mechanizm zdrady

02.07.11, 12:53
...
na przykładzie z życia wziętym, niestety:
dziewczyna młoda, zdolna, bystra, inteligentna, niebrzydka, acz samotna.
facet- żonaty, sprawiał wrażenie porządnego faceta (o niezwykłym uroku osobistym), ale okazało się, że narzucone sobie ograniczenia (typu "nie piję") są przykrywką, bo koleś ma problem z alkoholem (nie pije codziennie, ale jak zacznie nie potrafi powiedzieć "Stop"). stopniowo zaczał odkrywać swoje najgorsze oblicze: żonę zdradza nie pierwszy raz, pije, jak tylko jest okazja. oplótł sobie owe dziewczę wokół palca i robi z nią co chce.

I do czego zmierzam: dlaczego obiektywnie inteligentna dziewczyna wpakowała się w całe to bagno? ona wie, że to syf, a jednocześnie zabiega o jego względy, nie potrafi tego skończyć, zależy jej na nim. przecież to patologia...
jak jej pomóc??
a.
    • viryneja Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 13:02
      ona mysli, że on ja kocha?
      ona myśli, że ona go kocha i jej życie bez niego NIE MA sensu?
      współczuje tej dziweczynie, ale ona musi przez cały dramat SAMA przejść, zanim zrozumie, że to drań.
      To może trwać nawet kilka- kilkanaście lat.
    • koala_tralalala Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 13:03
      Rozne sa przyczyny wchodzenia w takie chore zwiazki, np.
      - ogromna potrzeba bycia z kims, co sie dlugo nie udaje - w koncu na bezrybiu...
      - swiadome pragnienie zwiazku i podswiadomy silny lęk przed nim (wtedy chora relacja jest zabezpieczeniem)
      - brak wiary, ze zasluguje sie na dobry zwiazek, wiec akceptuje sie co los da...
      - slepa milosc/pociag fizyczny
      • am_i_lucky Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 13:38
        a co ma wpływ na wykreowanie takiej postawy i podejmowanie takich działań?
        dziewczyna pochodzi z dobrej rodziny, wcześniej nie było z nią żadnych kłopotów.

        ona jest świadoma beznadziejności sytuacji, miłości w to nigdy nie mieszała.
        pytanie jak jej pomóc: psychoterapia?
        • to.niemozliwe Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 14:22
          Rodzina moze byc i tzw. dobra, co nie oznacza, ze byla akceptowana tak, jak tego potrzebowala, moze brakowalo w rodzinie otwartosci i intymnosci?
          Mozliwe tez, ze rodzice i tak by jej nie uksztaltowali, bo np. ma sklonnosci depresyjne, naturalne w swoim zestawie cech charakteru.
          Tak, powinna sprobowac psychoterapi, jesli cala ta sytuacja ja znacznie unieszczesliwia i czuje, ze sama zabrnela w slepy zaulek. Jesli chcesz jej pomoc to musisz byc mega-delikatna. Kto to jest dla Ciebie?
        • koala_tralalala Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 14:36
          Owszem, psychoterapia pozwoli jej odkryc dlaczego sie wpakowala w taki zwiazek, ale ma sens jedynie wtedy, gdy jest drugie dno (jakies nieuswiadomione przyczyny). Skad masz pewnosc, ze np. nie jest to dla niej zwiazek o charakterze erotycznym? Nie przypuszczam zeby sie z tego komukolwiek zwierzala...

          Nie wiemy tez czy to jej pierwszy taki facet czy w poprzednich zwiazkach tez sie pakowala w dziwne historie i milosci bez przyszlosci. Jesli to jednorazowy kiepski uklad, to walenie w bebny pt. psychoterapia nie sa dobrym pomyslem... No i nie wiemy tez dlaczego trwa z tym facetem, a to podstawowe pytanie... Moze facet jest 'toksyczny' i potrafi manipulowac ludzmi???
          • am_i_lucky Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 15:32
            a nawet jeśli - to do czego ją ta erotyczna relacja zaprowadzi i jakie to uzasadnienie??
            to jest patologia,dziewczyna niknie w oczach, nie znam szczegółów, ale wiem, że to chodzi o tego faceta.

            a psychoterapia nie wiąże się chyba z tą konkretną sytuacją, tylko dotyczy w ogóle wchodzenia w takie dziwne układy?
            • koala_tralalala Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 16:16
              >do czego ją ta erotyczna relacja zaprowadzi i jakie to uzasadnienie??
              Dlaczeego Ty stawiasz takie pytanie? Jestes jej przyjaciolka i wiesz ze jest jej zle? Perswazje nie pomogly? Podala przyczyne dlaczego tkwi w tym zwiazku?

              Ad. druga czesc - j.w.: jesli sytacja sie powtarza i dziewczyna sobie z tym nie radzi, psychoterapia jest potrzebna i uzasadniona.
              • am_i_lucky Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 17:23
                bo mnie to zdziwiło- co z tego, że to erotyczna relacja, a jaka inna może być jak facet ma żonę?
                jakie to ma znaczenie? dziewczyna postradała zmysły, pomyliła seks z miłością i widzę, że jest w totalnym dołku.
                natomiast nie wiem dlaczego rodzaj relacji ma tu znaczenie- tak czy inaczej owinął ją wokół palca, a ona się do niego przywiązała i cierpi, bo przecież nic z tego nie będzie.
                • mifredo Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 18:41
                  To, że ona z dobrej rodziny nie ma znaczenia.
                  To, że on żonaty nie ma znaczenia.
                  Czy to erotyzm? Raczej tak.
                  To te feromony, i inne dupaminy zguba są niejednej dziewczyny:(
                • lorusza Re: mechanizm zdrady 04.07.11, 01:21
                  Z calym szacunkiem, ale "dobra rodzina", "dobry dom" to bezsensowne okreslenia w naszych czasach. Oczywiscie kazdy wie mniej wiecej co sie za tym kryje ale to okreslenie nie mowi nic o relacjach w rodzinie ani o tym jak emocjonalnie rozwija sie czlowiek w takim domu. Jak dla mnie to jedynie mowi, jak rodzina wyglada na zewnatrz a to niestety nie ma wiele wspolnego z rzeczywistoscia.

                  Powodow takiego zachowania moze byc baaardzo wiele.. nie ma nawet co gdybac, bo to hmmm, jakby to delikatnie powiedziec... nie twoja sprawa.. chociaz zrozumiale, ze czlowiek sie zastanawia.

                  ”dziewczyna postradała zmysły, pomyliła seks z miłością”- niestety ale nie masz pojecia co ona z czym pomylila i czy pomylila... to wie tylko ona a i jest mozliwosc, ze nawet ona nie wie, bo byc moze nie ma do tego dostepu. To zastanawiajace jak czesto inni ludzie wiedza lepiej od nas co czujemy.

                  Pomijam juz cala reszte jakie masz zdanie na temat tej sytuacji, bo kazdy patrzy przez swoje doswiadczenia a moje sa zdecydowanie inne. Jezeli chcesz jej pomoc to proponuje sie przygotowac na to, ze byc moze ona nie chce tej pomocy, chyba, ze cie o nia poprosila. Czasem czlowiek musi dlugo cierpiec zanim cos do niego dotrze. Wyslanie na terapie hmmmm..... jezeli sama o tym nie wspominala to nie wiem czy to takie latwe, zasada jest taka, ze nie da sie nikomu pomoc na sile a juz na pewno ”wyslac” kogos na terapie. To gotowa katastrofa. Ja bym podpowiedziala jakies treningi rozwoju osobistego, by siebie lepiej poznala i zrozumiala swoje problemy a z czasem moze sama na to wpadnie. Kazdy ma swoja droge w zyciu i nie da sie za nikogo jej przejsc, nawet jak sie bardzo chce.

                  Trudno tutaj cos radzic, bo w sumie bardziej sie skupiasz na jej sytuacji niz na twojej relacji z ta osoba, a ta jest najwazniejsza jesli chce sie komus pomoc... problem tak naprawde nie ma znaczenia...
    • paco_lopez Re: mechanizm zdrady 02.07.11, 19:13
      kto sobie kogo oplutł jest subiekcją. gdzieś musiał być ten moment zwrotny, że umówili się na seks.
    • coelka Re: mechanizm zdrady 05.07.11, 22:24
      a wiesz dlaczego niektóre kobiety siedzą z alkocholikem bez kasy a odrzucja nawet czasem dobrze ustawionych facetów. Wcale nie jest ławto znaleźć kogos do kogo ciagnie fizycznie i czuje sie chcemie, owszem mozna byc z taką oosba lae bedzie czegos brakwać i one pomio tego ,ze zdaja sobie sprawę jak to wygłada to siedza z nimi poniewaz do innych ich tak nie ciągnie. Owszem w pewnym momencie moga nawet odejśc , ale itak to wszystko jest chemia i barak racjonalnego myslenia , mozna roztaczac teorie psychologiczne na te tematy a itak kończy sie na łózku.
      • coelka Re: mechanizm zdrady 05.07.11, 22:29
        oczywiscie to nie ejst miłóśc bo miósc to coś wiecej i prawdziwa miłóśc zaczyn SIE od chemi a narASTA latami i wiex sie tworzy z czasem , wspólne zainteresowania, szacunek , ale ta chemia i tak musi byc na pocżatku, czy mozna z kims byc to sie wie od początku , od czasu gdy sie jescze nic nie wie o tym człowieku , ale czy mozna z nim byc to sie wie odrazu.Dla mnie sama chcemia to za mało, musza byc jeszcze wspólne zainteresowania a spotkac tak osobę to juz naprawde jest trudno a z tego co piszesz to pewnie je zaslepiło.
        • gadagad Re: mechanizm zdrady 05.07.11, 23:09
          Parys był rozsądnym, porządnym facetem, który by Julji zapewnił twoje pojęcie miłości. Romeo był rozrabiakiem, hulaką współwinnym śmierci pożądnego faceta. Julia była zafascynowaną gąską. I co? Nie zmienisz, że to o miłości prawdziwej.
          • renkaforever Re: mechanizm zdrady 06.07.11, 03:23
            Mysle sobie, ze takich odlotow jakie ma z tym pijakiem, to za zadne pieniadze nie kupi w zadnym sklepie na calym swiecie. Uznala, ze warto sie tak tarzac.. realizuje sekretne marzenia wielu kobiecinek. Pewnie na dzwiek jego glosu juz ma zamglone oczy, a jak ja dotknie...uhhh.. to musi byc explozja ..
Pełna wersja