Anomalny facet?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 07:42
Hmmm...mój facet jest anomalny czy też facet mojej koleżanki?Wczoraj
powiedziała mi, że oni jeszcze nie współżyli, gdyż on tego nie chce , wolałby
po slubie.Ja już rozsadza napięcie seksualne, tym bardziej, ze zanim go
poznała wcale nie była taką świętą.Kocha go jednak i zrobiłaby dla niego
wszystko...małżenić się będą dopiero w przyszłym roku, także ma kobieta przed
sobą jeszcze długi czas abstynencji. Może on ją sprawdza?Co o tym sądzicie?
    • Gość: sueno Re: Anomalny facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 09:39
      > Wczoraj
      > powiedziała mi, że oni jeszcze nie współżyli, gdyż on tego nie chce , wolałby
      > po slubie.

      Prawdopodobnie facet ma coś do ukrycia i za fasadą świętości chce to skryć.
      Gdy będzie po ślubie, wyjdzie na jaw, ale przecież będzie już za późno.

      To Twój facet jest normalny.
      • nom73 Re: Anomalny facet? 27.06.04, 10:47
        Gość portalu: sueno napisał(a):

        > Prawdopodobnie facet ma coś do ukrycia i za fasadą świętości chce to skryć.
        > Gdy będzie po ślubie, wyjdzie na jaw, ale przecież będzie już za późno.

        A jak sytuacja jest odwrotna, to znaczy po wielu miesiącach spotykania się
        dziewczyna nie chce się kochać, odkłada to na po ślubie. Też ma coś do ukrycia?
        • Gość: sueno Re: Anomalny facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:43
          raczej nie. boi sie porzucenia przed slubem.
          • nom73 Re: Anomalny facet? 27.06.04, 15:07
            Gość portalu: sueno napisał(a):

            > raczej nie. boi sie porzucenia przed slubem.

            A jaka jest różnica kiedy zostanie porzucona, przed czy po ślubie?
            • Gość: sueno Re: Anomalny facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 15:14
              zadajesz retoryczne pytania, ale odpowiem Ci:

              łatwiej jest porzucić przed ślubem, niż po ślubie:)
              • nom73 Re: Anomalny facet? 27.06.04, 15:22
                Gość portalu: sueno napisał(a):

                > zadajesz retoryczne pytania, ale odpowiem Ci:
                Dlaczego retoryczne, nigdy nie byłem żonaty. ;-)

                > łatwiej jest porzucić przed ślubem, niż po ślubie:)
                A to dlatego, że złożyło się przysięgę małżeńską i lepiej tkwić w beznadziejnym
                związku niż porzucić to, żeby być szczęśliwym z kim innym? Przecież ślub tak
                naprawdę nic nie powinien zmieniać, no chyba, że się mylę. :-)



                • Gość: sueno Re: Anomalny facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 15:45
                  nom73 napisał:

                  > Dlaczego retoryczne, nigdy nie byłem żonaty. ;-)

                  Żeby wiedzieć, że cyjanek truje, nie trzeba go próbować...

                  > > łatwiej jest porzucić przed ślubem, niż po ślubie:)
                  > A to dlatego, że złożyło się przysięgę małżeńską i lepiej tkwić w
                  beznadziejnym
                  > związku niż porzucić to, żeby być szczęśliwym z kim innym? Przecież ślub tak
                  > naprawdę nic nie powinien zmieniać, no chyba, że się mylę. :-)

                  Nie mylisz się, ale powiedz to tym co tak robią....
                  • nom73 Re: Anomalny facet? 27.06.04, 15:50
                    Gość portalu: sueno napisał(a):

                    > Żeby wiedzieć, że cyjanek truje, nie trzeba go próbować...

                    Aż tak źle jest w małżeństwie? ;-)
    • bool kpisz, czy o rade pytasz? 27.06.04, 09:44
      1. facet, ktory nie chce wspolzyc z kobieta, ktora kocha?
      2. kochajaca kobieta, tolerujaca taki stan rzeczy.

      sluchaj, bylem wczoraj na Monte Everescie - w marzeniach.
      zazwyczaj wole piwo na Gubalowce - bo bezpieczniej i wygodniej.
    • Gość: krish Re: Anomalny facet? IP: 62.233.233.* 27.06.04, 09:54
      a może on chory ???

      Mlekodajna, piękna, zdrowa,
      Żyła kiedyś zwykła krowa.
      Z przodu żarła trawę z sieczką,
      A z tyłu dawała mleczko.
      Dawała je w zimie, w lecie,
      Uwielbiali krowę kmiecie.
      Prawie hołd składali krowie,
      Aż jej przewrócili w głowie.
      Uwierzyła że jest święta
      I zrobiła się nadęta,
      Okrąglejsza od balona,
      I jakaś taka natchniona...
      Poszedł ją wydoić Wicek,
      A krowa w krzyk: - Won od cycek!
      W ziemię bij przede mną głową,
      Jestem bowiem świętą krową!
      Przyjechał krówski pan likarz,
      - Co ty tak - powiada - brykasz?
      Krowa, nie speszona wcale,
      - Odejdź - mówi - konowale,
      Właśnie czuję, że powoli
      Dostaję już aureoli!
      - Nieraz - rzekł lekarz - przy wzdęciu
      Szajba odbija bydlęciu,
      Nie bierz żeż, durny bawole,
      Tej szajby za aureolę,
      I posłuchaj mojej rady -
      Zrób ze dwa lub trzy przysiady,
      Bo cię te gazy uśmiercą!
      - Milcz - krowa na to - bluźnierco!
      Nie chciała słuchać dyrektyw,
      Bluzgała stekiem inwektyw,
      Aż doktor, co nie miał czasu,
      Zasunął jej szprycę z kwasu,
      Poczem schował się w lucernie,
      A ta krowa jak nie świernie!
      (czyli jak nie zaświergoli)
      I brzuch jej opadł powoli,
      Znów zrobiła się zwyczajna,
      Grzeczna, i w ogóle fajna...
      Wniosek: żadne dyrektywy,
      Nie zastąpią lewatywy!

      • bool Ty, poeto 27.06.04, 10:03
        a co myslisz o krowkach z wisniowka?
        bo mnie sie wydaje, ze wtedy juz zadna lokomotywa nie bedzie potrzebna.
        • Gość: krish Re: Ty, poeto IP: 62.233.233.* 27.06.04, 10:12
          ???? nie jarzę.

          to nie ja to waligórski.
          a myśle że taka nadmierna świętość do dobrze nie wróży.
          bo normalne to nie jest.
          ale może staroświecki jestem. nie nadążam za postępem.
          • bool jak nie jestes Z(Waligorski) 27.06.04, 10:19
            to niekoniecznie musisz jarzyc.
            od tego jest w koncu elektrownia.
            co do panienki to sie zgadzamy
            ja tez wole Swieta Lipke, niz Swieta Cipke

            ale mysle sobie, ze
            krowka na plocie, to jest to.

            popatrz:

            na plocie siedza sobie krowa, kon i byk.

            byk odzywa sie do krowy:
            - stara, zwalilbym Cie!

            na to krowa:
            - konia se zwal.
    • vlad_palovnik Re: Anomalny facet? 27.06.04, 10:40
      Gość portalu: Susan napisał(a):

      > Może on ją sprawdza?Co o tym sądzicie?

      Nic nie sprawdza.
      Jeśli nie posuwa swej dziewczyny, to w grę wchodzą dwie opcje:

      a - jeśli ma garnitur od Bossa, krawat od Armaniego,
      perfumę od Kenzzo, to jest gej.

      b - jeśli w.w fantów nie ma, to jest zwykły pedał /czesc komandos :)/

      -----------------------------------------------------------------
      Bo czasami tak sie zdarza, że koń kopnie gospodarza,
      choć i bywa, gdzieś na błoniach, iż gospodarz walnie konia ...
      -----------------------------------------------------------------

      • Gość: krish Re: Anomalny facet? IP: 62.233.233.* 27.06.04, 11:46
        może co w tym jest. może należałoby wyrzucić "om" z tytułu wątku...
      • malvvina Re: Anomalny facet? 28.06.04, 23:34

        o cholera ! moj ma ! i jak ja moglam do dzis sie nie skapnac !!!!



        a - jeśli ma garnitur od Bossa, krawat od Armaniego,
        > perfumę od Kenzzo, to jest gej.
        >
        >
    • witch-witch Re: Anomalny facet? 27.06.04, 12:04
      Moim zdaniem ma jakies abnormalne sklonnosci albo homosexualne albo licho wie
      jeszzce jakie. Robic cyrk z takich blachych problemow w dzisiejszych czasach?
      Albo jak czarnycharakter, ma zwykle malego kutasa tzn 8-10 cm i sie wstydzi.
    • cossa Re: Anomalny facet? 27.06.04, 14:22
      a jaki podaje powod?

      pozdr.cossa
    • kwieto Re: Anomalny facet? 27.06.04, 16:45
      Powiem Ci, ze chlopak Twojej kolezanki z pewnoscia nie jest normalny.
      Gdyby sie z nia kochal, do tego przelecial Ciebie, przyszla drozbe w miedzyczasie romansujac z
      waszymi wspolnymi kolezankami, bylby jak najbardziej normalny, a tak... zaprowadzcie go do lekarza.
      • Gość: white Re: Anomalny facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 16:59
        Każde skrajności są nienormalne.
        • vlad_palovnik Re: Anomalny facet? 27.06.04, 18:11
          Gość portalu: white napisał(a):

          > Każde skrajności są nienormalne.

          Nienormalność to twoje drugie imie ... :D
          • Gość: white uwielbiasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 18:42
            uwielbiasz walczyć z wyimaginowanym wrogiem...
            Uważaj, już dostałeś zadyszki...
            • vlad_palovnik :D 27.06.04, 19:30
              :D
              :D
              :D
    • procesor Re: Anomalny facet? 27.06.04, 21:21
      Najlepsze pytanie zadała Cossa.

      Spytała jaki ten wstrzemięźliwy facet podaje powód. Bo czekanie z tym do ślubu
      nie jest samo w sobie powodem. Jest tylko wyznaczeniem terminu.

      Pytania jakie sie jeszcze nasuwają:

      czy on unika w ogóle bliskości?
      czy był w związkach z innymi kobnietami?
      czy jest religijny - czy powaznie traktuje swoje przekonania religijne?
      czy widać że jest to (brak seksu) dla niego wyrzeczeniem -np. z powodu wiary -
      czy tez w ogóle tą sfera zycia sie nie interesuje?

      Bez takiej wiedzy trudno okreslic czy to gej czy ma taki mały temperament czy
      tak poważnie traktuje przykazania..
      • jmx Re: Anomalny facet? 28.06.04, 01:12

        I dodając do tego co już napisałaś (to co ja chciałam :-)), autorka
        napisała "wolałby poczekać" nie, że kategorycznie odmawia. Słówko "wolałby"
        jednak chyba dopuszcza możliwość zmiany postanowienia.
        • Gość: Susan Re: Anomalny facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 11:07
          Z tego co wiem, on chyba kiedyś chciał być księdzem. To chyba wszystko
          wyjaśnia. Tylko ..podziwiam, naprawdę powdziwiam tego faceta!Moja koleżanka
          jest bardzo atrakcyjną kobietą ( 175 cm wzrostu, kasztanowe włosy, ciemna
          karnacja , zielone oczy)
          • Gość: megi Re: Anomalny facet? IP: *.wro-com.net 28.06.04, 12:18
            Czy każdy kto odbiega od standardu musi być od razu anormalny??
            Kwestia wiary wiele wyjaśnia - być może człowiek po prostu żyje zgodnie z tym,
            w co wierzy. Tak, to jest faktycznie nienormalne ;)
            • psychoguru Powazne sprawy na tle 29.06.04, 08:31
              Gość portalu: megi napisał(a):

              > Czy każdy kto odbiega od standardu musi być od razu anormalny??
              > Kwestia wiary wiele wyjaśnia - być może człowiek po prostu żyje zgodnie z
              > tym, w co wierzy. Tak, to jest faktycznie nienormalne ;)

              Masz jak najbardziej racje. Ale pojawiaja sie tu rozne ALE ktore nalezaloby
              bardzo dokladnie rozwazyc, sprawa seksu jest tylko swiatelkiem ostrzegawczym.
              Szczegolnie jezeli facet chcial byc kiedys xiencem.

              Pytania:

              - dlaczego przestalo mu sie chciec byc xiencem i na jakim etapie?

              - jaki jest poziom jego religijnosci?

              - czy oprocz seksu stosuje sie do innych nakazow religijnych? Regularnie?

              - czy ma ustalone zwyczaje, reguly religijne lub inne? Sztywna osobowosc?

              - jaki jest poziom zgodnosci pogladow partnerow? W sprawach religii?


              Sprawa jest powazna gdy

              a) jedna strona jest bardzo religijna a druga strona uwaza ze to bzdury i hokus-
              pokus. Rozdzwiek pogladow jest wtedy tak silny ze bedzie prowadzil do
              konfliktow.

              b) facetowi "zostal" z religijnosci w poprzednim wcieleniu wlasnie tylko
              stosunek do seksu. Wtedy z seksem jest zwiazane poczucie winy. I to tez moze
              prowadzic do narzucania dziwnych regul co doprowadzi do konfliktow. Na przyklad
              seks tylko po rzeszowsku, w piatek nie wolno, tylko metody naturalne itd. Wtedy
              bylaby wskazana terapia.

              Ta kobieta powinna z nim to wszystko szczegolowo wyjasnic. Nie wolno tego
              ukrywac pod hmm, wirtualna sutanna.
              • Gość: megi Re: Powazne sprawy na tle IP: *.wro-com.net 30.06.04, 14:54
                oczywiście, jak zwykle na tym forum dywaguje się o sprawie, którą zna się
                powierzchownie i do tego z trzeciej ręki. być może człowiek ma jakiś problem -
                wszystko jest możliwe
                chciałam tylko zaprotestować przeciwko automatycznemu myśleniu - ktoś nie
                zachowuje się jak tzw. większość, więc pewnie coś ukrywa i jest nienormalny.
                bzdura. tym bardziej, że ta "większość" żyje często w zakłamaniu
    • j_ar Re: Anomalny facet? 29.06.04, 12:44
      to piekne, ze taki swiatobliwy maz sie znalazl, ale dlaczego nie chce zrozumiec
      potrzeb kogos z kim chce sie zenic? czy tylko on ma tutaj prawo do czegos?
      • procesor Re: Anomalny facet? 29.06.04, 13:14
        j_ar napisał:
        > to piekne, ze taki swiatobliwy maz sie znalazl, ale dlaczego nie chce
        > zrozumiec potrzeb kogos z kim chce sie zenic? czy tylko on ma tutaj prawo do
        czegos?


        Taaaa.. myślisz że ona powinna zaządać jak to sie kiedys mówiło "dowodu
        miłości"??
        ;P
        • j_ar Re: Anomalny facet? 30.06.04, 08:21
          az tak daleko bym sie nie posuwal z tymi dowodami milosci, wystarczy zwykly
          dowod... mozliwosci :)
    • Gość: wiu Re: Anomalny facet? IP: *.saska.krakow.pl 30.06.04, 10:34
      Susan,

      czy twoja koleżanka mimo jego słów czuje się ... pożądana? Czy on ją przytula,
      głaszcze, całuje? Czy daje jej odczuć, że jest dla niego atrakcyjna fizycznie?
      Czy on ją pociąga? Czy ona jest w stanie tak naprawdę szczerze powiedzieć, że
      jest im dobrze ze sobą? Jeżeli tak, to wszystko powinno być w porządku.

      Co on jeszcze mówi o powodach swojej wstrzemięźliwości? A może to ona jest
      zbytnio napastliwa? Facet też człowiek. I nigdzie nie jest powiedziane, że
      TRZEBA współżyć przed ślubem. Dla każdej pary jest inny moment. Może dla nich
      ten moment jeszcze nie nadszedł?
    • ouk Re: Anomalny facet? 30.06.04, 10:36
      co za wyuzdana lubiezna erotomanka nimfomanka, a fe. Niegodna tego świętego
      Antoniego czy jak mu tam, przyslij ją do mnie to jej ulżę i rozgrzeszę a jemu
      oszczedze ognia piekielnego.
      Taki będę altruista filantrop :-)
      • twoja_cholera Re: Anomalny facet? 30.06.04, 12:42
        ja Ci zaraz ulże, ja Ci zaraz zabawię się w filantropa, do pracy i to już na
        rodzine zarabiać a jak juz wrócisz do domu to ja Ci dopiero pokarzę altruizm:-)
        • ouk mój ci łon ??? 30.06.04, 14:17
          Wielce Szanowna Cholero, nie wiem czymże się Tobie naraziłem i skąd takie
          uderzające podobieństwo me do twego starego, jednak racz w mądrości swej
          zauważyć, że altruizm i filantropia to w rzeczy samej nie żadna tam bezecna
          pozycja seksualna, a jedynie szlachetna postawa obywatelska, szacunku i
          nasladowania godna.
          A teraz zaś zagłebiam siem w prace aby Polska rosła w siłe i ludziom siem zyło
          dostatniej
          • twoja_cholera Re: mój ci łon ??? 30.06.04, 15:12
            bom wiedzma,
            bom sama uwiedziona na altruizm i filantropie ( tylko wtedy mówiłeś że to nowe
            techniki miłosne)
            i nie radzę powtarzać bo przez cały tydzień będziej jadł flaczki i buraczki na
            przemian :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja