naprawde powazny problem

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 18:55
Mam problem, prosze o odpowiedz KOGOKOLWIEK - kazda odpowiedz moze rozjsnic mi choc troche chaos w
jakim sie obecnie znajduje...
chodzi o to, ze czuje sie znudzona zyciem.. w grudniu rozstalam sie z chlopakiem, ale to nie wplynelo na obecna
sytuacje - to raczej ona stala sie przyczyna naszego zerwania;(( moze to depresja, jezeli tak to utrzymuje sie od
ladnych paru miesiecy.. chce kochac i byc z kims ale nie wiem czy potrafie. wiem, ze to zalosne wypowiadac sie
na forum ale jest to chyba najbardziej anonimowe i bezpieczne.

caly czas utozsamiam swoj wyglad z tym jak mysle, ze ludzie mnie odbieraja. zastanawiam sie przed
wypowiedzeniem kazdego zdania i odchudzam sie non stop (waze 58kg przy 1.70 wiec nie jest tragicznia). daze
do bezsensownej i nieosiagalnej perfekcji ale chociaz racjonalnie myslac zdaje sobie z tego wszystkiego sprawe,
mam wrazenie, ze jestem INNA - nieprzystosowana. szukam sensu w kazdej wymianie zdan, wyslanym smsie,
doszukuje sie ukrytych kontekstow i znaczen w najbanalniejszej rozmowie czy spojrzeniu - zaczynam
chyba wpadac w jakas paranoje - irytuje sie gdy ludzie patrza na mnie na ulicy. gdy jest akurat jeden z tych dni,
gdy moje wewnetrzne ja mowi, ze wygladam dobrze draznia mnie przede wszystkim wpatrujacy sie mezczyzni,
gdy z moja kondycja jest gorzej - kobiety, o ktorych mysle, ze sa ladniejsze, szczuplejsze, lepiej ubrane etc.
czy to poczatek a moze juz ktoras faza obledu?
prosze o jakakolwiek odpowiedz.

    • Gość: Pastwa Re: naprawde powazny problem IP: 172.17.15.* 01.03.02, 19:20
      Przesadzasz, chociażby z tego powodu, że nie wymagasz specjalnej opieki stąd
      wasze relacje są nieco inne( nie znaczy gorsze) i powinnaś się z tego raczej
      cieszyć. Lekarz przyjaciel też może powiedzieć, że nic nie dostarcza mu takiej
      przyjemności jak dobrze wykonana operacja usunięcia nowotworu, ale nie będziesz
      chyba żałować, że nie możesz mu tej satysfakcji dostarczyć:)?

      Szczerze pozdrawiam
    • Gość: Pastwa Re: Przepraszam post 01-03-2002 19:20 to pomyłka IP: 172.17.15.* 01.03.02, 19:24
      jeszcze raz przepraszam

      • Gość: Renka Re: dazenie do perfekcji jest obledem IP: *.home.cgocable.net 01.03.02, 19:37
        Dazenie do perfekcji to OBLED. Nobody is perfect. Mimo to wielu jest oblakanych
        wsrod nas. Dazacych do perfekcji. Nalezy tylko zastanowic sie, jakim to odbywa
        sie kosztem. Ja osobiscie radzilabym JAK NAJMNIEJSZY. Narazie zaakceptowac to,
        co sie ma aktualnie, a nastepnie, powolutku dodawac sobie, po trochu , jeszcze
        lepiej, dogadzac sobie, wzmagajac poczucie wlasnego zadowolenia.Ale z umiarem,
        nie wszystko na raz.W ten sposob znajdziesz sie w sytuacji ciaglego dazenia do
        perfekcji, ktore pozwoli ci zaakceptowac fakt, ze nikt nie jest nieomylny,
        nikt nie jest lepszy( bo w czym, nigdy we wszystkim). Po prostu ludzie tacy
        sa , jakimi chca byc. Jezeli to akceptujemy, ludziom jest milo, ale czy sa
        przez to lepsi? Nie . W zwiazku z tym dalej daza .. I tak w kolko. Tak. TO
        OBLED.
    • dalla Re: Do Alki 01.03.02, 20:05
      Doskonale wiem, co przezywasz. Teraz nie moge wyslac dlugiego i szczegolowego
      posta, dopiero za jakies 2 godz.
      Napisz do mnie na priva: dalla@poczta.gazeta.pl i podaj adres, na ktory
      moglabym do Ciebie cos wyslac - wolalabym prywatnie.
      Dalla
    • Gość: KasiaW Re: naprawde powazny problem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 21:38
      Wiem Kochana dokładnie o czym mówisz, przeżywam to codziennie...
      I sama nie wiem, co to..
      Pzdr
      • Gość: A27 Re: naprawde powazny problem IP: *.proxy.aol.com 02.03.02, 00:24
        Przeczytalam post alki i siebie sprzed lat w nim zobaczylam. Tez mam na swoim
        koncie walke z 58 kilo przy tym samym wzroscie. I ta walka sprzed 6 lat
        doprowadzila mnie do 66 i potem to ja modlilam sie o powrot 58 kilo. Dzieki
        Bogu zostalam wysluchana. Potem chcialam 54, ale uswiadomilam sobie, ze moge
        przeginac...wiec sobie odpuscilam i ...jest dobrze.
        Wiesz co alka, nie ma sily zebys byla gruba z 58 kilo przy takim wzroscie. Nie
        jestes moze Alle McBeal, ale fizycznie ona podoba sie tylko nienormalnym
        ludziom. Zatem wnioskuje, ze Ci facecie gapia sie ne dlatego, ze jestes za
        gruba, tylko dlatego, ze masz pewnie nieprzecietna urode. A poniewaz Ty siebie
        aktualnie nie lubisz to Cie to drazni.
        Gdy ja siebie nie lubilam, to mi kiedys w Krakowie facet powiedzial, ze
        wygladam olsniewajaco, a ja myslalm, ze gosciu w kulki lecial. A on faktycznie
        mowil co myslal. No bo jak sie moze taka A27 z 66 kilo komus podobac. Okazalo
        sie, ze moze sie podobac. Z 76 pewnie tez.
        Leb do gory alka, jestes w porzadku. Nie biczuj sie!!!
    • zlakobieta Re: naprawde powazny problem 05.03.02, 20:44
      Moze to nerwica?
      Bylas u psychologa?
      Buziaczki.
    • alka_xx Re: naprawde powazny problem 05.03.02, 21:30
      Wprawdzie dla wiekszosci z Was nie ma to raczej wiekszego znaczenia, ale
      osobom ,ktore mnie pytaly chce wyjasnic, iz nie ja jestem autorka tego postu.

      z pozdrowieniami dla imienniczki / ale bez iksow /

      alka_ xx




    • Gość: fnoll Re: naprawde powazny problem IP: *.bydgoska.krakow.pl 05.03.02, 22:02
      powiedz sobie, ze nie czujesz sie znudzona zyciem, ale znudzona TAKIM zyciem,
      i to juz bedzie calkiem pozytywny punkt wyjscia :)

      czyli ze masz dosc tego co opisalas - pytanie jak stac sie np. spontaniczna w
      swych wypowiedziach?

      takim naturalnym sposobem na dokonywanie zmian w sobie jest szukanie
      towarzystwa ludzi, ktorzy posiadaja cechy, ktore sami w sobie chcielibysmy
      wyrobic

      to moze zajmij sie szukaniem? :)

      jakas terapia grupowa tez moze ci pomoc zrzucic ten niewygodny pancerz, bo da
      ci okazje zetkniecia sie z tym, jak ludzie faktycznie cie widza i czuja, a nie
      tylko ze swoimi domyslami na ten temat, ktore, jak piszesz, tylko cie krepuja

      tylko - czy masz dosc zlosci, sily czy czegokolwiek by porzucic swoja dobrze
      znajoma nude na rzecz jeszcze nieznanego, ryzykownego?

      zycze ci tego, bys miala :))))

      fnoll

Inne wątki na temat:
Pełna wersja