am_i_lucky
02.07.11, 12:53
...
na przykładzie z życia wziętym, niestety:
dziewczyna młoda, zdolna, bystra, inteligentna, niebrzydka, acz samotna.
facet- żonaty, sprawiał wrażenie porządnego faceta (o niezwykłym uroku osobistym), ale okazało się, że narzucone sobie ograniczenia (typu "nie piję") są przykrywką, bo koleś ma problem z alkoholem (nie pije codziennie, ale jak zacznie nie potrafi powiedzieć "Stop"). stopniowo zaczał odkrywać swoje najgorsze oblicze: żonę zdradza nie pierwszy raz, pije, jak tylko jest okazja. oplótł sobie owe dziewczę wokół palca i robi z nią co chce.
I do czego zmierzam: dlaczego obiektywnie inteligentna dziewczyna wpakowała się w całe to bagno? ona wie, że to syf, a jednocześnie zabiega o jego względy, nie potrafi tego skończyć, zależy jej na nim. przecież to patologia...
jak jej pomóc??
a.