Chcę się wyzalić

07.06.12, 22:18
Zawsze byłam roześmianą dziewczyną teraz gdzieś to znikelo. Boję się co ze mną będzie. jak sobie dam w zyciu radę. Kończę studia i czuję że nic tak na prawdę nie wiem. Mam chłopaka do którego nie wiem co czuję. Na pewno nie wielkie zakochanie raczej spokoj i stabilizację. Wszedzie widze tylko usmiechnietych znajomych, którzy zakładaja rodziny, biora ślub albo maja juz malutkie dzieci. boje sie, ze mnie to ominie. Po prostu płakac mi się chce. Dorosłe życie mnie przeraża. Kiedys było tak beztrosko. Niedługo rozpoczynę swoją pierwszą pracę i tez odczuwam strach, ze nie dam sobie rady Widziałam dzisiaj małe dziewczynki skaczace na skakance i pomyslałam, ze chciałabym wrócici do tamtego okresu. Chce znowu byc beztroskim, rozesmianym dzieckiem.
    • renkaforever Re: Chcę się wyzalić 07.06.12, 23:04
      To kup sobie skakanke i skacz. Moze jeszcze sobie dobierz kolezanke i skaczcie obie, albo z chlopakiem. On zreszta moze tylko trzymac skakanke z jednej strony. Zapisz sie na plywalnie, zabawa w wodzie to super rozrywka wieku dzieciecego. Polecam zjezdzalnie do wody :)
      • 1czarneoczymam Re: Chcę się wyzalić 07.06.12, 23:09
        :)fajny pomysł w weekend wybierzemy sie do jakiegos aquaparku. W kazdym razie mam od jakiegos czasu obnizony nastroj.Moze powinnam wybrac sie do psychiatry i to poczatki depresji?
        • renkaforever Re: Chcę się wyzalić 07.06.12, 23:12
          Po co ten pospiech, moze wziasc witaminki przez pare dni, szczegolnie B i C. I park wodny, to moze byc fun :)
          • 1czarneoczymam Re: Chcę się wyzalić 07.06.12, 23:33
            To sprobujemy:). Nie wiem czemu mam ten obnizony nastroj. Chyba troche boję sie konca studiow, a przede mna ostatnie studenckie wakacje, szkoda.
    • w.0 Re: Chcę się wyzalić 07.06.12, 23:36
      napewno bedziesz miala jeszcze nie jedna mila chwile w zyciu. Moze nie ma co sie spieszyc do slubu i zakladania rodziny, zbyt szybko, a robic wszytko malymi kroczkami. tak jak roba to wlasnie male dzieci. najpierw raczkuja, pozniej chodza ostroznie, a na koniec biegna...
      • 1czarneoczymam Re: Chcę się wyzalić 08.06.12, 00:01
        Dziękuję:). Z drugiej strony takiego niemowlaka to bym chciała, w kazdy wózek zaglądam. Zazdroszczę znajomym, ze maja już rodzinę. Póki co nie mogę bo nie jestem pewna czy dobrze dobrałam się z chłopakiem, nie jestem pewna czy dostanę pracę. Sama nie potrafie sprecyzowac tak dokładnie dlaczego jestem smutna ale od jakiegos tygodnia, półtora moze mam bardzo płaczliwe nastroje. Może za duzo rozmyslam, a zycie samo sie jakos ułoży. A cytat bardzo prawdziwy-Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach:

        Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. Z troską myślą o przyszłości, za­pomi­nając o chwi­li obec­nej i w ten sposób nie przeżywają ani te­raźniej­szości ani przyszłości. Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli.

        • anty-cialo Re: Chcę się wyzalić 08.06.12, 09:59
          Ze strachu przed dorosłym samodzielnym życiem robić sobie dzidziusia i zacząć zabawę w dom? Absolutnie nie
          • paco_lopez Re: Chcę się wyzalić 06.07.12, 11:11
            ja myślę że to nie najgorszy sposób na pozbycie się dylematów. do prawdy miałem identycznie. skoczyłem więc do głębokiej wody. to było czysto intuicyjne. robienie dzieci z rzsądkiem jest mniejwięcej takie jak jednoczesne wciskanie gazu i sprzęgła. auto zaczyna wyć.
    • ivaaa Re: Chcę się wyzalić 06.07.12, 08:07
      zegary nie działają wstecz i żadne fantazjowanie tego nie zmieni. Takie są koleje losu, kończymy jakieś etapy i trzeba iść dalej.
    • jan_stereo Re: Chcę się wyzalić 06.07.12, 10:15
      1czarneoczymam napisał:

      > Wszedzie widze tylko usmiechnietych znajomych, którzy zakładaja rodziny, biora ślub albo maja juz malutkie dzieci. boje sie, ze mnie to ominie.

      To chyba nie widzialas jeszcze tych samych rodzin za kilka lat, watpie aby nadal wszyscy byli tacy usmiechnieci, zazwyczaj dzieje sie tak, ze owi 'rodzinni' nagle zaczynaja spogladac z tesknota za tymi bez potomstwa na glowie. Rutyna ich zjada, garbia sie coraz mocniej, i tylko niektorym udaje sie utrzymac ponadprzecietna radosc z dnia codziennego i jakies wtrety spontanicznosci. Generalnie nie masz sie czym przejmowac, a juz na pewno nie znajomymi bioracymi sluby i tworzacymi rodziny. To jest co prawda dosc stary i sprawdzony sposob na zajecie w zyciu, ale nie jest to recepta na zadowolenie, o czym nalezy pamietac, zwlaszcza jak sie stoi z boku i marzy oczami wyobrazni.

      Zajmij sie raczej swoja relacja z chlopakiem, jesli uwazasz ze cos istotnego jej brakuje, chociaz za ten Wasz spokoj to wielu daloby sie pewnie pokroic.
    • paco_lopez Re: Chcę się wyzalić 06.07.12, 11:07
      z własniego doświadczenia oraz z doświadczeń forumowych wniosek jest taki, że kończenie studiów oznacza kryzys. skoro ja to przeszedłem, to ty pewnie też. głowa do góry. jakoś się to wszystko poukłada, bo nie ma wyjścia. troszkę zaklinam, ale niech ja skonam dzisiaj, jeśli moje zaklęcia mocy nie posiadają. w białej magii troszkę poszukaj. to zajmujące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja