kaczusiakfe
02.03.02, 00:09
Mam probem rodem z serialu brazylijskiego, jestem w ciąży, tatusiem jest nie
mąż tak jak przystało tylko mężczyzna któy ma także zawiązane życie
(zobowiązania wobec rodziny, brak pieniędzy). Kocham tego człowieka, ale wiele
nas różni, wiek, pogląy na życie, zainteresowania, czarno to widzę, boję się.
Początek małżeństwa też był szczęśliwy a potem... życie w dwóch światach,
chłód...Na dodatek moja sytuacja zawodowa się dynamicznie rozwija i nie jest
to dobry czas na ciąże, która o zgrozo nawet przy najlepszej antykoncepcji się
zdarza. Dodam, że mieszkam w niewielkim zacofanym, mieście,gdzie wszędzie
znajomi znajomych i ustalony porządek. Poradźcie może ktoś z was znalazł się w
podobnej sytuacji...