Dodaj do ulubionych

Ja pierniczę

16.11.08, 21:14
Najpierw mnie zalewano , teraz ja zalałam kobicie łazienkę,
noż kuźwa, niech już się skończy to fatum, spod wanny mi lecie, i co ?
kafelki kuć jak walki z kretem nie wygram?
Obserwuj wątek
    • legwan4 Re: Ja pierniczę 16.11.08, 21:41
      O współczuję....zalewanie sąsiadki,to duży problem.... i różnie się może
      skończyć....,wszak ludzie robią problem nawet byle czego sad
      • darima_ka Re: Ja pierniczę 16.11.08, 21:48
        No kurde przykro mi jest , dobrze ze mam ubezpieczone mieszkanie ,
        ale mimo wszystko dla mnie to nerwy.
        • blompa Re: Ja pierniczę 17.11.08, 00:24
          Zakaz kapieli do momentu usunięcia awarii.
          Nie zrobiłaś lufcika .
          Jeden choop z bicepsem i po krzyku .
          W jeden dzień opanujesz .
          Nie denerwuj się nie ma czym .
          A swoją drogą ,albo masz wiekową łazienkę , albo fachowiec tandetnie ci zrobił .
          Jednym słowem fuchę odwalił .
          • darima_ka Re: Ja pierniczę 17.11.08, 17:04
            Kąpieli sobie nie odmówię za chiny , biorę prysznic wodę puszczam z mniejszym
            ciśnieniembig_grin
            Choopa z bicepsem ci u mnie brak ;P
            3 razy kretem to potraktowałam i jest już jakiś efekt , czyli domyślam się ,
            chociaż pewna nie jestem ,że zatkała się rura odprowadzająca wodę z wanny , być
            może przy ostatnim remoncie ktoś ( malarz) mi zrobił psikusa za moje darcie z
            nim "kotów" Ale to tylko moje kombinowanie.
            Podpowiadają mi też dobre "dusze" że mogła uszczelka od tej rury sparcieć. Nie
            dowiem sie bo musiałabym kafelki rozkuć a takiej opcji w najbliższym czasie nie
            przewiduję (brak kasy na nowe kafelki )
            Wrrrr niech ten pechowy dla mnie rok już się skończy sad
    • t6849r Re: Ja pierniczę 17.11.08, 13:07
      Z tego co piszesz, wnioskuję, że zamieszkujesz budynek rodem z PRL-u, bo
      przecież takiej fuszerki, we własnym domu, byś nie "odwaliła".
      Nie chciałbym być złym prorokiem, ale pozostaje ci tylko modlitwa i nagabywanie
      administracji domu, do gruntownego remontu. Dawne jak i obecne władze, są tylko
      nastawione na zysk i nie zdają sobie sprawy z tego, że przycięcie trawnika w
      lecie nie wystarczy. Aluminiowe przewody elektryczne i żeliwne rury, to już
      niestety przeżytek.
      Innym powodem twojej sytuacji, może okazać się odstawiona fuszerka przez tak
      zwanego fachowca - a takich niestety jest coraz więcej.
      Życzę dużo cierpliwości.
      • darima_ka Re: Ja pierniczę 17.11.08, 17:12
        Masz rację blok ma 40-lat, nigdy nie remontowany,
        ja 9lat temu kiedy kupiłam mieszkanie robiłam remont
        wynajęłam ekipę i robili teraz po latach nie pamiętam , czy były tam rury
        wymieniane , możliwe że nie, była nowa wanna i rury odprowadzające z niej wodę .
        Cierpliwie sypię w ten odpływ kreta i staram się udrożnić mając nadzieję ze
        tylko się zapchało.
        Załatwiłam już kobiecie na środę wycenę szkody którą poczyniłam chociaż jest to
        mały zaciek , ale niech staruszka cieszy jakąś tam kasą, bo same przepraszam to
        jednak za mało .
    • rena-ta49 Re: Ja pierniczę 17.11.08, 13:45
      No to szczęście Cię "kopnęło"
      masz pecha dziewczyno - współczuję
      ale może to tylko kratka ściekowa zapchana od włosów jest,
      może kret sprawę rozwiąże?
      • inka-1 wspolczuje..ja na parterze 17.11.08, 17:17
        mieszkam wiec najwyzej szczury w piwnicy zaleje..
        Zlosliwosc rzeczy martwych..niestety
        • darima_ka Re: wspolczuje..ja na parterze 17.11.08, 18:05
          Ja chyba sie... potnę ;P
          • tadeusz_ski.51 Darima, daj spokój 18.11.08, 12:15
            darima_ka napisała:
            > Ja chyba sie... potnę ;P
            --------
            Kafelki trzeba tak kłaść, aby możliwy był dostęp do rur pod wanną. Jeśli cieknie
            dalej, a bateria jest na ścianie, można odkręcić w wannie wylew, wyciągnąć wannę
            z obudowy, uszczelnić co trzeba i zamontować ponownie. Gwarancji nie ma żadnych,
            przykręcenie spustu od góry jest mocno wątpliwe, że zachowana będzie szczelność.
            • darima_ka Re: Darima, daj spokój 18.11.08, 16:48
              I tu, Tadeuszu daje mi sie we znaki brak "mięśniaka " w domu ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka