Dodaj do ulubionych

włosy a charakter

21.06.04, 21:16
czy zdarzyło wam się drastyczną zmianą fryzury podkreślić jakiś przełomowy
moment w życiu - po którym nie było się już tą samą osobą? [mi się zdarzyło]

i czy poprzednia fryzura miała jakiś związek z waszą osobowością? a nowa - z
nową odsłoną swojego "ja"? [wydaje mi się, że tak]

i czy są jakieś prawidłowości w stylu: długa grzywka = nie patrzę ludziom w
oczy = mam niskie poczucie własnej wartości etc. ? [coś czuję, że owszem, z
grubsza]

wszelkie wolne uwagi mile widziane :) [temat dyskutowany równierz w realu,
symultanicznie]

i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen

pzdr

fnoll
Obserwuj wątek
    • joanna_1 Re: włosy a charakter 21.06.04, 21:41
      > czy zdarzyło wam się drastyczną zmianą fryzury podkreślić jakiś przełomowy
      > moment w życiu - po którym nie było się już tą samą osobą? [mi się zdarzyło

      To dosyć częste. Poprzez zmiane fryzury może chcemy coś zaakcentować,
      bądź "zrzucić uwierającą" skórę. Wraz z obroną dyplomu, pierwszym pójściem do
      pracy, rozstaniem z kimś ważnym, odniesieniem jakiegos sukcesu idzie chęć
      odmiany fizycznej. Może to sposób na nadanie mocy zjawisku. Jeśli ów nowy stan
      się sprawdza, system hula aż miło, to po ki diabeł wracac do stanu wyjściowego.
      Fryzura przypomina wówczas o konsekwencji. To tak jakby, nie chcieć znów
      doświadczac podobnego, a dać miejsce nowemu.


      > i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
      > trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen

      "higieniczna częśc osobowości" hehe
      • procesor Re: włosy a charakter 21.06.04, 21:50
        Żadnego z najwazniejszyc wydarzeń w moim życiu nie zakcentowałam zmianą fryzury.

        Jestem nietypowa?
        • joanna_1 Re: włosy a charakter 21.06.04, 22:00
          To pewnie większą uwagę przywiązujesz do działań niż do kolorowania piórek :)
          • procesor Re: włosy a charakter 21.06.04, 22:09
            joanna_1 napisała:
            > To pewnie większą uwagę przywiązujesz do działań niż do kolorowania piórek :)

            No nie wiem..
            Ale chodzi za mna zmiana fryzury radykalna. Z tym że jestem pewna że
            natychmiast po ścięciu włosów będę tego żałowac. :) Gdybyz one szybciej
            odrastały! Wygoda zaplatanego naprędce warkocza zestawiona z myśla o codziennym
            żmudnym układaniu fryzury.. te kosmyki każdy w inna stronę..

            Wiecie co?
            Ja po prostu za leniwa jestem. :)
            • joanna_1 Re: włosy a charakter 21.06.04, 22:17
              Ja włosy zapuszczałam od 5 klasy szkoły post. To już są emocjonalne korzenie ;)
              Zmianę fryzury, totalną, testuję jedynie komputerowo.
              Kolory, balejaże sa mniej rewolucyjne.
    • procesor Re: włosy a charakter 21.06.04, 21:43
      Czy ja mam omamy czy ty juz Fnollu drogi kiedyś t na tym forum przerabiałes??

      Nieważne.

      Coś w tym jest, czasem jak sie załamię to mam ochote na zmianę fryzury za
      pomoca rwania włosó z głowy.. :)
      Poważneij - jeśli przyjąć twój pomysł - to ja od kilkunastu lat bronię sie
      przed zasadnicza zmianą mojego "ja". akieś tam drobne retusze, podciąć,
      pofarbowac.. No inaczej upinać.. Ale fakt faktem - włos jak był długi tak jest.

      A wspólnego mianownika dla łysoli jakos nie widze , póki co. Zastanowię się.
    • ziemiomorze Re: włosy a charakter 21.06.04, 21:53
      fnoll napisał:

      > czy zdarzyło wam się drastyczną zmianą fryzury podkreślić jakiś przełomowy
      > moment w życiu - po którym nie było się już tą samą osobą? [mi się zdarzyło]
      > i czy poprzednia fryzura miała jakiś związek z waszą osobowością? a nowa - z
      > nową odsłoną swojego "ja"? [wydaje mi się, że tak]

      Tydzien temu ogladalam swoje zdjecia z czasow, kiedy bylam juz doroslawa, ale
      mieszkalam nadal z rodzicami - bylam na nich i krotko ostrzyzona brunetka,
      mialam prerafaelickie rude loki do pasa i slodkie blond kedziory. Za kazdym
      razem, kiedy chcialam zmienic cos w swoim zyciu, szlam do fryzjera - to chyba
      jakas komplusja byla. A jak sie wyprowadzilam, nastala fryzurczana nuda, ciagle
      to samo, ziew.

      > i czy są jakieś prawidłowości w stylu: długa grzywka = nie patrzę ludziom w
      > oczy = mam niskie poczucie własnej wartości etc. ? [coś czuję, że owszem, z
      > grubsza]

      Z grubsza moze i pewnie tak, ale ja sie wystrzegam takiego myslenia: dluga
      grzywka moze byc wyrazem niesmialosci, niskiej wartosci ale i tego, ze
      kolezanka z lawki ma taka sama.

      > i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
      > trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen

      Lyse to chyba praktyczne? Jeden problem mniej.

      zet.
    • trzcina Re: włosy a charakter 21.06.04, 22:20
      fnoll napisał:

      > i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
      > trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen


      Szukam, a daremno, właściwego slowa, a głowy do tego nie mam,
      choć włosy na niej porastają.
      Coś koło i pomiędzy: ogołocenie, deprywacja, asceza
      Pomiędzy, gdyż wspomniani łysi są nimi i podpadają pod mianownik
      z wyboru lub z musu.
      I tylko ogołocenie dopuszcza obie możliwości.

      zdr
      t.))
    • ten_sam Re: włosy a charakter 21.06.04, 22:38
      jestem wygolony obecnie prawie na zero i dobrze mi z tym, ale u kobiet np lubie
      raczej dlugie wlosy, i co niektorym pasowalyby loki, chociaz one same moze nie
      wiedza nawet o tym...:)
    • jmx Re: włosy a charakter 22.06.04, 02:32

      Niestety(?) u mnie żadnego powiązania włosów z charakterem czy zmianami
      życiowymi nie dostrzegam. Najczęściej długie, z krótkimi epizodami krótkich.
      Długie z lenistwa.. aaa, no to powiązanie z charakterem jest ;-)))

      > i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
      > trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen

      Prościzna - tzw. "mundurowi": żołnierz wiadomo, blokers - subkultura, mnich
      zakonnik = silna przynależność, identyfikacja z daną grupą społeczną.
      • fnoll Re: włosy a charakter 22.06.04, 09:01
        jmx napisała:

        > Prościzna - tzw. "mundurowi": żołnierz wiadomo, blokers - subkultura, mnich
        > zakonnik = silna przynależność, identyfikacja z daną grupą społeczną.

        i wyróżnienie na tle! brawo - niniejszym zostajesz uhonorowany wirtualno-
        transcendentalnym uściskiem dłoni fnolla :D/<
        • jmx :-))) 23.06.04, 16:37
          fnoll napisał:

          > jmx napisała:
          >
          > > Prościzna - tzw. "mundurowi": żołnierz wiadomo, blokers - subkultura, mnic
          > h
          > > zakonnik = silna przynależność, identyfikacja z daną grupą społeczną.
          >
          > i wyróżnienie na tle! brawo - niniejszym zostajesz uhonorowany wirtualno-
          > transcendentalnym uściskiem dłoni fnolla :D/<


          Jestem w szoku :-)))))
          ...doceniem mojej skromnej osoby jak i zmianą płci ;-)


          Uścisk odwzajemniam :-)
    • alkmaar włosy w różnych tradycjach 22.06.04, 13:33
      były symbolem mocy (przypomnijmy sobie Samsona). (to b. ważnie znaczenie
      symboliczne włosów np. w marzeniach sennych).
      ciekawe, że ?cięcie włosów u kobiet wišże się z jakš? stratš, bólem, (wzgledy
      praktycze, czy mówienie o własnym lenistwie jest racjonalizowaniem). u mężczyzn
      kiedy? były zwišzane z mšdro?ciš ("długie włosy, długi rozum, krótkie włosy,
      krótki rozum"). obenie, tak mi sie wydaje, najczę?ciej włosy służš do
      podkre?lenia własnej oryginalno?ci/niezależno?ci. (z interpretowaniem zmiany
      fryzury, jak z każdš technikš projekcyjnš, należy być jednak ostrożnym).
      to co łšczy te ogolone łby to także alienacja, wyobcowanie ze społeczeństwa
      (oczywi?cie może się to wišzać z silnš przynależno?ciš grupowš - jednak formy
      tej przynależno?ci sš b. różne)
    • cossa Re: włosy a charakter 22.06.04, 20:37
      fnoll napisał:

      > czy zdarzyło wam się drastyczną zmianą fryzury podkreślić jakiś przełomowy
      > moment w życiu - po którym nie było się już tą samą osobą? [mi się zdarzyło]

      zdarzylo sie
      upragnione "zapuszczone" od kilku lar wlosy
      sama musialam ciachnac
      bo byl niedzielny wieczor

      pozniej nachodzilo
      ale w duzo mniejszym natezeniu
      zwiazne z probami "powaznych zmian" ;)
      (czesto na wlosach sie konczylo:)

      zazwyczaj skracamy wlosy
      czyli jakbysmy wychodzili z ukrycia
      odkrywamy kolejny kawalek twarzy (siebie)
      by inni nas dostrzegli
      albo bysmy sami wiecej zobaczyli :)
      (baaaardzo swobodne skojarzenia.. ;)

      > i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
      > trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen
      >
      kazdy posiada charakterystyczna dla siebie postawe ciala:
      zolnierz: |
      blokers: ?
      mnich zen: x

      (ostatniego nie jestem pewna:)

      pozdr.cossa
      • malwa33 Re: włosy a charakter 22.06.04, 20:50
        od 14 lat mam dłuuugie włosy...
        moje włosy przeżyły narodziny, choroby, śmierć, radości i smutki...
        i ich nie zetnę chodzby niewiadomo co sie działo w moim życiu;)!

        • Gość: Author Re: włosy a charakter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 01:47
          Poczekaj, jeszcze pójdziesz do wojska... :)
    • alka_xx Re: włosy a charakter 22.06.04, 21:08
      Z charakterem zwiazku długości i zaczesania włosa nie kojarzę, bowiem tak
      wielokrotnie przećwiczona zmiana fryzur mogłaby wskazywac na chwiejność
      charakteru, a tego nie chcę,
      ale zmiana nastroju, bunt, zmiana natęzenia uczuć, może i lekkie "dygniecie"
      osobowościowe itp. wyrazone " poprzez włosy / fryzurę/" kojarzy mi sie
      wyłącznie z pozbywaniem sie tych ostatnich, i to
      zawsze w sposób ekstremalny, a nawet drastyczny, np. z długich do pleców, na
      krótkie na tzw.zapałkę/ np. po pomyślnie zdanej maturze jako dowód na
      samodzielne /czytaj: dorosłe?/ podejmowanie decyzji/,
      a znany mi jest blisko przypadek "zmiany" damskiej fryzury ze średnio długich
      włosów do stanu " bezwłosowego" potocznie zwanego glacą!/ po tragicznej,
      bezsensownej smierci bliskiej osoby/
      Nalezy jednak wiedziec, ze te dwa przypadki, a wiec i sposób reakcji na
      otaczajacy swiat, dzieli od siebie róznica pokolenia!
      • Gość: Renka Re: wlosy a charakter IP: *.home.cgocable.net 23.06.04, 00:52
        Faktycznie cos w tym jest. Lysi sa z reguly bardziej wyuzdani niz owlosieni :)
        Czyzby juz nic ich nie krepowalo? :))
        Krecone wlosy sa zwiazane z "pokreconym" charakterkiem :) A tak w ogole to
        fryzurka jest ozdoba twarzy i jako ozdoba chyba moze byc zmieniana stosownie do
        nastroju ?
        Ja na ten przyklad zmienne mam nastroje zatem zmieniam swoje wlosy codziennie.
        Dzisiaj mialam w ogole nieuczesane, wczoraj byly z przedzialkiem , jutro beda z
        grzywka na oczy.Ubolewam tylko ze nie moge zmieniac czesto kolorow, a peruka
        nie wchodzi w gre, bo moje wlasne wlosy by wtedy nie oddychaly jak nalezy.
        Kiedys obcielam wlosy na chlopaka i prawde mowiac moim idolem wtedy byl jakis
        facet z pierwszych stron gazet(muzycznych). Bylo to dawno. Obecnie nie mam
        idola ani idolki a wlosy mam naprawde pokrecone, hyhy
    • maly.ksiaze Drastyczną zmianą fryzury podkreślono... 23.06.04, 02:58
      ...przełom w moim zyciu. Dzień wcielenia, święto narodzenia... Tak zostało.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: inka_s Re: Drastyczną zmianą fryzury podkreślono... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.06.04, 10:16
        Mały Książę, to zabrzmiało tajemniczo. Napiszesz więcej?

        Skojarzyło mi sie to z wojskiem i tym goleniem maszynka łępetyny. Własnego
        brata po tym zabiegi nie poznałam.
        Taka zmiana fryzury, choć nie dobrowolna , niewatpliwie podkreśla sporą zmianę
        w życiu delikwenta.
        • maly.ksiaze Nie muszę... 23.06.04, 14:07
          Już to napisałaś.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • komandos57 [...] 23.06.04, 14:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nowalijka81 Re: włosy a charakter 23.06.04, 05:55
      Witam fnoll'a(?)

      Czy włosy mają wpływ na nasz charakter?

      Oczywiście że tak!! Ale ich wpływ może być dwojaki: wpływ fryzurki i koloru
      włosów. Co do pierwszego, to nikt nie ma wątpliwości, że fruzurka poprawia lub
      pogarsza nasz nastrój [a więc kształtuje podejście do życia]
      Przecież większośc kobiet (być może mężczyzn też) chodzi do fryzjera dla
      poprawienia swego samopoczucia - czy czują się po takiej wizycie
      dowartościowani? -hymm - to zależy od fryzjera:)) [ czy był akurat trzeźwy :)]

      z kolei długie włosy charakteryzują osoby romantyczne, z reguły spokojne i
      zrównoważone zaś krótkie - odważne, pewne siebie.

      A kolor? - ma jeszcze większy wpływ
      I znowu przykład: faceci oglądają się częsciej za blondynkami. Dlaczego? być
      może uważają je za mniej skomplikowane i bardziej dostępne, od tych "ciemnych"
      zwykle przemądrzałych panienek...

      A rudzielce? - sama mam rude włosy. Należę chyba jednak do tych szczęśliwych
      rudzielców, którym oszczędzone były przezwiska w szkole [ może dzieci były
      wówczas mniej natrętne?, nie wiem] Nienawidziłam swoich włosów- i jak typowa
      Ania z Zielonego Wzgórza robiłam WSZYSTKO, żeby je zmnienić(tysiące kolorów-
      począwszy od złotego blondu a skończywszy na ciemnym szatynie) A teraz?
      oczywiście mam nałożony kolejny "ciekawy kolor", ale już bardziej zblizony do
      własnego, naturalnego.{może z wiekiem mądrzeję?, hcoć to mało prawdopodobne:) }

      Uważa się że osoby z "czerwonymi włosami" są fałszywi. Czy jestem taka? - nie
      mnie to osądzać...Jedyny plus takiego koloru włosów to to że jestem bardziej
      zauważalna:)) [ choć teraz w dobie farb i szamponów koloryzujących trudno
      rozpoznać oryginalnego rudzielca :) }


      A ten
      wspólny, osobowościowy mianownik dla
      trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen
      MOże "jajcarski chłopak" ?
      MI zawsze łysa głowa kojarzy się z wielkim, ogromnym jajkiem :O
      A osoby takie mają zawsze "jajacarskie"- (ciekawe, śmieszne, zaskakujące)
      pomysły. Żołnierz np po n-tym piwie skonsumowanym w pociągu zaczyna (opróccz
      umijejętności wokalnych0 prezentować swoją tężyznę - robi np pompki w wąskim
      korytarzyku między przedziałami, blokers- zawsze coś "zmaluje" -słownie czy
      pisemnie(na ściankach) a mnich? no coż- zaskoczy np swoich współtowarzyszy w
      zakonie i powstrzyma sie od mówienia pzrez 3 lata i jeden dzień zamist 3 lat {
      bo to bardzo rozmowmy mnich był...

      pozdrawiam:))
    • ta Re: włosy a charakter 23.06.04, 11:48
      Aktualnie krótka ( jak nigdy) postrzępiona wiecha szaro-burych,sterczących w
      każdą, tylko nie pożądaną stronę włosów. Autodestrukcyjny atak na "kobiecość".
      Somatyzacja przeżyć psychicznych. Poszło w cebulki ;)

      Pyzdr
      Ta_
      • komandos57 Re: włosy a charakter 23.06.04, 13:47
        ta napisała:
        Poszło w cebulki ;)
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Nawet se nie wyobrazasz co rosnie z mojej cebulki.......jezeli to cebulka zwac
        mozna!
        • alka_xx Re: włosy a charakter 23.06.04, 16:32
          wreszcie rozumek???;P


          komandos57 napisał:

          > Nawet se nie wyobrazasz co rosnie z mojej cebulki.......jezeli to cebulka
          zwac
          > mozna!
    • komandos57 Re: włosy a charakter 23.06.04, 13:45
      fnoll napisał:

      > czy zdarzyło wam się drastyczną zmianą fryzury podkreślić jakiś przełomowy
      > moment
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      odżywka do kudlow popsikałem se moje wlosy.Czlowieku,warkocze wylazily mi
      nogawkami.Poczatkowo okrecalem je na moja lokowke,ale nic z tego.....Z nadwyzki
      zrobie ci peruke na twoja lysa glace.
      • Gość: Author Re: włosy a charakter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 01:46
        Kiedyś przed imprezą znienecka zapuściłem włosy do pasa. Ledwo mnie poznali.
        • abranight Re: włosy a charakter 24.06.04, 08:38
          Zmiana w życiu - charakterze - poglądach - podejściu - zachowaniu...
          poparta radykalną zmianą fryzury dała mi nieprzepartą siłę działania.
          • komandos57 [...] 05.09.04, 02:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zwierciadelko Re: Ciekawy temat. 05.09.04, 17:01
              komandos57 napisał:

              > Wlasnie.A jaki ma charakter lysy facet ktory ma tylko wlosy z boku glowy i
              > oplata nimi lysa pale.Trzymetrowy pukiel starcza na upzorowanie wlosow.I
              > co,jaki charakter taki ma?

              Taki facet myślę jest zakompleksiony.
              Wstydzi sie swojej lysiny.
              Hitler mial zakola (niewielkie jakby dluzej pozyl pewnie doczekalby sie
              bardziej lysej paly) i sobie tak zaczesywał coby nie bylo widać.
              mialam sąsiada z fruwającą na wietrze półmetrową grzywą, który napierdzielał
              żonę.
              Na tej podstawie, moglabym podejrzewać, że ludzie z taką "fryzurą" to
              psychopaci.
              Komandos, a ty jak się czeszesz?
              • komandos57 [...] 05.09.04, 20:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • zwierciadelko Re: Ciekawy temat. 05.09.04, 21:25
                  komandos57 napisał:


                  > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  > Ja sie nie czesze.Dzisiaj sie troche podmalowalem ...



                  To tak jak Urban, on też się nie czesze... a powiem Ci widać pewne podobieństwo
                  w zachowaniu.
                  • komandos57 [...] 05.09.04, 21:28
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • zwierciadelko Re: Ciekawy temat. 05.09.04, 21:34
                      komandos57 napisał:

                      >> xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      > Szkoda ze nie znam tego facia.Ale sadze ze nie jest tak pojebany jak
                      moccasyny
                      > kwoki agresywnej
                      >

                      Skoro żalujesz że nie znasz, kiedy odwiedzisz kraj skuś sie na zakup gazety
                      którą on wydaje- "NIE" , bardzo przypadnie Ci do gustu- tak myślę.
                      • komandos57 [...] 05.09.04, 21:38
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • komandos57 [...] 05.09.04, 21:42
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • zwierciadelko Re: Ciekawy temat. 05.09.04, 21:55
                          komandos57 napisał:

                          > zwierciadelko napisała:
                          > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          > Kiedys w polskim Newsweek'u byl z nim wywiad i.......opowiadal ze ci co go
                          > pilnuja sa tacy pusci,jalowi.
                          > Pewnie nie sa koszerni i dlatego.......................pusci.

                          Nie szukam go po mediach, czasem sam sie natknie... tak podejrzewam ze Żyd.
                          • komandos57 [...] 05.09.04, 21:59
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • zwierciadelko Re: Ciekawy temat. 05.09.04, 22:00
                              komandos57 napisał:

                              > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                              > On ,Michnik i Jaruzelski razem wakacje na Mazurach spedzaja.RAZEM!!!!Alez to
                              > opcja!Dobranoc.
                              >

                              Dobranoc
    • j_ar Re: włosy a charakter 06.09.04, 09:16
      no ba... tez pytanie, alez oczywiscie... kiedy mi smutno zapuszczam wlosy do
      pasa, jak mi wesolo to gole na lyso (albo na odwrot..hmmm... bez znaczenia), w
      chwilach wielkich emocji wyrywam sobie wlosy na plecach, a kiedy chce pomyslec
      to skubie sie na karku, na cale szczescie duuuzo tam wlosow, moze..moze malo
      mysle, tak mi przeszlo przez mysl...eeee...

      a tak powaznie: tak, zdecydowanie, wlosy wplywaja na moja osobowosc, no nie ma
      dwoch zdan..tzn.. wplywaly jak byly, ale cos mi uciekly w nocy na plecy..nie
      wiem jak to sie stalo...wot zagwozdka..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka