Gość: pak
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
30.05.04, 12:58
Jeszcze miesiąc temu myslałam, że to niemożliwe. Ja nigdy tego nie zrobię, ja
będę wiedziała jak się zachować, potrafię podjąć decyzję itd. itp. Kto tego
nie przeżył to chyba trudno mu to zrozumieć.
Człowiek, którego kochałam był na mnie obrażony, byliśmy w wielkim konflikcie
i wydawało mi się, że raczej już się nie zejdziemy. Nie mieszkaliśmy nawet
razem, nie spotykaliśmy się. I wtedy spotkałam tego drugiego. To była wielka
neispodzianka, bo nie sądziłam, ze mogę tak po prostu zauroczyć się nagle
kimś innym, tak bardzo. Zaiskrzyło, że hej. Spotykaliśmy się i było
fantastycznie. tylko, ze nic nie może być tak proste. Tamten wrócił w
międzyczasie na kolanach, nie wiedząc o mojej nowej znajomości, wrócił i
zaczął błagać żebym z nim była, bo on mnie kocha i zrobi wszystko zebym była
szczęśliwa.
Ja też go jeszcze kochałam. Kocham. Zgodziłam się spróbować. Myślałam jeszcze
wtedy, ze rozstanie z tym drugim będzie proste, prostsze. tym czasem jest
bardzo ciężko. Jestem zafascynowana nim ogromnie i raczej z wzajemnością.
Z jednym więc mieszkam i bywa różnie, raz dobrze, raz źle. Z tym drugim
spotkałam się, rozmawiam prawie codziennie albo piszę maile. I wiem, że
zdradzam tego pierwszego, bo to nie jest niewinne ani koleżeńskie tak do
końca.
i pisze to tylko dlatego, że ciąży i boli.
czuję się jak w potrzasku
Nie wiem w którą stronę iść
Do obydwu dużo czuję
Boję się tego zawieszenia
Boje się ostatecznego roztrzygnięcia
Jak to zrobić?