Dodaj do ulubionych

Pielęgnujcie miłość

IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 02.06.04, 14:10
Zdumiewające, nie ma żadnych opinii (sprawa szczęścia tak mało ludzi
zajmuje ?).Myślę że dobrze jest uniezależnić swoje poczucie szczęścia od
zewnętrznych okoliczności (które wciąż się zmieniają. to co uszczęśliwiało
nas miesiąc, rok itp. temu, może w ogóle już nie istnieje lub zmieniło się i
na odwrót). trzeba znaleźć sobie coś trwałego. Jest to wbrew pozorom mozliwe,
np. dla mnie - mój fascynujący rozwój duchowy, pogłębianie swoich
zainteresowań, pasji, ciągły rozwój świadomości. Kiedyś byłam często
nieszczęśliwa, gdy nie miałam tej "bazy". Życzę wszystkim również stworzenia
sobie i posiadania takiej lub innej, trwałej bazy
Obserwuj wątek
    • Gość: becia Re: Pielęgnujcie miłość IP: 80.48.248.* 03.06.04, 16:25
      Żeby to wszystko zaakceptowac i zrozumieć w pełni trzeba wpierw zacząć od
      siebie!Akceptować siebie w pełni i czuć się dobrze w swoim ciele i duchu!A
      wtedy akceptacja partnera takim jaki jest będzie czymś naturalnym i właściwym.
    • mskaiq Re: Pielęgnujcie miłość 03.06.04, 16:57
      Rozwoj duchowy jest nam niezbednie ptrzebny. Mysle ze bez niego zaczynamy byc
      nieszczesliwi, pojawia sie brak sensu. Ciagle potrzebujemy czegos co nas
      interesuje czy pasjonuje. Jesli coraz wiecej rzeczy traci dla nas wartosc
      oznacza to ze jest cos zle i ze trzeba to odzyskac.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: thais Re: Pielęgnujcie miłość IP: *.proxy.lucent.com 03.06.04, 17:17
      > Myślę że dobrze jest uniezależnić swoje poczucie szczęścia od
      > zewnętrznych okoliczności (które wciąż się zmieniają. to co uszczęśliwiało
      > nas miesiąc, rok itp. temu, może w ogóle już nie istnieje lub zmieniło się i
      > na odwrót). trzeba znaleźć sobie coś trwałego.

      Uzalezniamy nasze szczęście od innych osób, od ich akceptacji dla nas, jesteśmy
      dowartościowani gdy to mamy. I pęka to jak bańka mydlana, gdy tracimy. Nasze
      poczucie wartości spada. Anthoni de Mello (jezuita- odszczepieniec? )swoją
      książkę "Przebudzenie" temu apektowi sprawy właśnie poświęcił. Kiedy się go
      czyta, doznaje się ulgi... ale tylko na chwilę. Bo jak to wprowadzić w życie ?
      Jak mamy się czuć szczęśliwi, gdy Ci na których nam zależy, zaniedbują nas,
      odrzucają... Wydaje mi się, że to nie jest możliwe, że nie leży to w mocy
      naszej natury człowieczej, egocentrycznej.

      Nasze pasje, zainteresowania mogą dostarczyć nam dużo, ale nie są w stanie
      zastąpić tej silnej potrzeby miłości, jak w nas tkwi.
      • czarnycharakter Re: Pielęgnujcie miłość 03.06.04, 21:52
        zaprawde fascynujaca a zarazem godna najwyzszego wspolczucia jestes "szyszko11"
        piszac: "moj fascynujacy rozwoj duchowy(...), ciagly rozwoj swiadomosci" itp.
        (czytac: i takie pierduly)
        Twoj fascynujacy rozwoj duchowy doprowadzil Cie zatem do swiadomosci malej
        Narcyzki, wokol ktorej - pepuszka - kreci sie ten swiatek ? Gratulacje !
        czch
        • Gość: saba Re: Pielęgnujcie miłość IP: *.sci.kun.nl 04.06.04, 21:22
          Jak mozesz po tym liscie zorientowac sie, ze szyszka jest dla siebie pepkiem
          swiata? Nie rozumiem.
      • mickey.mouse Re: Pielęgnujcie miłość 04.06.04, 06:53
        Jakas rada ?

        Everybody's looking for someone to follow
        Finding the whole thing hard to swallow
        Everybody's looking for a reason to live
        [...]

        Everybody's looking for a new sensation
        Everybody's talking about the state of the nation
        Everybody's searching for a promised land
        Everybody's failing to understand
    • procesor Re: Pielęgnujcie miłość 03.06.04, 21:54
      Dlaczego zdumiewające ze nie ma żadnej opinii? Ne każdy natrafi na tak
      umieszczony tekst, w dodatku z dawna data.

      A towarzystwo ostatnio woli sobie dokopywac na forum niż pisac o szczęściu.
      Po coż zresztą pisac. Lepiej je przezywac. Tworzyć. Szukac go.
      Nie roztrwaniać w słowach?
      • vlad_palovnik Re: Pielęgnujcie miłość 04.06.04, 06:29
        O !
    • Gość: carpediem Re: Pielęgnujcie miłość IP: 129.79.152.* 04.06.04, 03:04
      Artykul dobry, dotyka potrzeby akceptacji, oparcia, potrzeby swobodnego
      oddechu - wlasnej przestrzeni zyciowej. Co jedynie mozna do tego dodac, to to
      ze zbyt czesto porownujemy sie z tymi 'ktorym sie udalo' i widac, ze sa
      szczesliwi. A moze tylko widac ? Wazne, zeby sie nie porownywac, bo prowadzi to
      albo do dola (w powyzszym przypadku) albo do ulgi, ze jednak inni maja sie
      gorzej ... (ciekawe to nasze poczucie szczescia, jak zobaczymy ze innym gorzej
      to od razu nam lepiej).
      Ze szczesciem to jest tak ze kazdy je chce mniec ale nie zauwaza ze je ma,
      szczescie jest w malych rzeczach w nowym dniu, w usmiechnietej twarzy znajomych
      w tym ze mamy dach nad glowa, prace (mimo ze stresujaca :), moze nawet widoki
      na wakacje, zapowiedziane piwko z znajomymi, ksiazce, filmie. Nalezy tylko
      otworzyc oczy, przestac sie porownywac do innych i po prostu cieszyc sie
      zyciem - to jest szczescie.
      Carpe diem !
      • Gość: Asia Re: Pielęgnujcie miłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 10:19
        w 100% zgadzam się z Tobą.doceniłam to o czym piszesz, o tych szczęśliwych
        drobiazgach, uśmiechach, chwilach z przyjaciółmi o miłości w oczach mojego
        psiaka i tysiącach innych rzeczach, które przynoszą mi radość. Niestety takie
        drobiazgi zaczęłam dopiero zauważać po śmierci mojego męża. Dopiero chyba takie
        wstrząsające przeżycia uczą nas doceniania tego co się ma - życia!!!
      • etili66 Re: Pielęgnujcie miłość 06.09.04, 20:27
        Zgadzam sie w pelni.Tylko jakie to trudne i stad tylu nieszczesliwcow.
    • mickey.mouse Re: Pielęgnujcie miłość 04.06.04, 06:58
      Od zarania dziejow wszyscy filozofofie probuja znalezc recepte na szczescie, od
      zarania swiata ludzie gonia za szczesciem, ale zlote runo temu, kto poda
      uniwersalna recepte na szczescie.

      A ja osobiscie coraz bardziej mam wrazenie, ze szczescie to utopia.
    • komandos57 Tak,bede pielegnowac! 04.06.04, 21:25
      Kupie milosciowi walonki i futerko z mysich psiutek
      • vlad_palovnik [...] 04.06.04, 23:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • niegrzeczny_aniolek Re: Pielęgnujcie miłość 06.06.04, 19:16
      Tak, bardzo ważne jest, aby mieć jakąś pasję w życiu. Taki motor napędowy, coś
      co da nam radość i nie pozwoli znudzić się w związku a i partner wtedy będzie
      szczęśliwy, bo będziemy radosne i pełne witalności.
    • mojeszczescie Seminarium filozoficzne o szczesciu 08.06.04, 10:51
      Czyzby szczescie nikogo nie obchodzilo? Tym, ktorych obchodzi, polecam moje
      seminarium filozoficzne o szczesciu (materialow gromadzi sie sporo):
      szcz2004.w.interia.pl
    • Gość: Agaaa boimy się być szczęśliwymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:48
      boimy się być szczęśliwymi ludźmi. jakby radość miała nas zmienić na gorsze -
      bo zawsze myślimy "lepiej, żeby ktoś był szczęsliwy, niż ja. ja sobie jakos
      poradzę.: ale sytacji tego typu jest z dnia na dzień coraz więcej i w
      konsekwencji radość innych zacyzna kolec w oczy, bo sami tej radości w sobie
      niestety nie mamy. i kółko się zamyka. bo poświęcamy się dla innych, o sobie
      zupełnie zapominając. a nie tak powinno być. reagujmy od razu- nie zmuszajmy
      się do tego, na co nie mamy ochoty- mamy być szczęśliwi z natury, a nie
      szczęsliwi z wymuszenia.
      i przestaniemy wysiadywac w kolejkach do psychologa.
      • ewa26 Re: boimy się być szczęśliwymi 04.11.04, 21:43
        O szczęściu można mówić, gdy zrealizujesz swoje cele...A cele te muszą być
        osiągalne.
        Mierz siły na zamiary i ciesz się.
        Doceń siebie, podwyższaj swoją wartość!
        A tak naprawde szczęliwym się jest wtedy...
        , gdy jest ktos, kto Cię rozumie, z kim czujesz się dobrze, dla kogo masz żyć,
        kto cię docenia, dla kogo jestes wartoscią najwyższą...
    • Gość: Gosc Re: Pielęgnujcie miłość IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.04, 15:55
      A na czym polega rozwoj duchowy? Moze mi ktos wytlumaczy. Ja tez bym chciala
      uniezaleznic swoje szczescie od zewnetrznych okolicznosci ale nie bardzo
      potrafie tak wiec licze na wasza pomoc, tym ktorym sie to udalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka