IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.04, 22:16
Jak pomóc nastolatkowi uwierzyć w siebie,syn został pobity w szkole podczas
przerwy,bardzo to przeżywa nie tyle fizycznie to go zabolało co zostawiło
sraszną rysę na jego psychice,stało się to tak szybko że nawet
niezareagował,rozmawiam z nim ,tłumaczę,ale co mogę jeszcze zrobić,myślę że
napewno potrzebna jest pomoc psychologa z prawdziwego zdarzenia bo niestety
nie mam dobrych doświadzeń
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Pomoc 30.05.04, 22:24
      Przede wszystkim niech sie nie czuje winny - ani ze jego to akurat spotkalo (moglo kazdego), ani ze nie
      zareagowal (tylko na filmach atakowany z zaskoczenia radzi sobie z kilkoma napastnikami).

      Co sie stalo z bijacymi?
      • Gość: Zatroskana Re: Pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.04, 22:44
        chciałm załatwić sprawę w ich stylu ale brak mi silnego ciosu,poszłamdo szkoły
        rozmawiałam z pedagog,wychowawczynią tamtego pana kara spotkała taka jaką
        regulamin przewidue czyli nagana,poszłam na policję może wezmą się z tego
        cwaniaka,straszył syna ;kolesiami;a mój syn boi się teraz do szkoły chodzić
        • kwieto Re: Pomoc 30.05.04, 22:47
          "tamten pan" to kto? Inny uczen?
          Co na to jego rodzice?
          Policja to niezly pomysl.

          Z synem po prostu badz. Sluchaj tego co mowi, pytaj co czuje, dlaczego czuje - on sie musi z tym
          co sie stalo oswoic, "przepracowac".
          Psycholog to niezly pomysl
          • naux Re: Pomoc 30.05.04, 22:55
            I chyba przydałaby się jakaś suplementacja. Gdzieś, w czymś mógłby poczuć się
            silny, najsilniejszy. Pomóż mu znaleźć takie miejsce, takie coś.
    • asica74 Re: Pomoc 31.05.04, 01:19
      oj...
      temat bardzo drazliwy. mieszkam w uk i takie przypadki to typowy bulling, co
      mozna przetlumaczyc jako znecanie sie. Slyszalam juz o kilku bardzo powanych
      zajsciach. Niektore przypadki koncza sie tragicznie.Czego bron boze nie zycze.
      to co mozesz zrobic dla syna to: (informacje ze strony interetowej)
      - rozmawiaj z nim o szkole i na temat dreczenia. Nie pozwol mu sie w sobie
      zamknac. Jezli jest on starszy, to moze sie czuc skrepowany i zawstydzony swoja
      swoja nieporadnoscia. Daj mu do zrozumienia, ze nie ma sie czego wstydzic i ze
      to nie jest jego wina.
      - alarmuj w szkole (dyrektor, wychowaca- oni musza wiedziec o tych zajsciach!)
      -aby zapobiec dalszym takim przypadkom niech twoj syn postara sie przebywac jak
      najwiecej w towarzystwie przyjaciol. Czy twoj syn ma przyjaciol? Jezli ma z tym
      trudnosci to w jaki sposob moze on pozysac nowych?

      -popatrz na jego postwe: jak stoi? pomoz mu zobaczyc, ze to w jaki sposob stoi
      ipatzry na ludzi moz miec wplyw na to w jaki sposob jest traktowany. POSTAWA
      WYPROSTOWANA ostrasza potencjalnych napastnikow

      - niech syn unika miejsc pustych (szatnia, puste klasy szkolne...etc)
      - uswiadom mu, ze porsba o pomoc nie jest niczym zlym
      - w eksteranych przypadkach wskazana jest zmiana szkoly.

      nie wiem czy to sie na cos przyda. Ale np. kilkanascie lat temu, chcialabym by
      mi ktos powiedzial, ze prosba o pomoc to nie jest zaden wstyd.

      zycze pomyslenego rozwiazania tej sytuacji


      • Gość: Halina DO ZATROSKANEJ IP: *.ip-pluggen.com 31.05.04, 01:27
        Moze przedstawisz szczegoly tego zdarzenia?
        Czy ktos po prostu podszedl i uderzyl Twego syna? Kto to byl?
        Byla to jednorazowa historia czy syn juz przedtem byl szykanowany?
        Dlaczego ten ktory uderzyl straszy kolegami, czy to z zemsty za poskarzenie
        sie dyrekcji szkoly?
        • Gość: Zatroskana mama Re: DO ZATROSKANEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.04, 14:23
          witam i bardzo dziękuję za wsparcie,syn jest uczniem 1 kl liceum,chłopak który
          go pobił jest uczniem równoległej klasy,jest to szkoła w małym mieście gdzie
          wszyscy się znają,więc opowieści że nieoodał a dał sie pobić rozeszły się
          szybko po gronie jego znajomych,którzy uważają go za mięczaka,ten który uderzył
          boi się że poniesie konsekwencje swojego postępowania nie tylko w szkole ale
          też z policją ,dlatego straszy swoimi kolegami,ja mam w sobie tyle determinacji
          że nieodpuszczę


    • mskaiq Re: Pomoc 31.05.04, 15:08
      Mysle ze zakoncz ta sprawe tak szybko jak to mozliwe, zrob to dla Twojego Syna.
      Idac na policje bedziesz trzymala ta sprawe otwarta i w nim i w miasteczku w
      ktorym zyjesz. Pomoz Swojemu Synowi zapomiec, wytlumaczyc ze ta osoba zrobila
      to bo nie rozumiala ze to jest cos zlego. Pojscie na policje i analizowanie
      tego to dolewanie oliwy do ognia. W rezultacie mozesz stworzyc i Sobie i Synowi
      wielu wrogow i bedzie to na ulicy, w sklepie bo zawsze w takiej sytuacji sa
      dwie strony. Tobie bedzie ciezko a dla Syna moze byc nie do zniesienia.
      Mysle ze lepiej porozmawiac z chlopakiem, zaprosic na lody i zrobic z wroga
      przyjaciela.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • komandos57 Re: Pomoc 31.05.04, 15:16
        mskaiq napisał:
        > Mysle ze lepiej porozmawiac z chlopakiem, zaprosic na lody i zrobic z wroga
        > przyjaciela.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Zapros mnie na lody i zostane twoim przyjacielem.No i jeszcze.......ladna zes?
        Masz wszystko na swoim miejscu?Tylko mi nie mow ze masz meskoscia,conie!
      • Gość: asica74 Re: Pomoc IP: *.ipt.aol.com 31.05.04, 19:27
        nie wierze wlasnym oczom. To ten czlopak jest ofiara! a nie ten ktory go pobil!
        czy to jest naprawde norma w pl, by nie mieszac w to organow sprawiedliwosci?
        nie ma praw obywaltela czy co?
        wiesz co? Ja slyszalam o takich przypadkach gdy dzieciaki nad ktorymi sie
        znecaja w szkole, wieszaja sie w swoich sypialniach, bo wlasnie niektorzy
        uwarzaj, iz nie warto nic z tym robic.
        nie mam slow!
    • witch-witch Re: Pomoc 31.05.04, 19:14
      Nie sluchaj glupich rad i nie zapraszaj bron boze winowajcow Na lody!!!!!1
      To juz jest czyste szalenstwo!Sprawe oddaj na policje i pilnuj ukaranai
      winowajcow. To dobrze ze syn sie nie bronil. A ma swiadkow? Przygotuj sie na
      rozprawe sadowa . Powiadom szkole i dyrektora szkoly zrob wiecej zreczy ale
      tych legalnych tak aby syn zrozumial ze zrewanzowac mozna sie tylko droga prawa
      a nie bezprawia. W ten sposb mu pomozesz bedac po jego stronie.
      Porozmawiaj z rodzicami tych bandytow co oni na to?I ciagnij sprawe tak daleko
      az bedzie sprawiedliwosci dosc na tyle ze winowajcy zrozumieja swoja wine.
      • vlad_palovnik kobieto 31.05.04, 22:44

        Zrobimy tak :
        Za niewielką odpłatnością /10`000 zł/ pojawię się wraz z Twym synem w jego
        szkole.Popatrzę tym gnojom w oczy, tak, że zanieczyszczą bieliznę i zechcą do
        mamusi. Kiedy na dokładkę poczytają sobie napisy na mojej łysej glacy,i obejrzą
        parę sznytów na łapach -Twój syn /mówiący do mnie wtedy - tato/ bedzie miał w
        tej szkole uznanie, poważanie i spokój do końca edukacji.


        ps.

        Jeśli jesteś niezbyt straszna - wypłata może być w naturze.
    • mskaiq Re: Pomoc 01.06.04, 15:28
      Wojna przynosi tylko ofiary. Co jest zlego w tym zeby Ci dwaj chlopcy zostali
      przyjaciolmi a nie wrogami do konca zycia. Rowniez prawda jest ze bardzo czesto
      pobite dzieci staja sie ofiarami Rodzicow ktorzy probuja wziac odwet za
      Dziecko.
      Ten stres ciagnie sie wtedy przez caly czas trwania dochodzenia do
      sprawiedliwosci i czesto po tym okresie. Samo pobicie jest malo istotne, nie
      przynoslo zadnych wiekszych obrazen.
      Jesli zrobimy z tego proces i wojne to moze to przyniesc olbrzymie szkody
      wszystkim. Zgoda buduje.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka