milosc, romans

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 01:06
Kocham
Jestem kochana.
To jest trudny zwiazk.
Bez prawa do przyszlości.
Nasz romans juz dwa lata trwa.
Jest cudownie, choć wiele nas łaczy i wiele dzieli.
Jak dlugo w takim zwiazku mozna trwać .............
Pomóżcie
Jak zakończyć .......
    • bool Re: milosc, romans 27.06.04, 10:13
      prawo do przyszlosci
      wykupujesz w supermarkecie
      nie zapomnij wziac ze soba zaswiadczenia o szczepieniu
      przeciw wwwsciekliznie
      i kup stosowne perfumy
      na okolicznosc zmiany upodoban.

      ale pamietaj: milosc jest wypadkowa pragnien
      a pogotowie nie pomoze Ci w splaceniu kosztow
      Twoich watpliwosci.
      jedz i nie pytaj o droge.
      jej nie ma
      jestes Ty i Twoja milosc.
      na wieki wiekow.
      • vlad_palovnik Klecha.. 27.06.04, 11:09
        bool napisał:

        > prawo do przyszlosci
        > wykupujesz w supermarkecie

        No.
        A akt zgonu w biedronce.


        > nie zapomnij wziac ze soba zaswiadczenia o szczepieniu
        > przeciw wwwsciekliznie

        Głowę daję, że ty zapomniałeś.


        > i kup stosowne perfumy
        > na okolicznosc zmiany upodoban.
        >

        Akwizytorom dziękujemy.


        > ale pamietaj: milosc jest wypadkowa pragnien

        i wpadek.

        > a pogotowie nie pomoze Ci w splaceniu kosztow
        > Twoich watpliwosci.

        No.
        Podobnie jak PKP, nie pomoże boolowi w ocieraniu potu
        z czoła zmęczonego tfurczością literacką przez duże TFU.

        > jedz i nie pytaj o droge.
        > jej nie ma


        Bo sołtys z boolowej wsi na noc ją zwinął...


        > jestes Ty i Twoja milosc.
        > na wieki wiekow.

        O kurde, rydzyk ...?
        :D
        • bool no q...va., od PKP, to Ty sie odczep 27.06.04, 11:14
          kocham tego zelaznego smoka

          a poza tym, moj wujek tam pracuje

          i przynosi bilety do Teatru Wielkiego.

          jestes fuj.
          • Gość: krish Re: no q...va., od PKP, to Ty sie odczep IP: 62.233.233.* 27.06.04, 11:24
            sorry, że sie wtrące.
            to literówka, czy tak miało być?
            • ulkaa Do Krisha 27.06.04, 11:42
              Myslalam , ze odpowiesz na moj wczorajszy list. (Forum - beznadziejna milosc.)
              A prosilam Cie o rade na forum : "Czy znacie jakies babskie sztuczki ".
              Trudno , moze nie przeczytales.
              • Gość: krish Re: Do Krisha IP: 62.233.233.* 27.06.04, 11:56
                czasami sprawdzaj maile :)
          • vlad_palovnik Brutalu ... 27.06.04, 11:48
            bool napisał:

            > kocham tego zelaznego smoka


            Jezu ...
            Toż to ... ferrozoofilia ...
            Wszelki duch ...
            Na psa urok ...

            :D


            >
            > a poza tym, moj wujek tam pracuje
            > i przynosi bilety do Teatru Wielkiego.
            >

            ...
            gdzie pędzisz bez tchu ,
            by z pląsania chłopców w obcisłych rajtuzach nic nie uronić ... :)


            > jestes fuj.

            Ach ...
            Ty bruuuuuuutaaaaluuu ...

            :D
    • Gość: ta co zakończyła Re: milosc, romans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 08:02
      Mówi sie koniec, nie ogląda za siebie, cierpi,cierpi, cierpi -niestety jeśli
      jesteś mężatką obawiam sie że zawsze!
      Jeśli jesteś wolna a on żonaty to będzie łatwiej, zawsze kogoś spotkasz kto w
      końcu pocieszy twe rozkołatane serce.
      pozdrawiam
      p.s.a dlaczego nie dajecie sobie prawa do wspólnej przyszłości?
      • so_so ta, co zakończy;) 30.06.04, 22:08
        nawet jezeli sie jest mezatką - to wcale nie musi byc na zawsze! dzis wrocilam
        z parodniowego spotkania z nim. Pierwszy raz tak dlugo, razem non stop no i
        coż..rozczarowal mnie. Tęskniłam do męza. Juz nigdy więcej tego nie zrobię, nie
        życzę sobie być 'drugą'..!!! damn it, czyli, tak naprawde, w rzeczywistosci -
        obywatelem drugiej kategorii, o ktorym nikt nie wie, w którego obecnosci nie
        rozmawia sie przez telefon tylko wychodzi, nawet płyty, które mu przegralam, to
        skopiowal na inne, zeby żona sie nie domyslila - k_ur_wa, jakie to ŻAŁoSne. To
        był błąd, wtopa, zaćma, ale d-o-t-a-r-ł-o. Lepiej późno niz wcale:'(
        PRZEPRASZAM zdradzone żony:(
    • cossa Re: milosc, romans 30.06.04, 22:14
      albo samej
      i wyjsc z tego z godnoscia
      albo czas i okolicznosci to za Ciebie zalatwia
      ale wynik moze byc rozny..

      pozdr.cossa

      Gość portalu: Agatka napisał(a):

      > Jak zakończyć .......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja