czy to jest normalne

31.07.11, 10:41
Mam takie pytanie, jestem 30 letnia kobieta i nie umiem uporzadkowacc sobie zycia osobistego, moj brat 4 lata starszy tez ma podobnie i chyba mamy ten sam problem, brak wzorca rodziny, a i wiecej. Ale chodzi mi o jeden motyw.
Ja i brat mieszkalismy z rodzicami w tradycyjnym polskim em4 i rodzice spali w jednym pokoju a my w swoich. Zawsze to wypieram ze swiadomosci ale zastanawia mnie czy to sie gdzie indziej zdarza i czy to normalne jest to co sie dzialo u nas. Nasza matka i ojciec odbywali 'nocne romanse' i to odbywalo sie tak ze my slyszelismy i scenariusz zawsze taki sam, jest cisza i nagle slychac glosne narzekanie matki i ochrzan do ojca "zabierze ta lape swinio" albo "daj mi spokoj", i jakies dziwne mamrotanie ojca i jakby wycofanie sie albo tlumaczenie i tak znowu i znowu i nie wiem jak to sie konczylo, czy udawalo sie czy nie.

Dziwne, matka mowila to tak glosno jakby nie tylko nie zastanawiala sie czy my to slyszymy ale wrecz chciala abysmy to slyszeli. Chyba trzeba by byc glupim by nie myslec ze ktos lezacy/zasypiajacy 8 metrow dalej w pokoju obok nie slyszy takich w srodku nocy. I ten scenariusz powtarzal sie przez lata co jakis czas, przywyklismy do tego.
Zawsze traktowalam to jako kolejny wyczyn matki ktora zawsze grala wizerunek utrapionej i przesladowanej przez nas i ojca i to sie idealnei wpisywalo, ale kiedys przyszlo mi do glowy ze to chyba nie bylo zbyt normalne. Brat strasznie obawia sie kobiet i nie ma zadnej i nie umie wejsc w zwiazek i podejrzewam ze to zachowanie matki moglo jakos tez na to wplynac (obok innych, bo matka zawsze ponizala i wyzywala ojca, ze najgorszy itp). Ja z kolei nie mam zaufania do mezczyzn i mam problem z uznaniem seksualnosci za normalna rzecz.
Jakie opinie, czy takie zachowaie miesci sie w "normie"?
    • marzeka1 Re: czy to jest normalne 31.07.11, 13:25
      Może warto spróbować terapii? Bo nie, masz dziwne podejście do spraw seksualności.
    • to.niemozliwe Re: czy to jest normalne 31.07.11, 13:36
      Nie wydaje mi sie, zeby kwestia tych nocnych halasow byla kluczowa dla sytuacji, ktore sa udzialem Ciebie i brata teraz. Natomiast, jesli wyrastaliscie w rodzinie w ktorej komunikacja odbywala sie z pozycji rol trojkata dramatycznego, to mozecie miec problemy z budowaniem normalnych relacji.
      • shachar Re: czy to jest normalne 31.07.11, 20:39
        Szczerze powiem, że nie rozumiem Twojego wpisu Niemożliwy. Nie dosyć że początek zdania zaprzecza koncowi, to jeszcze tak jakbyś nie miał pełnego zrozumienia co do wagi wyrastania w pewnych okolicznościach. Nie jest tak, że knypel sobie siedzi i kiwa głową z politowaniem, co też jego rodzice wyprawiają, bo on wie lepiej. Tak się dzieje tylko w komediach
        • to.niemozliwe Re: czy to jest normalne 31.07.11, 21:13
          Mara-kuja pyta, czy okolicznosc sluchania odglosow wymuszonego lub wymuszanego seksu wplywa na klopoty rodzenstwa ze zwiazkami w zyciu doroslym i to nie wydaje mi sie prawdopodobne.
          Natomiast relacje w rodzinnie byly w ogole niezdrowe, szczegolnie komunikacja, a to juz ma znaczenie, bo takie nawyki komunikowania, szczegolnie emocji sie utrwala w dzieciach. Nie ma sprzecznosci w mojej wypowiedzi.
    • jubale Re: czy to jest normalne 31.07.11, 14:13
      Mi sie wydaje nie jestem spec, jednak ze takie zachowanie rodzicow zwlaszcza glosne zachowanie matki raz po raz przez cale lata ma jakis tam wplyw na wasze podejscie do plci przeciwnej...

      czy pamietasz jak sie wtedy czulas gdy to slyszalas? napewno fatalnie, byla tam pewnie cala gama uczuc przykrych i do tego w srodku nocy....

      Moze przydaloby sie o tym z kims pogadac?

      Jednak na zahamowania mialy tez i inne sprawy moze juz bardziej twoje wlasne podejscie do zycia..i fakt jakby ciaglego uzaleznienia od rodzicow, pod wzgledem niemozliowsci opedzenia sie od starych emocji...
    • seth.destructor Re: czy to jest normalne 31.07.11, 18:44
      Matka zachowywała się jak gwałcona mała dziewczynka? Może przeniosła swoje uwarunkowanie seks/związek/macierzyństwo/dorosłość=krzywda na was? Czy była ciepła?
      • mara-kuja99 Re: czy to jest normalne 01.08.11, 01:15
        Ciepla nie byla. Emocje byly nieprzyjemne, takie wrazenie ze ojciec jakby seksualnei molestowal matke ale tez ze to jest norma ze 'kobieta nie chce a facet chce' i facet to zboczna swinia na to wychodzi.

        Na pewno matka robila te sceny swiadomie wiedzac ze slychac w calym mieszkaniu, musialaby byc niedorozwinieta zeby nie wiedziec ze to slychac, zreszta nie mowila szeptem tylko na caly glos. Po co matka informuje swoje dzieci ze ojciec sie 'dobiera' to ja nie wiem, jaki cel i przyczyna. Co ona miala w glowie? Chyba chciala pokazac ze 'ona jest szefem' w tej relacji. Czy mozna to uznac za rodzaj molestowania seksualnego? To tak jakby wciagnac dzieci do sypialni?
        • seth.destructor Re: czy to jest normalne 01.08.11, 20:25
          Wydaje mi się, że czuła, że jej podejście jest nienormalne, dlatego je specjalnie przejaskrawiała, żeby zrobić z siebie większą ofiarę a z ojca większego zboczeńca, a w was szukała adwokatów, którzy potwierdzą, jak bardzo jest maltretowana.
    • mona.blue Re: czy to jest normalne 01.08.11, 16:33
      Marakuja, zachowanie Twojej matki było okropne, wg mnie mogło wpłynąć na Wasze podejście do związków i do seksu, dziwne nawet, gdyby nie wpłynęło. Po czymś takim seks może wydawać się "brudny", służący niskim instynktom mężczyzn i wymagający poświęcenia od kobiet.
      • jubale Re: czy to jest normalne 01.08.11, 17:12
        Najlepiej aby matka sama wytlumaczyla sie z tych nocnych wrzaskow i wyzwisk na ojca...Ale pewnie czegos takiego nie zrobi...Co jest poztywne w tym? To jedno- ze, odganiajac sie od ojca z szewska pasja, nie dala sie zaplodnic...I nie ma was teraz wiecej, do chodzenia na terapie, z powodu wrzaskow matki...W koncu moze to nie byl oryginalny srodek antykoncepcyjny, jednak podbnie skuteczny, co nie skonczylo sie potulnym dzieciorobstwem...Gdyby was zmlucili 5-6 to bys miala wtedy dziecinstwo przechlapane, a co za tym idzie wiele innych problemow typowych dla kolchozow z dzieciarnia...
    • mankatoja Re: czy to jest normalne 02.08.11, 17:19
      wszyscy z nas mieszkajacy jako dzieciaki w blokach w niewielkich mieszkaniach mielismy chyba podobne doswiadczenia- "dziwne" zachowania rodzicow...albo milsze albo niemile jak opowiadasz, glosne albo ciche....
      relacje miedzy rodzicami, te nocne i te dzienne zawsze na nas wplywaja, na to jak psotrzegamy siebie, jak kierujemy naszym zyciem...
      niestety....
      wiesz , wydaje mi sie ze zachowania rodzicow jakie opisujesz nie sa powodem tego ze Wasze zycie jest takie a nie inne....moze bardziej to jak zachowywali sie wobec siebie codziennie, jak traktowali Was, jak spedzaliscie swieta i jak cieszyli sie z sukcesow a jak przezywali porazki....moze te relacje byly bardzo ubogie i stad nieumiejetnosc budowania wlasnego zwiazku, bo brakuje odpowiedniego wzorca?
      .....przyznam Ci ze ja nie mialam dobrych wzorcow, niestety i jako nastolatka obiecalam sobie ze moje zycie bedzie lepsze....okazalo sie ze wybralam za meza uleglego i kompletnie nieinicjatywnego faceta....ktory bardziej na syna niz ojca by sie nadawal .....Zapewne postawa matki- rodzinnego dyktatora miala na to wplyw.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja