fnoll
21.06.04, 21:16
czy zdarzyło wam się drastyczną zmianą fryzury podkreślić jakiś przełomowy
moment w życiu - po którym nie było się już tą samą osobą? [mi się zdarzyło]
i czy poprzednia fryzura miała jakiś związek z waszą osobowością? a nowa - z
nową odsłoną swojego "ja"? [wydaje mi się, że tak]
i czy są jakieś prawidłowości w stylu: długa grzywka = nie patrzę ludziom w
oczy = mam niskie poczucie własnej wartości etc. ? [coś czuję, że owszem, z
grubsza]
wszelkie wolne uwagi mile widziane :) [temat dyskutowany równierz w realu,
symultanicznie]
i jeszcze gologłówka: jaki wspólny, osobowościowy mianownik znaleźć dla tych
trzech łysych: żołnierz, blokers, mnich zen
pzdr
fnoll