Dodaj do ulubionych

Seks na widoku

IP: 194.242.52.* 28.05.04, 16:55
Zgadzam się z powyższą opinią. Szczegółowe omawianie intymnych relacji
odziera je ze smaku. Choć partner mnie do tego namawia, nie podoba mi się to.
Obserwuj wątek
    • Gość: kama [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 11:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ewa Re: Seks na widoku IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 05.06.04, 09:51
      Już dawno nie czytałam tak słabego artykułu o kobiecie i mężczyźnie.
      • Gość: poloca1 nie moge uwierzyc!!! IP: 213.76.149.* 05.07.04, 12:09
        nie moge uwierzyc w to, ze taki tekst napisala kobieta?!?!!? mezczyzni nie sa
        genetycznie przygotowani na zdrade kobiety? a kobiety i owszem, bo glupie
        wierza, ze on kocha tylka ja?? co ta pani wie o genetyce? a moze kobiety nie
        powinny zajmowac sie kwestiami istotnymi, bo genetycznie nie sa dot tego
        przygotowane??? argumenty biologiczne, genetyczne, czy tez kiedys "boskie"
        zastepowaly przez wiele stuleci rozumowanie logiczne... jak widac prad ten ma
        wciaz swoich zwolennikow...
    • Gość: piotr Re: Seks na widoku IP: *.client.comcast.net 10.06.04, 19:54
      pozostaje z nadzieja ze twoj luby bedzie zdradzal czesto i takoz czesto
      wszystkiemu zaprzeczal
    • Gość: Rybak z Ustki Kto nie goli pachy ten się nie rozmnaża IP: 81.210.123.* 28.06.04, 00:20
      Kobiety do dzieła posłuchajcie rady starszej pani- uwzgledniać oczekiwania
      seksualne partnerów, kręci nas lateks i silikonowe piersi, a wy rozmnożycie się
      dzięki temu, a o to przecież chodzi. Nie zapomnijcie tylko ogolić pach, bo
      inaczej będzie lipa. No i przede wszystkim nie chodzić z gołymi cyckami nad
      Bałtykiem, bo nawet rybaka z Ustki tym nie podkręcicie. My mężczyźni uwazamy
      rewolucję seksualną za uderzenie w odwieczne prawa natury i ewolucjonizmu, a
      przede wszystkim nienawidzimy o seksie rozmawiać. Wolimy posługiwać się
      monosylabami i niczym prehistoryczny wojownik zrywać z kobiety ubranie, a nie
      jakieś tam dialogi czy inne głupoty.
      • Gość: rolnik z Bąkowa Re: Kto nie goli pachy ten się nie rozmnaża IP: 195.205.16.* 29.06.04, 19:53
        Właśnie, kurwa, słuchajcie się starszej pani, bo prawdziwego mężczyznę jarają
        tylko wasze cycki i fajna dupcia, jeśli chcecie, żebyśmy was zapładniali to
        kurwa dbajcie o siebie, a nie kurwa. Latają takie z obwisłymi cycami obok
        fajnych lasek na plaży, no skandal. I jeszcze kurwa rozmawiają z własnymi
        córkami i partnerami. Może jeszcze kurwa do ginekologa i seksuologa chodzą, ho
        ho ho. A jak się kurwicie, to nie mówić, bo wpierdol. I nie naruszać bariery
        pokoleniowej i dobrze, że taa pani wie, jaki ja jestem ewolucyjnie wykształcony
        i czego mi trzeba - seksu z fajną wysterylizowaną laską, a nie kurwa z babą
        jakąś obwisłą.
        (a tak na serio - żal d... ściska, gdy się panią czyta)
        • Gość: cień No właśnie... IP: *.ap-US01.usen.ad.jp 03.07.04, 03:59
          Czytam to i myślę sobie: "a któż to napisał taki zgryźliwy, jednostronny, oparty na nieświeżych
          stereotypach artykuł?" Potem patrzę na nazwisko - aha, wszystko jasne... comeback pani Milskiej-
          Wrzosińskiej.
          • Gość: zażenowany ... IP: *.centrum.gliwice.pl / *.gl.digi.pl 12.07.04, 16:23
            z całym szacunkiem, ale... chyba nie zrozumieliście artykułu. no cóż - nie wszyscy dysponują inteligencją wystarczającą do zrozumienia ironii, a tym bardziej - do przyjęcia obiektywnych argumentów. ale mimo wszystko pozdrawiam :)
        • Gość: intel. Re: Kto nie goli pachy ten się nie rozmnaża IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 10:59
          Hej rolniku z Bąkowa. Jeżeli już chcesz zająć jakieś stanowisko w danej sprawie
          to rób to w sposób kulturalny(jełopie jeden)!!A przede wszystkim nie ubliżj
          kobietom starszym, nazywając je obwisłymi babami.Moja rada: spójrz do lustra,
          bo nawet jeśli jestś młody- lustro może pęknąć!!!!! 30-letnia.
    • fnoll Re: Seks na widoku - że gdzie?? 12.07.04, 17:32
      kurcze, ale się zawiodłem na tym artykule, a przecież napisali:

      SEKS NA WIDOKU

      czytam, czytam - a tu tylko wyobrażenia starszej pani o seksie "rozgadanej
      feministki", i to wcale nie na widoku!

      no, myślałem, że ci państwo z początku artykułu to się w końcu rypną, i to przy
      tych nastolatkach i z tamponem w dodaku no i będzie skandal

      a tu... nuda!

      wpuścili mnie w kanał tym tytułem... nie wiedzą, że mężczyna jest taki
      genetyczny, że jak ktoś zawoła "SEKS NA WIDOKU!" to ten seks ma być, bo inaczej
      się sfrustruje i gotów psa kopnąć abo co gorszego zrobić!?
    • mickey.mouse Re: Seks na widoku 17.07.04, 08:16
      Artykul dosc ciekawy, mimo nawet kontrowersyjnosci niektorych tez - gdyby
      jeszcze nie byl napisany takim mentorskim tonem, z pozycji znawczyni zwlaszcza
      meskiej psychiki. Coz, niektore z postawionych w nim tez przyprawily mnie o
      smiech. Moge je skwitowac znanym zartem - Pan zdal, a Pani sie zdawalo.
    • Gość: Wielki Manipulo MĄDRA BABA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 16:23
      Ale feministki na Manifie regularnie z niej sobie jaja robią. Co z kolei
      świadczy bezpośrednio o mądrości feministek
    • Gość: Ada Dziwi mnie, że ktoś to drukuje i jeszcze za to pła IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 02.08.04, 07:47
      ci.
    • Gość: Kashmir Re: Seks na widoku IP: 149.156.5.* 03.08.04, 13:58
      Bzdura! Ten tekst jest wsteczny jak wspomnienie o barchanach prababki:) Czy
      kobieta nie ma prawa czerpać z seksu przyjemności? Jak niewerbalnie przekazać
      partnerowi, że jest mało delikatny? Grymas twarzy ma mi posłużyć za ścieżkę
      komunikacyjną? Nie stosuję "pilotażu" w stylu w prawo, w lewo... Ale nie mam
      też zamiaru ukrywać co lubię, a co mi nie odpowiada... Poza tym rozmowy o nas,
      dodają pieprzyku, pozwalają nam się zbliżyć i przede wszystkim poznać
      pragnienia osoby, na której mi zależy... I jeszcze jedno... marzenia erotyczne
      mogą wystraszyć..., a rozmowa o nich uspokoić i pomóc je spełnić. Czego życzę
      sobie i wszystkim kobietom... Pozdrawiam:)
    • Gość: Kasia Re: Seks na widoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 20:00
      Bardzo madre slowa...
      rzeczywiscie wtajemniczanie partnera w kulisy depilacji, czy innych zabiegow
      upiekszajacych nie tylko nie sprzyja atmosferze erotyzmu, ale i ja zabija!

      A przekroczenie pewnych granic powoduje, ze juz nie mozna sie cofnac. na
      przyklad w moim zwiazku... niby jestesmy bliziutko, czule, przyjacielsko... a
      seks jakos zamiera. poczatkowo on mowil, ze sie nie staram, ze nie jestem sexy -
      rzeczywiscie, poruszalam sie po domu w wyciagnietym dresie, z krem do
      depilacji pod pachami - wydawalo mi sie, ze to oczywiste, ze swiadczy to
      onaszej bliskosci. I on mowil tak samo. A jednak.

      zmienilam wiec wszystko. Wzielam sie za siebie, schudlam, ogladaja sie za mna
      faceci na ulicy. Czuje sie sexy i w domu i w czasie wyjsc. Ale to nie zmienilo
      tego, co on zobaczyl kiedys. I mimo tego, co mowi, ze mu sie podobam, ze jestem
      atrakcyjna, to wcale nie jest lepiej w naszym lozku. podrywam go, uwodze, a on
      woli czytac ksiazke. Calujemy sie w windzie i mysle, ze jak tylko wejdziemy do
      domu bedziemy sie kochac, jak szaleni w przedpokoju, a on wlacza telewizor,
      sciaga skarpetki i zapada w trans.

      Czuje sie zdesperowana. Nie umiem sobie z tym poradzic. Uwodzenie nic nie daje,
      rozmowy powoduja oburzenie: "zle sie czuje, jak mnie tak naciskasz", a ja schne
      w srodku...

      Coz, jutro pewnie sprobuje znowu, czegos innego. A jak mi powie, ze nie?
      Nie wiem.
      • owsiwujek Oooooooooooch....Kasiu.... 06.08.04, 20:27
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        >...... a on wlacza telewizor, sciaga skarpetki i zapada w trans.
        > Czuje sie zdesperowana. Nie umiem sobie z tym poradzic. Uwodzenie nic nie
        daje, rozmowy powoduja oburzenie: "zle sie czuje, jak mnie tak naciskasz", a ja
        schne w srodku...
        • soso_soso sezon ogorkowy 09.08.04, 08:03
          kazali kobiecie cos napisac na ogorki no to napisala co wiedziala. wszystko na
          ten temat. a ze nie wie wiele to trudno. w mojej skromnej opinii nie warto sie
          slinic i dywagowac nad tym artykulikiem

          pzdrw

          soso
      • Gość: jaszczur Re: Seks na widoku IP: *.wbc.lublin.pl / *.wbc.lublin.pl 12.08.04, 10:30
        >Bardzo madre slowa...
        > rzeczywiscie wtajemniczanie partnera w kulisy depilacji, czy innych zabiegow
        > upiekszajacych nie tylko nie sprzyja atmosferze erotyzmu, ale i ja zabija!
        Co Wy z tą depilacją? Sądzisz, że nie układa Ci się w pożyciu z
        powodu "wtajemniczenia partnera w kulisy depilacji"?

        Osobiście uważam, że nic tak nie zbliża jak wspólna depilacja. ;->
        • Gość: Marta witajcie w XIX wieku! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 17:45
          oczywiście , że ŻADNYCH rozmów o pragnieniach erotycznych, On na pewno domysli
          się sam. A jak sie nie domyśli to zawsze moge mu przyprawic rogi, tak? tylko -
          nie mówic o tym, nie ranić.........jest też wyjście inne - do smierci mam trwac
          niezaspokojona uważajac, że orgazm to wymysł chorych fantazji twórców
          filmów/ksiązek itd.
          Doprawdy serdecznie gratuluję mądrych porad!
          Ma Pani świętą rację, przecież chodzi o to żeby był, nie pil i nie bił, Kobieta
          która do tego kompletu zalet chciałaby dołozyć udany seks jest chyba zbyt
          zachłanna.

          A wogóle Szanowna Pani, artykuł to pomieszanie z poplątaniem, Jestem doprawdy
          zażenowana............
          • malvvina Re: witajcie w XIX wieku! 29.10.04, 18:03
            Pani M.W. ma (jak zwykle ?) klopoty z wyrazeniem swojej mysli. NOoo , skrywa i
            skrywa te sredniowieczne poglady , do tego stopnia ze rezultat jest metny -
            mydlo i powidlo. Nawet ta ironia jakas kulawa.
            Nie moge sie zdenerwowac bo nie wiem o co jej chodzi (tzn wiem bo od dawna znam
            jej poglady na tematy damsko- meskie ale z tego tekstu nie wynika nic oprocz
            tego ze nie panuje nad formami jezyka polskiego)
            huhuhaaa jaka mglaaaa
            • m.malone O co jej chodzi? Proste! 29.10.04, 18:25
              Z kilkoma stwierdzeniami przemieszała stertę głupstw i w ten sposób wytłukła
              wierszówkę. I o co chodzi. E voila!
    • jestemspocony Re: Seks na widoku 06.11.04, 18:33
      stek bzdur!!!autorka - Zofia Milska-Wrzosińska jest chyba upośledzona umysłowo, i musiała w dzieciństwie zostać zdradzona przez ojca... Radzę udać się do psychiatry
      • Gość: Renka Re: Seks na widoku IP: *.home.cgocable.net 07.11.04, 02:04
        Rozsmieszyl mnie ten artykul.
        W seksie nie ma slowa wiek. Stare i mlode maja takie same prawa. Mezczyzni
        nigdy nie wybaczaja zdrad, mszcza sie lub odchodza. W tym nalezy autorce
        przyznac racje, nie nalezy z partnerem rozmawiac o zdradzie.
        Kobiety i mezczyzni zdradzali, zdradzaja i beda zdradzac.Czy seks jest "na
        widoku" czy w ciemnosciach, czy slychac zza sciany czy nie, nie ma zadnego
        znaczenia. Seks ma wyrazac radosc z istnienia i ma dostarczac energii witalnej
        potrzebnej do tego istnienia.Ekstaza, ktora temu towarzyszy nie jest dostepna
        wszystkim, to fakt, bo moze nie potrafia sie dostosowac. Nie znaja sie i nie
        rozmawiaja o sobie i swoich potrzebach.
    • odett Re: Seks na widoku 07.11.04, 03:17
      nie mam juz co dodac - wszystko napisalescie co sie dalo napisac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka