Dodaj do ulubionych

Punktualność

10.04.12, 10:42
Na pociąg i na samolot zawsze jestem na czas, natomiast punktualne przyjście do pracy to już inna bajka... Mam zatem proste pytanie: jak sprawić, żeby być punktualnie w pracy? Tym bardziej, że nie mam jakoś strasznie daleko do biura :]
Dzięki za podpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • leokadia_25 Re: Punktualność 10.04.12, 13:25
      Łe taki post,po Tobie to bym się spodziewała czegoś lepszego:)Pytanie z serii co zrobić aby się nie przejmować pracą a przy okazji być tam zawsze na czas.Ty się po prostu nie przejmujesz.Żeby przychodzić na czas do pracy trzeba tego po prostu chcieć.
      • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 10.04.12, 13:45
        Hm, nie wiem co powiedzieć, zbiłaś mnie z tropu ;-)
        • leokadia_25 Re: Punktualność 10.04.12, 20:35
          A o ile się spóżniasz?
          • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 10.04.12, 22:15
            Średnio 15 do 30 minut :-)
            • leokadia_25 Re: Punktualność 11.04.12, 17:53
              Pierożek,jak się nie zmusisz sam to żadna metoda Ci nie pomoże,musisz chcieć,musisz się do tego zmusić.Ja kiedyś miałam praktykę w DPS-ie i zaczynała się od 8.00 do 14.00,ja przychodziłam na 12.00 i przeszło:)
              • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 11.04.12, 21:03
                I jak dzisiaj, jakiś progres od tego "kiedyś"?
                • leokadia_25 Re: Punktualność 12.04.12, 18:28
                  A dzisiaj już się nie spóżniam ale dlatego tak jest bo bardzo chcę,poprostu nie ma rady na spóżnianie jak to żeby chcieć i żeby zacząć.Ale to jest tak-spóżniasz się i nikt nie reaguje,przeginasz i znowu nikt nie reaguje.Ten czas przedłuża Ci się i nie masz żadnej motywacji bo nikt nawet nie zwróci Ci uwagi najwyżej jest troszkę wstydu ale dalej uwagi Ci nikt nie zwraca.Po prostu czekasz od góry na ingerencję i ta ingerencja powinna być skuteczna.
    • ida771 Re: Punktualność 10.04.12, 15:18
      wychodz zazwyczaj z domu o 20 minut wczesniej niz robisz to teraz:)
      • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 10.04.12, 15:49
        Ależ ja wiem się posługiwać zegarkiem! Potrzebna mi tu ewidentnie jakaś dźwignia, problem jest wieloletni i niby da się z tym żyć, ale ja naprawdę chcę to definitywnie uporządkować. Co ciekawe, wokoło wielu moich znajomych/kolegów/koleżanek również przychodzi "po czasie".
    • rzeka.suf Re: Punktualność 10.04.12, 16:38
      no nie wiem, moze powtarzanie sobie, ze praca - jak pociag czy samolot - ucieknie, wykreuje potrzebny poziom stresu? / u mnie to nie dziala/

      albo przeprowadzic sie gdzies dalej, zeby trzeba bylo pociagiem przynajmniej do pracy jechac;)

      mozna tez starac sie przekonac kierownictwo do wprowadzenia elastycznych godzin pracy.
      • to.niemozliwe Re: Punktualność 10.04.12, 19:34
        Zeby jej nie przekonali w zamian do elastycznej stawki wynagrodzenia...:-D
        • rzeka.suf Re: Punktualność 10.04.12, 21:58
          Kony 2012 :-D
      • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 10.04.12, 22:16
        rzeka.suf napisała:

        > no nie wiem, moze powtarzanie sobie, ze praca - jak pociag czy samolot - uciekn
        > ie, wykreuje potrzebny poziom stresu? / u mnie to nie dziala/
        >
        > albo przeprowadzic sie gdzies dalej, zeby trzeba bylo pociagiem przynajmniej do
        > pracy jechac;)

        Podoba mi się Twoje myślenie "out of the box" :-)
    • poxipol1 Re: Punktualność 10.04.12, 16:58
      szanowac pracodawce swego zawsze mozna miec gorszego, a tak powaznie: czy sa jakies konsekwencje niepunktualnosci? czy zdaza Ci sie zaniedbywac obowiazki pracownicze w wyniku tego?

      na samolot i pociag sie nie spozniasz bo konsekwencje spoznienia są A: natychmiastowe B: powazne C: kosztowne

      i tyle
      • poxipol1 Re: Punktualność 10.04.12, 17:00
        poxipol1 napisał:

        > szanowac pracodawce swego zawsze mozna miec gorszego, a tak powaznie: czy sa ja
        > kies konsekwencje niepunktualnosci? czy zdaza Ci sie zaniedbywac obowiazki prac
        > ownicze w wyniku tego?
        >
        > na samolot i pociag sie nie spozniasz bo konsekwencje spoznienia są A: natychmi
        > astowe B: powazne C: kosztowne
        >
        > i tyle


        aaa i koniecznie przeczytac to pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja
        • renkaforever Re: Punktualność 10.04.12, 19:55
          Ja sie spoznialam do pracy, bo byla nudna (kazdy mogl ja wykonywac) i naprawde ponizej moich mozliwosci. Kiedy zmienilam prace na fascynujaca i trudna, przychodzilam jako jedna z pierwszych, a wychodzilam jako jedna z ostatnich. To jest to, co osobiscie mi pomoglo, znalazlam prace, ktora zawierala elementy konieczne do sprawienia mi przyjemnosci. Kazdy dzien byl zupelnie nieprzewidywalny, praca byla niezbyt bezpieczna, wiazala sie z ryzykiem (utraty zdrowia), gleboka wiedza, eksperymentowaniem .. ludzie i pieniadze byly na ostatnim planie w tym scenariuszu. Albo inna praca , gdzie musialam pokazac swoj talent aktorski, czyli umiejetnosc przekonywania, ze to nie gra, tylko szczera prawda. Tam nikt nie patrzyl, kiedy przyjde do pracy, kazdy cieszyl sie juz na moj widok i na widok mojego projektu. Punktualnosc byla rozciagnieta w czasie i to mi bardzo odpowiadalo. Natomiast praca, do ktorej mam wrodzony talent, ale wymagala ode mnie codziennego bardzo wczesnego wstawania , byla najgorszym mozliwym rozwiazaniem w moim zyciu. O malo, a nie umarlam. Naprawde.
          Okres wytezonej pracy juz za mna, teraz tylko zdrowie, a nie punktualnosc i zamilowanie do rutyny decyduja o moich przyjemnosciach.
      • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 10.04.12, 22:22
        poxipol1 napisał:

        > szanowac pracodawce swego zawsze mozna miec gorszego, a tak powaznie: czy sa ja
        > kies konsekwencje niepunktualnosci? czy zdaza Ci sie zaniedbywac obowiazki prac
        > ownicze w wyniku tego?

        Konsekwencji/kary jako takiej nie ma. Zarówno w obecnej jak i w poprzedniej pracy zdarzało się, że została mi zwrócona uwaga, ale bez straszenia, chyba szefostwo uznaje, że zamiast stresować pracowników i wdawać się w "przepychanki" lepiej przymknąć oko na małe spóźnienia, jeśli jest to do zaakceptowania.

        > na samolot i pociag sie nie spozniasz bo konsekwencje spoznienia są A: natychmi
        > astowe B: powazne C: kosztowne
        >
        > i tyle

        I tyle? Faktycznie, w przypadku niepunktualnego przychodzenia do pracy nie ma takich konsekwencji, ale mi nie chodzi o to, żeby ktoś stał nade mną z batem, sam chcę to sobie "wyregulować".
        • poxipol1 Re: Punktualność 12.04.12, 12:40
          doprecyzuje 2 sprawy:

          punktualnosc jest pewnego rodzaju cechą porządaną przy planowaniu i realizacji tegoz planu, w pewnych kregach pożądaną w pewnych bez znaczenia (chocbys nie wiem jak bardzo byl punktualny - nikt tego nie doceni), w kuturach poludniowych (np hiszpania, włochy) podejscie do uplywajacego czasu jest na tyle elastyczne ze niepunktualnosc jest cecha powszechna, wyniak to z prostego faktu majacego swoje korzenie w prehistorii: na poludniu prawie nie ma por roku w zwiazku z tym przyroda nie zyje takimi cyklami jak na polnocy gdzie jest wyrazna roznica miedzy porami roku, konkluzja: nie trzeba planowac gdyz zasoby zywnosciowe dostepne sa mniej wiecej caly rok
          diametralnie inna sytuacja jest na polnocy gdzie natura zyje swoimi cyklami w zwiazku z tym plemiona polnocy musialy nauczyc sie planowac, gdyz inaczej ginelyby one z glodu w zimie itd itd

          teraz powyzsze nalezy analogicznie zastosowac do dzisiejszego Swiata, juz opanowalismy natire na tyle aby nie martwic sie o zasoby (teraz martiwmy sie o doplyw gotowki), planowanie jest dzis stosowane do wszystkiego stad w pewnych sytuacjach punktualnosc jest konieczna bo inaczej plan legnie w gruzach

          rzadko spozniamy sie na samolot, czesto na spotkanie ze znajomymi, wynika to z tego ze PLAN jest inny i inne sa konsekwencje niedotrzymania planu a co za tym idzie motywacja dla dotrzymania planu inna

          punktualnosci mozna sie nauczyc poprzez nauczenie sie planowania, ale trzeba do tego silnej woli (aby dotrzymywac swojego planu = trudne)

          w roznych kregach bycie punktualnym jest traktowane jako przejaw szacunku do drugiej strony (z ktora na cos sie umowilismy), innymi slowy nie zmuszamy drugiej strony do wyciagniecia konsekwencji z niedotrzymania planu lub narazenia drugiej strony na straty wynikacje ze spoznienia

          tak wiec puntkualnosc powiazana jest z bardziej szerokimi pojeciami jak odpowiedzialnosc, rzetelnosc, uczciwosc, pracowitosc

          wiekszosc spoznia sie do pracy tam gdzie nie jest to pietnowane i nie sa wyciagnae konsekwencje, czlowiek z natury leniwy testuje obszar swobody jaki daje mu pracodawca


    • jedr-ek28 Re: Punktualność 10.04.12, 22:29
      Proponuję nie jechać przez Paryż tylko prosto do pracy :D Może wsiąść w odpowiedni autobus, albo tramwaj a jeśli samochodem, to może po prostu jedź prosto do pracy :) A tak poważnie, to w czym masz problem, kolego?
      • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 10.04.12, 22:46
        Już dawno się do tego przyzwyczaiłem, w liceum i na studiach też często przychodziłem "po dzwonku" ;-) Ostatnio się tym nie przejmowałem, ale w weekend podróżowałem trochę pociągiem i zorientowałem się, że skoro potrafię być na czas na dworcu, to znaczy, że potrafię być punktualny... Jednak w kontekście pracy ewidentnie mi to nie wychodzi.
    • sootball Re: Punktualność 11.04.12, 20:16
      wytatuuj sobie na ramieniu kozę z fioletowym irokezem.
      • szczesliwy_pierozek Re: Punktualność 11.04.12, 21:00
        sootball napisała:

        > wytatuuj sobie na ramieniu kozę z fioletowym irokezem.

        I To pomaga? Wstaw fotki swoich ramion ;-)
        • sootball Re: Punktualność 11.04.12, 21:32
          mój fafluchnozaur się wstydzi.
    • ivaaa Re: Punktualność 03.05.12, 15:35
      Podstawowe pytanie dla Ciebie: dlaczego chcesz być punktualna w pracy?
      Czy aby na pewno chcesz?
      Jest masa sposobów: nastawić budzik na wcześniejszą godzinę, wieczorem uszykować ubrania, śniadanie, itd
    • greta803 Re: Punktualność 03.05.12, 22:02
      1. Widocznie nie ponosisz żadnych negatywnych konsekwencji spóźniania się
      2. Spóźnianie się jest objawem lekceważenia,w tym wypadku, pracodawcy i współpracowników.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka