Dodaj do ulubionych

problem z żołądkiem

22.05.04, 10:59
witajcie
mam takie pytanko, może któraś z Was zna się na tym albo ma coś podobnego:
chodzi mi o bóle brzucha.... kiedy zdrowo sie odżywiam. dziwne, nie? jest coś takiego: kiedy się obżeram, jem najróżniejsze świństwa, nie mam żadnych problemów, wszystko "przyjmuję" i żołądek jest przyzwyczajony.
od poniedziałku staram się odżywiać zdrowo i jeść o stałych porach - i często po posiłku boli mnie brzuch. zawsze kiedy podejmowałam próby miałam tak przez pewien czas... hmmm czy to kwestia odzwyczajenia czy może coś innego???

drugie pytanie takie bardziej hmmm wstydliwe - jak uregulować swoją przemianę materii? mam w tej kwestii wszystko całkowicie pomieszane. doradźcie mi coś, jak wiecie - co jeść, czego nie, itp...

dzieki wielkie
horlaa
Obserwuj wątek
    • negritha Re: problem z żołądkiem 24.05.04, 16:59
      Mam identycznie. W dni kiedy się objadam nie mam żadnych dolegliwości, często
      jeszcze w trakcie jedzenia latam do łazienki. A potem kiedy próbuje jeść
      normalnie mam cały czas wzdęcia, zaparcia i różne bóle brzucha. Tak jakby
      opóźniona reakcja... Ale wiem że gdybym wytrzymywala na zdrowym jedzeniu dłużej
      niż trzy dni np 2 tygodnie, to wszystko wróciło by do normy. Kiedyś się
      odchudzałam i pamiętam że po 2-3 tygodniach poczułam się świetnie i problemy
      typy zaparcia minęły. Organizm pozbył się toksyn i byłam pełna energii.
      Myślę że nasze dolegliwości wynikają z nagromadzenia toksyn w organizmie. To
      tak jak przy tyciu i odchudzaniu. Kiedy jest okres objadania się, organizm jest
      na etapie gromadzenia szkodliych substancji w komórkach tłuszczowych. A gdy
      potem jemy mniej to te toksyny są uwalniane.
      Mnie na uregulowanie przemiany materii swietnie pomogły surowe marchewki. To
      były w zasadzie jedyne warzywa które jadłam (bo nie lubie warzyw i nie mam już
      więcej zamiaru się do nich zmuszać), 1 spora marchew rano przed śniadaniem i 1
      wieczorem i przemiana była super :-) Szkoda że jeszcze nie ma świeżych
      marchewek bo te stare są już do niczego :-(
      A, pomaga też szklanka ciepłej wody po wstaniu z łózka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka