Dodaj do ulubionych

relatywizm moralny

21.06.04, 14:42
tak mi się płšczyły dwa wštki tutaj podjęte - o wegetarianizmie i o hip-opie -
oburzona pani naskakiwała na "więziennš modę" hip-hopowców (ogolone głowy),
i tak sobie się zastanowiłem, co może być atrakcyjnego dla hip-hopowców z
subkultury więziennej - chyba chodzi o to, że ?wiat więzienny jest czarno-
biały (patrz o tym problemie : "Symetria"), wszystko jest brutalne i
jednoznaczne - być może więc jest to tęsknota młodzieży za ?wiatem, w którym
nie cišgnie się w nieskończono?ć moralnych dysput na temat wegetarianizmu,
ale białe jest białe, czarne czarne. może hip-hopowcy nie chcš wšchać
postmodernistycznego smrodu relatywizmu .... w ?wiecie, który się rozmienia
na drobne, w którym z najbardziej oczywiste sprawy przemielane sš na
bezbarwnš papkę...
Obserwuj wątek
    • komandos57 jakze sliczny wątek.smialo prosze o liczne glosy 21.06.04, 14:43
      prosze smialo
      • iwan_w Re: jakze sliczny wątek.smialo prosze o liczne gl 21.06.04, 14:46
        komandos57 napisał:

        > prosze smialo


        zes tu jeszcze jest,czubie?Jeszcze zes sie nie wypstykal,conie!
        • komandos57 [...] 21.06.04, 14:47
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • iwan_w [...] 21.06.04, 14:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alkmaar przekomarzacie się ... 21.06.04, 15:03
      fajnie.
      • iwan_w Re: przekomarzacie się ... 21.06.04, 15:07
        to komandos.Najwiekszy czub foruma
        • alkmaar pomimo powszechnego relatywizmu 21.06.04, 15:20
          w grupach ludzi osoby przejmujš okre?lone role. jednš z takich ról jest zapewne
          rola pana komandosa, wulgarnego, atakujšcego wszystko i wszystkich, próbujšcego
          rozwalić każdš dyskusję. oczywi?cie znajdzie grupa relatywistów, która bedzie
          twierdzić, że "on jest inny, pod tš maskš ordynarno?ci kryje się wrażliwy,
          inteligentny chłopiec" - ale dla mnie jest to jednoznaczne, przejšł takš rolę i
          jego zachowanie się jest takie jak widać. ażeby taka rola, jakš pełni komados,
          mogła funkcjonować, muszš istnieć też takie osoby jak ty, iwanie, które w
          pyskówkach z nim biorš czynny udział. a więc, iwanie, w pewnym sensie
          potrzebujesz komandosa, więc b. cieszę się, że wasz zwišzek pyskówkowy tak
          wspaniale się rozwija.
          • komandos57 Re: pomimo powszechnego relatywizmu 21.06.04, 15:40
            i co.relatywizm jebnol sie?
    • ziemiomorze Re: relatywizm moralny 21.06.04, 15:51
      alkmaar napisał uzywajac polskich czcionek i dlatego tekst trudno sie czyta:

      > i tak sobie się zastanowiłem, co może być atrakcyjnego dla hip-hopowców z
      > subkultury więziennej - chyba chodzi o to, że ?wiat więzienny jest czarno-
      > biały (patrz o tym problemie : "Symetria"), wszystko jest brutalne i
      > jednoznaczne -

      Mocno naciagane jest to skojarzenie hiphop-lysy-wiezienie. Lysosc hiphopowcow
      wziela sie raczej z mtv, niz wiezienia; gola glowa kojarzy sie z agresywnoscia
      (rysy mlodej osoby bez wlosow traca lagodnosc) i to o to chodzi raczej, o
      pokazanie sily. Teksty hiphopowe (glownego nurtu) z grubsza pelne sa zalu i
      pretensji o bycie niedostrzeganym, wiec lysa glowa bylaby sygnalem typu 'jestem
      wam niepotrzebny, ale lepiej mnie dostrzezcie, bo jestem grozny'

      być może więc jest to tęsknota młodzieży za ?wiatem, w którym
      > nie cišgnie się w nieskończono?ć moralnych dysput na temat wegetarianizmu,
      > ale białe jest białe, czarne czarne. może hip-hopowcy nie chcš wšchać
      > postmodernistycznego smrodu relatywizmu .... w ?wiecie, który się rozmienia
      > na drobne, w którym z najbardziej oczywiste sprawy przemielane sš na
      > bezbarwnš papkę...

      Mlodzienczy ekstremizm nieobcy jest niemal kazdemu dorastajacemu pokoleniu -
      czyli raczej nic nowego,

      zet
      • Gość: mmax20 Re: relatywizm moralny IP: *.b.dial.de.ignite.net 21.06.04, 16:19
        ziemiomorze napisała:
        > Mlodzienczy ekstremizm nieobcy jest niemal kazdemu dorastajacemu pokoleniu -
        > czyli raczej nic nowego,
        >
        przepraszam że nie wzbogacę ani kontrastując ani wspierając, mam tylko
        wrażenie, że ta "nieobcość" to takie odczucie zagrożenia bez
        konkretnej "twórczości" , która mogła by być wynikiem przemyśleń i ich
        urzeczywistnienia przynajmniej jednej generacji; może właśnie to jest powodem:
        próba uderzenia w starych na zasadzie wyście coś przeżyli i nic, stoicie dalej
        w kolejce po mięso, mimo że mięsa w brud, zróbcie w końcu coś, pomyślcie,
        przecież ten świat jest do bani i stacza się coraz bardziej, twarde rysy twarzy
        to jedynie oznaka niemocy, ostateczna niemoc to twarz zniekształcona metalowymi
        bolcami,
        pzdr, max
    • alkmaar dla "drobnomieszczeńskiego kołtuna" 21.06.04, 17:36
      łysość hip-hopowców kojarzy się bezpośrednio z subkulturą więzienną, a nie z
      mtv, tak więc wydaje mi się, że ma to związek z czarno-białą rzeczywistością, z
      typową dla tej subkultury lojalnością i agresją. to, że kontestacja jesr rzeczą
      typową dla młodzieży wcale nie oznacza, że protestują oni niezmiennie przeciwko
      temu samemu i w taki sam sposób (hipisi nie byli fizycznie agresywni).
      właściwie chciałem porozmawiać o miałkości postmodernistycznego relatywizmu,
      ale wydaje mi się, ze dzięki "rozkminianiu" każdego mojego zdania przez
      ziemiomorze, bedziemy mieli tego bardzo konkretny przejaw.
      • ziemiomorze Re: dla "drobnomieszczeńskiego kołtuna" 21.06.04, 17:40
        alkmaar napisał:

        > łysość hip-hopowców kojarzy się bezpośrednio z subkulturą więzienną,

        A mi sie wszystko ostatnio kojarzy z kuchnia; no i?
        Pisalam o tym, skad sie ta lysosc wziela; ze inspiracja wiezienna, jesli juz,
        to posrednia.

        > to, że kontestacja jesr rzeczą
        > typową dla młodzieży wcale nie oznacza, że protestują oni niezmiennie
        > przeciwko
        > temu samemu i w taki sam sposób (hipisi nie byli fizycznie agresywni).

        Ejze. Tego nie napisalam.

        > właściwie chciałem porozmawiać o miałkości postmodernistycznego relatywizmu,
        > ale wydaje mi się, ze dzięki "rozkminianiu" każdego mojego zdania przez
        > ziemiomorze, bedziemy mieli tego bardzo konkretny przejaw.

        Dobrowolnie sie podkladam,

        oddane
        zet.
    • fnoll srelatywizm analny 21.06.04, 19:13
      zwany inaczej "znieczulicą społeczną", którego objawem jest mantrowanie "a ja
      to wszystko w dupie mam" - on byłby raczej podkładem dla torów wiodących ku
      ostrym, czarnobiałym dworcom i klatkom

      bo czujne ważenie sprzecznych racji, do którego wielu z współczesnych dojrzało,
      i które posyła w niebyt niegdyś dominujące myślenie dogmatami i dogmatów się
      dokopywanie i zakopywanie innych przy tej okazji, to czujne ważenie racji
      jest "gorące" - nie mdłe

      mdły jest srelatywizm analny, gdy człoweik jest ni to, ni sio, a jak już coś,
      to szczur tresowany serią wypłat i orgazmów

      a tak w ogóle, to nie da się do jednego wora wrzucić hippa-hoppa, bo masz tam
      dżezik swawolny, elektrojazdy, afrobujania, punk-wykrzykiwania, no, różne
      klymaty - no z polski to wystarczy postawić obok siebie tede, stasia, kazia,
      fisza, afrokolektyw i koli na dokładke, by to zobaczyć - fakt, że niektóre
      nurty są bardziej dominujące - ale co z tego? różnie być może, jak to w oboże,
      a świnie i tak pójdą pod noże

      hej

      fnoll
    • Gość: mmax20 Re: relatywizm moralny IP: *.b.dial.de.ignite.net 21.06.04, 20:02
      wieczny niezaspokojony głód mediów
      rozmienia świat na drobne

    • alkmaar oczywiście, oczywiście 21.06.04, 20:42
      najistotniejszą teraz sprawą, o której wspomniał knol, jest to, że hip-hop ma
      wiele odmian. nawet o kilku z tych odmian wspomniał. czyli rozdrobnił się
      chłopiec na wskroś postmodernistyczny sposób. Oczywiście teraz sprawami
      priorytetowymi jest skad się wzięła łysina u hip-hopowców i jakie są odmiany
      hip-hopu. to wspaniale, że rozmowa o braku jednoznaczośni w naszych czasach
      sprowadziła się do tak kapitalnych w znaczeniu szczegółów. amen.
      • fnoll Re: oczywiście, oczywiście 21.06.04, 21:02
        alkmaar napisał:

        > to wspaniale, że rozmowa o braku jednoznaczośni w naszych czasach
        > sprowadziła się do tak kapitalnych w znaczeniu szczegółów. amen.

        z całym szacunkiem, ale jak dotąd udało ci się wygłosić pewien pogląd, po czym
        opieprzyć kolejno ustosunkowujących się do niego - a tego jeszcze nie można
        nazwać zaczętą rozmową :)

        a szczegóły są istotnie kapitalne w znaczeniu - jako że każdy z nas jest
        szczegółem większej ogólności i jako taki ma prawo być wyróżnionym i docenionym
        w miarę zasług

        urawniłowka to wiesz, inne czasy, inne czasy...

        a tak w ogóle, czy np. rapowanie o suczkach i hajsie można nazwać "inspirowanym
        subkulturą więzienną sprzeciwieniem się niejednoznaczności naszych czasów,
        czarno-białym młotem na postmodernistyczną wymoczkowatość bankierów i
        polityków"?? dla mnie to raczej (ta strona hip-hopu) wielkomiejska odmiana
        disco-polo, opiewająca proste, hedonistyczne życie

        opieprz mnie raz jeszcze, to zacznę w prostych rymach atakować twoją
        niejednoznaczność groszku ;)

        pzdr

        fnoll
    • procesor Re: relatywizm moralny 21.06.04, 21:48
      papka to jest dla mnie post autora watku..

      skoro mielenie na papke cię irytuje - pisz twardymi zdaniami

      wyrazistymi
    • alkmaar nie było moim celem 21.06.04, 23:22
      gloryfikowanie jednoznaczności moralnej hip-hopowców (jeżeli o takiej w ogóle
      może być mowa), jedynie wspomniałem o nich, bo od tego zaczęła się moja
      refleksja. Ale widzę, że chłopiec knoll nastrożył piórka i wytoczył swoje
      działa wielkiego kalibru. to miłe, że tak emocjonalnie podszedł do
      zaproponowanego przeze mnie tematu. więc postanawiam kontynuować. teraz moja
      refleksja skierowała się ku abidharmie, która jasno i prosto połączyła w
      opozycyjne pary (miłość-nienawiść, lęk-odwaga, niechęć-współczucie, madrość-
      ignorancja, przywiązanie-wolność itd.) i za zadanie człowieka uznała
      przekształcenie negatywnego uczucia/stanu w swoje pozytywne przeciwieństwo. Wg
      tego wzoru sposób ana szczęśliwe życie wydaje się dosyć proste. No cóż, obecnie
      żyjemy w świecie, w którym coraz powszechniejszą teorią psychologiczną jest ta,
      która twierdzi, że nie ma negatywnych emocji (ja też jestem zwolennikiem tego
      poglądu) i tak się zastan
      • alkmaar i tak się zastanawiam, jak 22.06.04, 11:49
        się ma podział na dobre/złe (pozytywne/negatywne) emocje do poglšdu, że
        wszystkie emocje nie sš ani dobre, ani złe ? (ale co? mi się zdaje, ze umkšł mi
        wštek z wczorajszego wieczoru, który rozpoczšłem, ale w zagadkowy sposób został
        on przerwany. ale nic tam)
        • ziemiomorze Re: i tak się zastanawiam, jak 22.06.04, 12:37
          alkmaar napisał jak uzywajac polskich czcionek:

          > teraz moja
          > refleksja skierowała się ku abidharmie, która jasno i prosto połączyła w
          > opozycyjne pary (miłość-nienawiść, lęk-odwaga, niechęć-współczucie, madrość-
          > ignorancja, przywiązanie-wolność itd.) i za zadanie człowieka uznała
          > przekształcenie negatywnego uczucia/stanu w swoje pozytywne przeciwieństwo.
          > Wg tego wzoru sposób ana szczęśliwe życie wydaje się dosyć proste. No cóż,
          > obecnie żyjemy w świecie, w którym coraz powszechniejszą teorią
          > psychologiczną jest ta, która twierdzi, że nie ma negatywnych emocji (ja też
          > jestem zwolennikiem tego poglądu) i tak się zastanawiam, jak
          > się ma podział na dobre/złe (pozytywne/negatywne) emocje do poglšdu, że
          > wszystkie emocje nie sš ani dobre, ani złe ?

          Tak sie ma, ze kultura masowsza zawsze wlecze sie w ogonie i nie przetrawi tego
          odkrycia tak szybko, mimo mrowczej pracy u podstaw takiej czy innej Drzyzgi. W
          USA widac juz efekty - 'it is ok to be angry' mowia przedszkolanki
          rozhisteryzowanym maluchom i zobaczymy, co z tego wyniknie.

          Mnie zastanawia, skad w ogole u nas takie myslenie dwu-kategorialne, ktore
          potem bolesnie i z mozolem trzeba odwracac, ogladac z lotu ptaka i laczyc w
          jedno. Skad polaryzacja, ktora, zeby sie oswiecic, trzeba rozgniesc.

          kret.
    • alkmaar wła?nie się zorientowałem, że 22.06.04, 14:10
      gdy piszę z domu to brakuje innych polskich czcionek, a gdy z pracy - innych.
      to zadziwiajšce...
    • alkmaar co ciekawe, 22.06.04, 15:33
      jednoznaczno?ni moralnej oczekuje się w najmniej oczekiwanych sprawach - w
      dylematach (których istotš jest to, że sš nierozstrzygalne), np. w przypadku
      tak wielkiej dyskusji na temat aborcji, która miała/ma obecnie miejsce. Tu
      widać doskonale podział na zwolenników i przeciwników ze swoimi racjami
      (chociaż jedni i drudzy jednocze?nie rację majš i jednocze?nie jedni i drudzy
      jej nie majš)...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka