Gość: Kasia
IP: 213.25.195.*
04.03.02, 13:01
Dowiedziałam się o śmierci mojego kolegi z lat młodzieńczych. Myślałam parę
razy o tym, aby naszą znajomość odkurzyć, aby spotkać się, pogadać. Bardzo go
szanowałam i lubiłam. A On UMARŁ. ZGINĄŁ tragicznie. I jest już za późno na
wszystko, na uśmiech, na opowieści... BOŻE, JAK ŻAŁUJĘ, JAK STRASZNIE MI ŹLE!
Dlaczego zawsze myślimy, że zdążymy?!?!?!!? Dlaczego los jest taki
niesprawiedliwy??? Błagam, nie odkładajmy niczego na później, bo możemy nie
zdążyć. Tak, jak ja...