Dodaj do ulubionych

A sprawa "Piotrusia",

12.07.11, 20:58
co się teraz przez net przewala, nawet na głównej GW podwiesili...?
Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • irsila Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 21:10
      Psychole wręcz nawet psychopaci a nie psycholodzy czy psychologowie,
      pozbawieni uczuć wyższych, empatii, kulturalnego rozwiązywania problemów,
      normalnie zapiekli egoiści, rozgrywający swe sztuczki i nic poza tym.
      • to.niemozliwe Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 21:21
        To co robić?
        • irsila Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 21:30
          To. niemozliwe,Twoje motto się nie sprawdza,
          do nich nie trafiają żadne argumenty, żadnej mądrości nie przyjmują.
          Sama jestem tym zdumiona, że niby tacy światli ludzie a nie widzą nic, nie czuja nic?:(
          Poczytałam prawie wszystkie dokumenty o tym, zamieszczone w necie.
          Sama nie wiem , dziecka żal:(
          Powinni wznieść się ponad nienawiść do siebie,
          przecież kochają swych nowych partnerów,
          czy tylko na niby?
          Czyżby miłość do nich, tych nowych miłości, odebrała im całkowicie rozum?
          Dla mnie to niepojęte!
          Albo to patologia, albo choroba!
    • gadagad Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 21:33
      To jest problem polskiego prawa, które powstaje jak nowotwory, w stosunku do konstytualizmu.
      • to.niemozliwe Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 21:43
        A dokladnie, to jaki problem prawny?
        • gadagad Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 22:00
          Nałożony, kiedy kupka niesprawnych legislatyw wyrasta różyczką potworności.
    • seth.destructor Re: A sprawa "Piotrusia", 12.07.11, 22:50
      Myślę, że z nieznanych przyczyn media robią pośmiewisko z roli ojca, jakby zakaziły się memem Matki Polki. Nie wiem czemu dyskredytują wyrok sądu i stawiają matkę ponad prawem z powodu swej matkości i bycia w ciąży. Żeby było ciekawiej w międzyczasie jakaś mamuśka porwała inne dziecko o imieniu Santiago i sprawa ucichła. Osobiście jestem przeciw traktowaniu dziecka jako lalki do zabawy i do zaspokajania chorego instynktu macierzyńskiego niedorozwiniętych emocjonalnie kobiet. Doskonale wiem, jak wygląda "ustawianie dziecka" przeciwko członkom rodziny niechętnym psychopatycznej matce oraz jakie są tego efekty.
      • irsila Re: A sprawa "Piotrusia", 13.07.11, 05:14
        Tak śledzę trochę te sprawę, czytam komentarze i widzę, że każdy widzi w niej co innego,
        widzi przez pryzmat swoich doświadczeń, wspomnień, filmu "Tato" i in .
        Jedni za matką, inni za ojcem a dziecko potrzebuje normalnej, zdrowej rodziny.
        Może Piotrusia zapytać co o tym sądzi?
        Dzieci, które przeżyły rozwód rodziców, odczuwają pewnie to dokładnie.
      • 0ffka Re: A sprawa "Piotrusia", 15.07.11, 00:23
        Dokładnie! :)
    • jubale Co ja mysle... 13.07.11, 14:41

      /.../Wczoraj J., profesor psychologii, wystosował pierwsze oświadczenie. Tłumaczy, że "synek cały proces adaptacji do nowych warunków przechodzi nadspodziewanie dobrze, wbrew rozmaitym i tendencyjnym insynuacjom, absurdalnym oskarżeniom oraz atakom". Podkreśla, iż "nie reaguje lękowo na jego widok, ale z oczywistych względów potrzebują z synkiem jeszcze czasu, by umocnić wzajemną więź, którą tak uporczywie usiłowała zniszczyć jego matka wraz ze swoją rodziną. Dość wspomnieć, że z przyczyn mi nieznanych matka Kuby, bez porozumienia ze mną, zwraca się do niego "Piotruś", czyli drugim imieniem"./.../

      ___

      Ze najwiecej zlego w tym wszystkim robi adwokat matki...Oni umieja tak bazowac na ludzkich problemach aby wyciagnac jak najwiecej ze nazwalabym tych ludzi hienami...

      A faceta jako ojca postawilabym jako przyklad dla inych, ktorzy rezygnuja bo czuja ze z walczaca samica i tak nie wygraja,, na czym nietety najwiecej traca dzieci.

      Ojciec w zyciu dziecka to czasami jest WSZYSTKO co dobre, co dziecka ma na cala reszte swojego zycia....

      A ta matka jawi mi sie nie tylko jako zimna suka i samica ale kompletny psychol nie zaslugujacy na prawa rodzicielskie...

      Psycholog widac przywalil rodzince... Brawo! Widac rozumie co ludzkie...



      • 0ffka Re: Co ja mysle... 15.07.11, 00:23
        Racja!
    • kol.3 Re: A sprawa "Piotrusia", 14.07.11, 05:35
      Trudno sobie wyrobić zdanie, bo ojciec ma swoich popleczników i matka ma swoich, sytuacja przedstawiana jest tendencyjnie, w zależności od tego kto ją opisuje. Byłabym za tym, że biedne dziecko ma głupich rodziców.
    • liiona Re: A sprawa "Piotrusia", 14.07.11, 09:23
      Dzieckiem bardzo łatwo manipulować - ono nie rozumie co to jest manipulacja, zazdrość dorosłych.

      Wczoraj po długiej przerwie odwiedziła mnie synowa z wnuczkiem.
      Ile było radości, bo to króliki, kurczęta, kaczki, basen z ciepłą wodą dla niego, i statki z papieru które oboje zrobiliśmy. Siedział sobie w tym basenie i cieszył się. Synowa się opalała. J nagle zadzwonił telefon, to ta druga babcia - ta która jest z nim na co dzień. Zadzwoniła ze chce z nim rozmawiać. Po chwili rozmowy wnuczek wyszedł z basenu i chce jechać do domu, ale to natychmiast - już się ubierać i jechać! Przez chwilę usłyszałam chłopca Piotrusia który w jednym z filmów na YouTube krzyczał..Ratunku...Ratunku...Pomocy...Pomocy!!
      Jak myślicie kto go tego nauczył? Ojciec stojący za furtką, czy matka w domu?
      Ja odpuściłam dla dobra wnuka, nie walczę o spotkania z nim, trudno może kiedyś jak dorośnie, ale jak już mnie odwiedzi to się bardzo cieszę, i nagle ktoś to psuje, to wtedy jest mi bardzo przykro i czuję taką złość którą muszę ukryć bo inaczej się nie można.
      • jubale Re: A sprawa "Piotrusia", 14.07.11, 10:32
        Wspolczuje...
    • my_kalimba Re: A sprawa "Piotrusia", 14.07.11, 21:53
      smutna sprawa.. znam matkę i Piotrusia... są zwyczajną kochającą się rodziną, mały akceptuje swojego ojczyma, a ojca się boi, bo pobił mamę... to nie jest filozofia. Profesora boją się jego studenci, doktoranci, współpracownicy. Psychologię studiują często ludzie z własnymi problemami. A profesor ma teraz świetny materiał badawczy. Taka hipokryzja! odebrać dziecku matkę!! krzywdę taką zadać! A rzekomo sam miał problem,że odebrano mu kontakt z dzieckiem!? Gdzie logika?
      Tu nie odbiera się niczego matce ani ojcu. To dziecku odebrało się normalność. Codzienność.

      Chcę zobaczyć wyniki badań krwi Piotrusia. Zresztą nie tylko ja.
      Jak myślicie? Czemu nikt NIGDY nie zbadał ojca? Czemu nikt nie bada rodziny?

      Mocno coś tu śmierdzi...
      A najgorsze jest to, że robi się pranie z mózgu DZIECKU... świetnemu, radosnemu - Piotruś jest taki nie od kilku dni, co twierdzi ojciec. Matka wychowała go w radości i szczęściu. Tylko dawca plemników nie był strzałem w 10..........
      • to.niemozliwe Re: A sprawa "Piotrusia", 14.07.11, 23:07
        To dlaczego sad zezwoli mu na kontakty z dzieckiem?
        I dlaczego matka nie chciala tego wyroku wykonywac?
      • to.niemozliwe Re: A sprawa "Piotrusia", 14.07.11, 23:08
        Jakie wyniki badania krwi dziecka? Jakie badania rodziny?
        • my_kalimba Re: A sprawa "Piotrusia", 15.07.11, 13:52
          Badania krwi Piotrka. Nie wiemy, czy nie otrzymywał (otrzymuje) środków na uspokojenie. Nie rozumiem, dlaczego nikt tego nie bada.
          Badanie należało dawno wykonać ojcu, matce, dziecku. Badanie NIEZALEŻNYCH psychologów i psychiatrów, nie byłych studentek i doktorantek profesora.

          Jakub Piotruś - przestał lubić swoje imię, gdy ojciec go tak nazywał. Gdy go poznałam, sam przedstawił się: PIOTRUŚ.... i nie róbmy z imienia afery. Ojciec przecież podczas wizyt z dzieckiem ("nie bój się, jaką masz ładną czapkę Piotrusiu") nazywał syna Piotrkiem. Teraz ma z tym problem?

          Ludzie, oddajcie dziecku matkę. Proszę!
          • bzdziagva Re: A sprawa "Piotrusia", 15.07.11, 14:11
            my_kalimba napisała:


            > Ludzie, oddajcie dziecku matkę. Proszę!

            Ten okrzyk trąci poważnymi zaburzeniami psychologicznymi...
            <ziewwww>
            • adriana_ada Re: A sprawa "Piotrusia", 15.07.11, 15:50
              bzdziagva napisał:

              > my_kalimba napisała:
              >
              >
              > > Ludzie, oddajcie dziecku matkę. Proszę!
              >
              > Ten okrzyk trąci poważnymi zaburzeniami psychologicznymi...
              > <ziewwww>

              A mnie traci zwyczajnym populizmem.
            • my_kalimba Re: A sprawa "Piotrusia", 24.07.11, 22:40
              chcielibyście, by ktoś odebrał Wam dziecko? to naprawdę takie trudne do pojęcia? :( co za społeczeństwo się kształtuje...:(
    • rzeka.suf Re: A sprawa "Piotrusia", 15.07.11, 00:01
      ja mysle, ze ciezko oceniac cos, co jest skomplikowane a co zna sie tylko z tak malo wiarygodnego zrodla, jak portale internetowe. niemniej jednak sadze, ze nawet samo nazywanie dziecka to Piotrusiem, to znow Kubusiem, nie wplynie pozytywnie na jego psychike.
      • emunah73 Re: A sprawa "Piotrusia", 19.07.11, 21:16
        Właśnie przeczytałam tę historię i miałam łzy w oczach. Jasne - niby nie wiemy wszystkiego, artykuły są tendencyjne itd. Ja jednak widzę jasno tę sytuację i nie mam wątpliwości co do tego, o co tu chodzi.

        Związek rodziców był związkiem przemocowym - była to głównie przemoc emocjonalna, która jednak jest nie mniej niszcząca niż przemoc fizyczna - przemoc fizyczną jest łatwiej udowodnić, przemoc emocjonalna zadaje niewidoczne rany, które goją sie dłużej i często ofiara cierpi w milczeniu. Kobieta podjęła słuszną decyzję o wydostaniu się z tego związku. Walka o dziecko jest zemstą ojca za to, że utracił kontrolę nad swoją byłą partnerką.

        Ojciec ma cechy socjopatyczne - co z tego, że jest profesorem uniwersytetu - i to psychologii, niestety takie stanowisko nie oznacza automatycznie, że osoba jest obdarzona empatią, ani nawet, że jest zdrowa psychicznie (znam osobiście jednego profesora psychologii, który jest schizofrenikiem w remisji). Świadczy o tym cały przebieg sprawy, robienie zarzutu matce z faktu, że dziecko jest do niej przywiązane. To jest charakterystyczne - ponieważ socjopata nie rozumie kategorii "przywiązania", "więzi" - on operuje poprzez zastraszanie i sprawowanie kontroli - tylko w takich kategoriach widzi sytuację - nie, że dziecku jest dobrze z matką, ale że ona "ma nad nim władzę". (ktokolwiek ma dzieci, wie, że to nie działa w ten sposób)

        I teraz najważniejsze - myślałam, że w Polsce jest pod tym względem lepiej - w Stanach zaobserwowano takie zjawisko, że ojcowie w związkach przemocowych częściej walczą o opiekę nad dzieckiem i częściej ją otrzymują... Walczą z powodów jakie opisałam powyżej (głównie zemsty), a częściej otrzymują ponieważ nie zawahają się użyć wszelkich możliwych brudnych trików.

        Uważam, że to jest skandaliczne i prawo musi się zmienić - nie może być tak, że kobieta jest szantażowana odebraniem dziecka i z tego powodu boi się zakończyć związek, albo kiedy zdecyduje się wydostać z chorego związku zostaje "ukarana" odebraniem dziecka. Prawo musi być tak skonstruowane, żeby bronić interesów najsłabszych - w tym wypadku dziecka. Jasne, że każdy przypadek jest inny, są kobiety, które nigdy nie powinny mieć dzieci, ale jeśli ojciec wykazuje zachowania przemocowe wobec matki powinno to mieć poważny wpływ na sprawę o opiekę - nie można tych rzeczy rozpatrywać osobno - jeśli ktoś jest skłonny do przemocy emocjonalnej wobec swojej partnerki - to z reguły będzie także przemocowy w stosunku do dziecka - i to tutaj widać na tym przykładzie wyraźnie.
        • emunah73 Re: A sprawa "Piotrusia", 19.07.11, 21:39
          Dodam jeszcze, że "pan profesor" powołując się na PAS (Parental Alienation Syndrome) całkowicie się kompromituje. Oto mały link do wiki: en.wikipedia.org/wiki/Parental_alienation_syndrome

          Dla tych, co nie znają angielskiego w skrócie: ten rzekomy "zespół objawów" został wymyślony przez innego profesorka socjopatę i został zdyskredytowany jako pseudo nauka. Smutne, że polskie sądy o tym nie wiedzą...
          • 0ffka Jakub zostaje u ojca - decyzja Sądu! 20.07.11, 17:34
            Gazeta nadal kompromituje się, określając dziecko jego drugim imieniem - Piotr:
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9974372,Sad_oddalil_zazalenie_matki___Piotrus_zostaje_u_ojca.html
            • my_kalimba Re: Jakub zostaje u ojca - decyzja Sądu! 24.07.11, 22:39
              bo dziecko się przedstawia :Piotruś: samo...
              współczuję matce serdecznie... to ogromna tragedia, niewyobrażalna...a ci, którzy ją krytykują na pewno nigdy nie mieli dziecka albo prawdziwej miłości do niego...:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka