Gość: chudziaczek
IP: 217.11.134.*
01.06.04, 13:10
W gronie zaprzyjaźnionych koleżanek jestem najszczuplejsza.Gdy tylko się
zbieramy z jakiejś okazji zaczyna się ten sam temat zdartej płyty: diety,
odchudzanie, która bardziej gruba.Każda z nich użala się nad swoją grubością
(ale żadna z nich nie chodzi na fitness ani na basen ja za to regularnie). To
jest jeszcze do wytrzymania choć nie mogę brać udziału w ogólnej dyskusji i
się nudzę ale TO JA jestem osobą atakowaną! Że ja jestem za chuda, że nic
pewnie nie jem, że widziały że mam lodówkę pustą (bzdury),i komentarze ty to
jestes chuda DU..A!Oraz obgadywania za plecami (przez te najgrubsze) że źle
wyglądam etc. Zawsze to samo. Już mam dosyć tej gadaniny a te uwagi są dla
mnie przykre...
Wiem że to wynika z kompleksów ale czy ktoś mógłby mi powiedziec jak
ostatecznie zakończyć te uwagi pod moim asdresem.Zaczynam unikać imprez...