Gość: papuga?
IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl
08.06.04, 20:37
Jest we mnie coś, co mnie samą niepokoi. Odkąd poszłam do szkoły, cały czas
okresowo usiłuję naśladowac różnych ludzi. Gdy chodziłam do szkoły, w moim
zeszycie było 20 róznych charakterów pisma, ubierałam się na 20 róznych
stylów w zależności od tego, kogo w danym momencie naśladowałam. Wystarczyła
np. wizyta w domu u kolezanki z klasy, a przez następnych kilka dni byłam pod
jej wpływem, zastanawiałam się, co ona by teraz robiła, w co by się ubrała
itp. Odkąd jestem dorosła, zdarza się to rzadziej, mogę powiedzieć, że
dorobiłam się już swojego stylu życia, stylu ubierania i charakteru pisma,
ale do tej pory nieraz po wizycie u koleżanki przez kilka dni wyobrażam
sobie, że jestem nią. Zaznaczę, że nie jest to naśladownictwo będące
zachwytem nad urodą czy inteligencją osoby naśladowanej. To nie ma nic
wspólnego z chęcią naśladownictwa spowodowana podziwem. Potrafię nasladować
styl życia osoby, którą tak naprawdę nigdy nie chciałabym być.
Czy ktoś może mi powiedzieć, co to jest? Nie mam pojęcia o psychologii, czy
coś takiego zostało kiedyś rozpoznane u kogoś, nazwane, co dalej? Czasem mnie
to naprawdę męczy.