > Tak trodno Ci przelknac ta jedna informacje?
                                  ____________
                                  Wlasnie.
                                  • kwieto Re: W kolo macieju... 08.05.04, 20:21
                                    > Dlaczego uwazasz, ze twoj link jest prawdziwszy niz moj? Kazdy rozumuje jak
                                    > chce.
                                    > www.wolfpunk.most.org.pl/wst-an.htm

                                    Nie wiem czy prawdziwszy, ale mowi o historycznych zrodlach anarchizmu i na czym sie zasadzal.
                                    Tu jest mowa tylko o braku rzadu a to wycinek ruchu anarchistycznego.

                                    > > - czyli rowniez
                                    > > Dekalog, nieprawdaz?
                                    > _____________
                                    > nieprawdaz.

                                    Coz, biorac pod uwage, ze anarchisci zachecali do terroryzmu, (patrz link PWN) to troche dziwne to co
                                    mowisz.
                                    Moze jakis link w takim razie, gdzie anarchisci mowia o tym ze dekalog jest dla nich wazny?

                                    > kwieto, ja juz to przerabialam w szkole. Jedna sluszna idea: swietlana
                                    > przyszlosc pszyszlych pokolen.
                                    > Tu klania sie watek kamfory o podrecznikach. Kwieto, jakbym czytala te
                                    > PRL'owskie. To z nich chyba czerpiesz te cytaty o anarchistach:

                                    Sorry, ale mam wieksze zaufanie do instytucji PWN niz do Ciebie
                                    Podalas link ktory traktuje tylko o braku rzadu, i o niczym wiecej. A brak rzadu to jeszcze nie caly
                                    anarchizm, zaledwie jego kawalek.

                                    > > "Doktryna i ruch anarchizmu stały się punktem wyjścia działalności
                                    > terrorystycz
                                    > > nej" - znowu: czyli
                                    > > jednak zabijac mozna? :"P
                                    > __________
                                    > nie mozna. Dekalog zabrania

                                    Acha, czyli to co napisala ponizej Caorle, to sobie sama wymyslila? :"P
                                    To: "Doktryna i ruch anarchizmu stały się punktem wyjścia działalności terrorystycznej w 2 poł. XIX w.,
                                    zwł. w 1880?1900, skierowanej przeciw reprezentantom władzy państw. (m.in. zamachy na prez.
                                    Francji M. Carnota, ces. Wilhelma I, prez. USA W. McKinleya). Akcja terroru indywidualnego
                                    spowodowała ostre represje przeciwko anarchizmowi (w wielu państwach wydano specjalne ustawy
                                    uznające anarchizm za przestępstwo). Na pocz. XX w., kiedy załamała się działalność terrorystyczna,
                                    anarchiści zaczęli szukać nowych rozwiązań i sojuszników..." - to rowniez pewnie tylko fantazje :"PPPP

                                    > Kwieto, dlaczego bronisz gejow, a palaczom zabraniasz palic na przystankach?

                                    "A u was to murzynow bija" :"PPPPPP
                                    Nie masz innych argumentow?

                                    > Ale jak ktos uwaza, ze gej obraza jego uczucia religijne i zagraza moralnosci
                                    > jego dzieci, to juz jest nietolerancja?

                                    Widzisz, gej nie niszczy mojego zdrowia, a palacy na przystanku a i owszem (odsylam do linka o
                                    biernym paleniu). Czujesz ta subtelna roznice?

                                    > Kwieto, jezeli masz takiego sasiada, jak ja sasiadke, to masz moje pozwolenie:)

                                    A gdzie dekalog i idee anarchistyczne? Poszly na spacer?

                                    > Kwieto, jezeli niema tabliczki z przekreslonym papierosem, albo innego
                                    > czytelnego znaku zakazu, to wolno palic i juz.

                                    Wracamy do podstaw. Widzialas gdzies tabliczki z zakazem korupcji?
                                    Bo ja nie.
                                    A Rywin mimo to dostal wyrok. Cuda, panie, cuda....

                                    > Wlasnie.
                                    W takim razie to Twoj problem, a nie niepalacych ktorzy chca egzekwowac swoje prawa.

                                    Ponawiam pytanie - jak maja to kulturalnie a skutecznie robic?
                                    Jakis pomysl?
      • Gość: Ania Re: specjalnie dla Melanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 16:48
        zaczerpnięte z wątku "jak wygląda rak płuc"
        "Natomiast palacze moga tez wykarmic raka wlasnym gardlem. Kolezanki znajoma
        tak miala. Podobno niezwykle malowniczy widok.
        Przyznaje, ze z trudem
        dotrwalam do konca opowiesci o umieraniu pani Teresy. Jezyk obrzmialy,
        fioletowy, nie miescil sie w ustach, wiec musial pozostawac
        na zewnatrz. Stad
        koniecznosc stalego zwilzania. Problemy z oodychaniem. Jesli chcesz, poprosze
        kolezanke , to Ci opisze z detalami, jak to bylo.

        Nie czekaj, przestan juz dzis. Na forum Uzalezenienia jest sporo porad na ten
        temat, poczytaj stare watki."
        powodzenia
      • Gość: wera Re: palacze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 17:40
        taka palaczka, to musi mieć super pogrzeb. Firma tytoniowa własny wieniec moze
        przesle, moze do pogrzebu dorzuca, a i wychwala pania palaczke jaka to swietna
        konsumentka byla do rozwoju firmy sie przyczynila. A w ostatnich chwilach zycia
        nawet tak bardzo glosno nie krzyczala.
    • Gość: Imagine Re: jak zwracać innym uwagę? IP: *.unl.edu 07.05.04, 16:37
      Maklakiewicz raz powiedzial, ze sa pewne sprawy, za ktore bije sie w morde.
      Cos w tym jest.
    • witch-witch Re: jak zwracać innym uwagę? 07.05.04, 18:22

      Przedewszystkim wybic sobie z glowy, ze ze wszystkimi ludzmi uda ci sie
      cudownie rozmawiac. Ani ty nie jestes dla wszystkich ani wszyscy nie sa dla
      ciebie.I to jest chyba podstawa w komunikacji miedzyludzkiej,to zrozumiec fakt,
      ze ci ktorzy blysneli jakimkolwiek sukcesem w tej skomplikowanej sztuce zawsze
      wiedza z kim rozmawiaja i jakiego sposobu i "jezyka" uzyc aby osiagnac swoj cel.
      Sa ludziska, ktorzy tylko chamski jezyk rozumieja i szanuja, wiem ze brzmi to
      absurdalnie ale tak jest i wtedy caly twoj kulturalny i wyszukany jezyk
      mowienia jest jak grochem o sciane....
      • Gość: Imagine Re: jak zwracać innym uwagę? IP: *.unl.edu 07.05.04, 18:24
        a jednak Maklakiewicz mial racje ... (podpisuje sie obiema rencami pod tym co
        piszesz).
        Imagine.
    • cossa jak NIE zwracać innym uwagę? 07.05.04, 18:50
      z drugiej strony:

      jezdze duzo pociagami
      jade sama w przedziale
      duszno, wiec otworzylam okno
      wsiadl starszy pan i rzucil sie do okna
      przebakujac, ze trzeba je zamknac
      ------
      przeklelam pod nosem

      2: w pociagu relacji Szczecin - Przemysl
      wsiadam w Poznaniu
      w przedziale siedzi sympatyczny starszy pan w kapciach i z radiem
      ktore sobie gra
      "mila odmiana" pomyslalam
      ze mna wsiadla "Lodzia"
      ktora zwrocila uwage, ze moglby pan wylaczyc radio
      bo glosno, a ja glowa boli
      w przedziale 6 osob
      agresja w glosie
      pan probowal dyskutowac
      to mu sie oberwalo, ze jest niewychowany
      Lodzia wysiadla w Lesznie
      pan jechal ze szczecina do katowic
      --------
      bez komentarza

      kasa biletowa:
      (to juz troche nie o zwracaniu uwagi, ale o dialogu miedzy ludzmi)
      pan sie spieszy - chce kupic bilet poza kolejnoscia
      spiesza sie rowniez dwie dziewczyny
      pierwsze poprosily o przepuszczenie
      spoko - kupily
      pan rowniez
      pada pytanie:
      "czy i mnie mnie panstwo przepuscicie?"
      i litania, gdzie on byl, bo sie spieszy .. bla bla
      pan stojacy przede mna mowi: "nie"
      pan spieszacy sie - jak to tak??
      ale chamstwo w tym kraju!
      a pan przede mna:
      "pan poprosil mnie o przysluge i panu odmowilem
      w czym wiec problem?"

      -----------
      to tyle
      a od siebie na temat
      dolacze sie do Alfiki
      jesli kocha sie ludzi
      to zwracanie uwagi nie powinno stanowic problemu :)

      pozdr.cossa
      • Gość: rewa Re: jak NIE zwracać innym uwagę? IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 08.05.04, 10:22
        Jeśli ty odczuwasz coś jako przyjemne, to nie znaczy że tak samo odczuwają
        inni. Nie widzę niczego złego w prośbie tej pani. Po to są wynalazki typu
        słuchawki żeby nie narzucać swoich przyjemności innym.
        • cossa Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 08.05.04, 13:27
          na jedna rzecz nie zwrocilas uwagi:
          "agresja w glosie"
          moze opisem nie oddalam wiernie zachowania tej pani
          ale bynajmniej nie umiala zwracac uwagi
          miala jak najbardziej do tego prawo
          ale zrobila to w nieuprzejmy sposob
          sugerujac tym samym, ze to swiat ma sie do niej dostosowac
          a nie ona do swiata
          a nie zawsze takie podejscie wskazane
          jesli chce sie jakos wspolzyc z ludzmi

          zdarzylam juz przeczytac Twoj wniosek
          w watku "kazdy sobie"
          i tak sie zastanawiam czy probowalas zrozumiec co chcialam przekazac
          probowalas zrozumiec moje intencje?

          pozdr.cossa
          • Gość: az Re: jak NIE zwracać innym uwagę? IP: *.magtel.net.pl 08.05.04, 13:32
            > ale zrobila to w nieuprzejmy sposob
            > sugerujac tym samym, ze to swiat ma sie do niej dostosowac
            > a nie ona do swiata

            A może sugerowała, żeby tamten pan dostosował się do ogólnie przyjętych norm?
            • cossa Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 08.05.04, 19:49
              jaka norme masz na mysli w tym przypadku?
              ktory paragraf naruszyl?

              pozdr.cossa
              • Gość: az Re: jak NIE zwracać innym uwagę? IP: *.magtel.net.pl 08.05.04, 20:02
                Trudno wyrokować.
                Zależy jak "radio sobie grało".
                Ale jeśli była niegrzeczna w tonie, to masz rackę, była be, tak nie należy
                zwracać uwagi, a tym bardziej prosić o coś.
                No, chyba że miała zły dzień.
          • Gość: rewa Re: brak uwagi IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 08.05.04, 13:34
            a zatem krytyka w moim wątku dotyczy również mnie.
      • kwieto Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 08.05.04, 12:45
        > dolacze sie do Alfiki
        > jesli kocha sie ludzi
        > to zwracanie uwagi nie powinno stanowic problemu :)

        No wiec o tym bylo przeciez pytanie - jak zwrocic uwage by zrobic to skutecznie a taktownie.
        Myslisz ze wszyscy potrafia to z urodzenia?
        • cossa Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 08.05.04, 19:50
          nie

          pozdr.cossa

          kwieto napisał:

          > Myslisz ze wszyscy potrafia to z urodzenia?
          >
          • kwieto Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 08.05.04, 20:00
            To by oznaczalo, ze milosc do ludzi nie wystarczy by nie miec problemow ze zwracaniem uwagi.

            Jakies rady dla autorki?
            • cossa Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 00:39
              kwieto napisał:

              > To by oznaczalo, ze milosc do ludzi nie wystarczy by nie miec problemow ze zwra
              > caniem uwagi.

              nie za daleko wysuniety wniosek?

              >
              > Jakies rady dla autorki?
              >
              >
              gdybym je miala - napisalabym je wczesniej. sama podobnych dylematow nie mam, a
              swoja droga rzadko zwracam komus uwage, bo nie mam takiej potrzeby.

              napisalam o niewlasciwym moim zdaniem zwracaniu uwagi, ale widocznie nie na
              temat, bo pewnie lepiej dyskutowac o wstretnych palaczach :)

              pozdr.cossa
              • kwieto Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 11:17
                > > To by oznaczalo, ze milosc do ludzi nie wystarczy by nie miec problemow ze
                > zwra
                > > caniem uwagi.
                >
                > nie za daleko wysuniety wniosek?

                Nie wiem, tak sobie mysle, ze czlowiek z urodzenia kocha ludzi (albo jest w stosunku do nich co
                najmniej neutralny). A jesli to wystarcza by nie miec problemow ze zwracaniem uwagi, to znaczy ze
                umiejetnosc ta rowniez powinna byc wrodzona. Powyzej temu zaprzeczylas, wiec wynika z tego, ze
                milosc do ludzi nie jest warunkiem wystarczajacym by nie miec problemow.

                Inna rzecz, ze nie jest tez wystarczajaca by nie spotkac sie z chamskimi reakcjami na taka uwage. Z
                kolei gdyby palacz kochal ludzi, to pewnie by sie powstrzymal od palenia na przystanku, tudziez
                smiecenia na nim.

                Mysle sobie rowniez, ze gdyby autorka watu nie kochala ludzi, to nie zalozylaby tego watku - bo wtedy
                zamiast pytac co robic, po prostu walilaby tega laga palacza przez leb - i pomoc nie bylaby jej
                potrzebna :"P

                Stad uwagi o "kochaniu ludzi" sa IMO troche nietrafione

                > napisalam o niewlasciwym moim zdaniem zwracaniu uwagi, ale widocznie nie na
                > temat, bo pewnie lepiej dyskutowac o wstretnych palaczach :)

                To co napisalas o zwracaniu uwagi jest bardzo OK, tez zdarza mi sie widziec ten problem (np. w
                wydaniu pewnej babci ktora potracona w niemozliwym tramwajowym scisku przez jakas kobiete (ktora
                powiedziala: "przepraszam") ofuknela ja: "pospolstwo!")

                Po prostu nie bardzo rozumiem tego co wyzej, ale o tym wyzej :"P
                • caorle Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 11:29
                  Istnieje tylko jeden sposób zwracania uwagi - po prostu tę uwagę zwrócić.
                  Adekwatnie do sytuacji.

                  Sorry, ale jesli widzę faceta ciągnącego swgo psa za uszy do góry, nie
                  zastanawiam się w tym momencie w jaki sposób zwrócić mu uwagę tylko "walę
                  między oczy".Może i trochę "ostro" ale łagodniej niż Komandos na pewno:-)))

                  Uważam, że ważniejszy w tym momencie jest problem czy zwracać uwagę...
                  Są tacy, którzy "nie lubią się wtrącać"...
                  • kwieto Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 11:37
                    > Sorry, ale jesli widzę faceta ciągnącego swgo psa za uszy do góry, nie
                    > zastanawiam się w tym momencie w jaki sposób zwrócić mu uwagę tylko "walę
                    > między oczy".Może i trochę "ostro" ale łagodniej niż Komandos na pewno:-)))

                    Co wiecej, mysle ze niezaleznie od tego JAK to zrobisz, moze sie okazac ze ow ktos rzuci miesem w
                    Twoim kierunku... I co wtedy? czy (Twoja) milosc blizniego wystarczy? No ale to pytanie do Cossy.

                    > Są tacy, którzy "nie lubią się wtrącać"...

                    Nie dziwie sie. Bo to jakos glupio, doroslemu czlowiekowi przypominac o oczywistosciach, jakby byl
                    dzieckiem...
                    • caorle Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 11:42
                      Czy jest głupio czy nie - akurat to w danej sytuacji nie powinno mieć znaczenia.

                      Jeżeli nikt takiemu palantowi nie zwracał wczesniej uwagi to może "teraz"
                      właśnie jest ten moment?


                      • kwieto Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 12:04
                        Moze...
                        Niemniej, ciezko mi wtedy uniknac uczucia zazenowania polaczonego z niesmakiem :(
                        • caorle Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 12:07
                          Niesmaku w naszym życiu nie unikniemy.Nie trzeba się go bać.
                          Jeżeli nie ten to będzie inny. Może gorszy...:-))

                          • kwieto Re: jak NIE zwracać innym uwagę? 09.05.04, 12:54
                            Tez fakt :")
                  • alfika Re: caorle 10.05.04, 07:54
                    pomyliłaś pojęcia - to nie jest kwestia "nie lubię się wtrącać"

                    bo zaraz dojdziesz do wniosku, że niezwracanie uwagi palaczom oznacza również,
                    że nie pomoże się bitemu przez wyrostków dzieciakowi
                    nie galopuj tak :)))
    • Gość: az Re: jak zwracać innym uwagę? IP: *.magtel.net.pl 08.05.04, 18:32
      Dostrzegłem w wielu tutejszych wypowiedziach zdanie - niech tam przepisy sobie,
      a ludzie sobie. Co innym do tego?
      Pozwalamy na dym papierosa, na rzucony papierek, na psie siki i kupki, itd.
      Oczywiście w imię człowieczeństwa. Co ma się człowiek wysilać i odchodzić na
      bok z papierosem, albo schylać po kupkę. A może ma akurat zły dzień? O, dobry
      pomysł - wszyscy którzy mają niefart mogą robić co chcą. Zaś wymaganie podstaw
      kultury współżycia to zamach na wolność jednostki.
      Osobiście również unikam zwracania innym uwagi, bo to żenujące przypominać o
      sprawach oczywistych dorosłym ludziom. Ponadto mam hamulce wynikające właśnie z
      takich właśnie opinii jak w tym wątku - czuję się intruzem.

      Wszystko powyższe kłóci się z moim naczelnym prawem: prawem do wolności, do
      ochrony swojego dobra. Po to tworzymy prawa, by chronić owo prawo. Dziwię się
      zachowaniom, które zdejmują z ludzi odpowiedzialność za ich działania. Wydaje
      mi się dość jasny związek pomiędzy sprawami, które tu poruszyliśmy, a
      niszczeniem (rozkradaniem) mienia ogólnego czy innymi patologiami.
    • Gość: ryb Re: jak zwracać innym uwagę? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.05.04, 20:20
      Zwracac uwage to trzeba dzieciom, najlepiej w szkole i domu. Jezeli pozniej
      spoleczenstwo olewa nakazy czy prosby to tylko swiadczy o tym ze mieli
      kiepskich nauczycieli czy rodzicow...Pozniej zwracanie uwagi juz nie dziala...I
      tak beda mieli wszystko gdzies.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka